Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla zapytania: szczawnica-skalny
Wiadomość
  Kolejka górska ze Szczawnicy do Piwnicznej

Adam popelnil byl nastepujacy tekst:

:przedsi?wzi?cia. Trasa kolejki mia?aby d?ugo?? 20 km, a czas przejazdu
:wynie?? ma ok. godziny. Zaplanowano budow? 23 przystank?w. Kolej
kursowa?aby
:co p?? godziny, a wagoniki mija?yby si? w po?owie drogi, w rejonie
Rogacza.

: Przepraszam, przystanek co 900metr?w??? Pokopa?o ich?

To jest cos w rodzaju tramwaju, wiec czemu nie.
Z drugiej strony, po co im przystanki poza obrebem
Szczawnicy, chyba tylu ciekawych miejsc nie ma?

No i dlaczego ze Szczawnicy a nie Kroscienka?


Jak sobie przypominam drogę łączącą Krościeno i Szczawnicę to biegnie ona
wzdłuż Dunajca, a właściwie między Dunajcem a ścianą skalną. Może po prostu
przedłużenie je do Krościena mogło by być zbyt kosztowne?

pozdrawiam
Marcin

 
  RADYJKO :( gdzie jesteś :?: :?: :?:
Pamiętam dobrze moje pierwsze spotkanie z Jasiem. To było w Szczawnicy na tegorocznym spotkaniu majówkowym. Z Dolnego Śląska i Opolszczyzny jechaliśmy w dwa samochody z Kasią, Janinką i Tomkiem, Ylamem i Świstakiem. Gdy zajechaliśmy pod dom w Szczawnicy, było już grubo po północy. Z ciemności na przywitanie wybiegli nam @nia z Radyjkiem. Podszedłem wówczas do Jasia, wyciągnąłem rękę i powiedziałem: "Witaj, jestem Pietia", a Jasiu zamiast standardowego, sztywnego przywitania obdarował mnie swoim pięknym, szczerym uśmiechem, uściskał po ojcowsku i cichutko powiedział: "Wiem Pietia, wiem".
Nigdy nie zapomnę jego uśmiechu, dobrego słowa, serdeczności, wielu cennych rad i troski, jaką nas otaczał podczas wycieczek.
Byłeś Jasiu jak taki górski, dobry duszek. Jak mały, wdzięczny żółty kwiatek, rosnący na skalnej półce, lub piargu, który uśmiecha się ciepło do strudzonego i zziębniętego wędrowca, dodając mu sił i otuchy.

Do zobaczenia kiedyś, tam po drugiej stronie grani...
piotrek (pietia)
  Głuszyca
My z Przemkiem ambitnie pojechali?my ( a w?a?ciwie poszli?my ) wersj? trudniejsz?. ( Przemek pami?tasz na którym to by?o kilometrze ? )

Zaskoczy?e? mnie teraz. Nie wiedzia?em ?e by?a alternatywna trasa.
?wietne by?y single prowadz?ce po stromym zboczu. Na jednym z nich, kiedy jecha?em ju? ze wspomnianym wy?ej Czechem z?apa? mnie skurcz w udo i przewróci?em si? na niew?a?ciw? stron?. Na szcz??cie obok by?o drzewo.
CDN

Szczawnica?

Szczawnica obowi?zkowo

Znalaz?em na mapie to miejsce - to musia?o by? na 56 km kilometrze - gdzie odbili?my w lewo do góry z g?ównej drogi - jad?c prosto a potem w dó? omija?o si? Ja?owiec Ma?y i to pierwsze pionowe ( ok 400m d?ugo?ci i 140m ró?nicy poziomów ) zej?cie na którym min?li?my z tym Czechem go?cia z Cyklozy. Potem by? trawers w prawo na którym ?ci?ga?o mnie w lewo w dó? i te? raz opar?em sie o drzewo Wersja na wprost oszcz?dza?a jakie? 3 km ale czasowo to mog?o byc oko?o 20-30 minut. Zaraz potem przed asfaltem w Rybnicy z?apa?em kapcia.

W niedziel? postanowi?em zmieni? z?e wra?enia z trasy z poprzedniego dnia zrobi?em sobie krótka wycieczk? do Skalnej Bramy. To by?a trasa hobby maratonu. 5 km i 350 m podjazdu jecha?em 40 minut - a ma?a by? lekka wycieczka. Potem wrazaj?c do domu zwiedzilismy w Walimiu obiekt Riese. To kolejna cz??c sztolni którymu jecha? maraton. Tak dok?adnie to nikt ( oprócz budowniczych ) nie wie co to mia?o by?.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Riese

W ka?dym razie wra?enie robi niesamowite.

Bursztynowej komnaty nie znle?li?my
  Najdalsza podróż...
Byłam na każdym krańcu Polski, Kopań, Gawrych Roda (10 km do granicy), Gołdap (byłam wtedy w Rosji na spacerku), Szczawnica, na Śnieżce w hotelu Przedwiośnie, Czechy w skalnym mieście, nie pamiętam nazwy...
 
  Moj cel: zwalczyć nadwagę!
A teraz trochę o moich górskich zdobyczach
(dzień pierwszy i ostatni pomijam jako nie górski - ale ponad 30 minutowy "spacer" z 15 kg plecakiem na grzbiecie tez zaliczam do osiągnięć )

Dzień 2 - rozgrzewka - na Bryjarke (682 m npm, różnica wzniesień od Szczawnicy ok. 200-250 m) i do schroniska pod Bereśnikiem (ok. 750 m npm) - razem ok. 3 godz. w tym 45 min mocno pod górę

Dzień 3 - Palenica (722 m npm) (miał być wjazd kolejką, ale ponieważ była nieczynna - akurat remontowali by było gotowe na zimowy sezon - to musieliśmy przezwyciężyć lenistwo i się wspiąć na szczyt o własnych siłach co osobiście uważam za nie lada wyczyn bo kąt nachylenia był około 60 st. A i ślisko było, bo codziennie nocami deszcze padały) i dalej przez Szafranówkę zeszlismy na strone Słowacka do Leśnicy. Wracając zjedliśmy obiad w "Pienińskiej Chacie" i zakupiliśmy lentilki i słowacką flaszkę Bez odpoczynków było tego około 5 godz, w tym ok. 1 godz. podejścia ostro pod górę.

Dzień 4 - ulgowy, bo to była niedziela. Po mszy postanowiliśmy zwiedzić zamek w Niedzicy i Czorsztyn po przeprawieniu się "Białą Damą" na drugą stronę jeziora Czorsztyńskiego. Ale łazikowania uzbierałoby się około 2 godzin

Dzień 5 - wdrapaliśmy się "polnymi" ścieżkami na Łaźne Skały (troche ponad 700 m npm) i dalej szczytami (Cyrle 774 m npm, Durbaszka 942 m npm, Wysoka 1050 m npm) spod Wysokiej zeszliśmy do Wąwozu Homole - przepiękne widoki, szkoda że nas deszczyk poganiał Trasa bez odpoczynków około 6,5 godz. w tym ok. 1,5 godz. mocno pod górę.

Dzień 6 - niestety deszczowy Zwiedziliśmy muzeum w Szczawnicy i poszwedaliśmy się trochę około 2 godz ubrani w kurtki przeciwdeszczowe. Wieczorkiem pech mnie nie opuszczał i dodatkowo dostałam okres totalna porażka.

Dzień 7 - nadal padało i to już mocno Ze spaceru nic nie wyszło, a i ja pod kocykiem dogorywałam na środkach przeciwbólowych

Dzień 8 - dzięki przesłanemu od Was słoneczku udało się wybrać w trasę (niezbyt męczącą bo jeszcze brzuszek bolał) z kurtkami w plecakach żeby deszcz wystraszyć Poszliśmy do Czerwonego Klasztoru słowacką stroną szlakiem wzdłuż Dunajca - przepiękne widoki pionowych ścian skalnych + dodatkowo możliwość przystanięcia i zrobienia zdjęć (co niestety nie jest możliwe podczas spływu Dunajcem). W drogę powrotną wróciliśmy już ze słowackimi flisakami, a to rozwiązanie okazało się dla nas o połowę tańsze niż gdybyśmy wybrali spływ po polskiej stronie W sumie tego dnia zaliczyliśmy około 4 godz. spaceru

Dzień 9 - pogoda nieciekawa od rana dopiero koło 13 zaczęło się rozjaśniać i zdecydowaliśmy się na wyjście - pojechaliśmy do Krościenka busem i stamtąd na Dzwonkówkę (ok. 900 m npm) i Bereśnik (843 m npm) - w schronisku pod Bereśnikiem zjedliśmy obiado-kolację, a schodziliśmy już jak robiła się szarówka. Było tego około 5,5 godz wedrowania, z czego 2 pod górę choć niezbyt stromo.

Dzień 10 - przywitało nas rano słoneczko i postanowiliśmy zrealizować ambitny plan - Sokolica (ok. 860 m npm) i Trzy Korony (ok. 980 m npm). Wejście pod Sokolicę choć niedługie (45 min), ale bardzo strome i męczące, za to jaki widok z góry Tratwy flisackie na Dunajcu wyglądały jak pudełka zapałek niestety mój małżonek podczas wejścia naciągnął ścięgno Wdrapał się jeszcze dzielnie na Czertezik, ale pod Sokolą Percią się poddał i zeszliśmy zielonym szlakiem do Krościenka skąd po późnym obiadku wróciliśmy busem do domu.
Trzy Korony i Górę Zamkową musimy zdobyć następnym razem.

Dzień 11 - zapowiadał się ładnie, niestety po mszy zaskoczył nas deszcz Poza 1,5 godzinnym przerywanym spacerem pomiedzy 1 a 2 nasileniem deszczu nie zdecydowaliśmy się wyjść gdzieś dalej. A wieczorkiem trzeba było już spakować manatki by w poniedziałek ruszyć w drogę powrotną do domku.

Jak na złość w poniedziałek pogoda była piękna

Urlop zaliczam do udanych pomimo deszczu i @
Jedyne zastrzeżenie - mogłby być trochę dłuższy - zwłaszca tych ładnych dni mogłoby być tochę więcej

Ciekawe czy ktoś przebrnął przez tą moją przydługa opowieść

Pozdrawiam i życzę kolorowych snów wszystkim już śpiącym
i udanego dnia wszystkim skowronkom rano zaglądającym na mój wąteczek
  Pasma górskie w Polsce
Pieniny

Pieniny (514.12) – pasmo górskie w południowej Polsce i północnej Słowacji, stanowiące najwyższą część długiego, porozdzielanego pasa skałek wapiennych (Pieniński Pas Skałkowy). Od południa graniczą z pasmem Magury Spiskiej, od północy z Gorcami i Beskidem Sądeckim. Rozciągają się na długości ok. 30 km na wschód od przełomu Białki.

Dwa przełomy Dunajca dzielą Pieniny na 3 części:

- Pieniny Spiskie, między doliną Białki a przełomem Dunajca pod Niedzicą. Najwyższy szczyt Żar (Branisko) – 879 m n.p.m.;
- Pieniny Środkowe (Pieniny Właściwe), często określane po prostu jako Pieniny, od Niedzicy do przełomu Dunajca między Sromowcami Niżnymi a Szczawnicą. Najwyższy szczyt Trzy Korony – 982 m n.p.m.;
- Małe Pieniny - sięgające do doliny Popradu, najwyższy szczyt Wysoka – 1052 m n.p.m.

Duża odporność budujących Pieniny skał wapiennych na erozję spowodowała wypreparowanie ich z fliszowej osłony, dzięki temu powstały efektowne formacje skalne (przykładowo: Trzy Korony, Sokolica, Czertezik).

Oprócz atrakcyjności krajobrazowej, Pieniny cechuje zróżnicowana szata roślinna. Wpływają na to, między innymi, następujące czynniki:

- podłoże wapienne;
- zróżnicowana morfologia;
- specyficzny klimat;
- niepokrycie lodowcem podczas trzeciorzędowych zlodowaceń;
- stromość części stoków uniemożliwiająca rozrastanie się lasów;
- sąsiedztwo Tatr.


Widok na Pieniny z Trzech Koron

Charakterystyczne jest bogactwo siedlisk - lasów, z których część jest dobrze naświetlona, a do części, w głębokich wąwozach słońce prawie nie zagląda, łąk kośnych, skałek, z których też część jest nasłoneczniona, a część bardzo wilgotna i ciemna. Również podłoże poza wapieniami budują łupki, mułowce, iłowce, lokalnie piaskowce, a w niektórych miejscach skały wulkaniczne - andezyty i bazalty. Zdecydowało to o przetrwaniu reliktów flory trzeciorzędowej (chryzantema Zawadzkiego, jałowiec sawina, dębik ośmiopłatkowy), obecności gatunków i odmian endemicznych (mniszek pieniński, pszonak pieniński), roślin wysokogórskich i kserotermicznych oraz swoistych zespołów muraw naskalnych na południowych zboczach.

Z różnorodnością siedlisk związana jest bogata fauna. Uważa się, że w Pieninach występuje połowa znanych w Polsce gatunków zwierząt (13-15 tys. gatunków). Większość stanowią bezkręgowce, wśród nich gatunki owadów nie występujące nigdzie indziej w Polsce. Na terenie Pienin żyje 10 gatunków płazów, w tym: traszki, żaby, ropuchy, kumaki, salamandra plamista oraz gady: jaszczurki: zwinka i żyworodna, padalec zwyczajny, węże: żmija zygzakowata, gniewosz plamisty, zaskroniec zwyczajny. Różnorodność siedlisk i obecność zbiorników wodnych decydują również o dużej liczbie gatunków ptaków drapieżnych, wodnych, leśnych, polnych, sów itp.


Widok na przełom Dunajca z Sokolicy

Wśród 61 gatunków ssaków przeważają drobne gryzonie i nietoperze. Duże ssaki, ze względu na niewielki rozmiar pasma oraz zabudowę utrudniającą migrację z innych pasm górskich, występują stosunkowo rzadko. Żyją tutaj dziki, sarny i jelenie, w dolinie Dunajca wydry, natomiast populację rysia ocenia się na kilka sztuk. Żbik prawdopodobniej już nie występuje, natomiast obserwowane ślady wilka i niedźwiedzia pochodzą od zwierząt zachodzących tutaj z innych obszarów, np. Magury Spiskiej.

Na obszarze najciekawszej i najcenniejszej pod względem przyrodniczym środkowej część Pienin utworzono dwa Parki Narodowe – Pieniński Park Narodowy po stronie polskiej i Pieninský národný park (PIENAP) po stronie słowackiej. W Małych Pieninach istnieje kilka rezerwatów przyrody. Negatywne skutki na wrażliwy ekosystem Pienin może wywrzeć wybudowana zapora wodna w Niedzicy.


Zamek w Niedzicy

Pieniny, zwłaszcza ich środkowa część, są jednym z najatrakcyjniejszych regionów turystycznych w Polsce. Decydują o tym walory przyrodnicze i pozaprzyrodnicze tych gór, dobra dostępność komunikacyjna oraz dobrze zorganizowana baza noclegowa i infrastruktura turystyczna. Dodatkowo na ich atrakcyjność wpływa występowanie kwaśnych, nasyconych dwutlenkiem węgla wód mineralnych zwanych szczawami, eksploatowanych w uzdrowiskach: Szczawnicy i Krościenku. Ich występowanie związane jest z procesami wulkanicznymi, zachodzącymi na granicy Pienin i Beskidów. Wulkanicznego pochodzenia są andezytowe wzgórza wzdłuż północnej granicy Pienin: Wdżar nad Przełęczą Snozka, Bryjarka nad Szczawnicą, Jarmuta nad Szlachtową. Atrakcją turystyczną na skalę europejską jest spływ tratwami przełomem Dunajca, interesujące są również ruiny zamku w Czorsztynie i gotycko-renesansowy zamek w Niedzicy, a także drewniane kościółki w Grywałdzie, Jaworkach, Dębnie Podhalańskim, kościoły w Białej i Frydmanie.
  Pinkwartoptikon, czyli felietony Macieja Pinkwarta
Przypadkowe Zakopane
(Maciej Pinkwart - 2008-02-12)

...I tak rosło Zakopane, a przypadek był jego rodzicem. Ta przypadkowość, poza poszczególną już jawną brzydotą, wytworzyła też obraz kakofoniczny obecnego Zakopanego. Razem z zewnętrzną fizjognomią zmieniało się i wnętrze góralskie kotliny. Jednostki nieliczne, nie mogące się do nowych norm przystosować, pocofały się poza jarmarczne ulice, reszta jęła się kupiectwa wszelkiego. Kupiectwo, wiedno, nie jest szkołą cnoty. Zepsuł się też charakter górali. W ślad za gośćmi przywędrowała pod Tatry cała rzesza „ceprów”, szukając tu w tym raju słyszanym szybkiego zbogacenia... Zakopane zatraciło w drodze przypadków swój cel. Czem ma być: czy letniskiem? Czy uzdrowiskiem? Czy stacją sportów zimowych? Czy jednem i drugiem? Czy wzajemną asekuracją chudych interesów? Samo ono w gruncie rzeczy nie wie.

Władysław Orkan, O przyszłość Zakopanego,
Głos Zakopiański nr 2, z 16 stycznia 1926.

Często przychodzą mi na myśl te słowa „Ojca Podhala”, bowiem jak rzadko które zachowują wciąż aktualność, i to zarówno w odniesieniu do przeszłości, jak i teraźniejszości. To przecież kwestia przypadku, że akurat w kuźnickiej dolinie powstała z końcem XVIII wieku huta żelaza – mogła równie dobrze być usytuowana w Dolinie Kościeliskiej (jak w dawniejszych czasach) lub w… Kośnych Hamrach, gdzie również powstawały wyroby żelazne. Huta stworzyła zainteresowanie Zakopanem i dała pierwszą bazę dla naukowców, romantycznych łowców przygód i tych, którzy uwierzyli, że w Zakopanem, tak jak w innych – starszych – podgórskich uzdrowiskach, Krynicy i Szczawnicy – można będzie odzyskać zdrowie. Zapewne, miał rację doktor Tytus Chałubiński entuzjazmując się zdrowotnymi właściwościami Zakopanego, bo przecież sam pojawił się tu na dłużej pierwszy raz w 1873 roku, czyli wówczas, gdy miał już 53 lata. I nie dość na tym, że przywiózł tu świeżo poślubioną swoją trzecią żonę (która zarazem była jego pierwszą narzeczoną, ale to wątek na osobne opowiadanie…), ale rozpoczął w tym słusznym wieku swoją karierę taternicką, niezwykle zresztą intensywną. Ale przecież mógł pojechać do Łapsz Niżnich…

Właścicielka dóbr zakopiańskich Klementyna Homolacsowa dość przypadkowo wybrała księdza Józefa Stolarczyka (notabene z pogwałceniem ustalonych wcześniej procedur konkursowych) na pierwszego proboszcza Zakopanego i to on zaczął namawiać górali go wynajmowania gościom pokoi. A mógł przecież ich namówić do tego, żeby wszyscy wstąpili do klasztoru… Hrabia Władysław Zamoyski dość przypadkowo dał się namówić na kupno dóbr zakopiańskich, w końcu ziem do kupienia w dawnej Galicji było dość i mógł kupić Myślenice. Kolej doprowadzono do Zakopanego, a przecież mogła się kończyć w Nowym Targu i do Zakopanego trzeba by było dojeżdżać furką i autobusem, tak jak do Kościeliska. Albo – jak kiedyś myślano – kolej można by było prowadzić dalej, przez Kościelisko, Witów, Chochołów do Suchej Góry i wokół Tatr. I wtedy Zakopane stałoby się taką samą stacyjką przydrożną, jak Nowy Targ czy Szaflary. I tak dalej…

Potem było już nieco bardziej konsekwentnie, ale po jakichś stu latach przypadki znów dominują nad losami Zakopanego. W przypadkowych miejscach stanęły przypadkowe blokowiska, projektowane z reguły przez dość przypadkowych architektów. Przypadkowo powstają ugrupowania polityczne, będącymi dość zabawnymi karykaturami partii ogólnopolskich, które są karykaturami partii z krajów wcześniej demokratycznych i partyjki te wystawiają mocno przypadkowych kandydatów na włodarzy miasta. Miasto wchodzi w kolejne kadencje władz bez żadnej klarownej wizji zagospodarowania, bez planu rozwoju, jedynie z żałośnie przypadkowymi budżetami, zupełnie nie na miarę rangi jaką – przypadkiem – otrzymało od losu i natury, nader szczodrze obdarowującej je swymi wdziękami. W 1922 roku Karol Stryjeński wygrał konkurs na plan rozwoju Zakopanego, w którym przewidział podział miasta na kilka stref zabudowy, co pozwoliłoby – jego zdaniem – pogodzić sprzeczne interesy rozmaitych „użytkowników” uzdrowiska, będącego zarazem miastem rozrywki, centrum sportu, ośrodkiem wypoczynku i źródłem inspiracji artystycznych. Południowa część miała być przeznaczona na Park Sportowy, centrum, czyli jak to się teraz uczenie mówi – medianę – miały zajmować handel, usługi, administracja i kultura, wreszcie na południowych stokach Gubałówki, najbardziej nasłonecznionych i przepięknych widokowo – przewidywał Stryjeński usytuowanie dzielnicy sanatoryjnej.

No i jego planu nie skierowano do realizacji. Może i dobrze? Bo miał kilka słabych punktów… Ale stało się tak, jak z „dzikimi” ścieżkami przez nowy trawnik: powstaną tam, gdzie jest ludziom najwygodniej. I wtedy wystarczy tylko tam położyć chodnik… Bo dzielnica sportowa bez żadnej oficjalnej decyzji jednak powstała pod Krokwią i funkcjonuje dobrze do dziś. Mediana w okolicach Krupówek to naturalne centrum, które powstało wtedy, gdy tam właśnie – przypadkiem – usytuowano z końcem XIX wieku Dwór Towarzystwa Tatrzańskiego. Przedtem główną ulicą Zakopanego były Chramcówki… Sanatoria na południowych stokach Gubałówki zaczęły powstawać w latach międzywojennych, ale niebawem okazało się, że okoliczny teren ma charakter osuwiskowy (tworzący je flisz karpacki to jakby skalne dachówki, które mogą ślizgać się jedna na drugiej) i budynki wielkokubaturowe nie powinny być tam stawiane.

Na południe od centrum powstała dzielnica willowa, Parcele Urzędnicze, przypadkiem zaprojektowana przez tegoż Karola Stryjeńskiego. Najlepiej nie wyszło z zabudową Równi Krupowej, gdzie Stryjeński przewidywał usytuowanie niewielkich, rozproszonych willi, które miała stawiać i sprzedawać gmina. Własność tego terenu była rozdrobniona, zwykle bez podziału rzeczywistego, współwłaściciele nie do odszukania (często „za wodą”) – więc do komasacji i wtórnej parcelacji Równi nie doszło, dzięki czemu przypadkowo w centrum Zakopanego ocalała przepiękna łąka z kapitalnym widokiem na Tatry. Niestety, od lat jest „obgryzana” po brzegach przez tych, którzy potrafią sobie u władz, które ustawowo mają Równię chronić przed zabudową – wyjednać zezwolenie na budowę. Zupełnie, ale to zupełnie przypadkowo jedną z największych kubatur, psujących Równię Krupową jest budynek… magistratu zakopiańskiego, który jest odpowiedzialny za ochronę Równi. Rzeczą doprawdy niegodną wzmianki jest informacja, którą dorzucę tu w promocji, że projektantem budynku Urzędu Miejskiego na Równi Krupowej był ówczesny architekt miejski. Przypadkiem, oczywiście.
  III Festiwal Na Rozdrożach
skoro mozemy wziasc 100 sztuk to proponuje 50 ksiazek i 50 map

Oto moja lista ksiazek - mapy Nina wybierze

1. GUDOWSKI Janusz, Ukraińskie Beskidy Wschodnie tom 1. Monografia krajoznawcza. Warszawa 1997. Wydawnictwo Akademickie DIALOG.
2. KWIECIEŃ Karolina, Czarnohora. Połoniny Hryniawskie. Świdowiec. Góry Ukrainy z plecakiem. Kraków 2006. Bezdroża.
3. GUDOWSKI Janusz, Ukraińskie Beskidy Wschodnie tom 2. Na beskidzkich szlakach (cz.I): Gorgany, Czarnohora, Karpaty Marmaroskie, Połoniny Hryniawskie. Warszawa 1997. Wydawnictwo Akademickie DIALOG.
4. GUDOWSKI Janusz, Ukraińskie Beskidy Wschodnie tom 2. Na beskidzkich szlakach (cz.II): Beskidy Pokuckie. Bieszczady Wschodnie. Świdowiec. Połonina Krasna. Borżawa. Szlaki wodne. Warszawa 1998. Wydawnictwo Akademickie DIALOG.
5. KWIECIEŃ Karolina, Czarnohora. Połoniny Hryniawskie. Świdowiec. Góry Ukrainy z plecakiem. Kraków 2006. Bezdroża.
6. ORŁOWICZ Mieczysław, Przewodnik po Alpach Rodniańskich Lwów 1912. Nakładem AKT.
7. KRESEK Zbigniew, Pieniny. Przewodnik turystyczny. Warszawa Kraków 1992.
8. NYKA Józef, Pieniny. Przewodnik. Wydanie IX. Latchorzew 2006. Trawers.
9. STRAUCHMANN Krzysztof, Tajemnice skalnej ziemi. Nie tylko przewodnik. Pruszków 2001. Rewasz.
10. W Pieniny. Mały przewodnik i informator. Wydanie III. Tekst Monika Nyczanka. Latchorzew 2002. Trawers.
11. GACEK Szczepan, Sacrum na szlakach tatrzańskich. Przewodnik. /Zakopane 2000/. Stanmar.
12. KOSIM Jurek, Tatry przewodnik po szczytach i dolinach. Zawonia 2006. Kurier Geograficzny Wydawnictwo.
13. GARUS Ryszard, Góry Świętokrzyskie. Najatrakcyjniejsze szlaki turystyczne. Kielce 1991. Wydawnictwo Pedagogiczne.
14. GÓRY Świętokrzyskie. Przewodnik po znakowanych szlakach pieszych. /Tekst Ryszard Garus/. Kielce /brw/
15. MASSALSKI Edmund, Góry Świętokrzyskie. Warszawa 1967. Wiedza Powszechna.
16. PASZKOWSKI Michał, Góry Świętokrzyskie. Przewodnik. Kielce 1997. Glob-Tour.
17. SZLAKIEM architektury obronnej i romańskich zabytków. Województwo świętokrzyskie. Tekst Ryszard Garus. Fotografie Jacek Pernal. Kielce /brw/.
18. WĄGROWSKI Tomasz, Góry Świętokrzyskie. Znakowane szlaki turystyczne. Szlak główny. Przewodnik. /Kielce 1997/. Glob-Tour.
19. WOJTYŚ Paweł, Z sercem w plecaku czyli wędrówki po drogach i bezdrożach Ziem i Świętokrzyskiej i Sandomierskiej. Część I. Kielce i okolice. Przewodnik turystyczny. Kielce 2005. Wydawnictwo Graftur.
20. WOJTYCZA Krzysztof, Północna Słowacja na weekend. Kieszonkowy przewodnik po Spiszu, Liptowie i Orawie wraz z propozycjami wycieczek w otaczające góry. Kraków 2004. Wydawnictwo "Barbara".
21. BIESZCZADY. Przewodnik. Wydanie ósme aktualizowane. Pruszków 2001. Rewasz.
22. OSSADNIK Hubert Wesołkin Wojciech, Osobliwości Bieszczadów Wschodnich. Rzeszów 2005. Libra.
23. LEWIS Peter S. Cauthorn Dan, Wspinaczka. Ze ścianki na ścianę. Tłumaczenie Tomasz Kliś. /Warszawa 2001/.
24. LUEBBEN Craig, Wspinaczka w skale. Łódź 2006. Galaktyka.
25. NIEDŹWIEDŹ Tadeusz, O pogodzie i klimacie gór polskich. Wydanie drugie. Warszawa Kraków 1989.
26. OSUCHOWSKI Tomasz, Trekker. W czym i z czym chodzić po górach. Łódź 2003. Galaktyka.
27. PODRĘCZNIK ratownika jaskiniowego. /bmw brw/. bwyd.
28. GAJUR Jan, Na kresach Łemkowszczyzny. Krosno 2006. Wydawnictwo Arete II.
29. DUDA-Gwiazda Joanna, Polska wyprawa na Księżyc. Warszawa 2000. Prószyński i S-ka. O wędrówkach turystycznych po Tatrach, Rile, Pirinie, Pirenejach, Alpach górach Norwegii i Ameryki Północnej.
30. CHROBAK Eugeniusz, Oddychać górami. Od Kazalnicy do Everestu. Katowice 2005. STAPIS.
31. CYWIŃSKI Władysław, Tatry. Przewodnik szczegółowy. Tom 12. Wołowy Grzbiet. Poronin 2006. Wydawnictwo Górskie.
32. DYLĄG Dariusz, Orla Perć. Przewodnik wysokogórski. Pruszków 2006. Rewasz.
33. JARZĘBOWSKI Wojciech Konieczny Andrzej, Zakopiański jarmark romantyczny i tragiczny. Warszawa 1978. Sport i Turystyka.
34. KURCZAB Janusz, Filar Kazalnicy. /Gliwice 1995/.
35. KURCZAB Janusz, Historia taternictwa i alpinizmu: Osiągnięcia alpinistów polskich w Alpach na tle alpinizmu światowego (1786-1975). Praca umieszczona w Zeszytach naukowych nr 61 AWF Kraków "Materiały z teorii i dydaktyki alpinizmu" Kraków 1990,
36. PIĘTNAŚCIE /15/. Kurtyka Wilczkowski Sieklucki Paszczak Pustelnik Marcisz Belczyński Tomaszewski Kowalski radziejowski Kudłaty Pustelnik Ciesielski Kaszlikowski Michalski. /Kraków 2006/. Wydawnictwo Góry. s.248.
37. RADWAŃSKA-Paryska Zofia, Mozaika tatrzańska. Warszawa 1956. Nasza Księgarnia.
38. SKŁODOWSKI Andrzej Wołoszyński Marek, Granaty ściany: zachodnia, północno-zachodnia i wschodnia. Przewodnik wspinaczkowy. Warszawa Kraków 1992.
39. SONELSKI Wacław, Jak się wspinaliśmy w peerelu. Bularz 1991.
40. BILCZEWSKI Adam, Lhotse czwarta góra ziemi. Katowice 1982.
41. CICHY Leszek Wielicki Krzysztof Żakowski Jacek, Rozmowy o Evereście. Warszawa 1987. Młodzieżowa Agencja Wydawnicza.
42. DWIE Kangczendzongi. Pod redakcją Piotra Młoteckiego.Warszawa 1983. Sport i Turystyka.
43. WYZNAKIEWICZ Jolanta, Wędrówka przez Gorce, Pieniny i Beskid Sądecki. Rabka - Krościenko - Szczawnica - Krynica. Przewodnik turystyczny. Warszawa Kraków 1989.
44. BESKID Dukielski. Przewodnik. Pruszków 1999. Rewasz.
45. BESKID Żywiecki. Przewodnik. Pruszków 2006. Rewasz.
46. DARMOCHWAŁ Tomasz, Beskid Niski Polski i Słowacki. Przewodnik. Białystok 1995.
47. KLIMEK Paweł, Beskid Żywiecki z plecakiem. Kraków 2005. Wydawnictwo Bezdroża.
48. MATUSZCZYK Andrzej, Beskid Sądecki. Pasmo Jaworzyny Krynickiej wraz z Górami Leluchowskimi. Przewodnik monograficzny. Krynica 1993. Wydawnictwo PAROL.
49. MOŚCICKI Bogdan, Beskid Sądecki. Przewodnik. Pruszków 2002. Rewasz.
50. MUZYK Zbigniew, Cerkwie. Przewodnik po Beskidzie Sądeckim i zachodniej części Beskidu Niskiego. Nowy Sącz 1998.
 



Szczawno Zdrój Kolejowa 14
Szczawnica Zdrój atrakcje
Szczawno Zdrój Jedlina
Szczawno Zdrój Teatr
Szczaw skupiony
szczawiany wapnia
Szczawnica Budowlani
Szczawnica domki
Szczawnica noclegi
Szczawnie gra
szkła kontaktowe a nadzwroczność
Szklarska Poręba sylwester
szklane miniaturki
szkic dłoni
Szkice zaproszeń
  • pobiesz ice towerpl
  • ascii;nasza;klasa
  • spolszczenie do thief 2
  • voodoo miro
  • primasol golden beach
  • list motywacyjny konserwator przyklad
  • ardo a 500
  • certyfikat informatyki
  • kill bill amr download