Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla zapytania: Szczecin wypadki drogowe
Wiadomość
  6 tysięcy trupów na polskich drogach
6 tysięcy trupów na polskich drogach
Lubuskie: 3 ofiary wypadków

Prawie trzy godziny była zamknięta droga krajowa nr 3 Jelenia Góra-Szczecin,
gdy po południu pod Gorzowem doszło do wypadku z udziałem samochodu osobowego
i tira, w którym zginęła jedna osoba - poinformował dyżurny lubuskiej
policji.

Wypadek wydarzył się na odcinku drogi pomiędzy Deszcznem i Brzozowcem.
Bezpośrednio po zdarzeniu ten odcinek drogi został zamknięty dla ruchu, a
policja wytyczyła objazdy.

To nie jedyna tragedia na drodze, jaka rozegrała się po południu w Lubuskiem.
Kilka godzin wcześniej dwie osoby zginęły na lokalnej drodze w okolicach
miejscowości Bledzew. W tym przypadku śmiertelnymi ofiarami są dwaj mężczyźni
w wieku 30 i 26 lat - pasażerowie osobowego renaulta, który wypadł na łuku
drogi na pobocze i uderzył w drzewo.

Trzeci z pasażerów został z ciężkimi obrażeniami przewieziony do szpitala w
Skwierzynie. Najmniej poszkodowany jest kierowca, który również znalazł się
pod obserwacją lekarzy.

Okoliczności i przyczyny obu tragedii wyjaśnia policja.(PAP)
 
  Warszawski "burak".Czyli jak oni jeżdżą?
Co z BURAKAMI z POZNANIA, Kielc oraz Szczecina?
Dobrze |x|x| ale jeśli chcesz być do końca obiektywny to porównaj Warszawę do
innych miast w Polsce. Nie zwróciłeś uwagi że w raporcie policyjnym jak wół
było napisane: "Najmniej osób w 100 wypadkach zginęło na drogach Warszawy."
Więc jeśli dyskusje toczymy wokół warszawskich chamów i buraków których ty
jesteś zdecydowanym przeciwnikiem pojmując chamstwo jako szarżowanie za
kierownicą to czemu mimo wszystko nie bronisz nas...? Przecież statystyki mówią
same za siebie. Nawet pani Ilona Buttler mówiła(nie wiem czemu nie zwróciłeś na
to uwagi) >>"Na marginesie
dodam, że kiedy przymierzaliśmy się do wprowadzenia nowych ograniczeń prędkości
w Warszawie jeszcze gorsze wyniki, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców
miał Poznań, Kielce i Szczecin, a bardzo zbliżone Lublin."<<

pozdrawiam
  Autostrada z 1942 r.
Autostrada z 1942 r.
Niemcy potrafili budować 60 lat temu takie drogi, których technologii mogliby
nasi budowniczowie zazdrościć jeszcze dziś. Może i A4 Wrocław - Olszyna to i
najdłuższe schody Europy, ale tej trasy w zasadzie nikt od ponad 60 lat nie
remontował (z wyjątkiem łatania lejów po bombach).

Kusi mnie, żeby przejechać się berlinką Szczecin-Dąbie - Chociwel. Budowę
przerwano w 1942 r. uruchamiając tylko jedną nitkę. (Ciemną stroną prac był
fakt, że autobahn Stetin - Danzig był po wybuchu II wojny budowany przez
więźniów).

Odcinek ma niespełna 40 km długości, profile zakrętów jakich mogą tylko
pozazdrościć bywalcy gierkostrady nr 1 (zakładana prędkość podróżna na
autobahnach 160 km/h), bezkolizyjne dwupoziomowe skrzyżowania z ruchem
lokalnym, wiadukty przepiękne w swojej prostocie i minimalny ruch. Płyty pod
kołami - owszem - tupią, ale to efekt akustyczny, wstrząsów nie czuć.

A w 1999 roku, 30 km od mojego domu, pod Pniewami, oddano do użytku obwodnicę
z cudem nowoczesnej inżynierii drogowej - jednopoziomowym skrzyżowaniem dróg
nr 2, 24 i lokalnej 182. Zginęło na nim kilkanaście osób, a ponad sto zostało
rannych, zanim w 2003 roku zainstalowano na nim sygnalizację świetlną.
Wypadków nie ma, za to są korki.

Teraz patrzę sobie na zdjęcia berlinki i chce mi się płakać.
Tylko nie wiem, czy ze śmiechu, czy z żałości.

Patrzcie, podziwiajcie...
www.berlinka.pcp.pl/berlinka.html
  TUV zniszczy polskie stacje kontroli pojazdów.
TUV zniszczy polskie stacje kontroli pojazdów.
Czy wiecie, że zmiany w prawie o ruch drogowym przemycone w ustawie o
swobodzie działalności gospodarczej odbiorą szereg uprawnień dotychczas
działającym stacjom kontroli pojazdów? Jeżeli masz gaz lub miałeś wypadek
przegląd po 1 maja będziesz mógł zrobić tylko w okręgowej SKP. W Szczecinie
są 3 okręgówki a takich przeglądów dziennie w moim mieście robi się ok 200.
TUV ma wykupione działki na których stawiać będzie okręgowe stacje (mają one
zaostrzone wymagania co do gabarytów np.:parking na 2 TIRy z przyczepą,
przelotowe stanowisko o długości minimum 22 metry). Z ustawy zginął jeden
punkt , który mówił ,że starosta może pozwolić stacji podstawowej wykonywać
badania dodatkowe (jak gazowe lub powypadkowe) . W tym kraju ciągle coś ginie
w przepisach . Jestem ciekawy ile było w kopercie? Ja stracę na tym jakieś
100 000 rocznie, a TUV gładko przejmie rynek.
 
  czy wiecie...
> Ruch samochodu hamujacego to ruch rownomiernie opozniony. Przy srednim
> opoznieniu wynoszacym 9,5 m/s kw. sprawny technicznie samochod hamuje na suchej
>
> drodze ze 100 km/h na odcinku okolo 40 metrow.
> Analogicznie ten sam samochod z 90 km/h potrzebuje do wyhamowania 33 metry a ze
>
> 120 km/h 58,5 metrow.

Sprawdzilem, zgadza sie.

> Dlatego w obu przypadkach przyjalem
> optymistycznie 1 sekunde.

Nie jest to optymistyczne zalozenie, ale przyjmijmy je, na razie.

> Gdyby zatem obu kierowcow zaskoczyla ciezarowka wytaczajaca sie z bocznej drogi

To wydarzylby sie wypadek. So what? Nastepny, ktory uwaza, ze trzeba zmniejszyc
predkosc do zera, a wtedy liczba wypadkow spadnie do zera. Drzordzu kochany, to
sie nazywa ryzyko i ja je z checia podejme, zeby tylko jechac 30 km/h szybciej,
poniewaz na trasie o dlugosci 400 km (np Gdansk- Szczecin) daje mi to przeszlo
godzine krotszy czas podrozy. Wypadki musza byc, zeby istnial ruch.

Poza tym moj czas reakcji, nawet dodajac czas reakcji ukladu hamulcowego, jest
grubo ponizej 1 sekundy. Zwykle ten czas, wedlug Twoich zalozen, jest ujemny,
tzn potrafie przewidziec wytoczenie sie ciezarowki na droge i zaczac hamowac
zanim ona sie tam znajdzie. I tak dochodzimy do sedna- problemem na drogach nie
jest predkosc. Problemem sa lajzy.
  czy wiecie...
Gość portalu: Doki napisał(a):

> To wydarzylby sie wypadek. So what? Nastepny, ktory uwaza, ze trzeba
> zmniejszyc predkosc do zera, a wtedy liczba wypadkow spadnie do zera.

Alez drogi Doki! Skad takie wnioski? Podalem tylko pewien przyklad, ktory i
mnie bardzo zaskoczyl i dal troche do myslenia.

> to sie nazywa ryzyko i ja je z checia podejme, zeby tylko jechac 30 km/h
> szybciej, poniewaz na trasie o dlugosci 400 km (np Gdansk- Szczecin) daje mi
> to przeszlo godzine krotszy czas podrozy.

Nie jestes jedynym, ktory tak mysli i postepuje na codzien. Podany przez mnie
przyklad uzmyslawia mi jednak, dlaczego w niektorych krajach zachodnich, w
ktorych kierowcy jezdza w sposob o wiele bardziej zdyscyplinowany ginie na
drogach kilakrotnie mniej ludzi niz w takich krajach jak Polska, Rosja albo
Bialorus.
Nalezy dodac, ze wcale nie jezdza 0 km/h a niezyskany czas (poprzez jazde 30
km/h szybciej) wcale nie stoje im na przeszkodzie zyc lepiej niz ludziom w
krajach ludzi lubiacych "ryzyko" jak Polska, Bialorus lub Rosja.
  Polskie drogi - bądźmy wściekli
>chlebuś w sklepiku, papieroski na półce
Chlebuś ze Szczecina codziennie rano w Warszawie - mniam. Demagog!!!

>modne ciuszki w szafie
Też muszą być swieże - najdalej 12 godzin po odbiorze z terminala morskiego, bo
inaczej wyjdą z mody.

>A więc mam do wyboru: albo łamać przepisy ile wlezie, albo stracić pracę.
Fakt, że coraz więcej watków tego typu pojawia się na tym i nie tylko tym forum
to dowód na to, że jest to raczej wybór między: albo być drogowym mordercą (lub
potencjalnym), albo mieć czyste sumienie i spokojny sen.

> Na koniec, nalezy odpowiedzieć na następujące pytanie: wypadki są bo powodują
> je pozbawieni wyobraźni piraci drogowi lub niedouczeni kierowcy, czy też
> powodują je sfrustrowani, zmęczeni ludzie, którzy muszą pokonywać setki
> kilometrów po dziurawych, jednopasmowych, pełnych kolein, zatłoczonych, źle
> oznakowanych lub nieoznakowanych pseudo drogach?

Na twoje pytanie ja odpowiem tak: wypadki powodują niedouczeni kierowcy lub
piraci drogowi, którymi często stają się ludzie mający niedostatek rozumu,
kultury i zwykłego zdrowego rozsądku. Ludzie, którzy gotowi są ryzykować cudze
życie dla własnego czubka nosa.
  Polskie drogi - bądźmy wściekli
> >chlebuś w sklepiku, papieroski na półce
> Chlebuś ze Szczecina codziennie rano w Warszawie - mniam. Demagog!!!
>
> >modne ciuszki w szafie
> Też muszą być swieże - najdalej 12 godzin po odbiorze z terminala morskiego,
bo
>
> inaczej wyjdą z mody.

Ogarnij się trochę debilu i zastanów się nad przytoczonymi przeze mnie
przykładami. Codzeinna dostępność w sklepach dóbr konsumpcyjnych oznacza
codzienny i morderczy wyścig logistyczny. Obojętnie czy chlep, czy fajki,
napoje czy wiertła do wiertarek. Może do Warszawy ubrania dowozi się okrętami
ale nie do innych miejscowości. Następny aspekt to koszt jaki ponosi
transportujący, który wynika z czasów przewozów i dostępności lub braku środków
transportu (ponieważ ciuszki nie wyjdą z mody w ciągu sezonu to mogę je wieść
przez dwa tygodnie - tak myśleć to debilizm).

> Na twoje pytanie ja odpowiem tak: wypadki powodują niedouczeni kierowcy lub
> piraci drogowi, którymi często stają się ludzie mający niedostatek rozumu,
> kultury i zwykłego zdrowego rozsądku. Ludzie, którzy gotowi są ryzykować
cudze
> życie dla własnego czubka nosa.

Tak twierdzą zazwyczaj niedzielni kierowcy i taksówkarze albo ci, którym
samochód potrzebny jest tylko do odwożenia dziecka do szkoły a potem na zakupy.
Zatrudnij sie kiedyś jako przedstawiciel handlowy i spróbuj osiągać narzucone
cele przy jednoczesnym zachowaniu przepisów drogowych.

I jeszcze jedno: przytocz choć jeden sensowny argument zamiast pieprzyć bez
sensu
  Polskie drogi - bądźmy wściekli
Mieszkam pod Szczecine i kilka razy w tygodniu jezdze do tego miasta. Droga
miedzy Stargardem a Szczecina nazywana jest "droga smierci" kilkanscie miesiecy
temu jej fragment przebudowano w droge dwu jezdniowa z dwoma pasami w kazda
strone. Nie znam statystyk ale ciekawe porownanie byloby ile wypadkow na tym
przebudowanym odcinku bylo przed przebudowa a ile jest teraz. sadze ze to jest
bardzo duza roznica - teraz wypadki na tej trasie sa na nie przebudowanych
odcinkach.
Oczywoscie ze jezdzac po takich drogach powinnismy sie do nich dostosowac ale
nie zawsze ofiarami wypadku sa ludzie ktorzy lamia przepisy ale rozniez ci
ktorzy ich przestrzegaja. W przypadku dobrych drog istnieje mniejsza mozliwosc
spotkania takich szalencow.
  Za co krytykujecie Edwarda Gierka?
Nie zrozumiałeś mej wypowiedzi. Nie mnie jest oceniać, czy wszystko się udało
i dla czego. Chciałem wskazać, że gdyby nie Gierkowskie drogi, to np. do
Warszawy jaździlibyśmy tak jak dzisiaj z Olsztyna do Morąga czy w najlepszym
wypadku ze Szczecina do Świnoujścia. Trasy niezwykle rekreacyjne i malownicze,
godne krzyży gietrzwałdzkich stawianych na drogach. Inna rzecz, to tamtych już
dawno niema, tylko kto i po zaciągnął te nowe. Pomijam tu bezzwrotną pomoc
serwowaną z Unii na poprawę infrastruktury technicznej kraju. Po 13 latach
ambitnych reform wybudowano w kraju "aż" 60 km autostrady. Na co więc poszły
te nowe kredyty?
  4000 wypadków...
Poszukajmy...
Co prawda nie tyczy całej Polski, a tylko województwa zachodniopomorskiego, ale
odzwierciedlenie w skali kraju niczym większym się nie różni:

"W 2002 r. wśród ogółu sprawców – kierujących pojazdami najliczniejszą grupę
(75,3 %) stanowili kierujący samochodami osobowymi. Byli oni sprawcami 1286
wypadków drogowych, w których 141 osób zginęło, a 1773 odniosły obrażenia ciała
oraz kierujący samochodami ciężarowymi – spowodowali 187 wypadków, w których 27
osób zginęło oraz 252 doznały obrażeń ciała. Należy zwrócić uwagę na fakt, że w
grupie pojazdów ciężarowych figurują samochody osobowe, które z różnych
względów (przepisy skarbowe) zarejestrowane są jako ciężarowe, np. ford escort,
fiat cinquecento, citroen xara oraz pojazdy ciężarowe o dopuszczalnej masie
całkowitej do 3,5 ton, np. ford transit, vw transporter, kia priaggio,lublin."

Źródło:
www.szczecin.kwp.gov.pl/wrdrogowego/
Poza tym, w raporcie znajdziesz mnóstwo szczególików, podważanych przez Ciebie
kwestii, począwszy od marek pojazdów, skończywszy na innych...

POzdro
Tomek
  Bezczelni pedalarze!
Cieszę się, że choć co do jednego się zgadzamy. To o samochodzie to była
podpucha, żebyś ujawnił zarówno posiadanie jak i używanie samochodu, i odniosła
skutek. Ja, podobnie do Ciebie, jeździłem przez po Polsce przez 10 lat od
Rzeszowa po Szczecin i od Białegostoku po Wrocław i bywały tygodnie w których
przejeżdżałem 5 tys. km. Przez te 10 lat przejechałem służbowymi samochodami
360.tys.km głównie po polskich drogach i choć, dzięki Boskiej opiece i
wyobraźni, udało mi się uniknąć wypadku, to najgroźniejsze sytuacje powodowali
rowerzyści.
  Kronika policyjna
Dlaczego uważacie że działania prędkość nie dają rezultat
Naprawdę odnotowaliśmy duży spadek wypadków śmiertelnych w Szczecinie
W zeszłym roku 58 procent tj. o 28 ofiar śmiertelnych mniej, w tym roku dalej
spada ilość wypadków wypadków.
Przykłady z ostatnich 6 dni dotyczące pomiarów prędkości:
Goleniowska dop. prędkość 50km/h zatrzymaliśmy 30 kierujących za prędkość 72-
89 km/h
Wojska Polskiego przed Spacerową dop. 60 km/h jadą 104-110
Mieszka I przy przejściu dla pieszych jadą od 90 nawet do 133km/h
Rymarska dop. 40 km/h średnia prędkość ujawniona 80-90 km/h max. prędkości 86-
103
Staliśmy również na Krakowskiej i Okulickiego lecz tylko prewencyjnie nie
odnotowaliśmy poważnych przekroczeń prędkości.
Osobiście uważam, że jeździmy za szybko. Moim zdaniem zasadne jest stanie z
radarem i dyscyplinowanie kierowców przekraczających prędkość ( fotoradar
ustawiamy o 15 km/h nad dopuszczalną prędkością)

Ponadto chcę dodać, iż wasze propozycje uwzględniam i staram się je realizować.
Zdaję sobie sprawę z tego, iż brak reakcji policji zniechęca mieszkańców do
nas.

Po wakacjach postaram się opublikować mapkę którą wspólnie z Wami tworzę podam
średnie prędkości w wybranych miejscach i oczywiście analizę bezpieczeństwa.
Chcę tylko dodać, iż jestem Zastępcą Naczelnika SRD w Komendzie Miejskiej
Policji w Szczecinie
Ul. Kaszubska 35 pokój 17
Proszę wskazywać miejsca niebezpieczne a postaram się tam skierować patrole
ruchu drogowego.

Tel. 8213092 lub srd@szczecin.kwp.gov.pl
  Droga nad morze
Co do Zwierzynieckiej to uważam że stanie tam z radarem jest zasadne, gdyż
dochodzi tam bardzo często do wypadków drogowych i potrąceń pieszych. W tej
chwili przeglądam akta dochodzeń przed zatwierdzeniem akurat wpadł mi wypadek z
ul. Zwierzynieckiej. 8 czerwca 2002 rok godzina 21.50 kierująca sam. Osobowym
Toyota Yaris na skrzyżowaniu ul. Zwierzynieckiej z Niedźwiedzią zderzyła się z
samochodem Peugeot 406. W wyniku zderzenia sam. Toyota jadąc dalej uderzył w
słup latarni ulicznej. Ślady blokowania kół 30 metrów. Oczywiście bezpośrednia
przyczyna nie ustąpienie pierwszeństwa ale gdyby Peugeot jechał z mniejszą
prędkością to 5 osób nie wylądowało by w szpitalu.

Na Plac Zwycięstwa skierowaliśmy patrol, głównym zadaniem jest dyscyplinowanie
pieszych ale oczywiście zwracamy uwagę na czerwone światło dla ruchu kołowego.

Z analizy jednoznacznie wynika że najwięcej wypadków jest na prostych odcinkach
dróg gdzie kierowcy przekraczają prędkość.

Fotoradar sukcesywnie przemieszczamy w różne miejsca, również w centrum
Szczecina.

Aktualnie Łukasińskiego, Szeroka i Reduty Ordona

Przez stację słyszę czerwony Lanos 76 km/h (fotoradar ul,Łukasińskiego)
  Większy ruch = bezpieczniej ???
O ul. Kolumba przeczytałem i postaramy się rozwiązać ten problem. Jutro mamy
dużo roboty i dlatego przed zabezpieczeniem nie mam zbyt wiele czasu. Po
zabezpieczeniu się uaktywnię. Zrobiłem statystykę wypadków drogowych w ostatnim
miesiącu. I o dziwo ilość wypadków spadła aż o 30% w porównaniu z sierpniem
ubiegłego roku. Aktualnie nanoszę średnie prędkości na mapkę z punktami
kontroli radarowych i znów niespodzianka spadły. Po ulicach jeździ się średnio
o 10 % wolniej.

Pamiętajcie jutro do Szczecina w godzinach od 15.00 do 16.30 nie wjeżdżajcie
ul. Gdańską.
  Dziewczyna wpadła pod samochód na ul. Żołnierskiej
Najczęstszymi rodzajami wypadków drogowych, jakie wydarzyły się w okresie od
stycznia do sierpnia 2002 roku na ulicach Szczecina były:
 najechanie na pieszego
- 209 wypadków, tj. 49,9 % ogółu, 10 ofiar śmiertelnych, tj. 90,9 % ogółu i 214
osób rannych, tj. 43,0 % ogółu;
 zderzenia się pojazdów w ruchu
- 164 wypadki, tj. 39,2 % ogółu, 221 osób rannych, tj. 44,3 % ogółu;
 najechanie na drzewo, słup, inny obiekt drogowy
- 27 wypadków, tj. 6,4 % ogółu, 1 ofiara śmiertelna, tj. 9,1 % ogółu i 38 osób
rannych, tj. 7,6 % ogółu;
 wywrócenie się pojazdu
- 7 wypadków, tj. 1,7 % ogółu, 12 osób rannych, tj. 2,4 % ogółu,
wypadek z pasażerem
- 7 wypadków, tj. 1,7 % ogółu, 7 osób rannych, tj. 1,4 % ogółu,
 najechanie na unieruchomiony pojazd
- 3 wypadki, tj. 0,7 % ogółu, 3 osoby ranne, tj. 0,6 % ogółu,
 inne rodzaje
- 2 wypadki, tj. 0,5 % ogółu, 3 osoby ranne, tj. 0,6 % ogółu.
Prawie 50 procent wypadków to potrącenia pieszych. Z winy pieszego zaistniało
81 wypadków, a z winy kierującego aż 128. Biorąc powyższe pod uwagę od jutra
policjanci SRD KMP w Szczecinie zwrócą szczególną uwagę na wykroczenia
popełniane w rejonach przejść dla pieszych. Do tych celów wykorzystamy: kamery
przenośne, kamery stacjonarne (które umieszczone są na 8 skrzyżowaniach),
patrole nieumundurowane, fotoradar, radary ręczne i radiowozy nieoznakowane.
  Trzy licealistki z Gryfina zginęły w wypadku
Trzy licealistki z Gryfina zginęły w wypadku
Jechałem w sobotę ze Szczecina do Białegostoku. Na całej 650 km
trasie ani jednego patrolu policyjnego lub pieszego. Anarchia na
drogach ! Giną najczęściej młodzi (ale i nie tylko) szaleńcy.
Agresywnie prowadzić zaczynają także kobiety i także one
zaczynaja ginąć. W Niemczech, w dawnych krajach Beneluksu z
problemem "gorących, szleńczych głów" za kierownicą poradzono
sobie już dawno temu, wprowadzając obligatoryjne zatrzymania
praw jazdy w przypadku popełnienia jekiegokolwiek wykroczenia
drogowego w pierwszym roku jego posiadania, a w kolejnych 2
latach - określonych wykroczeń. Skutek - młodzi kierowcy to
najkultularniejsi i najspokojniejsi kierowcy tych krajów co
zresztą widać na drogach.
  Są projekty naklejek "Jadę bezpiecznie!"
Są projekty naklejek "Jadę bezpiecznie!"
www1.gazeta.pl/szczecin/1,34939,1199379.html
Projekty naklejek dla taksówek bezpiecznie przewożących dzieci są już
gotowe. i co dalej ? nowe naklejki których i tak jest już dużo:
numery boczne , gryfy o wymiarach podanych przez radę miasta, korporacja
taka a taka, numer na szybie, nalepka rejstracyjna , reklama , ......

POWARIOWALI BY WPROWADZIĆ TAKIE ULEPSZENIA.

JA TAM UWAŻAM, ŻE JEDEN WYPADEK NIE MOŻE ZMIENIĆ ŚWIATA. SAMI
NAPISALIŚCIE,ŻE TAKSÓWKA AUTO TAXI WYMUSIŁA PIERWSZEŃSTWO!!!
I to było największą przyczyną wypadku.
Prawdą jest, że w ruchu drogowym nie powinno być lepszych i gorszych. Np:
pasy bezpieczęństwa, prędkość, wymuszanie itd,itp...

Nasi sąsiedzi za granicą nie posiadają tego typu przywilejów: Taksówkarz
jedzie w pasach, Polcja jedzie w pasach.

niewielu taksówkarzy posiada fotelik bo jest to trudne do załatwienia ( tzw
uniwersalny nie załatwia sprawy pod względem bezpieczeństwa ) a nie można
wozić na dachu całego zestawu / bo by się wgiął transparent TAXI ;-)))
  Policja zaostrza kary dla piratów drogowych
Policjant zatrzyma prawo jazdy gdy wg wstępnych ustaleń na miejscu zdarzenia
kierowca jest głównym sprawcą potrącenia pieszego np. świadkowie zeznają, iż
kierujący wjechał na przejście przy czerwonym świetle, ślady hamowania
wskazują, iż kierowca znacząco przekroczył dozwoloną prędkość, do potrącenia
doszło na skutek ominięcia pojazdu, który zatrzymał się przed przejściem w celu
ustąpienia pierwszeństwa pieszym. Takich przypadków mamy w Szczecinie bardzo
dużo. W ostatnim okresie nasiliły się potrącenia pieszych na ul. Milczańskiej i
to na przejściu dla pieszych z azylem ( 3 potrącenia ). W marcu do chwili
obecnej odnotowaliśmy 28 wypadków drogowych a w większości są to potrącenia
pieszych. Oczywiście dyscyplinowanie kierujących to nie jedyne rozwiązanie ale
moim zdaniem ma duży wpływ na bezpieczeństwo. Np. Od początku stycznia na
szczecińskich ulicach wystawiamy fotoradar. Są takie miejsca gdzie główną
przyczyną wypadków jest prędkość ( Batalionów Chłopskich, Rymarska, Al.
Piastów, Mickiewicza, Mieszka I-go i wiele innych). Nikt mi nie powie że jazda
z prędkością 90-100 km/h ul. Krakowską jest bezpieczna. Ponadto zdajemy sobie
sprawę, iż zatrzymane przez nas prawo jazdy po dwóch tygodniach może zostać
przez prokuratora wydane.
  Komunikat policji
skuter70 napisał:

> gryf nie krec:)
> zastepca zacytowal znany przepis z kodeksu drogowego
> ale on pozwala jezdzic po chodniku tylko w bardzo wyjatkowych wypadkach
> w szczecinie praktycznie wcale:)

Skuter 70 a zesz Ty uparciuchu! Sejm RP uchwalil , ze tam gdzie nie ma
wytyczonych tras rowerowych w miescie mozna korzystac z chodnikow ,co do
szczegolow to musisz sam poszukac.Jezeli jest inaczej to udowodnij mi to.Tak
jak widzisdz mozemy odbijac ten temat w nieskonczonosc.
A moze pan zastepca nas wybawi i zacytuje odpowiednie ustawy? Dla ulatwienia
bylo to ok. dwa lata wstecz.

Dzis pozwolilem sloncu, aby wstalo wczesniej niz ja.
  Komunikat policji
Proszę czytać ze zrozumieniem to co przytoczył Zastępca. Jazda rowerem po
chodniku jest dozwolona w wyjątkowych sytuacjach. Na ulicy Mickiewicza, czy też
Wawrzyniaka takich sytuacji w tym przypadku nie było. Pomimo tego, że kierujący
samochodem ewidentnie - moim zdaniem - był sprawcą i winnym wypadku, to
orzeczenia tzw. biegłych mogą również wskazywać współwinę rowerzysty, który
jadąc po chodniku, popełnił wykroczenie drogowe.
Pisząc "tzw. biegłych" chciałem zwrócić uwagę na ich ocenę ewentualnych
przyczyn zdarzeń drogowych. W moim odczuciu bardzo często kierują się zasadą -
kto płaci za opinię biegłego ten ma rację ( ewidentny przykład takiego
postępowania to wyższość masła nad margaryną lub odwrotnie ). Podam teraz
przykład oceny znanego w środowisku szczecińskim biegłego sądowego, który wydał
opinię w sprawie potrącenia pieszej na przejściu dla pieszych. Otóż stwierdził
on, że potrącenie pieszej na jednej z ulic Szczecina było spowodowane
wtargnięciem bezpośrednio przed nadjeżdżający pojazd. Jednak z opisu dokonanego
przez policjantów na miejscu zdarzenia wynikało, że piesza zdążyła pokonać już
2/3 przejścia dla pieszych, jak to się ma do wtargnięcia - widać gołym okiem.
Ponadto owa piesza miała ponad 80 ( słownie osiemdziesiąt ) lat i przed
miesiącem wymienione panewki stawów biodrowych ( zresztą poruszała się o
kulach ). W tej sytuacji jej wtargnięcie przed nadjeżdżający pojazd było
ewidentne wg. wspomnianego biegłego. Przypadek ten wykazuje jak opinie biegłych
są zależne od tego kto je zleca. Przepraszam za zbyt długą dygresję.
  Czy w drogówce pracują idioci?
miałem podobną sytuację
Tydzień temu w szczecinie miałem wypadek, gość wymusił na mnie pierwszeństwo.
wgnieciony błotnik, pęknięta opona od hamowania. Przyjechała drogówka i zabrała
mi dowód rejestracyjny. Na sugestię, że zmienię koło i mogę jechać powiedzieli
mi ,że trzeba było nas nie wzywać. Dałem chłopakom robotę bez łapówki to się na
mnie odegrali! Zasłaniali się przepisami, że niby muszą zabrać i koniec bo takie
jest prawo, ale na pytanie co dalej, czy mam wezwać pomoc drogową (kolejny
wydatek po mandacie dla tego co spowodował wypadek)powiedzieli, że mogę robić co
zechcę. Panowie łaskawi, ale jak są takimi prawnikami to raczej powinni zakazać
prowadzić tak uszkodzony pojazd, chyba, że liczyli, że za rogiem mnie złapią na
prowadzeniu auta bez dowodu rejestracyjnego i wtedy dam im w łapę.
Następnego dnia diagnosta niezmiernie się zdziwił, że za takie coś
zabierają.Skasował 186 PLN, policja dała prywaciarzowi zarobić, może im coś
odpala? Na komendzie złożyłam do ich szefa skargę na aroganckie i represyjne
zachowanie jego pracowników (przełożony obiecał że się tym zajmie mimo, że
chłopcy mają ciężkie życie) Ale ja widać z pierwszego postu nie bardzo to pomogło.
  Akcja "Znicz" w Zachodniopomorskiem
"Spokojnie - tak policja podsumowuje miniony weekend. Nie było
wypadków w okolicach cmentarzy"

Pewnie, to co powiem, wyda się niektórym utopijne, ale SPOKOJNIE
to będzie wówczas, gdy na drogach przestaną ginąć ludzie. Jeśli
już mają ginąć, to niech będą to tylko ci, którzy narażają
innych na utratę życia. Jakby tak policzyć ilość śmiertelnych
wypadków w Polsce w ciągu roku, to w ciągu kilkudziesięciu lat
znika z mapy Polski miasto wielkości Szczecina.

"64-letni mężczyzna zginął pod kołami opla astry. Do wypadku
doszło w piątek wieczorem na ul. Taczaka. Mężczyzna wracał do
domu z działki. Kiedy uderzył w niego samochód, był na przejściu
dla pieszych. Z wstępnych ustaleń policji wynika, że kierująca
autem przekroczyła dozwoloną prędkość. - Ślady hamowania miały
ponad 50 m - powiedział naczelnik szczecińskiej drogówki
podinspektor Marian Bigielmajer."

Droga hamowania aut osobowych ze 100km/h do 0, to w dobrych
warunkach, około 40m (może trochę mniej, może ciut więcej).
Babka musiała jechać powyżej setki, przy ograniczeniu bodajże do
60km/h. Niech się odezwą teraz ci, którzy twierdzą, że
ograniczenia prędkości na takich ulicach są śmieszne...

POzdro
Tomek
  BEZPIECZEŃSTWO. Nowy program naprawczy.
ja slyczalem w TVP3 jak taki zabawny radny ktory zawsze zgadza sie ze
wszystkimi i nazywa sie Jania powiedzial ze za kilka lat nie bedzie w
Szczecinie drogowych wypadkow smiertelnych gdyz wszyscy beda nosili buty ze
switelkami odblaskowymi
i ze on wystosuje apel do producentow obuwia zeby montowali swiatelka
odblaskowe na tych butach
moja dziewczyna zapytala mnie czy radny Jania wysle tez apel do Wloch bo ona
nosi wloskie buty i oni moga nie wiedziec ze w Szczecinie jest taka akcja
  Tragiczny wypadek pod Bornym Sulinowem
Tragiczny wypadek pod Bornym Sulinowem
Cztery osoby zginęły w wypadku drogowym, do którego doszło w poniedziałek po
południu w okolicach Bornego Sulinowa na drodze w kierunku Rakowa. Piąta osoba
walczy w szpitalu o życie. Na razie nie znane są przyczyny wypadku.

Jak poinformowała Aleksandra Pajdowska z biura prasowego zachodniopomorskiej
policji w Szczecinie, kierująca autem osobowym marki peugeot 605, 24-letnia
kobieta z niewiadomych przyczyn zjechała nagle na pobocze i uderzyła w
przydrożne drzewo.

Czworo pasażerów poniosło śmierć na miejscu. Wśród ofiar jest prawdopodobnie
dwoje dzieci. Prowadząca samochód kobieta jest w stanie krytycznym; lekarze
walczą o jej życie.

Tożsamość ofiar ustala policja. Na miejscu wypadku jest też prokurator.

Źródło informacji: PAP
  Pierwsza ofiara samochodowych wyścigów - 16-let...
No kolego! W kulki sobie lecisz!
Idac dalej mamy zerwac asfalt, potem moze jeszcze cos wykopac i bedzie ekstra?
A moze wogole pojdziemy dalej i zlikwidujemy samochody w rekach prywatnych w
Polsce?
Infrastruktura na naszych drogach to glowna przyczyna wiekszosci wypadkow. W
Polsce w odroznieniu od Niemiec czy innych krajow rozwinietych ruch lokalny nie
miesza sie z ruchem tranzytowym! A u nas na tej samej drodze spotyka sie gosc w
dobrej furze, ktory musi w ciagu dnia przejechac ze Szczecina do Krakowa i
jakis wiesio w kaszlaku, ktory jedzie po kolejna flaszke dwie stodoly dalej. Do
tego furmanki, naprani rowerzysci, blokady, slowem gnojowka na drodze!
Zal dziewczyny - to fakt, chociaz opis samego wypadku jest wyjatkowo metny i
trudno nam rozstrzygnac czy to biedne dziewcze "zginelo z rak mordercy" czy
moze tez troche "wtargnelo niespodziewanie an jezdnie".
Swoja droga zastanawia mnie czemu tak wiele osob na tym forum zionie
nienawiscia do wlascicieli jakichkolwiek pojazdow przekraczajacych 30km/h...
Pzdr
  Utrudnić im życie
Policyjne Statystyki ze Szczecina [dobry wzór]
...mała szczecińska statystyka (za policyjnym źródłem):

"Rok 2000

Biorąc pod uwagę kryterium ” pojazd sprawcy ” w 303 przypadkach, tj. 85,1 %
wypadków, w których brali udział piesi sprawcami byli kierowcy samochodów
osobowych. W wypadkach tych odnotowano 13 ofiar śmiertelnych i 314 rannych.
W dalszej kolejności są pojazdy ciężarowe i tramwaje.

W 2001 roku również w zdecydowanej większości ( 84,3 % ) sprawcami wypadków w
tej kategorii zdarzeń byli kierowcy samochodów osobowych, a następnie kierowcy
pojazdów ciężarowych i kierujący tramwajami.

Ofiary wypadków drogowych
  01Boryna kontratakuje
jeszcze raz powtarzam nie mamy umiejetnosci gorszych niz niemcy czy inne narody

jedynym i wylacznym problemem jest u nas zlodziejstwo politykow i brak drog

w polsce ksztaltuje sie specjalnie stereotyp ze sa dwie glowne przyczyny
wypadkow:

- nadmierna predkosc
- tiry (ze niby rozjezdzaja drogi i powoduja zagrozenie na waskich drogach)

ja odpowiadam:

jakby niemiec musial jechac 600 km (np zw Szczecina do Katowic) z predkoscia 60
km/h (gora 70 km/h) to tez by go kurwica strzelila i by lamal prawo

co do TIR'ow tojakos jezdzal wszedzie (jakos te towary do cholery trzeba
rozwiesc - wszyscy z tego korzystamy) i nie ma z nimi problemow

bo sa DROGI!!! prawdziwe drogi - gdzie mozna sobie wskoczyc na autostrade i
jechac 130 albo wiecej

a u nas kaze sie jezdzic ludziom z predkosciami jakie osiagali jezdzcy na
koniach 100 lat temu i sie policja dziwi ze sie lamie przepisy
  Szcz-Zakopane
Według mapy ze Szczecina do Zakopanego jest 709 km.
Trzeba przyjąć: markę samochodu, ilość osób jadących, jaka jest pora (dzień lub
noc), warunki na drodze, itp.
Średnio 100 km pokonuje się w 1 godz 10 minut (w zależności od warunków
drogowych).
To będzie 8 godz 30 minut bez zatrzymywania się (stacja paliw, posiłek, siku,
itp.).
Należy jeszcze wilczyć postój minimum 20 minut na każde 2 godz 30 minut jazdy.
To będą 3 postaje 20 minutowe (razem 1 godzina).
Sumując: 8H 30M + 1H 00M = 9H 30M.
Nie wliczałem różnych sytuacji drogowych (wypadek, korek, objazd, itp.).
Trzeba przyjąć 10 godzin jazdy i około 240PLN na paliwo (lub około 150PLN na
gaz).
Życzę udanej wycieczki.
  Za i przeciw reelekcji Andrzeja Pruszkowskiego
za :

Lublin ma bezrobocie 11% BEZ AUTOSTRADY I LOTNISKA

dla porównania bezrobocie w miastach z autostradą i lotniskiem

Wrocław 10%, Gliwice 12%, Łódź 14%, Szczecin 13%

za :

remonty ulic. Lublin ma naprawdę wspaniałe nawierzchnie w porównaniu z innymi
dużymi miastami typu Warszawa, Wrocław itp. itd.

za :

ciągłe działanie na rzecz strefy ekonomicznej. Hausner oczywiście to
zablokował, ale to nie wina Pruszona

za :

imprezy kulturalne - koncerty itp.

za :

brak rozbudowy stadionu - dzięki Pruszonowi Motor pałęta się w III lidze co
oznacza że nie mamy najazdów kiboli Wisły, Legii czy Lecha a co najwyżej Avii
Świdnik.

za :

spadek ilości śmiertelnych ofiar wypadków drogowych o 25%

za :

Lublin jest jednym z najbezpieczniejszych miast w swojej kategorii ( tj. pow.
100 tys. mk.)

za :

istnienie komunikacji prywatnej. Można jechać autobusem gdzie płacisz tylko za
siebie i jest bezpiecznie - obsługa nie wpuszcza żuli i pijaków
  Tragedia w moim miescie...
Tragedia w moim miescie...
Wypadek śmiertelny
Piątek 31 grudnia 2004 r. około godz. 11.25 na ulicy Rostockiej w Szczecinie
miał miejsce wypadek śmiertelny.
Według wstępnych ustaleń: kierujący samochodem osobowym m-ki Mercedes (Taxi)
jadąc ulicą Rostocką od strony ulicy Bandurskiego wykonując manewr skrętu w
lewo w ulicę Kasjopei wymusił pierwszeństwo przejazdu na kierującym motocyklem
m-ki Honda. Motocyklista wpada w poślizg i zjeżdża na przeciwległy pas ruchu,
gdzie zderza się z samochodem osobowym m-ki Opel Astra, którego kierujący
jechał ulicą Rostocką od ulicy Bandurskiego w stronę Warszewa.
Motocyklista Sławomir P lat 36 poniósł śmierć na miejscu.

Nie moge sie powstrzymac i musze sie wypowiedziec na ten temat. Ci
popie..ni taksowkaze uwazaja ze wszystko im wolno. Banda mordercow
drogowych. Zawsze jak ich widze wzbiera sie we mnie gniew. Uwazaja ze sa
Panami drog i zadne przepisy ich nie obowiazuja... Mamy tego doskonaluy
przyklad... Przeraza mnie mysl ze moge byc nastepna ofiara takiej
bezmyslnosci. NIe umiesz myslec, nie jedz!!

[`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`][`]
  Niesamowite!!!
Gość portalu: kondzik86 napisał(a):

> Miejsce akcji:Warszawa ,grochów.Czas akcji:15:30...przebijam sie samochodem w
> zajebistej śnieżycy widocznosc ok.30m...wycieraczki nie nadąrzają zbierać
> sniegu...samochody mają problemy z ruszeniem z miejsca...na fali radio94 i
> uwaga komunikat: Rondo wiatraczna nieprzejezdne...wypadek motocykla z
> samochodem...Myślę sobie pewnie pizzaboy lub coś z tym stylu im sie nigdy nie
> nudzi ;) ale wiadomośc powtórzono...z komentarzem: "...zaznaczam motocykla,
> (...) myślę ,że panowie motocyklisci jednak powinni poczekac na wskok na te
> ryczące maszyny/.... :/ -popadamy w desperacje... trza sie ratować...mi na
> wszelki wypadek już zabrano kluczyki od motocykla :)
ten gość to jakaś twarda zdesperowana sztuka musiał być :)
jak widzę co jest na drogach w szczecinie to nawet mi do głowy nie przychodzi
aby wyprowadzić moto przed garaż nie wspominając o przejażdżce po drogach.
wszędzie kupa śniegu, lodu lub w najlepszym przypadku błota pośniegowego. W
takich warunkach SVka mieszała by zapewne kołem na wszystkich biegach a
glebowałbym góra co 10-15 m :)
Mam nadzieję że koles wyjdzie z tego cało i wyciągnie z tego wnioski :(
  SZCZECIN - pomoc w dochodzeniu odszkodowań
SZCZECIN - pomoc w dochodzeniu odszkodowań
Szafran sp. z o.o. oferuje pomoc poszkodowanym w wypadkach i kolizjach
drogowych i innych. Jeżeli miałeś wypadek, Ty lub ktoś z Twoich bliskich
ucierpiał w wypadku, jeżeli nie dostałeś/aś adekwatnego odszkodowania do
doznanej krzywdy - zgłoś się do nas. Podejmujemy się prowadzenia spraw, które
wydarzyły się dalej niż 10 lat wstecz.

www.roszczenia.org
  Tragiczny wypadek drogowy: Zginęło 5 osób
Tragiczny wypadek drogowy: Zginęło 5 osób
Pięć młodych osób - dwie kobiety i trzech mężczyzn - jadących osobowym
renaultem clio zginęło w niedzielę po południu wskutek zderzenia z ciężarowym
mercedesem w Skępem k. Lipna (Kujawsko-Pomorskie).
Droga nr 10 Szczecin-Płońsk jest zablokowana, wyznaczono objazdy.
Z wstępnych ustaleń wynika, że renault wyjeżdżał na szosę spod przydrożnej
smażalni ryb i wpadł pod rozpędzonego tira - poinformowały straż pożarna i
policja.
Policja przewiduje, że droga krajowa nr 10 w Skępem, pomiędzy Lipnem i
Sierpcem, będzie nieprzejezdna przez kilka godzin.
/onet.pl/
  Drogówka zupełnie nie reaguje
> Na szczęście wszyscy cali...

"W niedzielę 19 września 2004 roku około godz. 20.00 na pl. Sprzymierzonych w
Szczecinie doszło do wypadku drogowego. Kierujący samochodem osobowy marki
VW Passat 42 letni Wiesław D. jadąc środkowym pasem ruchu podczas zjeżdżania
w ulicę 5 Lipca zderzył się z jadącym prawym pasem pl. Sprzymierzonych
kierującym rowerem. W wyniku wypadku obrażeń ciała doznał rowerzysta."
  Dzieńdoberki czerwcowe.
Wypadek rodziny Mamajki jest przykładem bezmyślności sporej liczby
polskich kierowców. W ciagu kilku dni przejechalem trase: Zakopane-
Berlin-Szczecin i Szczecin-Poznań-Szczecin. Dziś tylko 20 kilometrów
po rogatkach miasta. Tylko, ale najgorsze. Na calej dłuegiej trasie
widzialem tylko dwa razy policję. Stał w tym samym miejsc, co
zawsze, na parkingu w okolicach Pyrzyc. Jechalem w niedziele po
zakonczeniu roku szkolnego i ostatnia sobote. Na drogach bardzo duzy
ruch. Ciezarówki, samochody osobowe zaladowane rodzinami, z rowerami
i innym sprzetem na dachach, samochody z przyczepami. Nagminne
lamanie przepisów, wyprzedzanie na trzeciego i czwartego, znaczne
przekraczanie prędkości, poganianie światłami i klaksonem kierowców
jadących prawidłowo. Policji, jak pisałem nie widac. Nie ma patroli
samochodowych ani motocyklowych. Pewnie sądzą, ze fotoradary
rozwiążą wszystkie problemy. Dziś widziałem skutki wypadku na jednej
z dróg wyjazdowych. Pięc samochodów, większość do kasacji. Na tej
drodze oboiwązuje ograniczenie do 70 km/godzinę, ale mało kierowców
je przestrzega. Skutki pokazano na filmie:

www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=52104
droga, mimo że nazywa się Autostrada jest zwykłą drogą bez poboczy.

Strach jeździć
  Wielka kumulacja
Wszystko dobrze. Tylko potrzeba trochę psychologii i wyrozumiałości. Zanim
wprowadzono obowiązek zapinania pasów bezpieczeństwa najpierw wymagano tego
poza terenem zabudowanym, potem w terenie zabudowanym, ale obowiązywało to
podróżnych na pierwszym miejscu siedzenia w samochodzie. Potem wprowadzono
nakaz zapinania pasów na tylnym siedzeniu. Za pierwszym razem wystarczyłoby
tylko tzw. upomnienie. Natomiast w Polsce... Gdy tylko dostali fotoradary to od
razu raj na ziemi. Byle tylko tego kierowcę złapać. A któż tymi samochodami
jeździ? Każda grupa społeczna. A tu, jeszcze nie wybudowano autostrad, a już
łapią za to, że przez teren zabudowany jedzie się więcej niż 50 km/h. Przy
takiej prędkości ze Szczecina do Przemyśla pojadę dłużej niż Lotem do Los
Angeles. Nie jestem piratem drogowym. Jeżdżę zawsze bardzo ostrożnie i nie na
cyku. Mimo, że mam w "kołach" ponad milion kilometrów, to nie spowodowałem
żadnego wypadku. A lubię płynną jazdę. Tam gdzie można to można, a gdzie nie
można to nie można. Wnerwiają mnie kierowcy przekraczający podwójną linię, bo
wielokrotnie musiałem hamować, żeby nie było czołowego zderzenia. Jeśli
policjant z drogówki jest taki dzisiaj mądry, to niech przyhamuje na śliskiej
jezdni, gdy zobaczy ostrzeżenie o fotoradarze. Zobaczymy, jak go powiezie. Byle
to był jego własny samochód.
  W jakim stanie są aleje drzew w powiecie olszty...
Jeszcze nie słyszałem o drzewie, które wybiegło na drogę albo wyprzedzało 130
km/h na wąskiej drodze. Jak ktoś jeździ zgodnie z przepisami, to mu drzewa nie
przeszkadzają. A co do XXI wieku, to polecam przejażdżkę do Niemiec - zaraz za
granicą w okolicach Szczecina przy lokalnych drogach sadzi się drzewa w
dokładnie taki sam sposób. A czterokrotnie mniejsza liczba ofiar w wypadkach
drogowych to nie zasługa wycinki drzew, tylko stosowania się do przepisów i
mniejszej ilości troglodytów za kierownicą.
  Rewolucyjne zmiany w nauce jazdy
Rewolucyjne zmiany w nauce jazdy
"Ministerstwo Infrastruktury kończy właśnie prace nad zmianą przepisów. Po co
w ogóle jest ona potrzebna? Z dwóch powodów. Pierwszy: zwiększenie
bezpieczeństwa na drogach (liczba śmiertelnych wypadków samochodowych jest u
nas trzykrotnie wyższa niż w "starych" krajach Unii Europejskiej). Drugi:
ukrócenie korupcji, dawania w "łapę" i przekrętów przy egzaminach. A jest co
tępić, bo według NIK nieprawidłowości występują aż w 73 proc. ośrodków
szkolenia kierowców".GW
Czy ktoś może mi powiedzieć jak zmiany miałyby wpłynąć na bezpieczeństwo i
dawanie w łapę? Druga sprawa:jeżeli nieprawidłowości są w ośrodkach szkolenia
kierowców(73 %) a nie w WORD-ach to po co zmiany, które dotyczą WORD-ów?
Kolejna sprawa przemilczana przez autorów artykułu to obligatoryjna obecność
instruktorów przy drugim podejściu przyszłego kierowcy. Wracamy do
rejonizacji, bo wyobraźcie sobie Państwo, jeżeli przyszły zdający odbywa
egzamin w Szczecinie a mieszka we Wrocławiu(bo tak mu się podoba), to
instruktor na własny koszt pojedzie do Szczecina, tylko po to by się
przejechać po mieście(a będzie musiał). Teraz tylko nie licznych będzie stać
na prawo jazdy. Ośrodki szkolenia i WORD-y podniosą opłaty, a przyszli
kierowcy dostaną po d...
A autorom artykuły bardzo dziękuję za minim wysiłku(wystarczyło zadzwonić do
ośrodków szkolenia kierowców a poznaliby opinię o zmianach).
  Do Polski Samochodem po 20 latach
bylem w krakowie, w-wie, wroclawiu, szczecinie, czyli w okolicach gdzie buduje
sie autostrady. na tych 200 kilometrach w budowie pracuje corka mojej
przyjaciolki. milo jechalo mi sie platna autostrada (choc drogo w porownaniu do
usa lub kanady), ale problemem sa miasta i miasteczka. jak wyrwiesz sie z
autostrady to ladujesz na dziurawej drodze lokalnej, na dodatek uczeszczanej
przez samobojczych kierowcow i lokalnych pijaczkow. jadac w jednym dniu z
krakowa do gniezna widzialem szesc (6) wypadkow na drogach lokalnych. po co mi
to kiedy pociagi jeszcze chodza a taksowki sa duzo wygodniejsze niz pozyczony
samochod?

pamietasz odpowiedz bufetowego do wolanda kiedy ten zadal to niedyskretne pytanie?
  dziwni malarze na ulicach Szczecina ?
dziwni malarze na ulicach Szczecina ?
sprawa dotyczy malowania na ulicach naszego miasta zatoczek do
parkowania samochodow.Jest tajemnica poliszynela ze na ulicach
jednokierunkowych jacys malarze wyznaczaja parkingi biala farba w
ten sposob ze zaslaniaja kierowcom skrzyzowanie bo za blisko tam
parkuja
samochody.Nikt z Wydzialu Komunikacji Urzedu Miasta nie nadzoruje
dzialalnosci powyzszych malarzy i dlatego bylo juz sporo wypadkow
drogowych na terenie miasta.Powyzsze moze rowniez potwierdzic
Policja drogowa ,ktorej dotychczas nikt nie pytal sie o
zdanie.Glupota urzednikow miejskich jest powszechnie znana mimo ze
wielu nalezy do PO.
  Red. Bona znów gada bzdury w Radiu Szczecin
WSZYSTKIE informacje drogowe sa spoznione
o zakorkowanej ulicy z powodu wypadku informuja po trzech godzinach!
za malo jest dobrej lokalnej publicystyki a za duzo powtorek za stacjami
ogolnopolskimi
uwierzcie wreszcie w to ,ze jezeli chce wiedziec co stalo sie w Tajlandii , to
nie bede szukal informacji na Radio Szczecin!
Od was oczekuje bardziej , ze jak pies nasra na chodnik to mi powiecie zebym
zrobil wiekszy krok
  Ciekawe badania natężenia ruchu w Szczecinie
> To nielogiczne gadanie. Wynika z niego, że ilość miejsc parkingowych czy
> szerokość ulic jest bez znaczenia.
napisałem ci, że zbudowanie takiej ilości parkingów aby wszędzie można było
dojechać samochodem jest nierealne z przyczyn technicznych i ekonomicznych.
moim zdaniem to bardzo logiczne. nawet na osiedlach budowanych na
przedmieściach szczecina, gdzie ziemia jest dużo tańsza niż w centrum,
deweloperzy nie budują odpowiedniej ilości miejsc parkingowych, bo im się to
nie opłaca, a ty chcesz to robić w centrum? to taka sama utopia jak całkowita
rezygnacja z samochodów na rzecz rowerów lub całkowite zlikwidowanie
przestępczości lub całkowite wyeliminowanie wypadków drogowych. możesz sobie o
tym marzyć, ale nigdy się to nie spełni...

> Nasze centrum nie miało i nie będzie mieć charakteru biesiadnego (może poza
> okolicami Zamku i Wałów). Nie ma się co silić na przyciąganie turystów
> kosztem setek pozamykanych sklepów czy lokali.
ty w ogóle mieszkasz w szczecinie? gdzie tu jest miejsce o "charakterze
biesiadnym" jak nie w centrum? gdzie są restauracje, puby i dyskoteki? ludzie
jeżdżą się zabawić na słoneczne, czy może bezrzecze wg ciebie? a może wszyscy
wpierniczają pyry po pracy w domowym zaciszu, a te wszystkie lokale w centrum
służą tylko pozbywaniu się nadmiaru gotówki ich właścicieli? ja rozumiem, że
nie masz pojęcia o rozrywkach w naszym mieście, bo nigdy z nich nie korzystasz,
ale czemu próbujesz się na ten temat autorytatywnie wypowiadać? może takie same
pojęcie jak o nocnym życiu miasta masz o problemach komunikacyjnych?
  Rowerzysci a łacina i przepisy
> > o czym wy mówicie, prawo jest prawo i to nie kierowcy muszą dbać o
> > bezpieczeństwo jexdzców bez głowy tylko oni sami
>
> Gdybym myślał w ten sposób siedząc za kółkiem, to pewna część mieszkańców
> Szczecina skończyłaby w szpitalu (w najlepszym wypadku).
>

I co, zle by bylo?
Jakie to chore, wymyslac jakies bzdurne przepisy. Jak ludzie lubia utrudniac
sobie zycie. Jezdnia jest dla samochodow, a kustykajace na rowerkach osoby to
polglowki szukajace smierci. Dlaczego ja mam uwazac na idiote ktory sam sie
prosi zeby go potracic. Przeciez to jedzie z zawrotna predkoscia 15km/h!!! A
drogi z dozwolona predkoscia 90km/h i tak sa zatloczone przez auta ktore jada
minimum 130(przyklad - droga miedzy S-ciem i M-zdrojami). Powiedzcie mi skad ci
kretyni sietam biora. Bo normalnie nie da sie wyhamowac tak nagle, gdy za
zakretem doslownie stoi w m-cu rowerzysta(lub o zgrozo grupa rowerzystow - zeby
bylo milej jadacych kolo siebie lub dziwnie balansujacych na drodze).
Rowerzysci na takich drogach to jest najwieksze zagrozenie jakie mozna sobie
wyobrazic.
Czy kierowcy maja jechac 30 na godz bo moze sie zaraz taki palant trafi??

Pewnie niektorzy rzekna, ze nie ma drog dla rowerzystow wiec sa oni zmuszeni do
takich zachowac. I w ogole mnie to nie interesuje, ze nie ma drog. To nie jest
moja sprawa, i mam to gdzies. Niech zamiast taranowac drogi wybuduja sobie te
czerwone chodniki.
  Tragiczny wypadek w Warszawie
Zdaje sie, ze 10 lat temu, w Szczecinie na ul Mickiewicza mial miejsce podobny
wypadek, kierowca w rozpedzonym samochodzie zabil ,chyba trzy osoby. Jedna z
ofiar na pewno bylo dziecko.
Niedawno na forum miala miejsce dyskusja na temat osiaganej predkosci w terenie
zabudowanym. A zaczelo sie od tego, ze posel Nitras prul ul. Ku Sloncu grubo
powyzej dozwolonej predkosci. Oczywiscie byla grupa obroncow twiedzacych, ze
jezdza szybko,ale pewnie i bez watpienia dobrze. I jeszcze to, ze w miescie
niemozliwe jest przestrzeganie przepisow ruchu drogowego.
Ciekawe jakim kierowca byl ow 29 letni warszawiak...

I
  Co zrobić z torami pod mostem Akademickim?
Pomysl poroniony, jak wszyskie pomysly pana Cehaka !!! Czy zastanowil sie on
nad kosztami przebudowy kilkumetrowego torowiska na BEZPIECZNA droge - chyba,
ze myslal o sciezce rowerowej!! . A ktoredy bedzie sie wozic niebezpieczne i
szkodliwe dla srodowiska chemikalia, niezbedne do produkcji w Policach ? TIR -
ami ? A co bedzie , gdy zdarzy sie wypadek drogowy cysterny z amoniakiem,
kwasem siarkowym np. pomiedzy mostem Akademckim, a al. Wojska Polskiego - bo
przeciez kolizje drogowe sa kilkadziesiat razy czesciej niz kolejowe ? Jak
rozwiazac np. przejazd pod waskimi mostami na al, Wojska Polskiego, w
Msciecinie, jak rozwiazac droge na skarpie miedzy ul, Swiatowida, a wzgorzami
wokol "wiezy Bismarcka" , jak w waskim wawozie przy dojezdzie do Msciecina ??
Moze Urzad Miejski udzieli mu OBOWIAZKOWEGO urlopu i wypozyczy rower, aby
pokonal te trase , obejrzal ja dokladnie i zastanowil sie nad wlasna glupota.
Obiecanki o obwodnicy zachodniej Szczecina slysze od kilkudziesieciu lat. I
co ?? I nic!! Podobnie jak z mostem wysokowodnym lub tunelem w poprzek Odry od
Swietego do Polic . Gdyby wlodarz miejski mowiac lapidarnie mial jaja ,to
wyrzucilby tego "specjaliste" na zbita twarz !!
  Co zrobić z torami pod mostem Akademickim?
zanim zczniesz krytykować sprawdź o co chodzi
1. chodzi o kawałek torowiska na pogodnie, kolejny etap budowy obwodnicy
śródmieścia to przedłużenie przyjaciół żołnierza do krasińskiego i dalej i tam
właśnie zaczyna się problem z brakiem miejsca, a nie koło wieży bismarka.
największy problem to kawałek między wojska polskiego i mickiewicza, powiedz mi
gdzie tam wytyczyć obwodnicę?
2. gdzie masz te wydzielone, zabezpieczone drogi do przewożenia materiałów
niebezpiecznyh? byłoby bardzo fajnie, ale coś takiego nie istnieje, a zwłaszcza
w Polsce, gdzie ciżarówki zasuwają wszędzie przez samo centrum miasta.
3. jak będzie wypadek drogowy to może zostać uszkodzona cysterna mieszcząca
kilkanaście ton szkodliwych substancji, a jak kolejowa to tylko w jednym
wagaonie jest kilkadziesiąt ton! co jest gorsze?
4. jak ktoś chce puścić jakiś szybki transport miejski tymi torami to i tak
trzeba zbudować inne torowisko dla pociągów towarowych, bo jeśli go nie będzie
to pociąg z polic do szczecina będzie jechał godzinę i korzystać będą z niego
tylko rodziny pracowników PKP, bo będą mieli darmowe bilety, każdy inny
pojedzie autobusem, bo będzie szybciej, taniej i wygodniej (bo dojeżdża się
prosto do centrum do ważnych węzłów komunikacyjnych).
5. ocziwiście transport kolejowy do dużych zakładów jest ważny, ale nie musi
się odbywać przez centrum miasta.
6. na obwodnicy zostawiane jest miejsce na linię tramwajową, więc transport
miejski można zorganizować.
  Samowola na Gumieńcach
Ocho - zdaje się że mamy przedstawiciela zajmującego się ochczo obroną skrzyżownań w Szczecinie.

1. Staram się wykonywać. Popełniam błędy ale nie udaje, że jest dobrze, tam gdzie ginąć mogą ludzie.
2. Patałachem nazywam zbiorowego "fachowca" na naszych drogach. Niestety GW nie podaje każdorazowo nazwisk tych bohaterów - a szkoda. Przydałoby się wiedzieć komu też ludzie zawdzięczają wypadki...
3. Bo jak się je stawia po to, żeby ratować swoje 4 litery tam, gdzie trzeba poprawić całkowicie oznakowanie skrzyżowanie, to nic dziwnego, że kierowcy głupieją. Widzą sygnalizator ze strzałką w lewo, próbują skręcać a tam urocze "pod prąd" i ileś znaków zakazu wjazdu... to jest tak, jak się myśli za kierowców a nie stosuje dokładnie kodeks drogowy.
4. No tak - kolizji - bo zanim kogoś budowniczowie zabili swoim "prawie jednoznacznym" oznakowaniem - zreflektowali się i poprawili swoje skrzyżowanie... i nagle znikły wypadki, mimo, że ruch wzrósł pewnie o 300% Zadziwiające.
5. Ja mówię o zakręcie, który miał odwrotne spadki, zły profil, remont po "fachowcach" kosztował 300 000 a kilka osób zgineło...
6. Była sprawa sądowa - stwierdzono, bodaj, że w Polsce nie było wtedy na to normy, ale już jest a ta, która była w sąsiednich krajach wskazywała, że torowisko za wysko położone zabijało ludzi... dlatego wyłączono ulicy pas...
7. Jest przystanek. Teraz. Było za wąsko na przystanek... nie wiem na jakich zasadach jest obecnie - poczytaj GW z tamtego okresu.

8. Nie tylko nt. wypadków na Wszystkich Świętych się nie znasz...
  Cały Szczecin dmuchał (po andrzejkach)
Cały Szczecin dmuchał (po andrzejkach)
No dobrze !
Niech podadzą prawdziwe fakty: ile wypadków/kolizji spowodowali w tym dniu
nietrzeźwi kierowcy a ile trzeźwi ?
Po co bajać o szkodliwości prowadzenia na promilach skoro TRZEŹWI kierowcy
powodują zdecydowanie więcej wypadków i kolizji niż tzw "pijani"
Parę dni temu sąd skazał posłankę PO (równie dobrze mogłaby być z PISu, SLD, So
lub innej partyi trzeźwych inaczej) za jazdę z ... 0,25 promila i uznał ja za
pijaną ! Wedle obowiązujących przepisów była co najwyżej w stanie wskazującym na
spożycie, a do pijanej to jej jeszcze grubo brakowało.
Ta cała histeria wokół RZEKOMO pijanych kierowców to już jakaś paranoja.
Trzeźwe bandziory za kółkiem zabijają pieszych i innych uczestników dróg - i
cicho, sza ! Mówi się wyrozumiale - nieszczęśliwy wypadek.
Natomiast jak kto ma 0,25 promila to już jest bandzior drogowy , mimo, że nikogo
nawet nie drasnął.
Czas skończć z tą totalną głupotą i paranoją !!!!!!!
  Listy. Prawdziwe przyczyny wypadków drogowych
Listy. Prawdziwe przyczyny wypadków drogowych
Skoro jadąc ze Szczecina do Lublina muszę jechać przez dziesiątki miast
i wsi oraz setki mniejszych czy większych skrzyżować to nie ma się co
dziwić, że jest sporo wypadków. Dopiero drogi ekspresowe i autostrady
znacznie "wyłagodzą" problem i przyczynią się do DUŻEGO zmniejszenia
liczby wypadków.
  Atamańczuk za Nitrasa czyli jak się wykpić:)
takie jest prawo a nie moja wola
w czym niby mialaby sie objawiac moja zla wola? jeszcze nie rzucilem zadnym blotem.

mam dla ciebie teksty jakich szukasz:
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,5959674,Przewodniczacy_Luczak__zrobilem_zyciowy_blad.html
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34959,5952302,Polityczno_narkotykowy_skandal__Burza_w_PO.html
zwroc uwage na slowa "sladowe ilosci amfetaminy". o ucieczce nie ma nic
wspomniane. a sa to juz teksty napisane gdy wiecej bylo znanych faktow.

prowadzenie pojazdow pod wplywem jest karane odebraniem prawa jazdy.
dokladniej, jesli nie spowodowano wypadku drogowego:
"Sąd ma możliwość orzeczenia (zwroc uwage, ze mozliwosc a nie obowiazek) zakazu
prowadzenia pojazdów określonego rodzaju w razie skazania osoby uczestniczącego
w ruchu za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, zwłaszcza jeżeli
z okoliczności sprawy wynika, że prowadzenie pojazdu przez tę osobę zagraża
bezpieczeństwu w komunikacji"

oczywiscie rozsadna bylaby wysoka kara, ale z racji tej, ze kazdy jest rowny
wobec prawa nie spodziewalbym sie wyroku drastycznie odbiegajacego od innych w
surowosci.
  Wały Chrobrego deptakiem???!!!
Dzięki decyzji radnych część Wałów Chrobrego straciła status
drogi. Chodzi jednak nie o ulicę, ale o teren, na którym stoją
restauracje „Colorado”, „Columbus” i „Chrobry”.
- Obecna sytuacja nie była zdrowa - twierdzi Beniamin
Chochulski, wiceprezydent Szczecina. - Funkcjonowanie tych obiektów
na zasadzie tymczasowego zajęcia pasa drogowego uniemożliwiało
racjonalne gospodarowanie gruntami, Nie można było na przykład
rewaloryzować opłat za wykorzystanie terenu, bo obowiązywała jedna
stawka przez cały okres. Na dodatek granica między pasem ruchu
drogowego w wypadku restauracji „Chrobry” biegła przez kuchnię.
Umowy zajęcia pasa dla lokali obowiązują do lutego 2010 roku.
- Chcemy potem ogłosić przetarg przede wszystkim dla dwóch,
narożnych lokalizacji - twierdzi Chochulski. - Nie ma jednak mowy o
sprzedaży tych gruntów, a jedynie wieloletniej dzierżawie.

==============

Widzisz Zed, tu nie chodzi o zaden deptak...
Nie chodzi, ze mozna sobie podejsc czy nie,
ale zeby była inna sytuacja lokali przy Wałach!
  Cztery osoby zginęły w nocy pod Oleśnicą
Jazda w nocy - polecam. Jazda w nocy jest bardzo bezpieczna. W godzinach 24-5 rano dochodzi do najmniejszej liczby wypadków drogowych. Statystyki to potwierdzają. Całkowita liczba wypadków pomiędzy godzinami 0 a 4.59 rano wynosi ok 5% ogółu wypadków. Przykładowo w godzinach 16-17.59 ma miejsce aż 16 % ogółu wypadków drogowych. Komfort jazdy w nocy jest wysoki. Drogi są puste, wsie wyludnione. Sygnalizacja pulsująca. Pojedyncze samochody ciężarowe bardzo łatwo wyprzedzić. Wszystkie samochody zbliżające się z przeciwka lub z bocznych dróg dobrze widoczne. Noc szczególnie polecam na przejazd na wakacje z małymi dziećmi - dzieci śpią. Idealna jest noc z soboty na niedziele. Ruch innych samochodów jest znikomy. Ostatni mój przykład trasa Wrocław - Świnoujście. Czas przejazdu 5,5 godziny, stała prędkość ok 100 km/h. Bez konieczności wyprzedzania i uciekania na pobocze będąc wyprzedzanym. Bez korków i czerwonych świateł - komfort. Droga A3 Szczecin - Świnoujście zawsze zatłoczona a w okresie zmiany sezonów wręcz zakorkowana - przejazd w niedzielę o 5.00 rano - na drodze dosłownie 3 samochody zasięgu wzroku.... Super polecam dla rozsądnych.
  Wyścigi rajdowe i wypadki drogowe
Wyścigi rajdowe i wypadki drogowe
Witam.

Chcę założyć klub osób pasjonujących się wyścigami rajdowymi, którzy
lubią oglądać (na żywo) i brać udział w wyścigach.

Poza tym szukam też publiczności, zainteresowanej obserwacją i oceną
symulacji kontrolowanych wypadków drogowych jakie będziemy co
miesiąc przeprowadzać w Szczecinie.
  Wyścigi rajdowe i wypadki drogowe
Zrob cos ciekawszego
Zamiast wyscigow rajdowych ogladaj rajdy wyscigowe.

> Poza tym szukam też publiczności, zainteresowanej obserwacją i
oceną
> symulacji kontrolowanych wypadków drogowych jakie będziemy co
> miesiąc przeprowadzać w Szczecinie.

Lomatkoboska. Nie dosc ze wypadek, to kontrolowany, w dodatku
symulowany, w Szczecinie, raz na miesiac. Mysle ze caly swiat bedzie
zainteresowany.
  Można zapobiec śmierci tysięcy Polaków
Można zapobiec śmierci tysięcy Polaków
Wystarczy zastąpić w szkołach "religię" przedmiotem "zasady ruchu drogowego".
Mozna by młodym ludziom wpajać od najmłodszych lat jak i dlaczego nie powinno
się zachowywać na drogach, na których z roku na rok zwiększa się ilość
użytkowników.
Zakończeniem nauki takiego przedmiotu powinien być po osiągnięciu
odpowiedniego wieku Egzamin na "prawo jazdy".

Jak słyszę od młodych ludzi po ile razy zdają dziś egzamin na prawko, jeśli
nie mają na danie w łapę, to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.

Wiem też ze swojego doświadczenia, bo sam zrobiłem prawo jazdy w wieku 16 lat
w szkole (robiła to Liga Obrony Kraju), nauczyli nas dobrze, bo zdali wszyscy
uczestnicy, a zajęcia odbywały się na terenie szkoły.

A o tym, ze dobrze nas nauczono świadczy, ze przez kilkadziesiąt lat miałem
tylko jedną drobną stłuczkę nie z mojej winy (oczywiście przy bardzo
intensywnej codziennej jeżdzie po Warszawie).
Dodam też, że i kościół na tym nie ucierpi, gdyż na starość więcej żyjących
ludzi będzie tam uczęszczała zamiast lezeć 2 metry pod ziemią. .

no i mniej będzie takich widoków

www.ratownicy.szczecin.pl/wypadki/galeria/wyp/002/002.jpg
I krzyży przy drogach
  Tęsknię za krajem.
W Polsce jezdza bardzo zle.
W Szczecinie mieszkałam przy skrzyzowaniu ulic. W tygodniu było około 7-8
wypadków drogowych. Wytłumacz mi dlaczego?
Kiedyś z rozmową z mama, mama mówi:"no my mamy już 178 ofiarę smiertelną..." A
ja się pytam:" W przeciągu roku?" "Nie dzis jedynie w ten weekend..."

To tutaj masz tyle ofiar rocznie.
  Zobacz wypadek w centrum Szczecina
Zobacz wypadek w centrum Szczecina
szczecin.kwp.gov.pl/component/content/article/37-ruch-drogowy/2141-kolizja-w-monitoringu-miejskim-video

Teraz powinno zadziałać (kliknąć powyższy link)

Nieżle pojechał ..... :)
  Bezpieczniej na przejściach dla pieszych
Bezpieczniej na przejściach dla pieszych
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4443214.html
"Szczecin jako pierwsze miasto w Polsce, wzorem Szwecji, wprowadza taki dodatkowy sposób oznakowania przejść dla pieszych."

Sądzę, że niewiele to pomoże:

"W 2006 r. wypadki z udziałem pieszych stanowiły 49% ogółu zdarzeń drogowych w Szczecinie. 20 osób (55,6% ogółu) zginęło w tych wypadkach, a 257 (49,9 % ogółu) zostało rannych."

www.berlin.de/polizei/verkehr/statistik.html
W 2006 roku w 10-krotnie liczniejszym Berlinie zginęło 32 pieszych (ok. 43% ogółu). Oznacza to, że pieszy w Szczecinie ma 6-krotnie większą szansę na utratę życia w miejskim ruchu ulicznym. To tylko dowodzi temu, jaka przepaść dzieli nas od cywilizacji.

Pozdro
Tomek
  Amerykanie chcą tu wydać 7 miliardów dolarów
Amerykanie chcą tu wydać 7 miliardów dolarów
Może nie na temat, pies tracał Amerykanów, ale najbardziej mnie
ucieszyła informacja, że nie będzie ronda na Energetyków. Kto te
K...a ronda wymyślił, a jeśli już, to tak jak w Europie,
pierszeństwo ma wjeżdżający na rondo! Przez głupie dwa ronda w
Pyrzycach, droga z Gorzowa do Szczecina wydłużyła się o 1 godzinę.
Ja już jadąc do Gorzowa jadę przez Gryfino i Myślibórz. Chciałbym
poznać nazwisko faceta, który wymyślił, że najlepszym rozwiązaniem
na nasze kłopoty komunikacyjne, są ronda. Ciekawe jak wyjadą z
Europejskiej jak cały czas jadą klienci z Castoramy i tego co stoii
obok będą jechali bez przerwy. Żadnych rond, normalne skrzyżowania,
a tam gdzie jest taka potrzeba, światła! To pisze kierowca z 30-sto
letnim doświadczeniem, któremu się udało zapłcić 2 mandaty, ale to
było jeszcze za wujka Edka. Coś tam było jeszcze o rowerzystach.
Należy jak najszybciej gnoii przejechać i będzie spokój. Zbliżam się
do pasów, przeiścia dla pieszych, chodnikiem jedzie rowerzysta i
wjeżdża na przejście, a przecież mogę, a nawet mam prawo, spodziewać
się, że on zsiądzie z roweru ?tak stanowi kodeks drogowy I zanim on
zsiądzie, to ja przejadę. Nie miałem wypadków przez cały okres
posiadania prawa jazdy, ale to chyba zasługa mojego instruktora,
który zawsze powtarzał, że najważniejszą zasadą , jest zasada
ograniczonego zaufania.
  Bydło na szczecińskiej Gubałówce
Bydło na szczecińskiej Gubałówce
www.radio.szczecin.pl/index.php?idp=0&idx=44917
Na Miodowej strażnicy i policjanci są bezradni

W niedzielę ruszył sezon narciarski na Gubałówce. Jak co roku dziesiątki
samochodów zatarasowało drogi, chodniki i podjazdy przy ulicy Miodowej na Osowie.
Mieszkańcy ulicy Miodowej wielokrotnie zgłaszali problem policji, jednak poza
kilkoma krótkimi interwencjami, nie było poważniejszej reakcji na łamanie
przepisów ruchu drogowego przez kierowców.

- Skierowano tam policjantów, którzy interweniowali wobec takich sytuacji i
kierowców, którzy parkują gdzie popadnie - twierdzi mł. asp. Przemysław Kimon
z Komendy Wojewódzkiej Policji.
Auta tarasują chodniki po obu stronach ulicy i blokują możliwość szybkiego
przejazdu na przykład karetkom. - Przez jakiś czas stał znak zakazujący
parkowania, potem zniknął. Policjanci nawet jak przyjeżdżają, to nie chcą
zareagować - skarży się jedna z mieszkanek.

W niedzielę przy ulicy Miodowej parkowało około 80 samochodów. - Przy takiej
ilości pojazdów jesteśmy bezradni - przyznaje Joanna Wojtach ze straży
miejskiej. - Nie mamy na to pomysłu, ale ku przestrodze mogę powiedzieć, że
kilka blokad na koła zostanie założonych.

Jak nazwać inaczej niż bydłem tych wszystkich bezmyślnych którzy mają gdzieś
innych użytkowników ruchu? A jeśli karetka z powodu zatarasowanej drogi nie
zdążyła by dojechać do jakiegoś dzieciaka który miał wypadek na stoku? Bydło!!!
  ZS 7333L
leroy_brown napisała:
> Oczywiście możesz się cieszyć i napisać sobie dowolną głupotę jaka
> przyjdzie ci do głowy. Duża część z tych, którzy to przeczytają to
> idioci i pewnie będą powtarzać te pierdoły przekonani, że to prawda.
> Włochom w rzeczywistości jest bardzo daleko jeżeli chodzi o
> bezpieczeństwo na drogach i ilość ofiar śmiertelnych w wypadkach >

ROTFL
Bardzo się cieszę z Twojego krytycyzmu wobec dziwnie brzmiących informacji,
jednakowoż wybierz że się do lokalnego biura GUS, pożycz rocznik statystyczny
byś kupować nie musiał i poszukaj zestawienia porównawczego dla Europy - we
Włoszech wcale nie ma mało wypadków, ale jest najmniej śmiertelnych. Wnioski
wyciągaj sobie sam. Znam ten kraj, znam niektóre kraje europejskie, osiem lat
życia spędziłem w czterech z nich i wnioski wyciągam dla siebie.
Dzięki Czeźwy za wyrazy sympatii, czy też za odwagę wyrażenia swoich kompleksów.
Nie myślałem, że akurat w Szczecinie mnie to spotka. Może z jakiejś wsi pochodzisz?

Dane czerpałem ze trzy lata temu, więc musiało to być wydanie za rok 2004, czy
05, ale sprawdziłem dwa wcześniejsze wydanie dla porównania trendów.
  PO zwycięskich wyborach mialo nie być wypadków
PO zwycięskich wyborach mialo nie być wypadków
Pamiętacie jak mówił Donald w Szczecinie.Wi34ecie ile ludzi ginie na drogach
co roku.dość tych krzyży przy drogach.Ludzie uwierzyli i zagłosowali a tu co
raz lepiej wszystkim.krzyże mogą zginać bo powyrywa sam a wypadki jak były tak
bedą o czym świadczą statystyki.A ciemny naród to kupił, ufając ze cudotwórca
wie co mówi.gorzej bo ja sam w to uwierzyłem.
  Wiechecki: Brońmy ziemi szczecińskiej
Ziemia Szczecinska za i przeciw.
Nie mam nic przeciwko Ziemi Szczecińskiej, lecz z punktu widzenia
strategicznego i zarazem wojskowego, lepszą ochronę dla gazoportu stanowi
Trójmiasto z silną flotą wojenną, które wypadku konfliktu zbrojnego skutecznie
ochroni gazoport od zniszczenia. Dodatkową ochronę dla takiego rozwiązania
stanowi port wojenny w Helu i łatwe przekształcenie Półwyspu Helskiego w
twierdzę oskrzydlajacą i zabezpieczajacą Trójmiasto. Świnoujście łatwo i bez
problemu odciąć od reszty kraju poprzez samą artylerię z terytorium Miemiec i z
nad morza co stanowi samo w sobie istotne zagrorzenie. Ponadto potencjał
Świnoujścia i Szczecina jest dużo mniejszy niz aglomeracja Trójmiasta a poza
tym ta ostania posiada niezbedne do transportu gazociągi. Co istotne
Świnoujście, Szczecin, Police należy wzmocnić przez szybką budowę infrasruktury
drogowej S3 S10 a nawet A10 S6 i kolejowej a także morskiej i śródlądowej oraz
wojskowej aby w przypadku ewentualnego konfliktu zbrojnego stały się zespołem
twierdz nie do zdobycia. W warunkach pokoju Szczecin może się stać głównym
portem przeładunkowm dla wschodnich landów Niemiec tj. Mekleburgia,
Brandeburgia a nawet Saksonia nie umniejszając jego roli w zlewisku Odry i
Warty. Co do kwesti gazoportu można wybudować dwa porty załużmy w Gdyni i
Świnoujściu przyczym ten ostatni miałby mniejsze znaczenie a gaz mógłyby być
sprzedawany z niego w Niemczech przez punktu sprzedaży Orlen.
  Nie wysokość kary lecz jej nieuchronność...
masz mnie
fakt, nigdzie nie jest zapisane to w Konstytucji, że mam dojechać w ciągu 1 dnia
z Lublina do Szczecina, a pewnie są ludzie jeżdżący z Rzeszowa do Szczecina lub
z Mazur do Wrocławia - tych tras też nie ma w Konstytucji i nigdzie indziej. Nie
ma też tras z południa na północ - i chyba dlatego łatwiej jest omijać Polskę
niż po niej jeździć.

A nie zastanawia Cię dlaczego na bocznych drogach, gdzie Policji jest mało
ludzie nie pędzą 200km/h? Bo wiedzą, że takie prędkości są niebezpieczne, bo
wiedzą po czym jadą.

Rzuć okiem na to: www.hwysafety.com/hwy_montana_2001.htm - dlaczego
zniesienie limitów prędkości przyniosło zmniejszenie ilości wypadków - zarówno
tych poważnych jak i stłuczek? Ludziom odbiło? Zwolnili? Nie, przyspieszyli, ale
nieznacznie.

W Polsce wypadki nie są spowodowane prędkościami, ale kolizyjnością dróg. By
dojechać do najbliższej dwupasmówki muszę jechać około 200 km drogami
jednopasmowymi, w większości bez poboczy.
  Dwie osoby zginęły na trasie nadwarciańskiej
> kazdy jadacy 100 na godz. w miejscu gdzie obowiazuje 50 na godz.
> musi miec swiadomosc , ze swoja jazda,
> stwarza zagrozenie dla innych urzytkownikow drog!
Kolejna osoba, ktora wierzy w swieta moc ograniczen predkosci. Jak
na drodze jest ograniczenie do 30 - znaczy, 30 jest bezpieczne, 40
nie. Ale jak na TEJ SAMEJ DRODZE ustawialiby znak 100 kmph - to 40
juz byloby bardzo bezpieczne?
Zobacz, ze na gorszych drogach czesto obowiazuje ograniczenie
predkosci do 90, a tutaj do 90? Przejedz sie wzdluz Warty do
Santoka - nie wmowisz mi, ze ta droga jest bezpieczniejsza, ale 90
jezdzic mozna mimo, ze tam 2 samochody sie kolo siebie nie
zmieszcza. A trasa nadwarcianska ma 50 kmph. W CYWILIZOWANYCH
miastach, byloby 70-80.

> nie kazda taka jazda konczy sie zamordowaniem
> innych uczestnikow ruchu,
> ale kazda stwarza taka mozliwosc!!!
KAZDA jazda stwarza taka mozliwosc. Takze ta 50 kmph. Wiesz, jak
pijak w Szczecinie wjechal w przystanek tramwajowy i zabil kilka
osob - akurat predkosc mial przepisow. Myslisz, ze to cos pomoglo
ofiarom wypadku?
A to, ze mu ktos byc moze zajechal droge, to nic? Jesli tak bylo -
to wlasnie ten wymuszacz jest najwiekszym zabojca.

> i kazdego idiote , ktory jezdzac jak idiota sie zabija!
A ja bede popieral kazdego samobojce samochodowego. Jesli nie bedzie
pociagal za soba kazdego - wiecej idiotow dokona samobjstwa, to
bezpieczniej bedziemy jezdzic.
  Pijany piłkarz-pirat drogowy
Pijany piłkarz-pirat drogowy
Date: May 30, 2003 (10:26)

20-letni piłkarz Amiki Wronki Dariusz D. potrącił nad ranem w Szczecinie
smiertelnie około 50-letniego mężczyznę. Z pierwszych ustaleń policji wynika,
że kierujący Fiatem Stilo piłkarz jechał bardzo szybko. Do wypadku doszło na
przejsciu dla pieszych. Badanie alkomatem wykazało u Dariusza D. blisko
promil alkoholu. Piłkarz leży w tej chwili w szpitalu, jego życiu nie zagraża
niebezpieczeństwo.

Rzecznik policji w Szczecinie podkomisarz Artur Marcinak zapowiada, że
policja zwróci się do prokuratury, by ta wystapiła do sadu z wnioskiem o
tymczasowe aresztowanie. Sprawcy wypadku grozi do 12 lat więzienia.

Klub Dariusza D. dowiedział się o wypadku od Polskiego Radia Szczecin, na
razie nie komentuje zdarzenia.

P.S. Niestety to nie pierwszy taki przypadek w polskim futbolu
  wypadki drogowe al. Piastów róg Ku Słońcu
wypadki drogowe al. Piastów róg Ku Słońcu
Witam, nieomal codziennie na skrzyżowaniu al. Piastów i ul. Ku Słońcu dochodzi
do wypadków. Zawsze jest policja, pomoc drogowa. Ale chyba nikt nie
pomyślał, żeby przeprogramować tam światła, które na Ku Słońcu są jeszcze
pomarańczowe gdy al. Piastów w stronę Pomorzan ma dawno już zielone.
Wkurzające, że nikogo nie obchodzi,że kierowcy -często nie ze Szczecina -
ponoszą tyle strat
  Po wypowiedzi posła PO. Gazoport zagrożony?
Moze wystarczy do Greifswaldu?
Podciagnijmy do Greifswaldu - jesli powstanie rurociag polnocny to bedzie imo
najsensowniejsze wyjscie
Co do gazporotu w Swinoujsciu - popatrzcie na to tak - ten gazociag bedzie kula
u nogi zachodniopormoskiego, wyobrazacie sobie tiry i cysterny z gazem? na
drogach zachodniopomorskiego? Niech sobie jada A1, niech tam beda wypadki z
transportami gazu, tak sie rwa do katastrofy ekologicznej to wolna droga.
Nalezy pilnie ustalic liste priorytetowych inwestuycji dla zachodnipomorskiego,
koniecznie trzeba pomyslec o drodze na wschod do Gdanska i Kaliningradu,
koniecznie trzeba pomyslec o tunelu pod Swina, pewnie trzeba uruchomic projekt
obwodnicy zachodniej Szczecina (ale bez przeprawy w Swiete), koniecznie trzeba
pomyslec o remoncie magistrali kolejowej do Wroclawia (nadodrzanka).
Szczecin-Swinoujscie musza byc atrakcyjne dla kierunku polnoc-poludnie.
Poza tym trzeba za wszelka cene zadbac o Koszalin i czesc srodkowego pomorza.
  PO zabierze nam gazoport!
gazoport i co dalej, gdzie infrastruktura transportowa? Wyobrazasz sobie
ewentualne skutki npo kolizji drogowej w ktorej uczestniczy cystrna z LNG? Jak
Gdansk chce to niech zabiera to do siebie, za pare lat bedziesz sluchal w
widomosciach o wypadku na A1 w ktorej zginelo iles ludzi bo nastapil zaplon LNG...

Szczecin musi nastawic sie na rozwoj w kierunku polnoc-poludnie i zacienisnic
wspolprace regionalna w Meklemburgia-Przedpomorzem i Brandenburgia - to powinno
byc dla kazdej szczecinskiej ekipy, dla kazdego reprezentanta
zachodniopomorskiego w parlamencie RP stale i niezmienne. Naszym partnerem
gopodarczym nie jest Warszawa.
  Kolejna ofiara "trójki"
Kolejna ofiara "trójki"
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,4621453.html
a ja dotad sadzilem ze ofiary wypadkow drogowych to ofiary wlasnej brawury,
nieostroznosci, zlego stanu pojazdow, braku umiejetnosci - ale nie, redaktorzy
z GW wyjasnili - to "drogi zabijaja"
  Amoniak mógł zabić pół Szczecina...
Amoniak mógł zabić pół Szczecina...
miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,5105236.html O tym, jakoś nie było głośno w TV i wystąpieniach Krzystka. Nie wypowiadał się o tym rzecznik ENEI, która w ogóle na swoich stronach internetowych nawet przeprosin nie zamieściła.

Gdyby ten amoniak zaczął się ulatniać ze Szczecina ludzie nawet nie zdążyliby ucieć. Amoniak w drogach oddechowych przemienia się w kwas. Każdy w zasięgu chmury to trup. Ciepły amoniak to chmura... były już na świecie setki ofiar podobnych wypadków. W Szczecinie kilknaście zakładów ma takie zbiorniki.
  Amoniak mógł zabić pół Szczecina...
ENEA mogła zabić pół Szczecina...
dyzurny-malkontent napisał:
............
> Gdyby ten amoniak zaczął się ulatniać ze Szczecina ludzie nawet
nie zdążyliby u
> cieć. Amoniak w drogach oddechowych przemienia się w kwas. Każdy w
zasięgu chmu
> ry to trup. Ciepły amoniak to chmura... były już na świecie setki
ofiar podobny
> ch wypadków. W Szczecinie kilknaście zakładów ma takie zbiorniki.

Tiaaaaa, nam wcale nie trzeba Alkaidy w Szczecinie, sami sie
pozabijamy wlasna glupota. Amoniak z Polic w razie katastrofy jak
obliczano na poczatku lat 90 moze zabic okolo 40 tys ludzi. Za
komuny Police obsiadywalo SB bo zawsze bali sie sabotazu, zreszta
doszlo do kilku groznych incydentow o czym oczywiscie ciocia komuna
nie informowala.
ENEA powinno traktowac sie jako sabotazyste i terroryste. Nastaje na
nasze zycie ..... o rachunkach nie wspomne. Moze by ich do tego
Guantanamo wyslac? W koncu CIA gdzies tu laduje mozna im usluznie
podpowiedziec gdzie sie w Polsce terrrorysci ukrywaja :)))
  Nie wycinajmy drzew rosnących przy drogach
idąc twoim tokiem rozumowania, wystarczy wybudować drogi, gdzie z
ledwością miną się dwa samochody ( będzie to znacznie taniej), a nie
ma również żadnego sensu zmieniać geometri dróg, ani "prostować"
niebezpiecznych zakrętów, bo wystarczy postawić znak ograniczenia
prędkości np. do 30 km/h, a jak ktoś wyleci i walnie w drzewo to
będzie tylko jego wina, bomógł przecież jechać wolniej.
W Szczecinie również są wypadki w których są ranni i giną ludzie.
Proponuję zaprzestać jakichkolwiek prac związanych z poszerzaniem i
udrażnianiem dróg, bo jak będziemy wolniej jeździć w korakach, to
będzie mniej wypadków, a więcej ludzi zdecyduje się na chodzenie
pieszo niż jazdę własnym samochodem.
A może to najlepiej zakazać ruchu wszelkim pojazdom samochodowym na
drogach województwa zachodniopomorskiego, będziemy mieli piękne
aleje i najmniej w świecie wypadków.
  Debile na drodze
Debile na drodze
Byłem dzisiaj w Międzyzdrojach i droga nie byłaby taka ciężka, gdyby nie to,
że jest tam wiecznie jakiś remont i dziesiątki debili-kierowców (głównie
polskich), którzy za wszelką cenę muszą! mnie wyprzedzić. Nieważne czy jest
skrzyżowanie czy miasto czy remont. Oni muszą!

Powiedzcie mi czemu jest tak wielu debili, którzy niemal spychają mnie na
pobocze, żeby wyprzedzić. Jeszcze jakbym jechał wolno. A ja jadę 100-110 km/h
a i tak co chwilę ktoś mi siedzi "na ogonie" i mruga światłami, żebym wjechał
w rów, bo on jedzie! A potem mijam takiego gościa w Szczecinie... Po co ten
pośpiech?

Ja się dziwię, że nie ma jeszcze więcej wypadków na polskich drogach. Bo to
jakiś cud. Przy jeździe 130 km/h na dwupasmowej wyboistej drodze naprawdę cud,
że co chwila ktoś w krzakach albo w rowie nie ląduje.

I w mieście nie lepiej. Jadę 80 km/h (gdzie wolno 70 km/h). Mijają mnie jakbym
jechał na rowerze, z lewej, z prawej. Jakiś gamoń skodą superb, to o mało mnie
nie zahaczył, bo musiał mnie z prawej wyprzedzić!

Policja to nie musi mieć radaru, jakby zatrzymywali co drugiego kierowcę, to
jest prawdopodobieństwo bliskie 1, że trafią na kogoś, kto przepis jakiś złamał!
  a gdyby spowodowali wypadek smiertelny?
a gdyby spowodowali wypadek smiertelny?
"Dwaj kierowcy - jeden w mercedesie, a drugi w BMW - o 160 km na
godz. przekroczyli dozwoloną prędkość
Namierzył ich policyjny wideorejestrator, który nagrał szaleństwa
obu kierowców.

Auta pędziły momentami 237 km na godz., w miejscu, gdzie dozwolona
była prędkość 70 km na godz. Policja zatrzymała piratów drogowych
między Goleniowem a Nowogardem. Obaj dostali po tysiąc złotych
mandatu i 15 punktów karnych. Dla kierowcy mercedesa, Mariusza B. z
Gdańska, oznaczało to utratę prawa jazdy, bo przekroczył dozwolony
limit punktów. Będzie musiał zdać egzamin jeszcze raz.

Źródło: Gazeta Wyborcza Szczecin"
================================================

Rozumiem, ze ten wideorejestrator, to cywilne auto
z wideorejestratorem, które gnało za tymize szalencami...
To taka ostatnio ulubiona metoda takich wideorejestratorow -
jechanie za osobami lamiacymi przepisy i rejestrowanie,
a potem naliczanie punktow!

A gdyby tak spowodowali wypadek rozjezdzajac matke z dzieckiem,
to wszystko byłoby zarejestrowane
czy policjanci zniszczyliby nagranie i pojechali
gdzie indziej, bo przeciez, gdyby zatrzymali szalonego,
moze pijanego czy nacpanego kierowce,
to ten kilka, kilkanascie kilometrow potem nie zabilby nikogo!

Dla mnie to dziwne metody dzialania tych wideorejestratorów!
  Szczecin potrzebuje rowerowej rewolucji
Nawet jeśli w istocie nie z wszystkim się można zgodzić w tym
artykule, to jednak faktem jest, że rowerem nie da się poruszać w
Szczecinie i że wiekszość rozwiązań, o których ten młody (powtarzam
za "inżynierem") wspomina, Europa dobrze zna. Nie wiem, dlaczego nie
pdodobają mu się ścieżki, obecne wszędzie w świecie i znakomicie
spełniające swoje zadanie tymczasem już w wielu miastach polskich.
Tyle że szczecińskie ścieżki są regularnie zastawione samochodami, a
straż miejska i policja nie reagują. Faktem jest też, że trzeba
wymusić spowolnienie ruchu w mieście, gdyż strach przejść na
większości przejść. Szybkie powinny pozostać niektóre główne drogi z
zieloną linią, które bardzo przyspieszą przemieszczanie się, ale na
pozostałych drogach powinna obowiązywać w zasadzie wszędzie "30-
tka". Świat już to od dawna stosuje i w zasadzie wypadki smiertelne
w miastach przeszły w zapomnienie. Szczególnie widać to w miastach
niemieckich, skandynawkich, holenderskich. Na spotkania w Zurychu
czy Paryzu potężni biznesmeni podjeżdżają rowerem. Inni używają
tramwaju i własnych nóg. Dlaczego u nas ma być inaczej. Dlaczego
mamy chodzić po skrawkach chodnika, najczęściej zasra.ego?
Uważasz "inżynierze" to za lepsze rozwiązanie? Dlaczego? Czy nie
warto pójść drogą wypróbowaną w Europie, zamiast kierować się wzorem
Moskwy, że przez ulice trzeba biegać, gdyż nikt nie hamuje nawet?
Wybór należy do nas. jesteśmy w UE, więc właściwie wybraliśmy.
  Szczecin: O zabitych nikt nie mówi
Szczecin: O zabitych nikt nie mówi
Znów zaczyna się medialna szopka pt. "Krew, pot i łzy". Takie opisy reakcji
rodzin można by zamieszczać co weekend, tylko ilość osób z jednej miejscowości
czy parafii byłaby mniejsza. Ale czy ból wdowy po śmierci męża w po zderzeniu
samochodu z tirem jest mniejszy niż tutaj reakcje rodzin ofiar wypadku
autokaru? Wciąż statystyka podkręca emocje: im więcej ofiar naraz, tym
straszniej. Ciekawe, że po długim weekendzie w czerwcu było 112 śmiertelnych
ofiar wypadków na drogach i co? I nikt nawet nie pomyślał o żadnej z ofiar i
ich rodzinach.
  Jak miasta pomagają rodzinom ofiar
Jak miasta pomagają rodzinom ofiar
chciałbym aby ofiary wszystkich innych wypadków były traktowane podobnie jak te
ze Swinoujścia, Stargardu czy Szczecina. W czasie ostatniego weekendu na
polskich drogach zginęło i zostało rannych więcej osób niż w tym wypadku we
Francji. Czy te ofiary i ich rodziny nie zasługują na szczególną pomoc? Czy
pomagamy WYŁĄCZNIE wtedy gdy można medialnie zaistnieć?
  Psy zasarały cały Szczecin.......................
powróciłem ze Lwowa...
gdzie w ciągu tygodnia widziałem zaledwie kilka psów luzem (3 na
bazarze na osiedlu Sichów i jednego na Pl. Halickim), wylegujących
się, czy też śpiących i zaledwie jedna psią kupę.
Inne psy na uwięzi i to nie tyle ile w Szczecinie.

Nie widziałem żadnego wypadku drogowego, aczkolwiek ruch jest
potężny (Lwów liczy około 800.000 ludzi), a kierowcy jeżdżą lewą
stroną, przekraczają podwójną linię, itp.
  Powroty z długiego weekendu: korki na drogach
Powroty z długiego weekendu: korki na drogach
Wiecie co Państwo? Wracałem dzisiaj z pracy swoim samochodem ul.
Gdańską w Szczecinie,(to jest trasa znad morza) swoim samochodem!
Ale jestem kierowcą autobusu miejskiego, a przedtem jęździłem
karetką "R" 28 lat.Bez żadnego wypadku! I jak Państwo myślicie,
mamam doświadczenie? Czy nie? I proszę sobie wyobrazić, kto jechał
najwolniej wśród setek samochodów na trzech pasach? No kto? A
jechałem chyba z 80 km/h, gdzie wolno 70 km/h, żeby nie być
frajerem. Wyprzedzały mnie Panie, różne, i babcie też, Panowie w
fantazyjnych kapelusikach i fikuśnych okularach, no i młodzież
oczywiście, jeden chyba z 200 km/h pojechał, a tak wszyscy to
normalka od 100 do 160 km/h. Stukali w czoło trąbili, bo jechałem
środkowym pasem, bo dziury są na prawym, ale jechałem i tak ponad
dozwoloną prędkość! Qrva mać! Kim są ci bezkarni gnoje pytam? Do
Policji nie mam pretensji,bo jest tam na wysokości Baltony atrapa
radaru gdzie wszyscy miejscowi debile posłusznie na ułamek sekundy
zwalniają! Ale czy nazwiecie mnie prorokiem? Kiedy powiem że z
przyczyn tych debili zginie w kolejnymy majowym weckendzie, znowu
kilkadziesiąt osób? Oby nie! Ale myślę że jednak zginą.
  NIE dla drogi ekspresowej S3 Legnica - Szczecin!
uwaga - ba forum pojawił się bęcwał
No, chyba że to prowokator - wówczas wielkie uznanie. Przyjmijmy, że to jednak
na poważnie: Ty głupku, pewnie się nie zastanawiałeś, że na zachodzie owszem
promują teraz kolej, ale autostrady już mają - i to w dużych ilościach. Mają
więc po prostu wybór. Do niektórych spraw lepsze autostrady a do innych kolej.
Poza tym autostrady kanalizują ruch i w ten sposób działają na rzecz środowiska
a nie przeciw niemu. Poza tym o wiele mniej ludzi pada ofiarą wypadków
drogowych (w Polsce bijemy pod tym względem rekordy) - ale ciebie to pewnie nie
obchodzi, bo modlisz się do krzaków i innych chaszczy, które pragniesz ocalić
przed złymi ludźmi. Kolejna sprawa - teren pomiędzy Szczecinem a Legnicą nie
należy do najcenniejszych przyrodniczo na planecie ziemia. Poza nielicznymi
wyjątkami to zwykły nizinny krajobraz zdominowany przez pola, nieużytki i
monokulturę sosnową. Jeśli budować autostrady - to właśnie w takich miejscach.
Nie mówiąc już o zapóźnieniu cywilizacyjnym tego regionu, tranzycie znad morza
i milionie innych spraw. Eee, koleś to jest tak oczywiste, że ty na pewno
jesteś prowokatorem - powtarzam więc: duży, duży szacuneczek dla kolegi. Udało
się koledze - aż się zagotowałem z emocji.
  CB Radio kontra Policja
twoje pytanie: trzeba być co jakiś czas na nasłuchu, czy tylko co jakiś czas,
jest śmieszne.
To chyba oczywiste, że jak masz cały czas nasłuch, to masz szansę uniknięcia
zatrzymania, przynajmniej za prędkość. Jeżeli co jakiś czas włączasz, to znaczy
to tyle, że akurat jak masz wyłączone może być informacja, że tu i tu stoi
policja.
A swoją drogą, montaż CB w osobowym aucie ze względu na policję, jest
pozbawiona sensu. W Polsce policji przy drogach praktycznie nie ma. Więc po co
narażać się cały czas na szumy? nie lepiej posłuchać muzyki? W piątek jechałem
z Katowic do Szczecina. Możecie wierzyć albo nie, ale po drodze nie było ani
jednej kontroli drogowej. W Polsce policja drogowa nie istnieje. Albo inaczej.
Istnieje do załatwiania stłuczek i wypadków.
  CB Radio kontra Policja
hondziarz napisał:

> twoje pytanie: trzeba być co jakiś czas na nasłuchu, czy tylko co jakiś czas,
> jest śmieszne.
> To chyba oczywiste, że jak masz cały czas nasłuch, to masz szansę uniknięcia
> zatrzymania, przynajmniej za prędkość. Jeżeli co jakiś czas włączasz, to
znaczy
>
> to tyle, że akurat jak masz wyłączone może być informacja, że tu i tu stoi
> policja.
> A swoją drogą, montaż CB w osobowym aucie ze względu na policję, jest
> pozbawiona sensu. W Polsce policji przy drogach praktycznie nie ma. Więc po
co
> narażać się cały czas na szumy? nie lepiej posłuchać muzyki? W piątek
jechałem
> z Katowic do Szczecina. Możecie wierzyć albo nie, ale po drodze nie było ani
> jednej kontroli drogowej. W Polsce policja drogowa nie istnieje. Albo
inaczej.
> Istnieje do załatwiania stłuczek i wypadków
  Będzie bezpieczniej na Jagiellońskiej
Fotoradary
Koszt jednego fotoradaru to - jak znalazłam w sieci - ok. 120.000 zł. Licząc
minimalny mandat za 100 zł. - 50 mandatów dziennie (a sądzę, że więcej) - koszt
postawienia fotoradaru za Rondem Fordońskim zwraca się w niecały miesiąc. A
kierowcy zjeżdżający z R.F. rozpędzają się bardzo szybko co najmniej do 80km/h
i nawet jeśli nie będa hamować przed Pestalozziego, top zaraz trafiają na
fatalną wysepkę tramwajowa przy Komforcie. Jak niebędą hamować wcześniej, to do
wypadków będzie dochodziło własnie tam. A fotoradary - co pokazał np. Szczecin -
są jedynym sensownym i skutecznym sposobem walki z piractwem drogowym.
  Sześć tysięcy trupów na drogach
Faktem jest że ograniczenia prędkości na Polskich drogach są ustawiane przez
urzędników na mapie. Bo jk inaczej wytłumaczyć fakt istnienia ograniczeń np. do
40 km/h w miejscach gdzie normalne auto osobowe ze średnio wprawnym kierowcą za
kierownicą przy normalnych warunkach drogowych może jechać np. 90 km/h podczas
gdy w innym miejscu przy dozwolonym 90 km/h biada temu który odważy się
pojechać 50 km/h...
Jeżdżąc sporo po naszych dróżkach często się spotykam z takimi paradoksami...
Miałem przyjemność jakiś czas temu jeździć po drogach Szwajcarii. Tam
ograniczenia prędkości i inne znaki są stawiane przez drogowców najwyraźniej po
przejechaniu się odcinkiem drogi. Taka sytuacja szybko nauczyła mnie szacunku
dla ograniczeń i innych znaków. W Polsce kilkukrotne napotkanie znaków
pozostawionych po robotach drogowych z przed kilku lat czy temu podobnych
powoduje u wielu jeśli nie u wszystkich powstanie przeświadczenia że znaki sa
tylko dla ozdoby i dla drogówki. Efekty widzimy codziennie....
Co ciekawe mimo istnienia na terenie niemal wszystkich miast Szwajcarii
ograniczenia prędkości do 50 km/h jeżdzi się tam sprawniej niż u nas... Sądzę
że jest to powodem inteligentnego projektowania np. sygnalizacji... W
Szczecinie gdzie mieszkam jest wiele skrzyżowań przez które nie sposób
przejechać bezpiecznie i sprawnie. Jedne mają cykl tak ustawiony, że żółte
zapala się dla obydwu kierunków jednocześnie co przy 2 śpieszących się musi
doprowadzić do kolizji, albo ciągów skrzyżowań przez które aby przejechać
należy jechać 120 km/h... W innym przypadku zawsze łapiemy się na zmianę
świateł i stoimy lub przemykamy na zółtym...
Wszystko to prowadzi do ogólnego "olewania" przepisów a dodając brak dobrych
dróg do wielu wypadków często tragicznych...
Ciekaw jestem czy kiedykolwiek uda mi sie doczekać czasów gdy u nas w Polsce
będzie się jeżdziło równie przyjemnie co w Szwajcarii...
PZDR!
  Warszawski "burak".Czyli jak oni jeżdżą?
Gość portalu: młody napisał(a):

> Dobrze |x|x| ale jeśli chcesz być do końca obiektywny to porównaj Warszawę do
> innych miast w Polsce.

To fakt, nie porownalem bo brak mi danych ale fenomen jest raczej ogolnopolski.
Mysle, ze roznice miedzy poszczegolnymi miastam w Polsce sa marginalne w
porownaniu tych miast z miastami w innych krajach.

> Nie zwróciłeś uwagi że w raporcie policyjnym jak wół
> było napisane: "Najmniej osób w 100 wypadkach zginęło na drogach Warszawy."

A to juz jest niezla manipulacja bo nie porownano tam z Warszawa innych miast
tylko wojewodztwa. Nie od dzis wiadomo, ze statystycznie ilosc wypadkow w
miastach jest zawsze znacznie wieksza (znacznie wieksza ilosc skrzyzowan
na "kilometro-samochod") przy mniej powaznych skutkach (nizsze szybkosci) niz w
tzw. terenie.

> Więc jeśli dyskusje toczymy wokół warszawskich chamów i buraków których ty
> jesteś zdecydowanym przeciwnikiem pojmując chamstwo jako szarżowanie za
> kierownicą to czemu mimo wszystko nie bronisz nas...?

192, wzglednie po wprowadzeniu ograniczenia do 50 km/h 134 ofiary w 1.6-
milionowym miescie to przerazajaco duzo, nawet jesli w Kielcach jest ich wiecej.
Moge co najwyzej podkreslic, ze podobne buractwo jest tez w innych miastach ale
bronic nikogo nie mam zamiaru. 2088 istnien ludzkich w przeciagu 10 lat w 1,6-
milionowym miescie to przeciez katastrofa!

> Nawet pani Ilona Buttler mówiła(nie wiem czemu nie zwróciłeś na to uwagi)
>>"Na marginesie dodam, że kiedy przymierzaliśmy się do wprowadzenia nowych
> ograniczeń prędkości w Warszawie jeszcze gorsze wyniki, jeżeli chodzi o
> bezpieczeństwo mieszkańców miał Poznań, Kielce i Szczecin, a bardzo zbliżone
> Lublin."<<

W porzadku, masz racje. Ale czy wobec tego nalezy przejsc do porzadku dziennego
i sie pocieszac, ze w Warszawie ginie 10-20% ludzi mniej niz w Lublinie?
To nie jest roznica, o ktorej warto mowic, masz racje.
Problemem jest to, ze ginie ich 450% (!) wiecej niz w Berlinie i 200% wiecej
niz w Pradze.

Problem jaki mamy to problem ogolnopolski i zaczyna sie juz tutaj infantylnymi
tekstami w rodzaju kierowca, ktory "potrafi" tzn. "szybciej", "skutecznie"
(?????), "pewny za kolkiem", "potrafi ogarnac wiecej i ma lepszy refleks" itd.
itd...

Jak juz pisalem, sa kraje, gdzie tak infantylne teksty budza usmiech
politowania "dzielny komandor i jego maszyna".
U nas goscie nawijaja i nawijaja i nikt sie nie smieje. Smutne to.
  A u naszych sasiadow...
Gość portalu: hip napisał(a):

> hip: To nie tak. Uważam, że nakaz używania w Polsce zimówek od 1 list. do 15
> marca byłby niefortunny i nieuzasadniony. Należy propagować i uzasadniać
> celowość stosowania takich opon i wyjaśniać dlaczego i w jakich warunkach ma
to
>
> znaczenie. Ale wybór zostawić kierowcom. Inne są warunki drogowe i pogodowe
w
> Bukowinie czy Sanoku, a inne w Szczecinie czy Słubicach, albo na głównych
> ulicach stolicy. Dlatego.
> pozdr

To trochę zmiana stanowiska od tego o czym pisałeś w pierwszych postach, bo
miałem wrażenie, że postulujesz wyłączenie z tego obowiązku
samochodów "miejskich":) Albo ja Cię źle zrozumiałem:)

Ale wracając do tezy; o tym czy należy nakazać, czy nie, powinna decydować
statystyka. Jeżeli statystycznie rzecz biorąc, jazda w oponach zimowych w
okresie od... do... (do ustalenia) zmniejszyłaby ilość wypadków i poprawiła
płynność jazdy - to powinien taki nakaz obowiązywać. Innymi słowy jeżeli
korzyści przewyższają wady - nakaz ma sens. W tym wypadku jestem o tym
przekonany - z własnego, doświadczenia, opinii innych, obserwacji na drogach i
badań dotyczących zachowania się opon.
Liczenie na "rozsądek kierowców" w tej akurat kwestii, przy poparciu NAKAZÓW w
innych, jest trudny do uzasadnienia. Ja na przykład, wolałbym aby ustawodawca
pozostawił "rozsądkowi kierowców" decyzję o bezpiecznej prędkości w danym
miejscu, a nie nakazywał jechać maksimum 90km/h poza miastem - bo nie negujesz
chyba faktu, że w tych samych miejscach różni kierowcy, w różnych samochodach
mają różne prędkości bezpieczne? I zdarza się nader często, że jest to powyżej
90km/h:))) A ograniczenia przestrzegać muszą.

Zmieniam opony na zimowe (zawsze) przed Wszystkich Świętych, a spowrotem na
letnie koło Wielkanocy (a i tak okazuje się zazwyczaj, że za wcześnie).

Pzdr.
Gal
  A u naszych sasiadow...
Gość portalu: Gal napisał(a):

Jeżeli uważasz inaczej - cóż, nie będę polemizował.

hip: Generalnie wydaje mi się, że możesz mieć rację. Co nie zmienia mojego
poglądu na obowiązkową wymianę opon.

> > Czasami wyniki takich badań są
> > zadziwiająco rozbieżne z powszechnymi opiniami.
> >
>
> Racja. Szczególnie polecam badania wpływu różnych ograniczeń prędkości (lub
> ich braku) na ilość wypadków na pewnej autostradzie w US (niedawnoa było
> trochę o tym na forum:)

hip: Na przykład!

> Tak jak zachowanie się opon letnich w niskich temperaturach:)

hip: Zgoda to też wynika z badań. Podobnie jak zachowanie zimowych w wyższych
temperaturach.

> > hip: zakaz poruszania się po drogach samochodów starszych niż 10-letnie te

ogranicza się import starych samochodów do
> Polski. I dlatego OBOWIĄZKOWE są badania techniczne dopuszczające do jazdy po
> drogach publicznych. I dlatego ustanawia się prawo, co Ty zwłaszcza (jako hip
> (er) legalista) wiedzieć powinieneś najlepiej.:)))

hip: Ale nie zabrania się używania starych samochodów. A wy chcecie nakazać
zmieniać opony. Ja proponuję zmieniać samochody po 10 latach. Obowiązkowo! :)

> Hipie! Na dysonans między prezentowaną przez Ciebie postawą w większości
> kwestii na tym forum a Twoim stosunku do wprowadzenia obowiązku jeżdżenia
zimą
> w oponach zimowych, zwróciłem uwagę już w swoim pierwszym poście. I Ty tę
> sprzeczność widzisz również doskonale, jestem pewien. :)

hip: W obecnym prawie mam wybór i chciałbym go zachować.

>
> Przeczytaj jeszcze raz całą tę dyskusję i jeżeli nadal uważasz, że masz rację
> to nie pozostaje mi nic innego jak tylko pozostawić Cię z Twoją opinią.

hip: każdy ma swoją rację. Ja nie neguję celowości używania zimowych na śniegu
i na zmarzniętym błocie. Ale wolałbym, aby pozostawiono tak jak jest teraz bez
nakładania na wszystkich konieczności zmiany opon. Bo co innego regiony górskie
gdzie śnieg na drogach leży 100 dni w roku, a co innego Szczecin gdzie on
zalega 3 dni.
pozdr
  Ludzie w Szwecji jezdzą jak ludzie
Dlaczego Szwecja zmniejszyla ilosc wypadkow?
W bardzo prosty ,ale madry sposob.Miedzy innymi do tego sie przyczynili rodacy
z kraju.W latach 70-tych przyjezdzalo tysiace na saxy z kraju.pracowali gdzie
sie dalo i pili gdzie sie dalo.Nastepnie uzywali auta po pijaku gdzie sie
dalo.Efekt koncowy duza ilosc zginela na miejscu na zakretach, na pulapkach na
drodze itp.Szwedzi odrazu jak jest wypadek smiertelny ,albo ciezki doslownie po
tygodniu nastepuje przebudowa drogi.Jezeli przyczyna byl ostry zakret to jest
robiony na lagodny pochylony.Ta metoda nastapilo kompletnie usuniecie
wszystkich pulapek.Zapytacie dlaczego szwedzi nie gineli,tam zawsze byly
ograniczenia predkosci a oni je uznawali,niestety rodacy byli madrzejsi.Nawet
niektore drogi zostaly zastapione obok droga prosta a stara rekultywowana tzn
zabrane wszystkie materialy bitumiczne,budowlane i nawieziona ziemia i oddane
pole rolnikowi nadajace sie do uprawy w zamian za inne kawalki ktore
wyprostowaly droge taka naprzyklad LUND-DALBY. Pozniej do YSTAD.
No i wartosc znaku rzeczywiscie jezeli stoi to naprawde cos tam ostrzega nie
nadarmo i trzeba sie usluchac.Zapytacie skad pieniadze? z podatkow drogowych.
Socjalisci tez lubia latac dziure budzetowa tymi podatkami ,ale opozycja nie da
i broni i wlasnie wypadek jest argumentem.Dlatego na ten cel zawsze sa
pieniadze ,zreszta socjalisci sie nauczyli i przed wypborami na wiekszosci
drogach daja nowe nawierzchnie.Ma sie rozumiec jak potrzeba nie dla picu.
Przykre ogladalem wczoraj w Telexpresie o tym motocyklisci z Szczecina co
rozniosl na kawalki siebie i Fiata 126p.Jak sie rozumu niema to juz nic nie
pomoze.P.Boze swiec nad Jego Dusza.
Dzisiaj prasa doniosla ze w sobote w Kalskronie zatrzymano kierowce ciezarowki
z ilomas milionami papierochow.Jest zatrzymany i oskarzony o ciezki szmugiel.
Ludzie zrozumcie ze jak niema kontroli ludzkiej to wszystko mozna,te prace
wykonuja teraz urzadzenia automatycznie i niema szaans nawet jak jest zaspawane
to maszyna wykryje technika w tym kierunku poszla tak daleko, ze dlatego
zdecydowano sie przesunac ludzi do bardziej wartosciowszej pracy.
szkoda czlowieka,no ale coz, kto mu kazal, jak sie poscieli tak sie wyspi.
Pzr.Michal
  Nadmierna prędkość a wina kierowcy
Moim zdaniem wina leży tutaj:
Ja zauważam problem gdzie indziej nieco niż moi przedmówcy (czy przedpiszacy
raczej). Dla mnie najważniejszą rzeczą jest fakt, iż wypadki i cały ten horror
na drogach spowodowany jest przez brak dróg z prawdziwego zdarzenia. Owszem,
można pisać o piratach drogowych, debilach bez wyobraźni, wyprzedzaniu na
trzeciego. Ale zauważcie moi drodzy, że wiele takich sytuacji powoduje
narastająca frustracja kierujących. Przykład: przedstawiciel handlowy ma do
obskoczenia w obszarze 1000km kwadratowych 30 punktów sprzedaży detalicznej w
różnych wiochach. Przez wiele wioch takich wiodą drogi tranzytowe i jest duże
natężenie ruchu. Jak myślicie? Ile trwałoby wykonanie limitu punktów przy
jednoczesnym zachowaniu przepisów? Kolejny przykład: istnieje coś takiego jak
dostawy "just in time". Tir odbiera podzespoły produkowane w Gliwicach, które
należy natychmiast zawieść do portu w Szczecinie, bo statek odpłynie i po
ptokach. Wyobraźcie sobie drogę 600km do pokonania przez Tir w ciągu 8 godzin
po naszych drogach. Zero odcinków drogi dwupasmowej. Za to same wiochy, koleiny
i dziurawe drogi. Ludzie po prostu tracą cierpliwość, zaczynają świrować i
powodować wypadki. Można wysuwać tutaj zarzuty, że pracodawca to bezduszny
ćwok, że należy mu się postawić, że należy słać skargi do PIP-u, że kierowcy
nie mają wyobraźni itd. A moim zdaniem to oznacza, że jesteście za tym, aby
gospodarkę dostsosowywać do stanu infrastruktury, a powinno być na odwrót.
Przecież gospodarka się kręci, trzeba jeździc, załatwiać, dostarczać, odbierać.
Bo czas to pieniądz i ludzi się nie zmieni. To co należy robić, to nagłaśniać
dlaczego np. Otylia Jędrzejczak przeżyła tragedię swojego życia. Dlatego, że na
kursie prawa jazdy 90% czasu spędziła na placu manewrowym? Dlatego, że
wyprzedzała jak wariat? Moim zdaniem dlatego, że musiała jechać kilkaset
kilometrów po zatłoczonych pseudodrogach, gdzie jak masz niesczęście jechania
za jakimś ciągnikiem, to możesz za nim jechać godzinami bez możliwości
wyprzedzenia. Ludzi się nie zmieni. Zawsze będą nerwowi. A jeżeli ktoś woli
zmieniać ludzi niż drogi, to cóż... Lenin też chciał zmieniać ludzi...
  zima na bielskich drogach
zima na bielskich drogach
B-B to bardzo ladne miasto. Jestem tam regularnie kilka razy w roku i zawsze
robi na mnie olbrzymie wrazenie, szczegolnie ze wzgledu na polozenie.
Wszystko byloby pieknie, gdyby nie zima na bielskich drogach. Od kilku lat
przyjezdzam w te okolice autem na Boze Narodzenie, Sylwestra czy ferie zimowe
i za kazdym razem jade przez Bielsko przerazony. Tak samo bylo i tym razem, w
ostatnia niedziele, 16.02. Drogi sa ledwie przetarte, nawet ulica Zywiecka,
droga o bardzo duzym, jak na Bielsko, natezeniu ruchu. Cala sobote sypalo, a
w niedziele ok. 10 rano na ulicach bylo mnostwo blota posniegowego. Widzialem
jeden plug, ktory wlasciwie nie nie zgarnial, tylko w miejscach, gdzie blota
bylo juz zdecydowanie wiecej troche je wyrownywal. W ubieglym roku do tego
dochodzily jeszcze jezory lodowe pod sniegiem. Jak sie jezdzi w takich
warunkach nikomu nie musze mowic, tu nie pomoga zadne opony zimowe. Lancuchow
nie zalozysz bo policja czuwa i zaraz chce wystawiac mandat, bo to nie sa
warunki na lancuchy. Najciekawsze jest to, ze na drodze doskonale widac,
gdzie zaczyna sie rejon utrzymania drog przez firmy podlegajace staroscie czy
prezydentowi Bielska. Na wyjezdzie w strone Katowic, juz na dwupasmowce, jest
znak oznaczajacy koniec B-B. Do tego miejsca na drodze jest bloto, dalej juz
go nie ma, i tak juz jest wlasciwie do Tych i jeszcze dalej.
Zastanawiam sie, dlaczego tak sie dzieje? Czy jest to kwestia utrzymywania
drog zima "na bialo"? Jesli tak, to chyba nie w ten sposob, nie tedy droga.
Rozumiem, ze "na bialo" to znaczy, ze nie odsniezamy, ale nie znaczy, ze nie
zgarniamy blota z ulic. Ciekawe, ile jest wypadkow w BB spowodowanych sliska,
nieodsniezona jezdnia? Czy ktos w ogole opracowuje takie statystyki? Bo
biorac pod uwage fakt, iz zima przejezdza przez BB olbrzymia masa turystow -
narciarzy do Szczyrku, Korbielowa czy Zwardonia, i generalnie nie sa to
kierowcy przyzwyczajeni do takiego utrzymania drog, musi ich byc bardzo duzo.
Czy miasto (powiat) ponosi konsekwencje takiego stanu rzeczy?
Bielszczanie, zrobcie cos, zeby to zmienic. Naciskajcie na urzedy, radnych.
Bo inaczej kiedys sami bedziecie z tego powodu cierpiec. Turysci wybiora inne
regiony, gdzie bardziej dbaja o ich bezpieczenstwo. A szkoda by bylo (choc
moze i nie?).Pozdrawiam ze Szczecina.
  [PRAWO] nieprzejezdna ścieżka
WC wrote:

>Owszem - złamię przepis, ale nie będę za to ukarany bo nie będę w stanie
>(zachowując normalne środki
>bezpieczeństwa i ostrożności) zauważyć rowerzystę. Dlatego nie zostanę ukarany
>nawet jeśli go rozjadę (mimo iż
>będę WINNYM jego śmierci).

Nie bądź taki pewny:
GW Szczecin

"Cztery lata więzienia dla kierowcy.

Był trzeźwy, ale jechał za szybko. Ponad setką pędził swoim bmw tam, gdzie mógł
60 km na godz. Śmiertelnie potrącił pieszą

Sąd skazał go na cztery lata więzienia i dziesięć lat zakazu prowadzenia
pojazdów. Takim wyrokiem zakończył się proces 23-letniego Marcina C., który 12
marca ub.r. na ul. Sczanieckiej potrącił 76-letnią Zofię L. Kobieta zmarła. Z
ustaleń prokuratora wynikało, że miała uszkodzony kręgosłup, zmiażdżoną klatkę
piersiową i pęknięte narządy wewnętrzne.

Zofia L. wracała od dzieci - szła z ul. 1 Maja do przystanku autobusowego przy
Sczanieckiej. Przechodziła w miejscu niedozwolonym. Jednak biegły z zakresu
ruchu drogowego ocenił, że oskarżony "mógł uniknąć potrącenia pieszej, gdyby
jechał z odpowiednią prędkością".

Marcin C. był trzeźwy. Ale w miejscu, gdzie doszło do wypadku, można jechać 60
km na godz. Tymczasem jeden z biegłych ocenił, że oskarżony musiał mieć na
liczniku nie mniej niż 83 km na godz. Drugi uważał, że mogło to być nawet ok.
100 km na godz.

Oskarżony nie przyznawał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa.
Twierdził, że jechał tyle, ile było dozwolone, a kobieta wybiegła mu pod koła
spoza innego samochodu.

Sąd uznał Marcina C. za winnego.

Sędzia Grzegorz Kasicki uzasadniał tak ostrą karę faktem, że oskarżony według
sądu w sposób umyślny naruszył zasady w ruchu drogowym.

- Brak skruchy, wręcz arogancja zarówno w miejscu wypadku, o czym świadczą
zeznania świadków, jak i na sali rozpraw spowodowały, że sąd musi wymierzyć mu
surową karę - tłumaczył sędzia."
  Krzystek zlikwiduje stadion Pogoni
Ja jestem za obecną lokalizacją, gdyż IMHO lepszej się nie znajdzie. Obecnie nie
jest nam potrzebny nowy obiekt. Lepiej wyremontować ten co jest. Może warto go
modernizować, tylko czy potrzeba nam większej pojemności niż 17k?

Co do lokalizacji - jest perfekcyjna. Ma możliwości (jest możliwe usprawnienie
infrastruktury drogowej na wypadek budowy ogromnego stadionu (35k-40k)). Obok
jest stacja kolejowa. W promieniu kilku kilometrów mieszka procentowo największa
część mieszkańców Szczecina, zatem nie jest konieczny transport kołowy dla
części kibiców mieszkających najbliżej, co jest IMHO dobre - mniej spalin,
mniejsze korki. Tereny wokoło stadionu są ogromne. Można w pobliżu wybudować
drugi stadion, hale sportową, baseny - co tylko zechcesz.

Lokalizacja Dąbie:

Hipotetyczna sytuacja: Pogoń gra rewelacyjnie, mamy Mistrza Polski, gramy w P.
UEFA (bez przesadyzmu, nie marzmy o LM), na nowy obiekt o pojemności 35k miejsc
przychodzi komplet widzów. 20k z nich mieszka na lewobrzeżu. 15k z nich nie
przyjechało samochodem tylko tramwajami/autobusami. Ile potrzeba autobusów
specjalnych aby odwieźć kibiców? Myślę, że ZDiTM nie ma wystarczającej ich
liczby. A nawet gdyby miało to drogi nie są w stanie przyjąć tego ruchu na siebie.

Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy - na lewobrzeżu jest masa kibiców, gdyż stadion
jest niemalże w środku i każdemu blisko. Z prawobrzeża jeżdzą kibice (i pełen
szacun dla nich, że chce im się tak daleko jeździć), ale z lewobrzeża zawsze
będzie więcej kibiców. Stadion nie może być po drugiej stronie Odry.

A teraz bez marzeń - Szczecina nie stać na I ligę. Czy stadion 25k nie byłby
wystarczający? IMHO jak najbardziej. Taka pojemność byłaby uzyskana tylko i
wyłącznie po podwyższeniu małej trybuny. Mniejszych kosztów się nie da uzyskać.

Nowy stadion całkowicie pogrążyłby finanse miasta. Poza tym, na pewno znalazłoby
się dużo więcej bardziej potrzebnych inwestycji, zwłaszcza, że dla powiedzmy 75%
mieszkańców miasta mogłoby Pogoni nie być. Gdyby spytać się tych ludzi czy
wydawać ich pieniądze (z podatków) na stadion to na 100% powiedzieliby, że wolą
łąwki, place zabaw, śmietniki, latarnie, trawniki, boiska itp. itd..

Pozdrawiam
 



Szczecin Cmentarz Szukanie grobu
Szczecin kurs angielskiego wakacyjny
Szczecin Pobierowo Rozkład jazdy
Szczecin Szpital Klinika Unii
Szczecin zabytki Trasy turystyczne
Szkoła Administracji Publicznej Szczecin
Szczecin AGD RTV
Szczecin Atrakcje turystyczne
Szczecin ceny biletów
Szczecin Cmentarz Centralny
Szczecin domki Camping
Szczecin Kina Galaxy
Szczecin Klub Black
Szczecin Kolumba Auto
Szczecin leczenie alkoholizmu
  • przylacz sie min 10 kg w dol to watek dla ciebie 270
  • 2222zawartoB6E6 fruktozy2222
  • butle;gazowe;lodz;kupno
  • piotr latawiec
  • gdzie w bydgoszczy jest serwis nikona
  • urszula rzepczak wikipedia
  • sluzebnosc przejazdu forum
  • jak okreslic poziom znajmosci jezyka
  • do podstrony 80