Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla zapytania: szkoda całkowita Serwis
Wiadomość
  Widzieliscie?
Szkoda, że w Polsce działa zasada "Polak potrafi".
Dzięki temu mamy dwa serwisy w któych rejestruje się zgubione książki. Dwa
całkowicie niekompatybilne serwisy! www.bookcrossing.com i www.bookcrossing.pl
Twórcy bc.pl uważają się za pionierów i chcą stworzyć coś lepszego niż bc.com.
Dzięki takiemu myśleniu rejestracja książki w necie trwa zamiast 3 minut ok 8,
bo trzeba dwa razy, na dwóch stronach wpisywać dane książki.
Paranoja :(
 
  wyscigi
wyscigi
> Papie, jeździłem Corollą 1.4 VVTi, ale hatchbackiem - i jak na tę pojemność, zb
> ierał sie całkiem nieźle.

A ja wczoraj (w wawie) "scigalem sie" z panem w corolli combi. Nie wiem jaki
miala silnik? Jakie sa silniki w corollach kombi z kratka? ;-)

enyłej, Ruszylem na czerniakowskiej ze swiatel przy chelmskiej w strone
wilanowa. Poniewaz wczesniej widzialem, ze pan z corolli miacha sie po pasach
jak poparzony to nieco go sprowokowalem, wykozystujac krotki acz efektowny
pierwszy bieg. I tak na nazdym biegu do 6,5 tys obrotow. On tez. Przy
idzikowskiego mieslismy juz 150 km/h (i wtedy wyprzedzil mnie Mejson ;) i
musialem skrecic w prawo. Ale zmierzam do czegos innego. Pisal juz o tym
Szerlok. Gdzie sie podzialy te postepy technologiczne z ostatnich 15 lat?????
Corolla miala silnik 1,4 lub 1,6. Nie wiem co to VVTi itp. Moj to 1,6 16V z
dwoma walkami zasilany gaznikiem. Ma 215kkm jest w dobrym stanie acz kolwiek
nigdy go nie oszczedzalem. Jesli on mial 1,4 to i tak byl na pokladzie sam. Ja
jechalem z matka, bratem i 50kg zakupow. Wiec pytam - Gdzie jest ten postep i
przelomowe technologie? Odnosze wrazenie, ze wszystkie modyfikacje poczynione
w silnikach zmierzaja tylko do calkowitego uzaleznienia nas od serwisow i
asistance wszelakiej masci.

szkoda
  zeskanowany katalog 11- ma ktoś ?
także całkowicie zgadzam się ze słowami sister52

tylko szkoda, że Emilia nie respektuje pewnych zasad, które obowiązują na tym
forum
z drugiej strony to sposób wypowiedzi Emilii pozostawia wiele do życzenia

a na koniec wydaje mi się jak obserwuję zachowania Emilii na forum z tym
podawaniem linków, ze jest to chyba chęć "zabłyśnięcia", reklamy serwisu

Pozdrawiam,
Krysia
  REAKCJA REDAKCJI /gazety plock/
REAKCJA REDAKCJI /gazety plock/
Szanowny Panie
Dział krajowy Gazety przesłał mi Pa skiego maila ze skargą na płocką
redakcję.
Rozumiem w pełni Pa
ską irytację brakiem informacji dotyczących Ciechanowa w plockim wydaniu GW.
Od
kwietnia niestety
nie mamy już korespondenta w Ciechanowie. To efekt restrukturyzacji, która
dotknęła całą firmę.
Lokalne wydanie Gazety skupia się więc niemal wyłącznie na sprawach głównego
miasta regionu, czyli
Płocka. Taki model obowiązuje zresztą we wszystkich dodatkach lokalnych
Gazety
(redakcja krakowska
pisze o wyłącznie o Krakowie, wrocławska o Wrocławiu, kielecka o Kielcach
itd.). Informacje z
innych, mniejszych miast pojawiają się tylko wtedy, gdy dochodzi tam do
naprawdę istotnego
wydarzenia. Zmiana nazwy z GW-Mazowsze na GW-Płock nie oznacza więc wcale
całkowitej rezygnacji z
tematyki dotyczącej Ciechanowa czy Ostrołęki. Jeśli tylko wydarzy się tam coś
ważnego - zapewniam -
napiszemy o tym. Codziennego serwisu poświęconego Pa skiemu miastu niestety
nie
jesteśmy w stanie
zapewnić.
Pełnię obowiązki redaktora naczelnego GW Płock od czerwca, zmiany o których
piszę dokonały się
wcześniej. Niemniej jednak proszę przyjąć gorące przeprosiny za brak
poinformowania o nowej
*polityce redakcyjnej".

z lekka usatysfakcjonowany pozwalam sobie upublicznić fragment tekstu
P.Redaktora, szkoda ,że słowa przeprosin nie ukazały się w Gazecie... ale co
sie odwlecze..pozdrawiam i dziękuję za reakcję
 
  Poseł Zawisza żył w "półcelibacie"
Poseł Zawisza żył w "półcelibacie"
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34314,3565895.html
> Na studiach Zawisza walczył z pacyfistami i z długowłosymi, co spodobało
> się ojcu Rydzykowi. Bogu zapewne spodobało się to, że poseł Zawisza jako
> młodzieniec żył w "półcelibacie". I tylko Bóg i poseł Zawisza
> (może jeszcze ojciec Rydzyk) wiedzą, co to jest.
____________________________________________________________

Cóż za wspaniały wzór do naśladowania! Tylko cóż to znaczy "półcelibat"? Czy
to obligatoryjne dla członków PiS? Szkoda, że nie wprowadzili w partii
całkowitego celibatu, ale przynajmniej przewodniczący takowego przestrzega.
  Nowy serwis wiadomosci.gazeta.pl
Zmiana portalu serwis wiadomosci.gazeta.pl jest calkowicie idiotyczna i ma na
celu zakamuflowanie istotnych dla czytelnika wiadomosci ktore byly natychmiast
widoczne w starym systemie. Jakis debil zeby zrobic duza kase zmarnowal wiele
godzin na bezproduktywnym dzialaniu. Szkoda bo stary portal uzywalem do
szybkiego zwerifikowania wiadomosci ze swiata a teraz musze tracic godzine lub
wiecej zeby dowiedziec sie to samo co poprzednio zajmowalo mi kilka minut.
Ten nowy portal jest tak samo zagmatwany i bezsensu dla normalnego czytelnika
jak kazdy amerykanski wiec po jakiego wala mam tracic czas na Wasze
plagitorskie wypociny.

Z uszanowaniem,

Byly wierny czytelnik

P.S. Tego kto to wymyslil nich szlag trafi, piepszony zlodziej nowator.
  Naprawili auto na amen
Nie tak dawno (maj - czerwiec) jakiś gościu z Warszawy oddał swoją Alfę Romeo
do serwisu Fiata (juz nie pamiętam, czy to RESMA czy RESCOR). Próby w terenie
wykazały usterkę układu hamulcowego - serwisant na Obrońców Tobruku przywalił w
tył drugiego auta powodując szkodę całkowitą przez dokumentną kasację przodu.
Strach w Olsztynie oddać auto do serwisu ...
  CENZURA w GAZECIE PŁOCK?
Gość portalu: ja napisał(a):

> Reksie, daj sobie spokój
Szanowny Panie
Dział krajowy Gazety przesłał mi Pa skiego maila ze skargą na płocką redakcję.
Rozumiem w pełni Pa
ską irytację brakiem informacji dotyczących Ciechanowa w plockim wydaniu GW. Od
kwietnia niestety
nie mamy już korespondenta w Ciechanowie. To efekt restrukturyzacji, która
dotknęła całą firmę.
Lokalne wydanie Gazety skupia się więc niemal wyłącznie na sprawach głównego
miasta regionu, czyli
Płocka. Taki model obowiązuje zresztą we wszystkich dodatkach lokalnych Gazety
(redakcja krakowska
pisze o wyłącznie o Krakowie, wrocławska o Wrocławiu, kielecka o Kielcach
itd.). Informacje z
innych, mniejszych miast pojawiają się tylko wtedy, gdy dochodzi tam do
naprawdę istotnego
wydarzenia. Zmiana nazwy z GW-Mazowsze na GW-Płock nie oznacza więc wcale
całkowitej rezygnacji z
tematyki dotyczącej Ciechanowa czy Ostrołęki. Jeśli tylko wydarzy się tam coś
ważnego - zapewniam -
napiszemy o tym. Codziennego serwisu poświęconego Pa skiemu miastu niestety nie
jesteśmy w stanie
zapewnić.
Pełnię obowiązki redaktora naczelnego GW Płock od czerwca, zmiany o których
piszę dokonały się
wcześniej. Niemniej jednak proszę przyjąć gorące przeprosiny za brak
poinformowania o nowej
*polityce redakcyjnej".
z lekka usatysfakcjonowany pozwalam sobie upublicznić fragment tekstu
P.Redaktora, szkoda ,że słowa przeprosin nie ukazały się w Gazecie... ale co
sie odwlecze..pozdrawiam i dziękuję za reakcję
  NOWY REKORD
Pozwolę sobie przedstawić moje uwagi do Zarzadu:
1.Ciągle słaba muzyka w paśmie do 18,mało przebojów,niepotrzebne wstawki z
popołudniowej rąbanki,"odgrzewane " hity z lat 50,których juz najstarsi
radomianie nie pamietaja,slabo przygotowani improwizujacy prezenterzy
2.Dlaczego w tak małym stopniu wykorzystuje sie na antenie /do 18/ sprawdzone
nazwiska:Rokita,Rabenda,Olszewski,Palczewski.Pozytywnie prezentuje sie
Siejek,natomiast Banasiak to jakies nieporozumienie-wszyscy w/w wymienieni o
trzy klasy lepsi
2.Muzyka noca zupelnie dobra,chociaz coraz częsciej zaklocana
popołudniowa "rąbanką" i calkowite nieporozumienie,to odzywajacy sie w tym
pasmie niby prezenterzy-ludzie nie katujcie nas!
4.Slynne studio S2-dla mnie nie do strawienia.Czy oceniacie,że wsrod mlodziezy
slucha sie tylko tego,czy nikt nie moze pomyslec,aby to pasmo takze troche
zroznicowac,zlagodzic spokojniejsza muzyka i obyczajami.Co stanie sie z tym
pasmem jak juz wszyscy wszystkich pozdrowia,wysla wszystkie SMS-y,znudza sie
nowa zabawka.Kto tam zostanie?
5.Wieczorne niby serwisy-zenujace,az tak nisko oceniacie poziom sluchaczy?
6.Nie ma sobotniej audycji "stol bez kantow" i szkoda,bo w tym gatunku nie ma
praktycznie nic i nie moge zrozumiec dlaczego.
7.Dziwi mnie skad mozna wziac kase na tak drogie radio z taka armia ludzi.
Dobrze,ze tu mozna sie wypowiedziec,bo strona rekordu od dwoch miesiecy jest
niema.
  NOWY REKORD
problema napisała:

> Pozwolę sobie przedstawić moje uwagi do Zarzadu:
> 1.Ciągle słaba muzyka w paśmie do 18,mało przebojów,niepotrzebne wstawki z
> popołudniowej rąbanki,"odgrzewane " hity z lat 50,których juz najstarsi
> radomianie nie pamietaja,slabo przygotowani improwizujacy prezenterzy
> 2.Dlaczego w tak małym stopniu wykorzystuje sie na antenie /do 18/ sprawdzone
> nazwiska:Rokita,Rabenda,Olszewski,Palczewski.Pozytywnie prezentuje sie
> Siejek,natomiast Banasiak to jakies nieporozumienie-wszyscy w/w wymienieni o
> trzy klasy lepsi
> 2.Muzyka noca zupelnie dobra,chociaz coraz częsciej zaklocana
> popołudniowa "rąbanką" i calkowite nieporozumienie,to odzywajacy sie w tym
> pasmie niby prezenterzy-ludzie nie katujcie nas!
> 4.Slynne studio S2-dla mnie nie do strawienia.Czy oceniacie,że wsrod
mlodziezy
> slucha sie tylko tego,czy nikt nie moze pomyslec,aby to pasmo takze troche
> zroznicowac,zlagodzic spokojniejsza muzyka i obyczajami.Co stanie sie z tym
> pasmem jak juz wszyscy wszystkich pozdrowia,wysla wszystkie SMS-y,znudza sie
> nowa zabawka.Kto tam zostanie?
> 5.Wieczorne niby serwisy-zenujace,az tak nisko oceniacie poziom sluchaczy?
> 6.Nie ma sobotniej audycji "stol bez kantow" i szkoda,bo w tym gatunku nie ma
> praktycznie nic i nie moge zrozumiec dlaczego.
> 7.Dziwi mnie skad mozna wziac kase na tak drogie radio z taka armia ludzi.
> Dobrze,ze tu mozna sie wypowiedziec,bo strona rekordu od dwoch miesiecy jest
> niema.
Gratuluje rzeczowej i bardzo trafnej oceny,mysle dokladnie tak samo.Ale czy
ktos z rekordu to czyta?
  Vip Auto Konstancin - omijać z daleka!
Po kolejnej reklamacji związanej z "fachową" naprawą mojego samochodu poprosiłem
pracownika serwisu o kontakt z przełożonym mając nadzieję na poważną rozmowę i
propozycję rozwiązania mojego problemu. Wówczas zostałem skierowany do Pana
Dyrektora w VIP AUTO (szkoda że nazwiska nie pamiętam). Tu dopiero nastąpił
całkowity zwrot akcji. Wcześniej, pracownik serwisu, mimo że dwukrotnie nie był
w stanie usunąć usterki (fizycznie to pewnie nie on tylko mechanik)to wykazywał
chociaż wolę współpracy i w bardzo miły i kulturalny sposób starał się mnie
przekonać że robi wszystko co w jego mocy żeby mi pomóc. PAN Dyrektor
Autoryzowanej Stacji Obsługi Saab VIP AUTO no to już co innego - ten nie miał
nawet pojęcia o czym mówimy, a przyłapany na braku podstawowej wiedzy z zakresu
budowy auta stał się nie miły i grubiański (nawet inny pracownik tego serwisu
poproszony o obecność podczas rozmowy też kręcił głową ze zdziwienia słuchając
swojego dyrektora). Pan Dyrektor doświadczeń w rozmowach z klientami i technice
motoryzacyjnej nabierał zapewne na bazarze warzywnym. Tylko pogratulować GM
takiej stacji obsługi. Grunt to kompetentni przedstawiciele marki.
Od tamtej pory jeżdżę na drugi koniec Warszawy, do innego serwisu Saaba też na
"V" (nie chodzi o reklamę)i okazało się, że Saab przestał się ciągle psuć.
Przypadek?
  Kasacja samochodu a wypłata odszkodowania
Dzięki za odpowiedzi.
Nie wiem co wypisał rzeczoznawca z ramienia PZU w "ocenie technicznej" mojego
pojazdu, bo przyjechał do serwisu, gdy mnie tam nie było i nie raczył zostawić
mi chociaż kopii. Oczywiście nie zgodzę się z jego opinią szkody całkowitej i
chcę powołać rzeczoznawcę "niezależnego", np. z PZMOTu. Tylko teraz co na to
PZU? Przecież oni nie zgodzą się z opinią mojego rzeczoznawcy jeżeli ten nie
orzeknie szkody całkowitej...
Za wszelką pomoc, podzielenie się swoim doświadczeniem będę bardzo wdzięczny.
  Szkoda całkowita
W moim przypadku pojęcie szkody całkowitej uważam, że jest bezzasadne.
Uszkodzeniu (zderzenie czołowe) uległ przód samochodu: maska, szyba, błotnik
lewy, pas przedni, reflektory przednie, poduszki powietrzne. TU sklasyfikowało
naprawę jako ekonomicznie nieuzasadnioną, czyli szkodę całkowitą. Określili
wartość rynkową samochodu i wycenili tzw pozostałość. Wyszło na to, że wysokość
odszkodowania wynosi 52% wartości rynkowej samochodu. I gdzie tu jest szkoda
całkowita???????
Magiczne 70% i szkoda całkowita ma sens tylko wtedy, gdy rzeczywisty koszt
naprawy jest wyższy niż 70% wartości samochodu, czy wartość wraka jest
niewielka ( u mnie wychodzi 48% wartosci rynkowej). Wartość odszkodowania
pokrywać więc będzie 60% kosztu naprawy w serwisie.
Samochód jest nowy, na gwarancji (11 m-cy użytkowania). Owszem, można by go
naprawić taniej -poza serwisem, ale tracę gwarancję i używam zamienników -
niektórych nowych, a może niektórych części np. z kradzionych na części
samochodów.
Ale cóż. Widocznie TU popierają taką praktykę.
  Szkoda całkowita
Ja ciągle czekam na oględziny.
Bea, kiedyś miałam wypadek, samochód miał rok. Nie było mowy o szkodzie
całkowitej, ale naprawa kosztowała 10 tys. Uszkodzony przód auta tak jak u
Ciebie, bez szyby i poduszek. Wstawiłam go do autoryzowanego serwisu i
wszystkie uszkodzone części wymienili na nowe. Z OC sprawcy.
Z tego co piszesz ubezpieczyciel może różnie określać szkodę całkowitą.
  Szkoda całkowita
Wypadek był 25-go listopada. PZU obejrzało samochód 30-go i nie powiadomiło
mnie o tym. Na moje pytanie jak sprawdzili czy radio nie jest uszkodzone, skoro
ja mam panel, nikt nie umiał mi odpowiedzieć. W ogóle tam nie ma z kim
rozmawiać. Pani przez telefon mogła mnie tylko powiadomić (to ja zadzwoniłam do
nich, dziś mijał termin 7 dni), że jest już kalkulacja szkody i muszę się po
nią zgłosić osobiście. Tak jak przypuszczałam orzeczona jest szkoda całkowita.
Z kolei pan, który podał mi wycenę oględzin też nie znał żadnych szczegółów. Po
konkretny opis kalkulacji muszę pojechać do nich jeszcze raz, bo pani, która
pobiera pieniądze za ksero pracuje do 15.00 (strona kosztuje 50 gr). Oczywiście
zaniżyli wartość samochodu o prawie 4 tys. Koszt parkingu PZU opłaci do
następnego dnia po oględzinach. I tu jest pierwsza moja wątpliwość. Na czyj
koszt auto stoi teraz w serwisie? I na czyj będzie stało dopóki sprawa nie
znajdzie finału? Następny dylemat: pozostałość wyliczyli na 10 tys. Czy to
oznacza, że mam teraz szukać kogoś, kto to ode mnie kupi za taką kwotę? A jeśli
nie znajdę?

Bardzo Was proszę raz jeszcze...
  PZU-jak wylicza szkodę
> Czy napisali Ci, ze wg nich samochod jest do zlomowania czy do naprawy?

kolego, nie rozumiesz podstawowych pojęć. Szkoda całkowita jest wtedy gdy
naprawa pojazdu jest EKONOMICZNIE nieopłacalna, a nie wtedy gdy samochód
wysłano do huty na konserwy. W przypadku AC koszt takiej naprawy przeliczany
jest wg cen i kosztów naprawy w autoryzowanym serwisie. Wtedy wartość
odszkodowania jest różnicą pomiędzy wartością pojazdu przed szkodą a wartością
tzw. pozostałości (czyli auta w stanie uszkodzonym).

Nie wiem jak mocno rozbite jest auto ale pozostałości z matiza w granicach 10
tysięcy to raczej sporo, rozejrzyj się, za ile firmy zajmujące się tym odkupią
od Ciebie wrak i napisz pismo przytaczając przykłądy z prośbą o pomoc w
znalezieniu chętnego na kwotę którą Ci wyliczyli. To powinno pomóc
Wtedy może wystarczy i na naprawę i jeszcze parę złotych zostanie
  OPZZ świętuje 20-lecie istnienia

Najbardziej to powinniśmy wstydzić się MY - wyborcy, pracownicy itd.
Pan przewodniczący sam nie ustapi.
A jak wyglada uczestnictwo społeczeństwa w słusznej sprawie? Mamy przykład w
linku poniżej, a nawe choćby w 'aktywności' członków naszej sp-ni Skarpa w
Toeuniu i nie tylko zresztą.
Szkoda gadac. Całkowita znieczulica.
Skad znajdują się chetni na płaceenie skladek ZA NIC?

a tu - brawo gorzowianie:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2576019.html
  Krok po kroku z garbem - rozmowa z prezydentem ...
Gość portalu: xxc napisał(a):

> Zyj i daj żyć
> innym. Niestety nieda sie pogodzić normalnego funkcjonowania w domu w którego
> poblizu znajduje sie np. 20 piwiarni. Istniej pojęcie masy krytycznej w tym
> akurat przypadku została ona całkowicie przekroczona. Niestety w naszym kraju
> nagromadzenie w jednym miejscu piwiarni prowadzi do pojawienia sie osób które
> niekoniecznie umieja sie zachowac w tkim miejscu w sposób ogólnie przyjety za
> normalny. Efekt ekscesy.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=18171492&a=18194959
ten powyzszy wpis komentuje artykul Pani Redaktor Kwiatkowskiej:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2421289.html
szkoda, ze pisze sie tak tendencyjnie.
wydawac by sie moglo, ze druga strona medalu: mieszkancy 'zaglebia alkoholowego'
tez maja cos do powiedzenia.

okazuje sie, ze tak, owszem maja, ale poza "Gazeta Wyborcza" oddzial prowincji
medialnej: Czestochowa.

moga za to wypowiedziec sie na FCz.

jest rzecza oczywista (pisalem o zaobserwowanych przeze mnie doswiadczeniach USA,
'zaglebi alkoholowych'
  O hutniczych kontraktach, wywiadach dla prasy i...
Ludzie ile w Was żółci!
Chyba przestanę w ogóle zaglądać na serwisy informacyjne. Najwyżej zawsze
nagłówki o aferach i skandalach. Pod każdą wiadomością sfrustrowani ludzie
wyzywają się na wzajem od żydów, polaczków, komuchów, solidaruchów i czarnych.
Na nikim nie zostawią suchej nitki. A ile przy tym wulgaryzmów i obelg! Ludzie!
zajmijcie się własnym życiem, dziećmi, idźcie so sąsiadów na kawę, jedźcie na
wieś na weekend, pograjcie trochę w eurobiznes, powygłupiajcie się w łóżku, bo
zgorzkniejecie całkowicie, dostaniecie wrzodów, albo wylewu. To co tu
wypisujecie jest straszne!!! I tak nikt nikogo nie przekona do swoich racji.
Słów mi brakuje...
Szkoda mi Was i nie chcę was spotykać na codzień, bo zatruwacie ludziom życie.
Ehhh...
  O hutniczych kontraktach, wywiadach dla prasy i...
Gość portalu: pankoper napisał(a):

> Chyba przestanę w ogóle zaglądać na serwisy informacyjne. Najwyżej zawsze
> nagłówki o aferach i skandalach. Pod każdą wiadomością sfrustrowani ludzie
> wyzywają się na wzajem od żydów, polaczków, komuchów, solidaruchów i czarnych.
> Na nikim nie zostawią suchej nitki. A ile przy tym wulgaryzmów i obelg! Ludzie!
>
> zajmijcie się własnym życiem, dziećmi, idźcie so sąsiadów na kawę, jedźcie na
> wieś na weekend, pograjcie trochę w eurobiznes, powygłupiajcie się w łóżku, bo
> zgorzkniejecie całkowicie, dostaniecie wrzodów, albo wylewu. To co tu
> wypisujecie jest straszne!!! I tak nikt nikogo nie przekona do swoich racji.
> Słów mi brakuje...
> Szkoda mi Was i nie chcę was spotykać na codzień, bo zatruwacie ludziom życie.
> Ehhh...

Oj, masz 100% racji. Aż żal patrzeć na to wszystko.
Przyłączam się do Twojego apelu.
  Jak najtaniej poleciec do NZ-szukam ofert! Pomocy!
hi kiwigirl.Calkowicie sie zgadzam z twoja opinia na temat green lite z
Auckland.Pani Maria to nawet mnie chciala w swoje przekrety z zalatwianiem
rezydencji w NZ.Spotkalam jej klientow,bardzo mi bylo szkoda szczegolnie
jednego goscia ,ktory po stracie pracy w Polsce po konsultacjach z GREEN LINE
przyjechal do NZ spodziewajac sie pracy jako informatyk.Slyszalam jak dzwonil
do swojej zony w Polsce i plakal ze to jest jedno wielkie bagno i ze splukal
sie z kasy (U Marii)i nic z tego.Strasznie mi sie to nie podoba.Nie polecam jej
serwisu emigracyjnego a co do biura podrozy to pewnie ze samemu mozna wszystko
zalatwic jesli sie cos troche po angielsku duka.Jestem w branzy od 7 lat i z
turystami mam do czynienia na codzien.Szkoda ze ludzie jak Green Line
reprezentuja Nowa Zelandie na targach i nawet mozna kupic ich pseudo przewodnik
po NZ w ambasadzie w Polsce.
  Były prezes Radia Olsztyn sekretarzem
Radio Olsztyn jest całkowicie bez polotu i jak to się fachowo mówi nie
sformatowane.Całkowity brak profesjonalizmu.W godz.6 -8 gdzie powinni słuchać
ludzie w wieku 25-50 /serwis informatyczno-polityczny,interwencje na antenie/to
oni nadaja czystą komerche dla bezmózgowców.I tak przez cały tydzień.Plus do
tego audycje ukraińsko-niemieckie,szkoda,że jeszcze nie kurpiowskie.
  Ubezpieczeni-szkoda komunikacyjna-perypetie...
otoz to, dziwne, ze zmieniaja po 3 tyg decyzje i w dodatku od razu maja kupca
na wraka....?Poza tym z tych wyliczen to nijak nie wychodzi te 70% swiadczace o
szkodzie calkowitej.Ciekawe kto zaplaci za to serwis juz naprawil....?

Pytanie za 100 punktów: o jakim ubezpieczycielu mowa? :-)))
  Miasta do kitu
precyzuje dlaczego wenecja jest do kitu;
wedlug mnie of course;
owszem, pierwsze wrazenie jest super; ale tylko pierwsze;
potem - czym dalej, tym gorzej;
po pierwsze - poza scislym centrum, poza sezonem, kiedy jeszcze jako tako dba
sie bo pieniadze od turystow plyna, potwornie smierdzi; nie jest to jedyne
miasto, ktore ma kanaly, ale nie spotkalam sie nigdzie az z takim narzekaniem
mieszkancow na fetor;
po drugie - wiele osob kocha wlochy za tamtejsza kuchnie, a w wenecji za
pieniadze, za ktore w pozostalych, takze duzych i drogich miastach wloch mozna
zjesc swietna kolacje, w wenecji dostanie sie marna; a w dodatku serwis
tamtejszy jest taki, ze w polsce za prlu byl lepszy; i to zarowno w stosunku do
turystow, jak i do mieszkancow;
warto tam przyjechac, bo szkoda tego nie zobaczyc, ale najlepiej na krotko, bo
dluzszy pobyt nie odslania kolejnych ciekawostek miasta, a wrecz przeciwnie,
robi sie coraz bardziej irytujaco-dziwnie, zwlaszcza jak sie poznaje jej
mieszkancow; odnioslam wrazenie, ze dziela sie na tych, ktorzy zyja z turystyki
i chca z turystow wycisnac jak najwiecej traktujac ich jak najgorzej i na tych,
ktorzy zyja z czegos innego, sa przesympatyczni, ale potwornie zmeczeni tym
miastem i jego uciazliwosciami;

myslenie, ze wenecja jest do kitu nie jest medeo calkowitym nonsensem, zwlaszcza
jak porozmawiasz z wlochami;
rozumiem, natomiast ze moze byc fantastyczna na jednodniowa wycieczke;
  akcja hydraulika
sprawny uklad zagrzeje pierwsze litry cieplej wody po ok 15 min
80 litrow to kwestia niecalej godziny

ustawilas termostat grzalki w miare wysoko
co nie znaczy ze to prawie 90 stopni
termostaty ustawia sie empirycznie
moglo byc 50 stopni
maks to 65
ustawienia producenta
powyzej 65 stopni dochodzi do wytracania sie kamienia z wody

30l cieplej wody to wlasciwie norma dla bojlerow poziomych
/grzalka i termostat sa w polowie wysokosci zbiornika/

wszystko wskazuje na bojler
zanim zadzwonisz do serwisu
radze spuscic wode z ukladu grzewczego
odkrecic srubunki
i dmuchnac w wezownice
rura 1" to przepasc dla pluc;)
objawy wskazuja na calkowite zamkniecie przekroju
wiec z ustaleniem usterki nie powinno byc problemu
serwisant zrobi podobnie
wiec szkoda zeby was obciazal kosztami dojazdu i kontroli

pzdr.
  Zadośćuczynienie, czyli jak wycenić ból i utrat...
Zadośćuczynienie, czyli jak wycenić ból i utrat...
W lutym br. doszło do kolizji. W wyniku jej wg ubezpieczyciela (PTU)
sprawcy nastąpiła szkodz całkowita mego pojazdu. Likwidatora szkody
nie mogłem doprosić się, aby dokonał szczególowych oględzin. Sam
wskazywałem likwidatorowi co zostało zniszczone. Pierwsza kwota
szkody wyniosła 25 tys. zł. Likwidator w trakcie wstępnych oględzin
nie zobaczył wyszczelonych dwóch poduszek. Kiedy otym mu
powiedziałem, wartość urosła do kwoty 38 tys. zł. Następnie przez
telefon powiedziałem,że silnik jest uszkodzony. Wartość wzrosła do
kwoty 40 tys. zł. Przy użyciu słów wulgarnych zmusiłem likwidatora
do dokonania szczególowych oględzin. W tedy on powiedział, abym to
ja ustalałem termin z serwisem Opla co do doknania szczególowych
oględzin. Po zrobieniu wkońcu szczególowych oględzin kwota szkody
wyniosła brutto 46 000 zł. Po jakimś czasie dostałem propozycje z
PTU odkupienia mego rozbitego pojazdu. Byłem bardzo zdziwiony, gdzie
w opisie uszkodzeń wartość uszkodzeń wyniosła netto 59 000 zł. Co do
utraty zdrowia w wyniku kolizji, gdyż przechodziłem rehabilitację
Polskie Towarzstow Ubezpieczeniowe stwierdziło, że mi się nie
należy. Jeszcze innych przykładów mogę podać, jakie przesto
zdarzenie przeszedłem z PTU SA. Wniosek jest jesden, ustawa o
ubezpieczeniach obowiązkowych działa na rzecz firm ubezpieczeniowych!
  Czy Solaris naprawdę był najlepszy? - komentarz
Gość portalu: zabawne napisał(a):

> Widać, że tu ci niektórzy muszą się popisać, że coś tam wiedzą, poprzeklejać
> kilka rzeczy z wikipedii itd. Nie szkoda Wam energii? To temat wakacyjny...
> Poczekajmy, zobaczymy - w końcu jakiś przetarg został rozwiązany...
>
> A ja się cieszę, że ładnie wygląda i że nawet przystanek jakiś taki ładniejszy
> :)

Koszt tej inwestycji sprawia, że nie można sprawy traktować wakacyjnie - w przypadku skutecznego protestu PESy grozi miastu nie tylko brak nowoczesnego tramwaju, ale i kompromitacja podczas EURO 2012 oraz stracona pozycja w staraniach o fundusze unijne na inne projekty. A czas biegnie - opóźnienia w wejściu do normalnej eksploatacji moderusów wskazują, jak wielkie mogą być problemy, zwłaszcza że ich wytwórcą jest firma mająca doświadczenie w budowie, serwisie i eksploatacji tramwajów, w czym Solaris - niewątpliwie doświadczony w przypadku autobusów i trolejbusów - jest całkowitym nowicjuszem (uczestnictwo w kontrakcie Bombardiera dla Krakowa ograniczało się do montażu pudeł wagonów).

Przystanek ...? A wiesz, że wszystkie ilustracje w prasie są wyłącznie przerobionymi wektorowymi wizualizacjami przygotowanymi do oferty przetargowej dla Szczecina, w którym Solaris ostatecznie przepadł z kretesem?
  Alfa Romeo 147 1.6 TS
W skrócie małe cudo techniki motoryzacyjnej. Podobną zawiechę z tyłu miała
tylko Kia Cerato. Układu double-wishbone w przednim zawieszeniu nie ma żaden
kompakt. Efekt jest taki, że na zakrętach możesz robić co chcesz. Szkoda tylko,
że auto jest całkowicie pozbawione koniecznej na naszych drogach tolerancji na
złą nawierzchnię, paliwo, zaniedbania w obsłudze i niezbyt kompetentny serwis.
Większość AR147 trafiających na nasz rynek jest nie jest nawet draśnięta nie
mówiąc o poważnym dzwonie. Za to mocno draśnięte są kieszenie ich poprzednich
właścicieli, którym mimo wszelkich starań nigdy nie udało się doprowadzić aut do
stanu w jakim odebrali je z salonu. To ludzie którzy mieli już dość luzów,
wycieków, stuków, padających wariatorów, skrzyń automatycznych i pokładowej
elektryki.
Żeby nie ględzić już dalej polecany jest model z motorem 1.6 TS 105KM
(najsłabsza wersja bez wariatora) po liftingu (charakterystyczna chromowana
wkładka na wysokości znaczka firmowego). Klima manualna (de facto
półautomatyczna, kontroluje temperaturę powietrza dostarczanego do kabiny, ale
nie temp. w kabinie + nie kontroluje dystrybucji powietrza, to trzeba zrobić
ręcznie) jest w zupełności wystarczająca. O takich duperelach jak rezerwa kasy
na wymianę paska i remont zawieszenia już nawet nie wspominam.
Po pinie o aucie które jako żywo można określić angielskim terminem "bipolar
disorder (rozdwojenie jaźni???)" zapraszam na nieśmiertelne autocentrum.pl
  aukcje zostały usunięte
aleksandra1977 napisała:

> moze jakis Ekspert tego forum, bedzie umial to wyjasnic?

A w jaki sposób? Nie znam nazwy konta, nie znam numeru aukcji, nie
znam numeru ticketa. Mam wróżyć z fusów?

Bez żadnych informacji mogę tylko powiedzieć, że Allegro prowadzi
program Współpracy w Ochronie Praw. Bardzo często zdarza się, że
producent danej rzeczy (lub jego prawny przedstawiciel w Polsce)
zgłasza nam, że dana aukcja jest aukcją podróbek. Wtedy usuwamy ją,
ponieważ jesteśmy do tego zobowiązani, a ponadto to są ludzie,
którzy najlepiej wiedzą, co jest podróbką, a co nie jest.

Dziwi mnie... Albo nie, to już mnie nie dziwi - raczej śmieszy: to
bezgraniczne zaufanie w to, co mówią tutaj różne osoby, a całkowity
brak zaufania wobec działań Allegro. Wystarczy zalogować się,
napisać całkowicie anonimowego posta o treści "wystawiłem oryginały,
a Allegro usunęło mi to jako podróbki", a już wszyscy dopisują
się "co za skandal ze strony serwisu!", "jak oni śmieli!" itp.
Szkoda słów.
  Zanim podpiszesz umowę z agencją nieruchomości
Zanim podpiszesz umowę z agencją nieruchomości
Całkowicie amatorski artykuł mający znamiona profesjonalnego.
Co z tego, że pośrednik deklaruje, że ma polisę OC, skoro jest ona
wystawiona na najniższą dopuszczalną przez ustawodastwo kwotę, tj.
równowartość 25 tys. Euro (tj. 100 tys złotych), a pośrednik chce
reprezentować kupującego w transakcji przekraczającej tę kwotę
kilkukrotnie/kilkunastokrotnie.
Podobnie banialuki napisane jeżeli chodzi o negocjowanie ceny zakupu
w imieniu klienta. Występuje tu całkowita nielogiczność i konflikt
interesów. Bo, skoro prowizja stanowi jakiś ułamek kwoty transakcji
to oczywiste jest, że pośrednik będzie chciał jak najwięcej zarobić,
co oznacza dla klienta wyższą cenę. Paradoks polega na tym, że im
gorzej pośrednik wypełni swoją pracę dla kupującego tym większej
nagrody może się spodziewać.

Miałem do czynienia z kilku-kilkunastoma pośrednikami do czynienia i
powiem jedno: banda oszustów czychająca jak przekręcić klienta.

Ale to wszystko wina leniwych sprzedających, którym się nie chce
wpisać swojej oferty w jednym, albo dwóch serwisach internetowych
(bo im szkoda 40 złotych, a później płacą pośrednikowi bez piśnięcia
10.000 i dostają cenę też gorszą o 10.000 od kupującego...) i
ustawodawcy stanowiącego prawo pod przekrętasów (czyli samych
siebie).

Cytując A. Einstein'a: "Kosmos nie zna granic podobnie jak głupota
ludzka, aczkolwiek co do pierwszego mogę się mylić..."
  jaki internet wybrac?
miszaqs napisał:

> Calkowicie i w pelnej rozciaglosci zgadzam sie z przedmowcą. Wystarczy spojrzeć
> w historie moich postów na tym forum, by zobaczyc ze, w wiekszosci narzekałem
> na internet w Legionowie.
> Forweb jako jedyne radio dziala !
> Oczywiscie polecam !
Dziękuję za opinię :)

> Warunek konieczny, to kabel, lub przejscie na 5ghz.
Przy abonamentach 1Mbps i wyżej aktualnie nie podłaczamy w inny sposób, szkoda
nerwów naszych i klienta.

> Serwis bomba, stabilnosc i szybkosc - rewelacja. Jedynie nieco za wolno jak dla
> mnie. Ale jesli komus nie przeszkadza miec 2 do gora 4 megabity (ale rowne jak
> stół) to to polecam gorąco.
To prawda że oferta ramowa z prędkością max 2 Mbps jest dostępna na www, ale
proponuję skontaktować się z działem handlowym i najskuteczniej telefonicznie :)
  Nauka życia w domu
Zgadzam się z Panem lub Panią całkowicie. Teraz, kiedy dzięki portalowi nasz -
klasa odnajduje po latach ludzi ze swej podstawówki, przeżywam prawdziwe chwile
wzruszenia, kiedy mogę zobaczyć jak wyglądają po 15 latach, mogę obejrzeć nasze
zdjęcia które oni poskanowali i wstawili do serwisu. Bardzo ich lubiłam, mimo
że - szczerze mówiąc - to nienawidziłam swojej podstawówki. Do tej pory bardzo
źle ją wspominam, mimo ze ponoć czas leczy rany. Ale wiem też, że dmuchanie i
chuchanie na dzieciaczka nic nie da, bo wszystkie trudnosci, juz od najmłodszych
lat, jakoś nas kształtują. Dlatego bardzo szkoda mi tego chłopaczka. Ja na pewno
nie skrzywdziłabym w ten sposób swojego dziecka.
  PZU wyceniło Daewoo na 40 zł
Nigdy nie miałem przyjemności/nieprzyjemności spowodować kolizji ale z odzyskaniem z OC sprawcy nie ma dziś problemu. Członek mojej rodziny miał dwie przygody z odszkodowanie było ściągane z OC sprawcy i w 1. wypadku PZU ok 10 lat temu rzeczoznawca wycenił tylko szkody karoserii nie uwzględniając uszkodzeń w komorze silnika!? wtedy były jeszcze 'inne' czasy ale nie udało się odzyskać reszty.
W 2 wypadku także PZU 2,5 roku temu wypłaciło stawkę która całkowicie pokryła naprawę w serwisie autoryzowanym.

Moj znajomy natomiast spowodował wypadek w nie swoim autem które miało cały pakiet. Było to w zeszłym roku. Wg MTU właścicielowi należy się 50 % wartości bo rozbił samochód ktoś inny niż właściciel i ponadto złamał przepisy przejeżdżając za wcześnie ciągłą linie przy lewoskręcie.

@Michał: Jeżeli tylko zakład(myjnia) miał OC to skontaktuj się z firmą np VOTUM www.votum-co.pl. Ściągną wszystko i więcej niż osoba prywatna bo ubezpieczyciele się ich boją.
  Mechanik w Opolu zrobił Cię w konia???
No to chyba masz tam kolego znajomosci bo uwazam ich za mega zlodzieji jesli
chodzi o czesci a o stawkach za naprawy to juz lepiej nie mowie jak i o jakosci
wykonywanych uslug. Peugeot jest tak biedna firma ze pracownicy nie sa wysylani
na jakie kolwiek szkolenia ktore sa standardem w kazdej innej firmie. Jak byl
tam jakis czas temu kierownik serwisu z ktorym normalnie dalo sie pewne zeczy
ustalic to zostal wywalony poniewaz nie oszukiwal i byl fer ale widocznie nie
dla kierownictwa tego burackiego salonu. Kupilem tam 307 sw i w pierwszym
miesiacu wiecej stal na warsztacie u nich niz jezdzil bo wymiana czesci na 24
tys w nowym aucie to chyba lekka przesada. bylo to oczywiscie na gwarancji ale
to ze byly tarcze krzywe to juz nie ich sprawa.A jak wysiadl calkowicie komputer
to powiedzieli ze pewnie jezdze jak wariat i dlatego tak sie stalo:))) po prostu
żenada na calego i takie tam szkoda pisac i sie denerwowac po czasie. szczerze
odradzam!!!
  Sympatia z plamką krwi
Rób swoje dalej kolego tomaszostrzega. Zgadzam się z Tobą całkowicie.

Szkoda, że większość tego rodzaju serwisów (a właściwie prawie wszystkie) skupia się tylko na tym, żeby zachęcić do uczestnictwa jak największą liczbe userów, czyli zarobić (reklamy na stronie, albo abonament) a jakakolwiek odpowiedzialność to dla nich kula u nogi. Bo może jeszcze ktoś się nie daj Boże wystraszy i zyski będa mniejsze.
  Federer zagra z Roddickiem o finał Australian Open
Dziwny turniej. Nie widziałem jeszcze nigdy u tak wielu zawodników tak przerazających kłopotów ze zdrowiem. Kompletne wycieńczenie. Nawet dziewczyny ze wschodu, słaniają się na nogach. W takiej sytuacji całkowicie wypoczęty Federer ma życiową szansę na wyrównanie rekordu Samprasa. "Dostał" taką drabinkę, że jak tego nie wykorzysta...nawet w półfinale dostaje Roddicka, który wyraźnie mu leży i który w zasadzie z góry w meczach z Federerem godzi się z porażką. W jego połówce z mocarzy był jedynie Djok, który obiecująco pięknie grał z Baghdatisem ale "rozpuścił się" na słońcu w kolejnym meczu. Druga połówka to czyściec. Same walczaki, kto wejdzie do finału, będzie wyglądał jak maratończyk na mecie. Szkoda Murraya, który grał bardzo ciekawy tenis, szczególnie bezdźwieczny backhand, jest perełką na skalę światową. On nie uderza, tylko jakoś muska, rzuca piłeczkę, która później leci z piorunującą prędkością.
Ale Verdasco tego dnia wygrałby z każdym. Gracz podobnie jak Tsonga o wyglądzie boksera ale jeszcze bardziej agresywny z niesłychaną jak na Hiszpana siłą serwisu i kondycją na sześć setów. Tego dnia grał nieludzko dobrze. Najlepsze spotkanie turnieju.
U kobiet wygra ta, która przetrwa. Tylko która przetrwa? Safina umiera w każdym meczu ale jest ciagle w grze. Sarenka też mało przekonująca. Chyba więc mądra Zwonariewa albo nieobliczalna ale waleczna Dementiewa. Tak myślę.
Pzdr.
  Wypadek!
;-( Nawet nie wiesz, jak świetnie cie rozumiem. Mój małżonek miał wypadek pod
koniec listopada, do tej pory nie mamy samochodu;-( (mechanik musiał czekac z
wszelkimi naprawami najpierw na pierwsza wycene, potem - po naszym odwołaniu,
bo dawlai nam śmieszna kase - na drugą wycene. Własnie mamy za soba robienie
światecvznych zakupów na nogach, tzn. z siatami w łapach z marketu doo domu przy
-15 stopni
Chyba lepiej jak samochód idzie do naprawy, bo wtedy oddajesz do serwisu czy
warsztatu, który ci wskażą i oni sie juz rozliczą z PZU, a w przypadku szkody
całkowitej nigdy nie dostaniesz tyle kasy, na ile to AC było opłacone, a jeszcze
ci każą wrak sprzedawać.
Niemniej jednak, dobrze że to PZU - chyba najmniej z nimi problemów spośród
wszystkich ubezpieczycieli.
Na wypłate odszkodowania maja teoretycznie miesiąc.
Skoro twojemu mężowi samochód potrzebny do pracy to niech pisze wniosek o
samochód zastępczy.
  UWAGA - Przestroga - mechaniole od AR
UWAGA - Przestroga - mechaniole od AR
Panie i Panowie...
Pisałem o swoich problemach z moim Boxerem już chyab z 500 razy ale
to co odkryłem w samochodzie to was pewnie rozbawi na maksa ... mam
nadzieje że nauczy na moim przypadku również kontroli mechanizków
którym własne cacka zostawiacie.

A więc ... mam kuchenkę gazową w swoim Boxerze 145 1,4 nie ja ją
instalowałem ale w spadku dostałem. Miałem zawsze problemy z
benzynką i jakoś w 2006 zatarłem pompę paliwa i pojechałem do Suwałk
(rodzice) na wymianę do Polmozbytu i serwisu FIATA... tam oczywiście
mnie obsłużono wstawiając nową pompę podobno Boscha i podobno
samochod miał działać.... ale przestał całkowicie i przez 3 lata nie
mogłem wogole jezdzic na benzynie nawet odpalać auta ... dlatego
zrobilem 12 500 km przez ten czas i to tylko w lato bo w zime jest
ciężko palić auto z LPG. no i w tym tygodnu na maksa zrozpaczony ...
dałem auto do znajomego brata i okazalo sie tak: nie potrzebnie
wymieniałem wtyskiwacze, nie potrzebnie testowałem komputer sondę
lambda itd ... bo partacz zniszczył wężyk od pompy do silnika i
pompa pompowała paliwo z baku do baku !!!! dodam że samochod też był
u p. Tomasza Seligi ... który też tego nie wykrył. ehhh szkoda słów

dodam że ten mechanzik na robi w jednostce ... nie auta ... a czołgi
i sprzęt wojskowy ...
wnioski wyciągnijcie sami....
  Obecność przy samochodzie przy serwisowaniu ASO
Piszemy o ASO bo takie było pytanie.Ale to dotyczy wszystkich
warsztatów.Odpowiadając na pytanie ,oczywiście ,że szkoda mi czasu ale:
Po pierwsze jak juz wcześniej napisałem wyznaję zasadę całkowitego braku
zaufania w stosunku do 90% mechaników i warsztatów.A poza tym raczej nie mam
możliwości dotarcia z warsztatu gdziekolwiek transportem miejskim bo straciłbym
więcej czasu na jazdę w obie strony niz czekając na miejscu.Musze przyznac ,że
jednak raczej bardziej ufalbym dobrym serwisom autoryzowanym bo oni czy chcą
czy nie musza sie trzymac pewnych norm ale za to ceny masz tam raczej
kosmiczne.Za to mniejsze warsztaty nie zawsze są no powiedzmy kompetentne
zwłaszcza gdy majster zobaczy jakiegos leszcza lub kobietę.
  Dobry mechanik Opel Corsa
Wracam do mojego wątku. Autko już jeździ i to bardzo dobrze ale
musiałem się trochę namęczyć. Najpierw podjechałałem do serwisu Opel
Polaczek. Podłączyli pod komputer (90zł) i stwierdzili błąd sondy
lambda. Sondę ich zdaniem powinieniem wymienić (koszt wymiany 70 zł
a sama sonda uwaga 660zł!). Po cej sudownej diagnozie zadzwoniłem do
znajomego od którego dostałem namiar do serwisu P. Jurczyńskiego na
ul. Limanowskiego w Cz-wie. Gość od razu zdiagnozował
uszkodzenie...przepływomierza. Całkowity koszt wymiany na oryginalny
przepływomierz Bosha kosztował mnie 640 zł. Samochód śmiga jak
należy. Zastanawiam się ile by mnie skroili u Polaczka jak ten sam
oryginalny przepływomierz kosztuje u nich 1170zł! Zanim by pewnie
doszli że to przepływka, wymienili by połowę samochodu. Szkoda gadać
na temat serwisu Polaczka!

pozdrawiam wszystkim użytkowników corsy!
  Regulacja LPG - co polecacie ?
Po pierwsze omijaj:
1. Ul. Sklodowska i Gorzelnie - ekipa, ktorej strach zostawic wozek dzieciecy
do naprawy
2. Przy PKP... regulacja na sluch. Facetowi szkoda zainwestowac 100 zl w
interfejsy i oprogramowanie
3. A przede wszystkim omijaj "fachowca" na Pijarskiej. To naciagacz! Obejrzal
moja instalacje i zaczal od slow "kto panu to tak spier...". Przewody do
wymiany (200 zl), kable do wymiany, komputer do wymiany, etc. Calkowity koszt
naprawy 2000 zl. Malo co nie zemdlalem.
Pojechalem do serwisu fabrycznego Landi we Wroclawiu. Wymiana filtra z
regulacja 30 zl. Okazalo sie, ze instalacja byla odnawiana w 2003 roku (na co
okazuje sie sa specjalne homologacje). Przewody gazowe wymienilem tez (choc w
serwisie stwierdzili, ze nie ma takiej potrzeby, ale to juz stary i
niestosowany typ przewodow z metalowym zbrojeniem). Kazalem wymienic. Material
plus robocizna 7 zl (tak... siedem zlotych).
W sumie cala akcja kosztowala mnie 35 zl (dostalem upust za robienie wielu
rzeczy na raz).
Wiec reasumujac: Wyjazd do wrocka 50 zl, robota 35... w sumie 85 zl. U tego na
Pijarskiej zaczelo sie od 200... Wiec jest oszczednosc :)

Nie pomoglem Ci wybrac dobrego warsztatu w JG bo sam go nie znalazlem... Ale
mam nadzieje, ze przestrzeglem Cie przed partaczami.
  czy ktos miał problemy z ubezpiezalnią PTU ?
czy ktos miał problemy z ubezpiezalnią PTU ?
mialem wypadek ale nie z mojej winy, szkoda likwidowana z OC
sprawcy...i na nieszczescie był ubezpieczony w PTU...juz na pierwsze
moje pytanie zadane facetowi z serwisu w Warszawie jakie ma
doswiadczenia z ta firma powiedzial : jak najgorsze...
Moja udreka zaczela sie kilka dni po wstawieniu samochodu do
warsztatu, nie moglem doprosic sie zeby ktos przyjechal i zrobil
wycene, w koncu ktos sie pojawil i :
samochod kosztujacy na otomoto 24-25 tys wycenili mi na 18400 :)
koszt naprawy na 32 tys - wiec orzekli szkode calkowitą. Na koniec
wycenili wrak( pozostalosc ) na 4500 pln- wiec liczylem ze wyplaca
roznice pomiedzy wartoscia pojazdu a wartoscia wraku ...ale sie
przeliczylem...wystawili wrak na jakiejsc swojej aukcji i :)napisali
ze juz nie jest on wart 4500 tylko 13700 haha i wyplacili mi 18500-
13700....i oddali wrak!!!
wypadek nie byl z mojej winy a straciłem spore pieniadze, na listy
PTU odpowiada odmownie lub milczy...
Ostrzegam wszystkich przed ta firmą, i mam pytanie czy kogos
spotkalo z ich strony cos podobnego? wiem ze bardzo duzo osob jest
przez PTU okradanych.
  i stalo sie, mamy pierwszy polski portal w Austri
Piort,

z toba sie klocic...nigdy. Nie bedziemy nasladowac naszych znajomych
tyrolczykow i salzburgczykow. Tylko wspolnie mozemy cos stworzyc...i tak trzeba
trzymac.

Zgadza sie, istnieje kilka reginow majacych polska wersje......szkoda ze nie ma
o tym nic na ich oficjalnych stronach. Zamieszczajac linki do kaprun i
europasportregion w poprzednim poscie chcialem cos podpowiedziec....gadaj z
zarzadem aby wreszcie dali przelinkowanie na polska wersje na swojej oficjalnej
strone...tak aby wiecej ludzi moglo z niej korzystac.

Polskie wersje jezykowe zaczna teraz wyrastac jak grzyby po deszczu, gdyz
jestesmy wspanialymi goscmi i ci ktorzy nas poznali, bardzo nas cenia. Takze ze
wzgledu na niemcow, ktorzy coraz bardziej szwankuja i TVB sa zmuszone szukac
nowych rynkow zbytu. Dlatego twierdze ze wlasnie teraz nadszedl moment, kiedy
trzeba przejac inicjatywe w nasze rece aby nie podawano nam tego co oni chca
nam sprzedac a to czego my potrzebujemy i szukamy, a tu jest spora roznica.

Jest tez wiele ciekawych serwisow niezaleznych.... tworzonych przez hobbystow,
niestety tymi nikt nigdy sie nie interesuje...szkoda...

W poprzednim opisie dosc rozlegle wytlumaczylem co mialem na mysli, uzywajac
slow pierwszy i jedyny. Obstaje przy swoim, choc twoje argumenty sa dla mnie
calkowicie jasne....

pozdrawiam

Dominik
PS. Piotr mysle ze teraz mamy pelna jasnosc, a za polecania pieknie
dziekuje....obiera sie na wzajmnosci ;)

www.zillertalinfo.pl
gg 3063199
dominik@zillertalinfo.pl
  R. Sikorski - obudzil sie?
R. Sikorski - obudzil sie?
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,4002341.html
wiadomosci.onet.pl/1506282,12,item.html

No-no, musze przyznac, ze wreszcie pada w tej sprawie jakas sensowna wypowiedz
z kregow waadzy. Nie tylko "och, ach, Ameryka, panie dziejku, Ameryka", a
praktyczna ocena za i przeciw. Szkoda, ze takich wypowiedzi nie bylo slychac,
gdy Pan S. jeszcze cos mogl uczynic w polskiej polityce. Teraz to on moze sie
jedynie wypowiadac - tak samo jak, nie przymierzajac, ja.

Ale ja mimo wszystko jestem optymista. Nasi Wladcy-Blizniacy maja jedna ceche,
ktora moze okazac sie zbawienna - sa zakompleksieni :P. A przez swoje
zakompleksienie, nie lubia byc ignorowani. Cecha Amerykanow zas jest calkowite
olewanie ludzi, ktorych nie uwazaja za rownych sobie. Mam nadzieje, ze panowie
K&K poczuja sie do tego stopnia urazeni, ze zaczna to co umieja najlepiej -
awanturowac sie. :) Bedzie to dobry test na to czy USA naprawde zalezy na
Polsce czy tylko chca nas traktowac jak pieska do aportowania.

Oby.
  Bydgoszcz jeszcze bardziej stolicą LA
Bydgoszcz jeszcze bardziej stolicą LA
Wygląda na to, że Bydgoszcz w najbliższym czasie jeszcze bardziej
będzie dominować w Polsce jeśli chodzi o imprezy lekkoatletyczne.

Warszawski Memoriał Kusocińskiego z powodu kłopotów finansowych PZLA
odbędzie się w skromnej obsadzie:

sport.wp.pl/kat,1762,title,54...wiadomosc.html
W zeszłym roku Memoriał zajął w klasyfikacji światowych mityngów
prawie tak dobre miejsce jak nasz EFL, ale w tym roku to EFL będzie
zdecydowanie dominował w Polsce. Tym samym ranga stolicy pod tym
względem będzie już znikoma- zwł. że stadionowy Pedros Cup,
przeniesiono (z konieczności) z Warszawy- do Szczecina.

Szkoda tylko, że pod hasłem 'wydarzenia lekkoaltletyczne w Polsce'
przeciętnemu Polakowi , zamiast Bydgoszczy, która wypełnia od 9 lat
prawie całość tego tematu, bardziej kojarzą się jakieś dawne mecze
LA, czy Memoriał Kusocińskiego właśnie.
Dzisiaj lekkoatletyka, to nasz najbardziej niepowtarzalny w mieście
wyróżnik a tymczasem szansa na budowanie z tego rozpoznawalnego
wizerunku jest i była prawie całkowicie marnowana.

Np. konferencja w warszawskim centrum olompijskim o bydgoskich MŚJ-
tak było o tym "głośno", że dali z PAP-u wiadomość jak zwykle
zakopaną w serwisach wp.pl czy onecie pod
dziesiątkami "ważniejszych". Nikt poza pasjonatami lekkiej atletyki
jak zwykle nie ma o mistrzostwach ani mityngu zielonego pojęcia.
  OC droższe bo Kierowcy wyłudzają odszkodowania
Co jest złego w okradaniu złodzieji?
NIe sądzę, że gdyby skala wyłudzeń zmalała, ceny ubezpieczeń poszłyby w dół. Ubezpieczyciele to nimoty, które same dają się robić w konia. Rok temu jakiś delikwent wjechał w bok mojego P307. Trochę go pokiereszował, ale tragedii nie było - 2 x drzwi do wymiany, poduszki boczne, przednie koło, nadkole, próg był poryswany, więc go polakierowali. Szkoda była rozliczana bezgotówkowo, więc generalnie niewiele mnie ochodziło, ile to wszystko będzie kosztować. Wstawiłem autko do serwisu i tam przywrócili je do życia. Całkowity koszt naprawy wyniósł... 19.600 zł. Ponad połowę wartości samochodu. Zapewne rzeczoznawca dostał jakąś działkę, bo nikt rozsądny nie zaakceptowałby chyba kosztów robocizny w wys. 6.000. Widziałem całą specyfikację i najbardziej podobał mi się koszt jednego kołpaka: 120 zeta. Pewnie cena reszty części była zawyżona w podobnym stopniu. Niech więc ubezpieczyciele nie jęczą, że ktoś robi ich w jajko, skoro chyba mają problem z uczciwością swoich pracowników.

DJ
  Hacking.pl - dobro publiczne czy sensacyjna aut...
> Moim zdaniem nie jest ważne jakie motywacje stoją za twórcami serwisu.

Naprawdę?
A jak wyrządzą komuś szkodę pomówieniem - też nie będzie ważne?

> tym przypadku jest niewątpliwa korzyść społeczna. Dzięki działaniom Hacking.pl
> bezpieczeństwo zaatakowanych systemów zwiększyło się.

A o ile zmalało zaufanie użytkowników wobec tych serwisów, które ogłoszono jako
"z zerowym poziomem bezpieczeństwa", choć dziury stwarzały niewielkie zagrożenie?

> świadomość zagrożeń cybernetycznych wśród ogółu społeczeństwa. A to w
> dzisiejszym świecie wartość nie do przecenienia.

Dowiedzieli się tylko tyle, że serwisy internetowe są całkowicie niebezpieczne,
co jest oczywistą nieprawdą.
  Jak to jest ze szkoda calkowita ??
Jak to jest ze szkoda calkowita ??
mam moto po slizgu z uderzeniem w slup na koniec
ubezp. ac w allianz

jak ma postapic ?
1. zgloszenie dzwonka w allianz
2. mam transportowac moto do serwisu ?
3. kiedy rzeczowznawca
4. jak sie wylicza szkode calkowita w allianz ?

szczerze to chyba bym chcial zeby go nienaprawiac tylko wziac kase

prosze o w miare klarowna i szybka odpowiedz

Pozdrawiam
  jak używać przerzutek ?????
Gość portalu: xcv napisał(a):
>... Ja ojcu sprawie zwykłego marketowca ....

Jestem w wieku twego ojca, albo i starszy:) Też drzewiej myślałem w twoim
stylu - szkoda kasy... Kupiłem makrokesza [630 PLN] i .... miałem ciągłe
kłopoty z regulacją przerzutek i tp. Dokładałem i wymieniałem ...
Aż jeden z serwisantów mi powiedział: "po chleb to się idzie do piekarni, a po
rower do sklepu specjalistycznego!!" Wziąłem sobie te słowa do serca i
korzystając z porad przeczytanych na tym forum, kupiłem sobie w sklepie
specjalistycznym rower - niezbyt wypasiony ale całkowicie zaspokajający me
potrzeby [szosy i wzgórza morenowe}. Jakiż to komfort psychiczny, gdy jedziesz
i nie musisz myśleć o przerzutkach. Teraz [altusy] działają zupełnie dobrze!
Koszt zakupu mego nowego [wraz z częściową wymianą osprzętu - wg porad
serwisanta], PORZĄDNEGO roweru był niższy niż koszt zakupu makrokesza + koszty
permanentnych wymian osprzętu i serwisu!
Oszczędnie to niekoniecznie znaczy tanio:-)
  Bonitta powołał Śliwę i Świeniewicz
Myślę, że Magda Sliwa jest potrzebna tylko do gier treningowych.
Szkoda mi trochę Izy Bełcik, świetnej dziewczyny ale w porównaniu
z innymi rozgrywajacymi ma rzeczywiście archaiczną wystawę, może
Magda ją ustawi żeby na turniej była gotowa. Pozycja Sadurek
na razie niepodważalna, jej próby wystawy po obrocie gdzie całkowicie
maskuje zamiar, choć oczywiście gra wtedy głownie na obieg, bądź
wystawa do tyłu gdy stoi przodem do siatki, to XXI wiek, nikt tak
nie gra ale to tylko próby, wymaga to czasu i zgrania. Faktycznie
siła i kondycja to nie nasze atuty. Dlatego potrzeba doświadczone
ale wypoczęte zawodniczki. Może sięgnąć jednak po próbowaną już
przez Bonittę Kosmatkę. Wysoka odbierająca, od wielu lat znakomita
w lidze, gra zawsze równo przez cały sezon. Może Barańska, jako
zawodniczka zadaniowa(inaczej się nie zgodzi bo nie chce być
statysktą)wchodząca głownie na serwis, który ogólnie mamy chyba
najgorszy z całej czołówki, nikt nie serwuje z góry, dużo autów.
Trzeba pomóc Bonicie w selekcji bo jest za krótko, żeby poznać
wszystkie dziewczyny.
Zastanawiam się, czy do tak morderczego turnieju można wystawić tylko
12-kę? Trzeba będzie więcej ryzykować i kończyć w pierwsze tempo,
bo nie wytrzymamy turnieju kondycyjnie, chociaż losowanie bardzo
łaskawe ostatnie 3 mecze ze stosunkowo słabymi drużynami. Więcej
musi grać Podolec, przecież jest dobra. Martwię się bo fizycznie
oddstajemy od większości rywalek. Większość forumowiczów nazywa to
brakiem odporności psychicznej ja mam inne zdanie.
Można by długo. "Mało casu, kruca bomba".
  Żarówy H7 w P 406 poszły....
teraz założyłem Tungsram (24,5 PLN/szt na shelu/. Tzn próbowałem. Prawą się
udało, a lewa :( bo ciasno - żarówa się ułamała, szklana część wpadła do
klosza, sprężynka gdzieś pstryknęła, pokrywka wpadła ch.. wie gdzie, co
całkowicie przekonało mnie do odwiedzenia serwisu. Tu niespodzianka. U
>Kuleja< - naprawa szkód, montaż żarówy, ustawienie świateł, dolanie płynów
(wiem bo pochlapali okolice) - 46 PLN /chyba jak barszcz, w stosunku do tego co
się słyszy./ Pzdr.
  Tato rozwalil samochod - poradzcie
Jak pisali przedmówcy: po pierwsze OWU (ogólne warunki ubezpieczenia).
1) Z reguły z AC, oprócz ewentualnie pakietów specjalnych dla firm, firmy nie
płacą za auto zastępcze, ale są firmy które dają mimo to.
2) we wszystkich ubezpieczalniach w ACjest o tzw. szkodzie całkowitej, nie masz
wyjścia, wrak musisz wziąć.
3) pozostałe punkty sam przekalkuluj.
Założę się, że serwis Skody sam zaproponuje Ci odkupienie tzw pozostałości.
pzdr
  APUS - kto ma? Zadowoleni jesteście?
niestety jestem również na NIE
Podzielam w pełni Wasze opnie. Niestety również nie miałem alternatywy przy
wyborze providera internetu. Zwiodły mnie jednak zapewnienia p.Piotra, iż sieć
APUS szybko się rozwija i niebawem zostaną zwiększone transfery. Podpisałem
umowę, zapłaciłem 700 pln (swoją drogą odstąpię antenę, jeśli ktoś potrzebuje) i
zaczęło się. Początkowo nie było źle, jednak z czasem, zaczęły się transfery
pogarszać, do tego stopnia, iż wyrzucało połączenie całkowicie, i najczęściej
była to rzekomo moja wina. Innym powodem, dla którego nie było sieci to to, że
serwis musiał wyczyścić nadajniki ze śniegu :) Ogólnie nazwałbym tą usługę za
internet dla cierpliwych, umowa sprytnie spisana w taki sposób, że masz
gwarantowany transfer na poziomie 0 (zero). Kiedy zakończył się czas mojej
umowy rozwiązałem ją szybko rezygnując z internetu. Tym bardziej w sytuacji,
kiedy internet był miejscem mojej pracy i utrzymania.

Jedyną rzeczą, która w moim mniemaniu zasługiwała na pozytywną ocenę to kontakt
z p.Piotrem, faktycznie reagował na każdy telefon (przynajmniej tak było jakieś
2 lata temu). Szkoda tylko, że te 2 lata nie przyniosły NIC NOWEGO DLA FIRMY a
jakość usług z tego co czytam nadal jest na takim poziomie.
  Premier hipokrytą?
Premier hipokrytą?
"Premier Kazimierz Marcinkiewicz w wywiadzie pod tytułem "Polska nie jest antysemicka" dla poniedziałkowego wydania włoskiej gazety "Corriere della Sera" (...) Komentując skład koalicji, szef polskiego rządu powiedział: "Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma".
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3361603.html
Szkoda tylko, że Pan Marcinkiewicz zdaje się całkowicie zapominać o tym, że ma jeszcze nad sobą faktycznego szefa rządu - J. Kaczyńskiego. To on decyduje o tym, co ma lubić Marcinkiewicz. Na skład obecnej koalicji wpływ Marcinkiewicza był przecież zerowy. Czyżby zatem nie pdobały mu się kaprysy jego szefa? Jeśli tak, to Panie Kazimierzu - droga wolna. Każdemu zawsze wolno zwolnić się z pracy.
  Opolska lista płac
dlatego serwisuje smochód we Wrocławiu w Polmotorsie jest taniej nawet do 200 zł na przeglądzie a opony ostatnio kupiłem 100taniej na sztuce , części zamienne tez tańsze a do tego pełen profesjonalizm
niestety we Wrocławiu jest konkurencja bo sa dwa serwisy co spowodowało dużo lepszą jakość obsługi
Uwaga dla tych którzy dają smochod do naprawy w serwisie w BCH ze sprawcy OC i naprawa balansuje na krawędzi szkody całkowitej to serwis zrobi wycene żeby naprawiać bo to w ich interesie
niestety odbije sie to na jakości naprawy bo naprawia tylko widoczne uszkodzenie a pózniej samochód zacznie sie sypać
Proponuję wziąść ŻECZOZNAWCE który ustali front napraw czasem lepiej uznac szkodę całkowitą i jeżdzic bezpiecznym i sprawnym samochodem
  A nie mówiłem ... koniec ZD3 w Trójce
Niestety jest koniec ZD3 w Trójce, bo:
1. koszamrne jingle, koszmarne serisy,
2. koszamrna reklama
3. rozwodniona audycja
4. bezbarwny chociaz profesjonalny prowadzacy
5. brak Kuby i Sianeckiego
6. skrócona o godzinę
7. brak kukułki
8. brak Boomtown Rats

Natomiast nigdy nie byłem sympatykiem Pulsu trójki, gdy był o 11.05, czy 10.15 zmieniałem stacje, bądź
wyłączałem radio, dyskusja ze słuchaczami na poziomie imienin u Cioci, skrócenie jej do 30 min dało jej pewną
zwartosć i dynamizm. teraz z muzyką jest bardzie stawna, lecz nie powinna byc nadawana zamiast ZD3,
chociaz jak slyszę ZD3 w obecnym wydaniu, to mi nie szkoda.

To jest sztuka zepsuc całkowicie flagowa audycje popołudniowa ZD3, poranna jets psuta (jingle, reklama, sport,
serwisy), ale jeszcze dzięki Baronowi daje sie tego słuchac, chociaz okresowo brzmi jak Zetka
GLOSOWAC MI NA WIRNIK
  Uwaga! SCR chce nas wykończyć!
pani mee napisała:

> To samo sie tyczy halasu. Skoro sa
> ogolnie znani winni to czemu sie uparliscie na ten SCR?

Niech Pani, prosze przeczyta pierwszy wątek. Zobaczy Pani że za hałas jest
odpowiedzialny SCR, który organizuje wszystkie koncerty na deptaku i
wykorzystuje aparaturę nagłaśniającą jak na salach koncertowych, tylko robi to
ze szkodą dla mieszkańców. Poza tym ustawa Prawo ochrony środowiska całkowicie
zakazuje takiej działalności. proszę przeczytać najpierw ustawę. Urzędnicy,
Pani tak chętnie broni urzędników, niczym lwica, ubliżając nam mieszkańcom, ale
urzędnicy nie stoją w Polsce ponad prawem - jeszcze.

Ustawę znajdzie Pani tutaj:
www.abc.com.pl/serwis/du/2006/0902.htm
  Bibione- serwis plażowy.... i takie tam
No to Zbynku miałeś bardzo tanią kwaterę. Ja przegrzebałam internet i najtańsze
co znalazłam to ta rezydencja Castello, o którą wcześniej pytałam (z TUI) i
płacimy 889 EURO za dwa tygodnie 4 osoby (2 dorosłych + dzieci 13 i 3 lata) od
18.08 do 01.09.
Może podasz namiar na swoją kwaterę – ja mam zapłacić za rezerwację do 29.05
więc mogę się jeszcze rozmyślić :) . Szkoda mi ładować kasę w lokum, chcę
czysto, schludnie z kuchnią ale nie musi być luksusów. Wolę więcej pieniędzy
mieć na rozrywki – Aqua Park, Wenecja itp.
Dzięki wszystkim za info odnośnie serwisu. Ja myślę, że zobaczymy na miejscu jak
to wygląda. Bo jak mam być gdzieś w środku rzędów to rozumiem, że w koło ciasno,
a mała musi mieć przestrzeń do kopania w piachu, więc najlepiej być gdzieś z
przodu (o co pewnie trudno) albo na kocyku. No i będzie ciągle gonić do wody,
jaka znam życie….. Dobrze, że można się rozkładać na kocu, bo już się bałam, że
trzeba tylko na leżaku.
No i czekam na wakcje.
Mam nadzieję, że nic się nie wydarzy, bo rok temu zamiast lecieć na wesele do
rodzinki do Stanów poszłyśmy do szpitala…. I trzeba było wyjazd odwoływać :(.
Liczę, że będzie fajnie, bo opinie różne, albo skrajny zachwyt, albo całkowita
negacja …
  Duchowni krytycznie o wirtualnym cmentarzu
Duchowni krytycznie o wirtualnym cmentarzu
Faktycznie krytykowanie tego pomysłu przez duchownych śmierdzi na kilometr
strachem o własne interesy i pielęgnowaniem monopolu na zarabianie na śmierci.

Chociaż z drugiej strony nie wyobrażam sobie, żeby każdy kto chce nagle otwierał
sobie na swoim podwórku albo kawałku pola prywatny cmentarz.

Ale jednak właściciel tej strony jest nieszczery. Jeśli faktycznie prowadzi duży
serwis hotelarski to doskonale wie, że utrzymanie takiej strony to są niewielkie
koszty:

$9 USD za domene na rok + hosting np na servage.net za $7.50 USD na miesiac. To
daje razem $9 + 12*$7.5 = 99 USD = ~280zł NA ROK.

Skąd więc wzięły się ceny 50zł za 'pomnik' i 5zł za 'znicz' (a i tak ma
wzrosnąć)? Moim zdaniem z chęci zysku, co wg. mnie wcale nie jest jakieś wielce
niemoralne. Zarobek jak każdy inny, a skoro znajdują się ludzie chętni na taką
usługę to znaczy, że taka usługa _jest potrzebna_. Niczym to się nie różni od
stron robionych specjalnie żeby uczcić pamięć jednej osoby.

Pomysł jest dobry i moim zdaniem całkowicie normalny, szkoda tylko, że autor
strony nie potrafi się wprost przyznać, że chce na tym zarabiać

Btw. na śmierci zarabiają też:
- kierowca karawanu
- grabarz
- kamieniarz
- kwiaciarka
- producent zniczy
... może oni wszyscy też są niemoralni?
  AWS zatal Polske murowana a zostawia.....?
Lewusy nie moga pojac ze dobrobyt i praca wiaze sie z efektywnoscia
zarzadzania,i produktywnoscia, konkurencyjnoscia.Polska wydajnosc jest 4 razy
mniejsza od socjalistycznej europy zach. i 6 - 10 razy mniejsza od wydajnosci w
USA. Oczywiscie sie ludza ze wraz z socjalizmem manna sama z nieba poleci.
Jeszcze beda plakac. Lecz Polak przed szkoda i po szkodzie glupi. 70 % ma
calkowita amnezje, zapomnieli zniewalanie poprzez 45 lat, kolejki i brak
wszystkiego. Wszyscy jednak pracowali i to sie im podobalo. Chyba udawali ze
pracowali. Gdzie satysfakcja dobrze zrobionego biznesu, wspanialego serwisu.
Lubia sie cieszyc gdy rownaja w dol. Dlaczego??? Moze ktos odpowie.
Lata doktrynacji i prania mozgow poprzez komunistow przynosza rezultaty
  EGIPT - wszystko o ... (serwis internetowy)
Do Chaladia
Jeśli chodzi o linki (w menu) do biur podróży to nie da się ich w jakikolwiek
seensowny sposób usystematyzować, jak jedynie alfabetycznie.

Ale sądzę, że coś wiecej o różnych rodzajach turystyki można by napisać w
dziale "Turystyka".

Chętnie dodam linki do innych biur podróży, musiałbym jedynie je znać. A
choćby już przy opracowywaniu materiału tego, który zgromadziłem mam pracy na
co najmniej rok.
Więc jeśli posiadasz takowe adresy to podeślij mi je, a ja w tym samym dniu je
dodam. Tutaj mała prośba - miałem mały zgrzyt z biurem Tu i Tam, które
podesłało mi linka jako TUI, a potem TUI narobiło rabanu, że to nie ich link,
więc zanim podasz upewnij się, że jest poprawny.

A tak wogóle, to chętnie dodałbym jakieś opracowanie do działu Turystyka. Może
w wolnej chwili coś byś nabazgrał? Ja naprawdę dwoję się i troję by materiały
zamieszczane miały ręce i nogi, ale moja doba ma jedynie 24h i za cholerę nie
potrafię jej zmusić by się nieco rozciągnęła ;o)

A niestety licząc na forumowiczów (poza wymienionymi na dole osobami)z
tekstami i poradami do serwisu przeliczyłem się całkowicie. Nikt nie
odpowiedział na mój apel.

Tutaj muszę podziękować za pomoc:
Agnieszce Pikulskiej (mobilizowanie mnie i korekta materiałów)
Corrinie (relacja, fotki, wiara we mnie)
Photonowi (fotki)
Radioaktywnemu (podtrzymywanie na duchu, papirus, zgromadzenie porad)
i kilku moim kolegom, którzy wspamagali mnie od strony technicznej (szkoda, ze
mieli mnie już dosyć :o/ ).

A szczególnie żonie, że jeszcze się ze mną, przez ten serwis nie rozwiodła ;o)
  avant-garde w muzyce
> Bawi mnie to wasze snobowanie się na oryginalnych i awangardowych, najlepszy
> przykład - wydumana i chyba nieistniejąca pisownia słowa awangarda.

mylisz sie, istnieje takie slowo w jezyku angielskim

> Im dziwniejsza i mniej znana nazwa grupy, tym lepiej. A najlepiej samemu
> powymyślać nazwy zespołów, wtedy cała rzesza wam podobnych czytając to zacznie
> płakać "o, tylu wielkich wykonawców których nie znam, koniecznie muszę to
> nadrobić".

a czy twoje nazwy nie sa jakies dziwne?, bo sa znane sa ale nie zmniejsza to
ich dziwnosci a zachodzi efekt osluchania ..
poza tym 'tacy jak my' zanim poleca i kupia lub zamowia przez internet
wspominana plyte, szukaja o niej dodatkowych informacji na masie serwisow ktore
ciebie zapewne ominely wiec wymyslaj nazwy a dostarczysz mi masy przyjemnosci
zwiazanej z udowadnianiem twojej ignorancji

> Nie ma to jak podbudować własne ego utwierdzając się w przekonaniu
> że jest się słuchaczem wyrobionym i wyjątkowym, któremu każda ambitna i
> całkowicie nieprzyswajalna forma sztuki nie jest obca.

jesli tak to odbierasz przykro mi .. szkoda ze wyglaszasz swoje opinie nie
znajac znakomitej wiekszosci wymienionych tu artystow ( sad opieram na 'twoich'
artystach ) i szkoda tez, ze probujesz ich wrzucic w nurt z ktorym nie mieli
wiele wspolnego, jesli cokolwiek .. no coz moze to jest twoja metoda na
podniesienie samooceny - no bo w koncu to juz nie tylko rockmani sie z nich
robia - zostali awantgardzistami ... odemnie dla ciebie : buehehehehe i
posluchaj sobie przed snem balladki scorpionsow bo przeciez jakie to
odkrywcze !

? as ? - kolejny motyw podnoszacy twoje akcje we wlasnych oczach, czy moze
probujesz swoim smiesznym wypowiedziom dodac troszke powagi

przeraza mnie twoj sarkazm, zalamuje snobizm, irytuje ignorancja i wykancza
wyimaginowana znajomosc sztuki jaka jest muzyka ...

pozdrawiam cala talie bez asow
  Najnowsze wyniki sluchalnosci woj.opolskie
Całkowicie się zgadzam..ale nikt z "prokolorowców" tej szansy nie
zmarnował.RAda zrobiła Radiu koło pewnej części ciała i takka jest
prawda...ProKOlor doskonale pamiętam.BYłem wiernym słuchaczem tej stacji
(słuchałem na zmianę z Famą).Ceniłem Radio ProKolor ze względu na kilka rzeczy:
-lokalność na wysokim poziomie
-muzycznie byli jedną z lepszych stacji w regionie-tutaj każdy znalazł coś dla
siebie.Dodatkowym plusem było granie "rarytasów muzycznych" niespotykanych w
innych stacjach
Przez pewien okres ProKolor spadł u mnie nieco niżej(jak nadawali wspólnie z
Wawą).Ale na szczęście nie trwało to długo i ProKOlor znów całodobowo był
lokalną stacją nr1.W 2001 roku myślalem,że się załąmię..jedyna lokalna stacja
przestała istnieć po decyzji lewicowych komunistów z KRRiTV.NO i zaczął się
problem pod tytułem "Nie ma czego słuchac w regionie".Potem było RAdio Klakson
(niestety wchłonięte przez Agorę) no i opolski Flash,który na początku 2004
roku robił całkiem dobre wrażenie,zapowiadała się ciekawa dynamiczna stacja
radiowa.Niestety radio zmieniło nazwę na "Planeta" i polecialo za
słupkami.Obecnie niewiele odbiega od Eski.Graja duzo Hip-Hopu a wieczorami
ciężkie techno(lubię muzykę taneczną,ale zdecydowanie gustuję w dance i
trance,przede wszystkim cenię sobie starsze kawalki-z lat 90.).DO czasu
wywalenia Szaromety sobotnie wieczorki w Radiu Opole były super.Program
zawieral wiele dance'owych niespotykanych hitów.Andrzej potrafił wynaleźć
niekiedy takie "rarytasy",że zastanawiałem się skąd On to
bierze.Niestty,decyzją Wielkiego Barona Dzięciolowskiego Andrzej szarometa
wyleciał z RO.OPbecnie mamy "Gorączkę Sobotniej Nocy",która zamiast coraz
lepsza staje się zoraz gorsza(jedynie ex-"famowiec" Solecki trzyma poziom tej
audycji).Obecnie w zasadzie w Naszym regionie nie ma stacji która spełnaiłaby
moje oczekiwania.Najczęściej słucham czechów,wrocławskiego RAM-u i Radia
Wrocław,oraz przez internet lokalnych stacji z innych miast.Słuchając
jeleniogórskiego MR z łezką w oku wspominam ProKolor...serwisy BBC,granie na
żądanie,niespotykane nagrania..szkoda,że w Naszym regionie już tego nie ma i na
nic takiego się nie zanosi.Z niecierpliwością czekam na większą moc MR i
dostęp do nich na Opolszzcyźnie.Smutne,ale prawdziwe...trzeba słuchać stacji
spoza regionuTo tyle mojego długiego "wywodu" na temat radia na
Opolszczyźnie.Niestety,potwierdzają się słowa gościa o
nicku "PROKOLOR",że "Zostały tylko wspomnienia"...
  [ot][tech] Chwalę się...
travers_b napisał:

> Rzeczywiście, te mądrale z serwisów przez cały czas radziły mi,żebym absolutnie
>
> nie dotykał się do piasty z przerzutkami, bo jest tak hermetyczna,że nic się
> tam nie dostanie.Bzdura totalna!

Dokładnie. Ale o jakiej hermetyczności może być mowa, gdy od strony hamulca jest
średnio tylko spasowany oring, do strony łożyska trybów jest drugi taki sam, a
przy największym łożysku w piaście, którędy może się dostać najwięcej syfu nie
ma żadnego zabezpieczenia poza zachodzącym na zakładkę zupełnie beznadziejnie
spasowanym pierścieniem z alu (identyczne zabezpieczenie jest w składakach z
torpedo)? Do tego cały system przerzucania biegów jest całkowicie odkryty i
umożliwia przenikanie brudu dokładnie przy wodziku zminiającym biegi aż do
najważniejszych części piasty.

Zabezpieczenie hamulca rolkowego przez syfem to oddzielna historia ograniczająca
się do dwóch słów - NIE MA.

Z resztą o jakości tej piasty świadczyć może chociażby nakrętka służąca do
dokręcania koła do ramy, której gwint pozostał zwyczajnie na ośce przy
przykręcaniu koła. I to wcale nie przy mocnym przykręcaniu!

> Dzięki Raffi :-)

Spoko, to było ciekawe wyzwanie, nauka i sporo zabawy. W 8h się zmieściliśmy
łącznie z szukaniem schematów piasty w necie (są, ale mocno średnie). Myślę, że
teraz, znając kolejność składania, skróciłbym czas przeglądu takiej piasty
conajmniej o połowę.

> Teraz rowerek chodzi jak nowy...

Musi. Mnie najbardziej cieszy to, że chodzi cicho, zmienia biegi bezszelestnie i
nie "tyka" na wolnobiegu. Lubię właśnie tak chodzący osprzęt.

Szkoda tylko, że hamulec rolkowy jest na nit (nierozbieralny niby) i nie można
Go dobrze wyczyścić przez to. Gdyby nie to, to by nie szurał i całość działałąby
jeszcze lepiej :-)
  Rozbiłem autko :(
mejson.e napisał:

> No i jak tu decydować?

Kiedy widzisz 30cm od samochodu jadący inny, nie ma czasu na myślenie - zresztą sam to wiesz na pewno. Skręciłem kierownicą, bo zanim przełożyłbym nogę z gazu na hamulec, już by było po Maluchu :(
Tak sobie jeszcze pomyślałem, że gdyby gość z ciężarówki zatrąbił, depnąłbym po hamulcu. Gdyby...
Być może to, że nie hamowałem, bo pewnie na zablokowanych kołach wskoczenie na krawężnik skończyłoby sie gorzej...
A propos - Mejsonie, nie uwierzysz jaki z Lanosa jest twardy zawodnik :) W zasadzie mogłem zmienić koło i sam bym dojechał do serwisu, bo nic się nie złamało. A zgięcie jest na pewno po części efektem skoszenia wkopanego na pół metra w ziemię słupka fi 50 :)

> Gdybyś nie uciekał, tylko zamknął oczy, tobyś "tylko" zarobił w lewy błotnik od
> malucha. Szkoda byłaby mniejsza, choć nie wiem, czy nie oberwałbyś większym
> impetem, co z lewej strony do bezpiecznych wszak nie należy?
> A gdyby Ci się udało uciec maluchowi, rozbić j.w. o wysepkę, a maluch by spie.d
> olił?
> Zostałbyś z ręką w nocniku, znaczy w AC.

No własnie - dlatego cieszę się, że mi jednak drasnął tył - mimo ledwie otarcia jego zderzak poleciał dosyć daleko - razem z tablicą rej :)

>
> Tak czy inaczej - zamiast serwisowanego, zadbanego bezwypadkowego będziesz miał
> walony.

Nie, będę miał samochód naprawiony nie metodą oszczędnościową :) Przynajmniej - jeśli coś było przestawione po wpadnięciu w dziurę - będzie doprowadzone do nominału :) Tak sie pocieszam....

>
> Wartość tego samochodu to teraz kilkanaście tysięcy, naprawa moze przekroczyć
> osiem - jeśli bedzie to ponad 60% wartości auta, to zakład ubezpieczeń może
> uznać to za szkodę całkowitą.

Mam nadzieję, że nie. W końcu ASO też zależy na tym, żeby to naprawić. A zajmą się wszystkim - ja muszę tylko zgłosić szkodę i dać im upoważnienie z tytułu bezgotówkowej naprawy. Bułat ma blacharstwo/lakiernictwo od lat - i mam nadzieję, że opinie o nich nie są przesadzone...

>
> Marna pociecha, bo za te pieniądze nie kupisz szybko równie dobrego samochodu.

No właśnie :( Trochę ratuje mnie wyposażenie dodatkowe - klima zdecydowanie podnosi wartość samochodu :)
  Co Polska zrobi z amerykanskim zlomem?
Europejski złom.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,4088339.html
Szwedzki koncern Saab, producent samolotów bojowych Jas-39 Gripen ogłosił, że
eksploatacja najnowszych ich modeli C i D jest bezpieczna, ale pod warunkiem
niewykonywania gwałtownych manewrów.

Saab podejrzewa, iż przyczyną katastrofy jednego ze szwedzkich Gripenów w
ubiegły czwartek było uruchomienie włącznika katapulty przez rozdęty kombinezon
przeciwprzeciążeniowy pilota. W rezultacie pilot został wbrew własnej woli
wystrzelony z kabiny i bezpiecznie wylądował na spadochronie. Upadek samolotu
nie spowodował na ziemi żadnych szkód.

Przedstawione przez Saaba zalecenia dla użytkujących Gripeny w wersji C i D sił
powietrznych Szwecji, Czech i Węgier głoszą, że dla zachowania bezpieczeństwa
lotu powinny one unikać nadmiernych przyspieszeń, łączących się z różnymi
manewrami.

Chodzi o to, by nie narażać samolotu na przeciążenia ponad 3 g (czyli
trzykrotnej wielkości przyspieszenia ziemskiego) - kiedy to napełnia się
sprężonym powietrzem kombinezon pilota, wypychając krew w kierunku mózgu i
chroniąc go przed utratą przytomności. Według Saaba, rozdęty kombinezon
prawdopodobnie uruchomił niefortunnie skonstruowany włącznik katapulty.

Po czwartkowym wypadku zawieszono loty Gripenów we wszystkich trzech
użytkujących je krajach. Pojawiły się głosy, że dla uniknięcia podobnych
katastrof niezbędne będzie całkowite przekonstruowanie fotelu pilota.

Szwedzkie siły zbrojne zareagowały na zalecenia Saaba sceptycznie. - Musimy
dokładnie zapoznać się z materiałem i go przeanalizować. Na razie obowiązuje
nadal zakaz lotów - oświadczył wojskowy rzecznik Simon Rothstein.
  Ochorna
tylko monitoring-opinie
Fosa z krokodylami :)))

Nic nam nie da rejestrowanie (nagrywanie) co się dzieje w hali, jeśli nikt tego
na bieżąco nie będzie oglądał i reagował. Tak jak mówili sąsiedzi, ktoś w
kominiarce się włamie do samochodu, narobi szkód, ukradnie cały samochód-a my
sobie potem na nagraniach pooglądamy jak to zrobił.

Przeglądnęłam pobieżnie oferty samego monitoringu.
Na stronie www.sezambiuro.pl/oferta_monit.php
znalazłam takie informacje,może warto rozważyć taką ewentualność?

"Dobry system monitoringu całkowicie rozwiązuje problem bezpieczeństwa w
obiekcie, chroniąc go sekretnie, systematycznie i skutecznie. TRYB ON-LINE, W
JAKIM ON DZIAŁA GWARANTUJE CIĄGŁĄ WYMIANĘ INFORMACJI MIĘDZY OBIEKTEM, A CENTRUM
OPERACYJNYM.

Dobry system monitoringu powinien być połączony z natychmiastową interwencją
załóg szybkiej reakcji, stanowiącą integralną część usługi. DECYDUJĄC SIĘ NA
MONITORING NIE MUSICIE JUŻ PAŃSTWO KORZYSTAĆ Z OCHRONY STACJONARNEJ, KTÓRA JEST
DROŻSZA I - PODOBNIE JAK DZIAŁAJĄCY SYSTEM ALARMOWY - MOŻE CZASEM ZAWIEŚĆ.

Urządzenia monitorujące kontrolują kompleksowo całą instalację alarmową.
Komunikaty, które wysyłają, precyzują dokładnie miejsce i rodzaj wystąpienia
każdej nieprawidłowości. Niezależnie od warunków lokalnych urządzenia
współpracujące z lokalnym systemem odpytywane są przez centrum monitoringu.
Dwustronna komunikacja zapewnia niezawodność. Operator natychmiast dowiaduje się
o alarmie. Otrzymuje też wiadomość o próbie przerwania łączności między obiektem
a centrum, traktując ją jak alarm. Załogi interwencyjne zostają wtedy postawione
w stan najwyższej gotowości. Wyposażeni w broń palną i środki łączności
ochroniarze są w stałym kontakcie z operatorem. Do porozumiewania sięsłużą im
wydzielone pasma częstotliwości. Na miejsce alarmu jadą załogi znajdujące się
najbliżej zdarzenia. Po przyjeździe agenci sprawdzają miejsce do czasu przyjazdu
odpowiednich służb i osób. W zależności od potrzeb operator powiadamia: policję,
straż pożarną, pogotowie ratunkowe, serwis techniczny oraz wyznaczone przez
właściciela osoby.”

I w tym momencie kamery można by też umieścić też tak,aby obejmowały wejścia do
klatek-na pewno odstraszy to potencjalnych złodziei.

Jak myślicie?
  Hajnowka bardziej wyrozumiala??
agroturystyczny napisał:
> Inna sprawa że wlap oddał forum swojemu zastępcy którym jest nieszczęsny już
> niewydawca serwisu. I w bielskim forum może się reklamować tylko on. Szkoda,
że
>
> nie bierze pod uwagę, że ludzie szukają pracy. Chyba tylko o to chodzi, żebyś
> zamieścił ogłoszenie w jego internetowym brukowcu i za to zapłacił. Niestety
> nieodpowiedni ludzie przy komputerze. Przykro mi ale podaj jakiś namiar może
> wśród znajomych powiem o twoim ogłoszeniu. Pozdrawiam

Mylisz się agroturystyczny!!!!!!!
NIE JESTEM "nieszczęsnym wydawcą niedoszłego serwisu"!!!!!!!!!
Złośliwość ma swoje granice.
Moim skromnym zdaniem redaktor KK z zespołem redakcyjnym SP próbują robić
gazetę internetową o wydarzeniach w Bielsku i okolicach "na bieżąco". Raz im to
wychodzi lepiej, raz gorzej.
Chcesz ich krytykować, napisz konkretnie, bez złośliwości co ci się nie podoba.
Mieszasz dwie różne sprawy ze sobą, dodatkowo pokazując forumowiczom swoje
osobiste urazy do KK. Czemu ma to służyć?

Wracając do skasowanego postu - khaki - otrzymała maila z wyjasnieniem podstaw
decyzji o skasowaniu postu.
Na forum hajnowskim khaki napisała:
Poszukuje osob chetnych do pracy jako konsultanci
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=255&w=29537728
Przy tej okazji nasuwają mi się następujące przemyslenia:
Khaki zapewne prowadzi działalność gospodarczą na swoje ryzyko i rachunek. Chce
dać komuś dorobić, jak rozumiem całkowicie legalnie - czyli zatrudnić na umowę
zlecenie czy też umowę o pracę. Dlaczego więc swych ogłoszeń nie zamieści na
tablicach ogłoszeń, słupach w mieście, tam gdzie chodzą tysiące ludzi? Może
również zamieścić ogłoszenie w Urzędzie Pracy czy też tam zgłosić
zapotrzebowanie. Równiez w prasie codziennej można zamieścić ogłoszenie - wiele
osób czyta "Kramik z pracą" w jednej z gazet lokalnych.
Gdyby wszyscy bielscy pracodawcy podawali tutaj, że chcą dać pracę, zaśmiecili
by forum.

Forum służy do wymiany poglądów, a bicie piany z powodu skasowania REKLAMOWEGO
wątku uważam za grubą przesadę.
Na marginesie: kasowałem posty pana KK jeśli na to zasługiwały.
Zapewniam że póki zastępuję wlapa37, będę zdecydowany kasować wszystkie posty
RAŻĄCO NARUSZAJĄCE regulamin forum lub netetykietę.

Pozdrawiam forumowiczów
zastępca wlapa37
  Wróg (lokalnych społeczności) u bram
Wróg (lokalnych społeczności) u bram
W najnowszym numerze pisma „Social Science Quarterly” opublikowano wyniki
nowatorskich badań, w których naukowcy wykazali zależność pomiędzy
działalnością prowadzoną przez sieć sklepów Wal-Mart a wysokością
współczynnika ubóstwa w danym regionie USA – informuje serwis naukowy
EurekAlert! Amerykański koncern szykuje się właśnie do „inwazji” na Polskę...

Otwieranie coraz to nowych domów towarowych spowodowało, że około 20 tys.
amerykańskich rodzin żyje poniżej granicy ubóstwa, a odsetek osób, które są
całkowicie zależne od otrzymywania jedzenia z pomocy społecznej jest niemal
dwukrotnie większy (15,3 %) niż wskazują na to ogólnokrajowe oszacowania,
których wyniki balansują na poziomie 8%. – „Po wzięciu poprawki na pozostałe
zjawiska, wpływające na wartość współczynnika ubóstwa, doszliśmy do wniosku,
że oba hrabstwa, w których sklepy należące do sieci Wal-Mart funkcjonują od
niedawna bądź zostały otwarte w latach 1987 - 1998, doświadczyły większego
wzrostu (bądź mniejszego spadku) współczynnika ubóstwa wśród rodzin w trakcie
boomu gospodarczego z lat 90.” – poinformował Stephan Goetz, profesor
Rolniczej i Regionalnej Ekonomii z Uniwersytetu w Pensylwanii.

Na rozwoju masowego rynku cierpią nie tylko właściciele małych sklepów, ale
także inni lokalni przedsiębiorcy, którzy wcześniej z nimi współpracowali:
hurtownicy, przewoźnicy, księgowi czy prawnicy. Także oni bankrutują, co ma
nie tylko ekonomiczne konsekwencje – odbija się to także na potencjale
lokalnych społeczeństw, uderzając w jego potencjalnych obywatelskich liderów.
Należy podkreślić, że możliwość zatrudnienia przez sieć dużej liczby
pracowników polepszyła sytuację mieszkańców tylko w niewielkim stopniu.

Autorzy artykułu apelują o wspomaganie inwestorów, którzy z powodu ekspansji
sieci handlowej zostali zmuszeni do zakończenia działalności gospodarczej. Są
również przekonani o konieczności opracowywania lokalnych programów, które
przyczynią się do polepszenia sytuacji miejscowych producentów.

A my apelujemy do Polaków o to, by byli mądrzy przed szkodą. Nie ma nic
prostszego niż walka z gigantycznymi sieciami handlowymi: wystarczy w nich nie
kupować!
  MPK kupiło 69 nowych autobusów
Mało kto dosztrzega jedną "zaletę" autobusów "nie-niskopodłogowych". Że na
naszych fatalnych łódzkich drogach będą się mniej psuły od niskopodłogowych. Do
zakupu nowoczesnego niskopodłogowego taboru to trzeba dorosnąć. A nie kupować
nowoczesne tramwaje wykolejające się na krzywych szynach albo niskopodłogowego
autobusy rozwalające się na dziurawych ulicach. Powiem więcej że przy obecnym
stanie infrastruktury drogowej w Łodzi, kupowanie niskopodłogowych konstrukcji
to wyrzucanie pieniędzy w błoto (to tak jak włąsnie kupno Cityrunnerów bez
remontu torowiska)
Lepszy średniopodłogowy jeżdzący niż niskopodłogowy stojący w serwisie.

Poza tym nie tylko niepełnosprawni, ale masa starszych ludzi ma problemy z
wchodzeniem do Ikarusów i dla nich pokonanie jednego niskiego stopnia to
znaczne ułatwienie niż dwóch wysokich w Ikarusie.

Co do wind dla inwalidów to takowe można również instalować w niektórych
konstrukcjach wysokopodłogowych i tym samym powiedzieć że autobus
wysokopodłogowy jest przyjazny dla niepełnosprawnych. Oczywiście taka winda w
łódzkich warunkach to kompletne nieporozumienie. Np na linii 57 całkowity czas
operacji wsiadania/wysiadania spowodowałby że autobus zostałby dogoniony przez
następną brygadę.

Co do Solarisów to zdania są podzielone. Faktem jest że Solarisy na zachodzie
jak i wschodzie czy południu schodzą jak ciepłe bułeczki. Z drugiej strony wozy
te mają bardzo miękkie zawieszenie co powoduje że na pierwszym większym wyboju
łatwo zachaczyć zderzakiem (paradoksalnie Solaris zachwala swoje autobusy jako
specjalnie przystosowane do fatalnych polskcih nawierzchnii).
Niektózy zwracają uwagę również na nienajlepiej rozplanowane wnętrze, inni na
wyjące silniki.

Jeśli chodzi o Jelcza to pozostaje tylko mieć nadzieję że obecne egzemplarze
będą lepsze jakościowo od tych sprzed lat.

W przypadku Connecto trzeba pamiętać, że jest on montowany w Turcji, niektórzy
mówią że poza gwiazdą na masce te wozy nie mają dużo wspólnego z jakością
Mercedesa.

Jeśli chodzi o 7 zakupionych Citaro G to chyba trafią na Kilińskiego. Reszta na
Nowe Sady, nie wiadomo gdzie trafią 8 metrowe mini. Szkoda że nie kupuje się
prawdziwych autobusów midi, bardziej uniwersalnych. Przeciez obecnie na
niektórych kursach linii mało obciążonych nawet 12 metrowce czasami jeżdzą
zapełnione.
  Papież Jan Paweł II i narkotyk lustracji
PO KOREKCIE
Pan Michnik popełnił podstawowy błąd metodologiczny jeśli idzie o podejście do
źródeł. Mianowicie należy wyraźnie postawić cezurę między wykroczeniami
kapłanów, którzy działają całkowicie wbrew normom instytucji do, do której
zostali powołani, a działaniem służb specjalnych działających dokładnie w ramach
kryteriów państwa autorytarnego. Analogia, którą Pan Michnik był łaskaw się
posłużyć jest fałszywa. Innymi słowy, księża pedofile są dla Kościoła
Powszechnego czymś wstrętnym, jak powiedział kiedyś o nich Jan Paweł II (szoda,
że Pan Michnik nie przytoczył tej znanej szeroko wypowiedzi Jana Pawła II):
"lepiej by im kamień młyński do szyji przywiązać" - zaś pracownicy UB i SB, i
część agentury, spełniali wymogi "moralne" państwowości, której służyli.
Dychotomia ta jest tak wyraźna, że szkoda więcej słów na temat błędu myślowego
popełnionego, w dobrej zapewne wierze, przez Pana Michnika.
>
Oczywiście Pan Michnik ma absolutną rację, jeśli idzie o "żerowanie" na teczkach
ubeckich. Kilka dni temu dowiedziałem się od znajomej, że jej dobry przyjaciel,
wykładowca historii na Uniwersytecie im. Stefana Wyszyńskiego - człowiek
wielkiej szlachetności i niezmiernie uczciwy - popełnił samobójstwo po znalazł
się na liście bydlaka Wildsteina. (Czy, i tu cytuję dosłownie słowa tej
znajomej: "Był na liście tego chama Wildsteina.") Ten człowiek był ofiarą SB a
nie jej współpracownikiem. Jakiś czas temu napisałem, że Wildstein nie poniesie
moralnego ciężaru jakim obarczą go konsekwencje jego publikacji. Może i poniesie
on jednak ten ciężar, ale tylko jako - i tu pozwolę sobie zacytować znanego
jezuitę - człowiek o duszy świni.

Tak więc Adamie, całkowicie się zgadzam ze szlachetnym przesłaniem - jeśli idzie
o intencje - Twojego krótkiego artykułu. Uważam jednak, że nadużyłeś autorytetu
Jana Pawła Wielkiego, popełniając błąd myślowy, który łączy diametralnie różne
instytucje jako, z etycznego punktu widzenia, takie pole do rozważań o ludzkich
błędach, które jest pozbawione historii, tradycji i ściśle zdefiniowanych
kryteriów moralnych. Ani Kościół Powszechny ani żaden autorytarny, czy
totalitarny system polityczny nie istnieją w takiej próżni semantycznej, która
pozwala na takie pomieszanie pojęć, na których oparłeś swoje wywody.

Copyright © Agora SA˙•˙O nas˙•˙Reklama˙•˙Ochrona prywatności˙•˙Mapa serwisu
  Nie rozumiem
listekklonu napisała:

> Podejrzewam, że właśnie dlatego to forum jest tak mało popularne.
> Większość rozsądnych osób, widząc te pyskówki, po prostu sobie
> poszła. Zostali tylko ci, którzy znajdują przyjemność w takich
> właśnie internetowych burdach.

Całkowicie nie zgadzam się z Twoją oceną sytuacji i jej diagnozą. Forum Wege ma
prawie 50 tysięcy wpisów. To prawie 1/8 tego, co znajduje się na forum Kuchnia.
Biorąc pod uwagę odsetek wegetarian w społeczeństwie jest to wynik bardzo
przyzwoity. Zresztą forum o takiej tematyce nigdy nie będzie w czołówce
popularności, bo jest forum niszowym z trzech co najmniej powodów. Po pierwsze
odsetek wegetarian w społeczeństwie wciąż nie jest imponująco duży. Po drugie
tematyka jest niszowa, bo dieta stanowi tylko niewielki wycinek zainteresowań
człowieka, niezależnie od tego, jaka ona jest. Być może wegetarianie rozmawiają
o diecie częściej niż inni ludzie, ale o ile ktoś nie ma na tym punkcie obsesji,
to temat ten jest wciąż jest niewielkim wycinkiem ich zainteresowań (pomijam
zawodowe zajmowanie się dietetyką). No i wreszcie po trzecie w Internecie działa
wiele prężnych serwisów wegetariańskich o ugruntowanej od lat pozycji, z którymi
to forum nie ma szans konkurować, bo jest wyłącznie forum i na dodatek ma dużo
krótszą historię. Dowodem na prawdziwość moich spostrzeżeń może być fakt, że
fora tworzone na tym portalu przez wegetarian wyłącznie dla wegetarian dość
szybko umierały śmiercią naturalną. Jedno z nich dorobiło się w ciągu 4 lat
nieco ponad 3.000 wpisów, z czego w tym roku... aż 5. :)
Prawdę mówiąc tylko dyskusje o wyższości jednej diety nad drugą napędzają tutaj
aktywność i szkoda tylko, że ich uczestnicy często nie potrafią oddzielić swoich
emocji od faktów w czym niestety, co stwierdzam z przykrością, bryluje dwójka
wegetarian. Jest to pośredni dowód na niesłuszność lansowanej niekiedy tezy, że
dieta wegetariańska obniża poziom agresji. Chyba, że wspomniane wyżej osoby są
jaskrawymi wyjątkami od tej tezy, które jej jednak nie unieważniają. ;)
  Twoje dane pojawią się na moikrewni.pl? Będzies...
Kolejny idiota wziął się za pisanie bez wiedzy
o przedmiocie. Szkoda słów. Dane chronione są na tym portalu w
zgodzie z prawem UE, poza tym w sposób nieporównywalnie lepszy niż
na tzw. Naszej Klasie.

Każdy podaje tylko te dane, które chce, może je swobodnie edytować,
może je także w każdej chwili usunąć. Poziom ustawień przez kogo owe
dane mogą być oglądane to rzecz, nad która nasza-klasa.pl pracować
będzie zapewne przez kolejnych parę miesięcy i nie ma pewności, że
uzyskany efekt dorówna portalowi moikrewni.pl/verwandt.de - ta
opinia jest wyłącznie ekspresją mojego własnego zdania.

Sprawy, o których piszę potwierdza także redakcja portalu
moikrewni.pl w liście skierowanym dziś do wszystkich jego
użytkowników:

"Szanowny Pan ************

W dzisiejszym wydaniu Gazety.pl pojawił się artykuł o moikrewni.pl,
który prawdopodobnie mógł wprowadzić Was w konsternację. Dotyczy on
tematu ochrony danych osobowych.
Także wśród nas wprowadził ten artykuł małe zamieszanie, ponieważ
trudno nam stwierdzić, na jakich informacjach bazuje.

Sprostowanie:

Moikrewni.pl jest całkowicie bezpłatną i niezobowiązującą, wolną od
reklam platformą, która kieruje swoją ofertę dla wszystkich
poszukiwaczy przodków, a także dla tych, którzy dopiero zaczynają
interesować się genealogią i chcą stworzyć sieć rodzinną.
Ponieważ temat ochrony Danych jest dla nas bardzo ważny, każda
informacja, zawarta na naszej stronie jest przez nas chroniona.
Żadna z nich nie przedostanie się do Osób Trzecich- tylko rodzina i
przyjaciele mają wgląd do drzewa i to tylko wtedy, kiedy zostaną do
tego upoważnieni przez innych członków rodziny. W każdej chwili
zawarte przez Was informacje mogą zostać usunięte przez Was, lub z
pomocą naszego bezpłatnego serwisu.

Życzymy wam wiele radości na stronach moikrewni.pl!"

I uwaga do Tych, którzy stwierdzili, że są "zarejestrowani" choć się
nie rejestrowali. Proszę zapytać krewnych, którzy znają Państwa
adres mailowy lub po prostu poprosić o hasło i się zalogować -
zobaczycie wtedy bez problemu, kto Państwa dane wpisał i zaprosił na
moikrewni.pl - kiedyś po prostu mail z zaproszeniem wylądował w
folderze ze SPAMem.

Pozdrawiam.
  Nadal uważacie, że z klimatem jest wszystko OK?
Meksyk: Huragan Wilma zniszczył kurort

Huragan Wilma spowodował ogromne zniszczenia w turystycznych miejscowościach w
rejonie Półwyspu Jukatan w Meksyku - poinformował serwis BBC News.
Wiejący z prędkością 225 km na godzinę zniszczył kurort na wyspie Cozumel,
leżącej na wschód od Jukatanu. Miasto jest zalane, z budynków wichura pozrywała
dachy.

Stali mieszkańcy i turyści, stosując się do zaleceń służby meteorologicznej, do
niedzieli rano nie będą opuszczać domów i hoteli. Mieszkańcy wielu domów o
słabszej konstrukcji schronili się do betonowych budynków, ponieważ impet, z
jakim atakuje huragan, może zagrażać nawet stosunkowo solidnie zbudowanym domom
z cegły.

Huragan Wilma jest niezwykle niebezpieczny, ponieważ przesuwa się wyjątkowo
wolno. Według prognoz utrzyma się nad meksykańskim półwyspem przez 24 godziny -
alarmują stacje meteorologiczne rejonu Zatoki Meksykańskiej.

Zazwyczaj najgwałtowniejsza faza ataku huraganów, zwanych przez ludność
Karaibów i Meksyku cyklonami, nie trwa na jednym obszarze dłużej niż 12 godzin.

"Powoli przesuwający się huragan 2 kategorii wyrządza dużo więcej szkód niż
huragan 5 kategorii, który posuwa się szybko, ponieważ ulewy i wicher dłużej
pustoszą ten sam teren" - powiedział meksykański ekspert Jesus Carachure.

Meksykańska Krajowa Służba Meteorologiczna (SNM) podała w piątek wieczorem, że
oko cyklonu ma 55 km średnicy, podczas gdy powoli przesuwający się front
huraganu ma 750 km rozpiętości.

W oku cyklonu panuje całkowity spokój i świeci słońce, co sprawia, że ludzie
mogą mieć wrażenie, iż niebezpieczeństwo minęło. Wtedy na zaskoczoną ludność
spada uderzenie wichru i fala ulewy.

Wilma niesie ze sobą olbrzymie ilości wody, która według przewidywań SNM
wyrządzi największe szkody, wywołując powodzie.

Według Krajowego Centrum Cyklonów w Miami na Florydzie, Wilmy obecnie nieco
oddala się od zachodniej Kuby, a po przejściu przez Jukatan zderzy się on z
masami chłodnego powietrza nad Zatoką Meksykańską i ruszy w kierunku Florydy.

źródło : BBC , PAP , onet.pl
  II Zlot Samochodow Amerykanskich
Gość portalu: Yahagi napisał(a):
> Był kto ?

byl ;-)
bylem po raz pierwszy...generalnie impreza fajna i pomysl ciekawy, gorzej z
organizacja. Przyjechalem na miejsce o godz. 12.30, natomiast otwarcie mialo sie
odbyc o godz. 10 rano...tak wiec lud byl juz nieco zniecierpliwiony czekaniem,
drugie: dojazd do lotniska calkowicie zablokowany- mozliwe bylo tylko i wylacznie
parkowanie na drodze w odleglosci ok. 1 km trzeba bylo dojsc piechotka, trudnosci
i nerwy zwiazane z dojsciem z powodu zakorkowania sie dwu autobusow i wielu
innych pojazdow o mniejszym kalibrze (furmanka, osobowe, busy), trzecie drogie
bilety jak na taka impreze 15 zl (zadnych znizek!), czwarte: organizacja fatalna,
od rana do mniej wiecej godz. 13 lud biegal jak oszalaly goniac za czyms co sie
akurat dzieje....lub na torze lotniska ktos sobie poszalal indywidualnie lub na
placu gdzie pozniej odbyla sie impreza "palenie gumy", mozna bylo popatrzec na
wyscigi piesze po mokrej trawie, blocie jakie powstalo wskutek tych wedrowek ludu
na ogrodzonym pasie zieleni - teren calkowicie zalany, podmokly. Tyle minusow ;-)
wszystkie te niedogodnosci rekompensowala swietnie grajaca kapela KONTRA BANDA (z
Radomia ;-)
Mozna bylo zobaczyc piekne samochody, nowsze jeepy, olbrzymie fordy exlplorery,
starsze modele cadillaclow i inne cuda z silnikami o poj. 5 litrow z
charakterystycznym warkotem takiego silnika ;-) Byly dwuslady: hondy, hareleye
itd. Nie mialem zbyt duzo czasu i zaliczylem tylko "palenie gum", naprawde
rewelacja! mozna bylo popatrzec na swietne popisy, nalezy podkreslic ze
organizatorzy zapewniali pelen serwis: wymiana i gumy do uzytku (palenia)

Co prawda odnioslem wrazenie ze prowadzacy byl "w stanie wskazujacym" (moze stad
to opoznienie ;-)) ale ciekawie prowadzil impreze "palenia gum" tak ze mozna mu
bylo wybaczyc drobne przejezyczenia i slyszalne zmeczenie glosu ;-)
Dla odwaznych przelot motolotnia na lotniskiem za jedyne 40 zl od osoby ;-)),
szkoda ze pogoda nie dopisala.
  # Szkoda mi mieszkańców Wadowic.
# Szkoda mi mieszkańców Wadowic.
Po przeczytaniu tego:
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3362365.html
Prohibicja, kremówki, lody... Może całkowity zakaz jakichkolwiek zakupów?
  Jakie autko za 20-25 tys. zł?
Dwa przykłady:
Moja Felicia 1,3 Lxi 1995 rok, 170 tyś
WADY:
-ubogie wyposażenie /ja mam tylko immobilaiser/ ale wersja PERFECT miała nawet
4 pp i ABS
-miękkie przednie zawieszenie, bez spinki na kielichy amortyzatorów nie ma co
ruszać w drogę.
-problemy z elektronicznym regulatorem alternatora - w tej chwili tropie powód
i chyba jest to sam alternator:/
-rdzewiejąca tylna klapa /szczególnie okolice plastikowego paska
-kiepskie osiągi /na gazie/, na benzynie jeszcze jakoś ujdzie w tłoku
- problemy z układem wydechowym /oczywiście tylny tłumik i osłona kolektora -
rdza!/
- złamałem też drążek zmiany biegów! wymiana 200 zł /jedna z droższych/
- rozrząd /po 150 tys/ ok. 360 zł
- hydrauliczne sterowanie ustawianiem świateł - 115 zł
- obecnie brzęczy łożysko oporowe sprzęgła - ale tego się nie rusza dopóki
samochód nie stanie:)

Ogólnie generalny przegląd po 150 tyś kosztował mnie ok. 800 zł
Wszystko robiłem na nieautoryzowanej stacji Pana Wojtka który od 30 lat robi
Skody potem pojechałem na jesienny, bezpłatny przegląd do autoryzowanego
serwisu i okazało się , że auto jest całkowicie OK /mam glejt od nich/
I gdyby nie instalacja gazu pewnie nie włożyłbym .żadnej złotówki - ale gaz
wyciagnął problemy z elektryką /wspomniany alternator i jego regulator/. Oznaką
takich problemów z gazem jest strzelanie, dławienie się, itp.

ZALETY
-tania eksploatacja /zarówno spalanie jak i materiały eksploatacyjne i części/ -
spadlanie benyzyny na poziomie 7 - 7,5l /100, gaz 8,5 - 9,0l/100 km
- 5 drzwi i całkiem przyzwoity bagaznik
- przstronne wnetrze /mam 192 cm i z przodu niewiel aut jest w tej klasie
wygodniejszych
- dobre materiały użyte do wykończenia wnętrza - szczególnie tapicerka - nie
porwana, nie przetarta, nawet nie specjalnie brudna cjoć nigdy nie prana -
jeden wałek na siedzeniu kierowcy - reszta tlko jak by ciemniejsza nie jak
była nowa:), plastiki twrade ale łatwe do wyczyszczenia i całkiem odporne na
uszkodzenia i brud.
- nie rzuca się w oczy!!!

Felicja znajomego: 2000 rok 1,3 GLXi ok. 30 tyś
- Zero napraw
- regularny serwis tylko
- szkoda, że nie chce sprzedać:)

jest dużo sztywniejsza i lepiej wyciszona /ja mam jednopunktowy wtrysk on ma
MPi/, ma nawet komputer pokładowy;)

Ale na serio samochód wart zainteresowania bo swojej cenie nie ma równych /
odpowiednio mozesz mieć 2 - 3 lata starsze Punto/. Nie jest pozbawiony
wad /dość głośno - jak dla mnie/, dość wolno ale za to tanio i wygodnie.

Jeżeli coś Cię interesuję pytaj!
A masz jakąś ciekawą Felę na oku???
pzdr.
Q
 



Szkoda czasu na alergię
szafy chłodnicze serwis
szkoda całkowita wyliczenie
Szklarska Poręba domki
Szczawnica Zdrój atrakcje
Szkoła Filmowa Kraków
Szkoła bez przemocy Scenariusz
Szczyrk odnowa
Szafa z drzwiami suwanymi
Szczyty Gwatemali
Szczepionka pprzeciw grypie
Szczep 32
Szczecin herb
szfy na wymmiar Kraków
Szczecin dom
  • teoria antropologia
  • realizacja zmiennej losowej
  • sklep rieker
  • inwestycje budowlane 2
  • juras mp3