Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla zapytania: szczepienia psów Toruń
|
| Wiadomość |
seter Torun - Rufus
| |
Dziś rozmawiałam z szefową schroniska w Toruniu, zadzwoniła do mnie w chwili gdy Julia(farfalla ) odbierała rudzielca. Pani Agnieszka zna naszą adopcyjną stronę. Psa oddano nam bez zastrzeżeń i za darmo. Co jest ukłonem w naszą adopcyjną stronę. A przy okazji mamy dobry kontakt ze schroniskiem. Pies jedzie do pani pani Doroto z zaświadczeniem o szczepieniu jest zdrowy. Pewnie trzeba będzie coś przy nim zrobić jak to przy schroniskowym psie. Ale dobrze się tam nim zajmowano, oczywiście jak na warunki schroniska. Na razie nic więcej nie wiem, wiem , że Besi powinna go niedługo mieć w swoich rękach.
|
| |
|
|
Majowe kwiatki
|
maluchy sa obstawione jak będzie się coś działo to jesteśmy przygotowani fufu z Torunia szczepionkę (dla psów) u mnie kociak po podaniu tej szczepionki wyszedł z pp mamy tez ozdrowieńca jesteśmy przygotowani w miarę ludzkich możliwości
ale rozumiem że na ta chwile maluchy maja się dobrze jedzą, nie są osowiałe, nie mają biegunki i nie wymiotują ?
|
Mały Beżowy Hasiorek szuka domu !!!
|
Witam. Szukam domu dla szczeniaka z mojej hodowli (rodowód i rodzice na stronie: www.husky-anana.net/miot.htm ) Jest to ponad trzy miesięczny beżowy piesek. Po szczepieniach, z metryką. Niestety nie jest hodowlany. Więc tylko do kochającego domu nie do hodowli. Najlepiej jakby trafił do kogoś do zaprzęgu. Maluch został sprzedany na początku lutego ludziom z Chełmży (koło Torunia). Do tej pory wszystko było w jak najlepszym porządku. Dziś miałam telefon, ze NAGLE się okazało że córka ludzi ma uczulenie na sierść i mają z tego powodu NAGLE bardzo duże kłopoty !!! Nie będę w to wnikać, do tej pory miałam stały kontakt z tą dziewczyną i było wszystko w jak najlepszym porządku !!! Piesek był sprzedany za 800 zł. Jeszcze nie wiem, ale myślę że będą chcieli te pieniądze za psa odzyskać. Nie wiem jeszcze również jak długo mogą go trzymać. Pewnie jak będą chcieli szybko się go pozbyć to będą musieli zjechać z ceny... Bardzo proszę rozesłać tą wiadomość wśród osób biegających z psami. Być może ktoś szuka rodowodowego psa do zaprzęgu. Kontakt do mnie: husky@hel.org.pl tel.: 663-265-038
|
Labradory na Allegro [Archiwum]
|
imo jak juz chce sie lupic pieska, a nie za bardzo ma sie na to srodki lepiej wziac sobie kundelka ze schroniska zrobisz przy okazji cos dobrego jezeli natomiast kasa nie jest az tak duzym problemem lebiej doplacic i miec labradora
a za 500zl mozna na przyklad kupic slicznego dalmatynczyka z rodowodem
a tak a propo pseudohodowli, pojechalismy kiedys do rypina (prawie kolo torunia xD), poniewaz pan 'hodowca' mial na sprzedaz spanielke. Okazalo sie ze pieski byly trzymane w betonowych kojcach itd. pan twierdzil ze sam szczepi psy, dlatego w ksiazeczkach zdrowia nie jest nic odnotowane. 4 miesieczna spanielka byla juz po ciezkim zapaleniu ucha. Potem pan zaproponowal nam 1,5 rocznego basseta. Wkurzeni nastepnego dnia pojehalismy z rodzicami do normalniejszej hodowli i sprowadzilismy do domu czarno bialego spanielka . Bez rodowodu, wtedy zaupelnie nie doswiadczeni rodzice dali sie oszukac (ahh bo co ja mialem do gadania w wieku 10 lat?). Uwazam ze oczywiscie pseudohodowle nie powinny miec prawa bytu, ale niezaleznie od tego czy piesek jest rodowodowy i nie tak samo nalezy mu sie milosc i w wiekszosci przypadkow ta milosc odwzajemni:) zaloba po pluszku trwala strasznie dlugo i tak jak gdzies pisalem jak sobie o tym wszystkim pomysle musze isc sie przytulic do merlinka
PS. wie ktos cos o tej hodowli z rypina? To bylo prawie 7 lat temu wiec moze juz nie istniec xD
|
| |
|
|
Piękny husky Arktik potrzebuje ciepła rodzinnego domu
|
Arktik... Moje marzenie. Zawsze chciałam mieć Husky'ego, wiele czytałam o rasie, poznawałam hodowców, właścicieli. Najpierw myślałam o szczeniaku. Zawsze jest najbardziej skory do zabaw i może dać komuś wiele radości... ale dorosły pies też - zrozumiałam to, gdy zobaczyłam Arktika, jego smutne oczy... Zrozumiałam też, że szczeniak w sumie drożej kosztuje, te regularne szczepienia i inne duperele, plus problem wychowania... Chociaż adoptowanie dorosłego psa ma też swoje plusy i minusy. W każdym bądź razie - mam doświadczenie w rasie, może nie takie jak aktualny czy były właściciel, ale mam. W czym problem, czemu jeszcze nie kliknęłam na 'zaadoptuj'? 1. Rodzice. Tak naprawdę nigdy nie rozmawiałam z nimi o psie ze schroniska i o Arktiku zamierzam, chociaż jestem niemalże pewna, że się nie zgodzą. 2. Mam takie skromne pytanie, od którego może zależeć przyszłość Arktika (mówię 'może', dlatego, że nie wiem jak rodzice zareagują) - jak Arktik dogaduje się z kotami? Znając życie dobiję się na maxa, kiedy usłyszę odpowiedź, ale... chcę to wiedzieć, żeby nie łudzić zbytnych nadziei. Zrozumiem też, jeśli nie znacie reakcji Arktika. Chociaż i tak sądzę, że większość zwierząt może się przyzwyczaić do towarzystwa innych. Pozdrawiam z Torunia - Sara.
|
Kastracja, sterylizacja - jedyna słuszna droga
|
Ponoć... A w Toruniu, raz na rok przyjeżdża ambulans dla psów, wykonywane są szczepienia. Całe osiedle ustawia się na parkingu z pieskami na smyczy. Wszystkie są szczepione. Jakoś ludzie nie widzą problemu. Jeśli połowa z nich wysterylizowałaby swoje zwierzaki, to już byłby sukces!!!
|
Czarna sunia
|
Z miotu E urodzonego 28.05.2008 roku na nowy dom czeka jeszcze jedna czarna sunia. Suczka z kompletem szczepień, ukończoną kwarantanną, wstępnie nauczona czystości, grzeczna, przychodzi na zawołanie.
Ze skojarzenia:
Matka - ZAQUA ZELVA Herbu Zadora: - wolna od dysplazji stawów biodrowych - HD - A - wolna od dysplazji stawów łokciowych - ED - 0/0 - certyfikat użytkowosci - dyplom II stopnia z konkursu retrieverów klasy B - PT - 199/200pkt i złoty medal - matka: Zwyciężczyni Wiosennych Prób Pracy Retrieverów z 2007 roku - AWANGARDY Sodalis i Najlepszego Szczeniecia w Rasie na Międzynarodowej Wystawie w Krakowie oraz Najlepszego Juniora w Rasie na Krajowej Wystawie w Toruniu - CYPRIANA Sodalis, oraz CYPISKA Sodalis - kupionego przez Ochotniczą Straż Pożarną do szkolenia na psa szukającego ofiar zasypanych gruzami.
Ojciec - UHR YELLOW de L'Erette: - Champion Polski - importowny z Francji - oboje jego rodzice to psy ze znanej na świecie hodowli -OF TINTAGEL WINDS - wolny od dysplazji stawów biodrowych - HD - A - wony od dysplazji stawów łokciowych - ED - 0/0 - badanie genetyczne w kierunku prcdPRA - wynik Laboklin N/N co oznacza, że żadne z jego dzieci nie zachoruje na tą forme postępującego zaniku siatkówki - badanie genetyczne w kierunku miopatii - Laboklin N/N - co oznacza, że żadne z jego dzieci nie zachoruje na miopatie.
4 miesięczna ESENCJA Sodalis

|
1,5 roczny SETER IRLANDZKI Toruń
|
Na allegro pojawiło się ogłoszenie:
Oddam w dobre ręce, odpowiedzialnym ludziom tylko z własnym domem. Piesek jest czysty i zadbany, ma szczepienia, książeczkę, paszport i wszczepionego chipa, ma 1,5 roku. Reaguje na podstawowe komendy: siad, stój, zostań itd. nie jest agresywny, ale jak wszystkie setery musi się na co dzień wybiegać.Zmuszony jestem szukać niestety dla niego nowego domu, bo w chwili obecnej nie mam warunków mieszkaniowych, a od niedawna pracuję z dala od domu i piesek bardzo się męczy zostając 8-9h sam w małej klitce w centrum miasta. Proszę tylko o poważne zgłoszenia, zastrzegam, że nie sprzedaję, lecz oddaję psa, dlatego nie wystarczy nacisnąć Kup Teraz, najlepiej sam pojadę do przyszłego właściciela i sprawdzę warunki (najlepiej Kujawsko-Pomorskie i okolice), dlatego proszę o rzetelność i tylko poważne zgłoszenia najlepiej telefonicznie: 517 50 17 26 lub na maila (sprawdzam na bieżąco). Wszystkie zdjęcia zamieszczone w ogłoszeniu autentyczne i własnego autorstwa.
Zaraz piszę maila i zaproszę obecnych właścicieli na Forum. Widać, że zależy im na znalezieniu dobrego i odpowiedzialnego domu.
http://www.allegro.pl/sho...2+wys%C5%82any.
|
kłodawa wielkopolska 10 miesięczyny czekoladowy piesek
|
Nie chce robic nadziei ale jesli piesek jeszcze jest do oddania to mam kilka pytan: 1. Jak sie dogaduje z innymi psami 2. Co z dziecmi, toleruje czy cos wiecej. Chodzi mi o male dziec jedno ma 4 drugie 6 lat a wiecie jak one "mocno" kochaja zwierzeta. Nasza Hope po godzinie zabawy z nimi uciekala gdzie pieprz rosnie. 3. Kastrowany rozumiem byl, a jak ze szczepieniami. 4. No i transport do Szczecina. Moglbym wyjechac kawalek po niego, ale do torunia to zdecydowanie za daleko.
|
NIEAKTUALNE - PILNIE DO ODDANIA - suczka PB, 2 lata
|
Informacja: Młoda sunia PB pilnie szuka domu. Imię: Kora Powód oddania: alergia dziecka Skąd: TORUŃ Sterylizacja: TAK Szczepienia: aktualne Rodowód:brak
Kontakt: adopcje@posokowce.info simona@posokowce.info
Sprawa pilna Do Partycji dzwoniła dzisiaj zrozpaczona kobieta z prośbą o pomoc. Powodem oddania suni jest alergia dziecka na sierść psa, dodatkowo suczka jest bardzo zazdrosna o malucha.
Tyle wiem na dzisiaj.
Zdjęcia Kory


|
Rodowodowy=Rasowy
| |
Roma a inne szczepienia już ma? Zapytaj weta czy psiak będzie odporny, zanim zdecydujesz się iść z takim maluchem między tyyle psów. Swoją drogą daleko masz do Torunia? Czasami organizujemy kujawskie spacerki. Myślę, że następny będzie w połowie marca.
|
UWAGA! PTASIA GRYPA -jak się zachowywać!
|
Ponieważ nie moge edytowac posta a mam chyba ciekawe nowinki w temacie -więc muszę pisac swojego posta pod swoim:
Coś dla Lenki -oraz w temacie Polska a mutacje wirusów grypy umozliwiające zarażanie innych gatunków zwierząt niż pierwotni nosiciele:
Polacy rozwiązali zagadkę wirusa psiej grypy
PAP 04-03-2006,
Nie tylko na ptasią grypę chorują zwierzęta. Od kilku lat psy zapadają na grypę, którą zaraziły się od koni. Zagadkę, w jaki sposób udało się wirusowi H3N8 dostosować do organizmu nowego gospodarza rozwiązali polscy bioinformatycy - Marcin von Grotthuss i Leszek Rychlewski z Laboratorium Bioinformatycznego Instytutu BioInfoBank w Poznaniu.
Naukowcy poinformowali wstępnie o wynikach swoich badań w liście opublikowanym w najnowszym numerze prestiżowego tygodnika naukowego "Science". Ich zdaniem, wykrycie nowej mutacji pomaga zrozumieć, w jaki sposób dochodzi do przenoszenia się wirusów między gatunkami. Może też być pomocne w opracowaniu szczepionki przeciw wirusowi psiej grypy.
Na razie nie odnotowano przypadków przejścia tego wirusa na człowieka. Wprawdzie istnieje ryzyko, że pies będzie źródłem nowych wirusów grypy dla ludzi, zwłaszcza że jest to najczęstszy zwierzęcy towarzysz człowieka, ale - jak zaznacza von Grotthuss - wirus psiej grypy znacznie się różni genetycznie od wirusa ptasiej grypy.
Jak przypomina Marcin von Grotthuss z Laboratorium Bioinformatycznego Instytutu BioInfoBank w Poznaniu, pod koniec października 2005 roku w tygodniku "Science" ukazał się artykuł informujący o badaniach wirusa grypy, który zdołał w całości "przeskoczyć" z konia na psa. Psy zainfekowane tym wirusem miały ostre objawy typowe dla tej choroby.
Praca była dziełem zespołu 27 naukowców z sześciu czołowych amerykańskich ośrodków badawczych. Zidentyfikowali oni wprawdzie cztery mutacje w genomie psiego wirusa, ale nie udało im się wytłumaczyć, w jaki sposób pomogły one w adaptacji końskiego wirusa grypy w organizmie psa.
Wyjaśnienia tej zagadki podjęli się Marcin von Grotthuss oraz Leszek Rychlewski. W tym celu przeprowadzili oni analizę bioinformatyczną wirusa psiego i końskiego. Polegała ona na porównywaniu sekwencji obu wirusów przy pomocy programów komputerowych.
W ten sposób udało im się wykryć nową, bardzo ważną mutację w genomie wirusa, która prawdopodobnie umożliwiła mu zamaskowanie się przed układem odpornościowym psa i skuteczną inwazję w jego organizmie. Jak tłumaczy von Grotthuss, jest to mutacja w genie kodującym najważniejsze powierzchniowe białko wirusa grypy (tzw. hemaglutyninę). Białko to umożliwia przyłączenie wirusa do komórki gospodarza i wtargnięcie do jej wnętrza.
Zdaniem badaczy, właśnie znaleziona przez nich mutacja umożliwiła (wraz z mutacjami odkrytymi wcześniej przez zespół amerykański) przeskoczenie wirusa grypy końskiej na psa i wywołała wiele przypadków grypy wśród psów różnej rasy w USA i Kanadzie, począwszy od stycznia 2004 r.
Łabędź zakorkuje Katowice
Wirus ptasiej grypy w Toruniu. Kiedy dotrze na Śląsk? - Nie ma powodów do paniki - uspokajają zgodnie urzędnicy i lekarze, ale już się przygotowują na taką ewentualność. W poniedziałek u wojewody śląskiego zbiera się sztab kryzysowy
W dwie godziny po tym, jak radio podało informację o wirusie w Toruniu, śląski lekarz weterynarii Tadeusz Sarna był już u siebie w biurze. Mimo wolnego od pracy dnia w Wojewódzkim Inspektoracie Weterynarii natychmiast otwarte zostało laboratorium.
- Uruchomiłem je, bo po zdarzeniu toruńskim spodziewałem się gwałtownego wzrostu napływu padłych ptaków. Dostaliśmy z rejonu Będzina, Gliwic i Cieszyna trzy łabędzie i trzy kaczki - mówi Sarna, ale zapewnia, że to jeszcze nie powód do alarmu - od jesieni śląski inspektorat przyjmuje codziennie po kilka martwych ptaków (150 miesięcznie).
- Bardziej od ptasiej grypy boję się paniki szerzonej w mediach - podkreśla Sarna.
Bierze pod uwagę jednak różne scenariusze. M.in. taki, że martwego ptaka, podejrzanego o ptasią grypę, ktoś znajduje w jednym z ruchliwych punktów Katowic.
- Proszę sobie wyobrazić, że wyląduje taki na Trzech Stawach w Katowicach. Trzeba by zabezpieczyć strefę o promieniu trzech kilometrów: stworzyć śluzy przy wylotach dróg, ustawić policjantów, a w asfalcie wyciąć fosy na długość półtora obrotu koła - opisuje niezbędne kroki Sarna. - Trzeba by ograniczyć prędkość do 5 km/godz. Inaczej samochody nie zdążą się dokładnie odkazić, ale tylko rozchlapią płyn dezynfekujący. Zakorkowana zostałaby autostrada, trasy na Bielsko i Cieszyn oraz Drogowa Trasa Średnicowa - Sarna roztacza czarną wizję.
Mniej go przerażają gołębie na rynku. - W centrum miasta nie ma tylu dróg tranzytowych i zakładów pracy, co na obrzeżach. Wystarczy porozkładać maty dezynfekujące wokół strefy zagrożenia. Ptaków nie zatrzymamy, ale przynajmniej ludzie nie będą roznosić choroby - mówi.
- Ewakuacja? - pytam.
- Nie widzę takiej potrzeby - ucina i radzi zamknąć dostęp do strefy tylko osobom z zewnątrz.
- Mamy sprzęt, wyćwiczonych ludzi, umowę ze spalarnią, ale nie da się zagwarantować pełnej kontroli. Policja nie ma tylu funkcjonariuszy. Jedyny ratunek to dyscyplina społeczna - zapewnia Sarna.
Jacek Pytel, rzecznik śląskiej policji: - Nasze służby są w pełni przygotowane do zabezpieczenia strefy zagrożenia.
Wojewoda śląski dmucha na zimne. Dzisiaj rano spotka się z przedstawicielami inspektoratu weterynarii, sanepidu, straży pożarnej, policji. - To sztab kryzysowy, w związku z ptasią grypą zbierał się już kilka razy. Po odkryciu w Toruniu po raz kolejny przeanalizuje gotowość na wypadek, gdyby to zdarzyło się u nas. Wyda rozporządzenie o natychmiastowej kontroli hodowców drobiu - zapowiada Krzysztof Mejer, rzecznik wojewody.
http://miasta.gazeta.pl/k...006-03-06-03-05
|
| |
|
|