Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla zapytania: szeroki węzeł krawata
|
| Wiadomość |
Jaki adres ma legendarny Pszemol?
|
[...] | ;))). Trzeba kupować koszule z szerszym kołnierzykiem.
Kupuję całkiem szerokie. Ale ten węzeł mnie wkurza strasznie, nie mogę jakoś wytrzymać z takim cholerstwem pod szyją. Rozpinać się i luzować w nieskończoność też nie mogę, bo źle wygląda. A można by sie spodziewać, że sie po tych trzech latach przyzwyczaję...
|
E tam. Ja się szybko zaadaptowałem. Może z tydzień sprawiało przykrość ;.
| Moim marzeniem jest kancelaria dla geeków, w której można łazić jak | się chce ubranym. Ale to jeszcze nie teraz ;.
Ja bym się nawet zadowolił coraz modniejszym gdzieniegdzie "casual style", czyli "leisure suits", zestawy bez krawata, eleganckie polo. Podobno tak się ubierają konsultanci z najlepszych firm w NYC, ale... jesczcze chwila zanim to tu dojdzie.
|
Oj, byłbym bardziej pesymistyczny - wcale niekoniecznie musi dojść (konserwatyzm, prowincjonalizm itp.).
|
| |
|
|
Jaki adres ma legendarny Pszemol?
|
| ;))). Trzeba kupować koszule z szerszym kołnierzykiem.
| Kupuję całkiem szerokie. Ale ten węzeł mnie wkurza strasznie, nie mogę | jakoś wytrzymać z takim cholerstwem pod szyją. Rozpinać się i luzować | w nieskończoność też nie mogę, bo źle wygląda. A można by sie | spodziewać, że sie po tych trzech latach przyzwyczaję...
E tam. Ja się szybko zaadaptowałem. Może z tydzień sprawiało przykrość ;.
|
Nie wiem, może jestem uczulony, a może to psychosomatyczne :) W każdym razie nawet przy szerszym kołnierzyku muszę luzować węzeł i rozpinać guziczek, bo mnie inaczej szlag trafia i nie mogę sie na niczym skupić. W USA kwalifikowałbym się pewnie jako "necktie challenged" i w ramach political correctness mógłbym domagać się specjalnego traktowania w pracy :)
| Moim marzeniem jest kancelaria dla geeków, w której można łazić jak | się chce ubranym. Ale to jeszcze nie teraz ;.
| Ja bym się nawet zadowolił coraz modniejszym gdzieniegdzie "casual | style", czyli "leisure suits", zestawy bez krawata, eleganckie polo. | Podobno tak się ubierają konsultanci z najlepszych firm w NYC, ale... | jesczcze chwila zanim to tu dojdzie.
Oj, byłbym bardziej pesymistyczny - wcale niekoniecznie musi dojść (konserwatyzm, prowincjonalizm itp.).
|
Oby nie...
--
|
Jaki adres ma legendarny Pszemol?
|
| Bo to trza odpowiedni numer kołnierzyka wybrać i *nie zaciskać krawata / | muszki tak, żeby powietrza brakowało. :-
| No właśnie od jakiegoś czasu mam coraz luźniejsze kołnierzyki, | poluzowuję węzeł jak tylko przyjdę do pracy, rozpinam guzik pod spodem, | a i tak ledwo wytrzymuję do końca dnia. Na etapie na którym jest mi | wreszcie w miarę wygodnie dostaję uwagi od szefów pod kątem niechlujnego | rozchełstania :)
;))). Trzeba kupować koszule z szerszym kołnierzykiem.
|
Kupuję całkiem szerokie. Ale ten węzeł mnie wkurza strasznie, nie mogę jakoś wytrzymać z takim cholerstwem pod szyją. Rozpinać się i luzować w nieskończoność też nie mogę, bo źle wygląda. A można by sie spodziewać, że sie po tych trzech latach przyzwyczaję...
[...] | Być może. Sztruksowa koszula ma jednak mniej kieszeni niż porządna | marynarka. :-
| A, to racja. Sześciokieszeniowej koszuli nie widziałem, | siedmiokieszeniową marynarkę miałem kiedyś na sobie. Tak w ogóle, to się | zgadzam z przedmówcami. Gdybym tylko mógł nosić bardziej swobodne | zestawy _bez_ krawata, byłnym baaardzo zadowolony. Ale nie zanosi się.
Moim marzeniem jest kancelaria dla geeków, w której można łazić jak się chce ubranym. Ale to jeszcze nie teraz ;.
|
Ja bym się nawet zadowolił coraz modniejszym gdzieniegdzie "casual style", czyli "leisure suits", zestawy bez krawata, eleganckie polo. Podobno tak się ubierają konsultanci z najlepszych firm w NYC, ale... jesczcze chwila zanim to tu dojdzie.
--
|
Moda dla panów
|
znalazłam kilka porad dla Pana Młodego... może komuś się przydadzą...
Warto wiedzieć, że: - marynarki jednorzędowe są odpowiednie dla każdej sylwetki bez względu na wzrost i tuszę - marynarki dwurzędowe poszerzają sylwetkę - krótkie nogi można optycznie przedłużyć wybierając krótką marynarkę i spodnie bez mankietów - wysoki, szczupły mężczyzna dobrze wygląda w marynarce przedłużanej i niezbyt wąskich spodniach - jasny garnitur doda uroku Panu o ciemnej karnacji, a Pan o jasnej cerze powinien zadbać o kontrastowe dodatki - dodatki i akcesoria (krawat, kamizelka, spinki, butonierka) muszą być dopasowane kolorem oraz wielkością do urody i sylwetki Pana Młodego - mankiety koszuli z eleganckimi spinkami powinny być widoczne spod rękawów marynarki - nogawka spodni powinna spoczywać lekko na bucie a obcas buta musi być w połowie zakryty - w kamizelce i marynarce nie zapina się ostatniego guzika - kwiat w butonierce powinien być z tych samych kwiatów co bukiet Panny Młodej - do smokingu lub żakietu angielskiego pasuje szal, nakrycie głowy i laseczka - do fraka nosi się specjalną koszulę z bardzo sztywnym gorsem i usztywnianymi mankietami, białą muszkę oraz czarny cylinder - do smokingu obowiązkowa jest muszka, a nie pasują rękawiczki - koszula pod smokingiem powinna być z półsztywnym gorsem, półsztywnymi odkładanymi mankietami i odkładanym kołnierzykiem - krawat powinien być dopasowany do sylwetki - postawnemu mężczyźnie lepiej będzie pasował krawat wzorzysty, szeroki i o grubym węźle - obuwie Pana Młodego musi być eleganckie, skórzane i dobrane kolorystycznie - warto zadbać o skórzany pasek do spodni i elegancką klamrę.
|
| |
|
|
Co pod szyją?
| |
krawat kaskadowy mi się podoba tj taki szeroki z grubym węzłem
|
Moda męska
|
Kończy się definitywnie, moda na wielkie, szerokie, pstrokate krawaty, których monstrualne węzły wyglądały jak wisielczy węzeł. Tego roku mamy nosić krawaty „normalne” lub bardzo wąskie o dyskretnych, stonowanych kolorach. Dalej w modzie nie są dwurzędowe garnitury, które mogą nosić, tak naprawdę, tylko wysocy, szczupli i wysportowani mężczyźni.
Modne są marynarki jednorzędowe, ale przede wszystkim z trzema guzikami. Głównie takie są w sklepach. To niezbyt dobrze. Po pierwsze, panowie mają kłopoty z bon tonem. Od dzieciństwa uczono ich, że gdy przyjmuje się pozycję stojącą należy zapiąć marynarkę na górny guzik. Ta zasada jednak obowiązuje tylko wobec tych, którzy mają na sobie marynarkę jednorzędową z dwoma guzikami. Marynarkę z trzema guzikami zapina się na dwa górne guziki albo na guzik środkowy (zależy jak się lepiej układa). Panowie w marynarkach trzy-guzikowych zapiętych tylko na górny guzik wyglądają co najmniej dziwacznie.
Po drugie, marynarki trzy-guzikowe są raczej dla osób szczupłych. Dla bardzo szczupłych są marynarki cztero-guzikowe (które, nota bene, można zapiać tylko na wszystkie lub na dwa górne guziki).
Jest taka niewzruszona zasada, że w stroju męskim tylko jeden element może być we wzorki (albo marynarka albo koszula albo krawat). Na jej złamanie mogą pozwolić sobie tylko Włosi, których dobry smak graniczy często z geniuszem. Tylko im zdarza się zatem wyglądać dobrze w stroju o kilku elementach we wzorki.
Jesienią 2005 dominowała moda męska pod hasłem: „wszystko we wzorki”. Coraz trudniej dostać więc gładką, szczególnie białą koszulę (takie są już chyba tylko ze starych zapasów). Jeśli koszula nie ma wyraźnych wzorków to ma przynajmniej zróżnicowaną fakturę (wzorek jest wytłoczony lub zaznaczony trochę innym odcieniem). Takiej modzie mogą poddawać się tylko bardzo młodzi, osobnicy słabi kulturowo, mafiozi i osobnicy zatrudnieni w wielkich stacjach telewizyjnych. Wystarczy włączyć telewizor, by się zorientować, ze ci ostatni mają „wzorkomanię”. Jednak i oni czują chyba, ze coś jest nie tak, bo wielu z nich, tak chyba w razie czego, nie zakłada już krawatów i z rozchełstanymi koszulami wyglądają jakby wrócili właśnie z całonocnej hulanki w trzeciorzędnym lokalu.
Na szczęście coraz więcej firm, w tym stara dobra Vistula szyje koszule na miarę i każdy może sobie zamówić koszulę z czego chce i jaką chce. Jest to ważne też z tego powodu, że bardzo trudno znaleźć w sklepach koszule do stroju wizytowego (bez kieszeni na piersi i bez guziczków przy rękawie, a za to z dziurkami do spinek).
Powoli też wychodzą, na szczęście, z mody buty męskie ze szpicami, różnymi ozdobami, o nieklasycznym fasonie i kolorze. Modne stają się za to, i można się z tego tylko cieszyć, długie i bardzo długie marynarki. Wskazywałoby to na powolny powrót do łask starego dobrego i eleganckiego żakietu.
|
| |
|
|