Wyświetlono wypowiedzi wyszukane dla zapytania: szachy porady
Wiadomość
  Mam kłopot - nie wiem jak postąpić :(
Witam,

na skutek choroby wpakowałam się w wypowiedzenie kredytu z KK...Zostało 6200
zł do spłaty, mam miesiąc na wpłacenie :(
Przez 2 lata spłacałam duze raty miesięcznie, ale "limit" nigdy nie został
pomniejszony, choć w wyciągu miesięcznym w racie jest kwota POMNIEJSZAJĄCA
limit /debet karty...
jak to jest ????

P.S. Nie mam takiej sumy... co byscie poradzili ? Może jest inny  bank,
który ją spłaci i rozłoży mi to na raty? Zapewne mam wpis w BIK...

Mam ułamkową hipotekę na nieruchomości /wartość 140 000 zł, jest na
niej "przymusowo" wpisany zus na około 8000 zł... Nie mogę wziąsć chyba
kredytu konsolidacyjnego :(, pracę mam, ale na razie po cięzkiej
chorobie /pochodna sepsy/ niewiele zarabiam /praca na umowę o dzieło/ ...

SZACH i MAT...

A może jest jakieś wyjście? Muszę to spłacić, bo inaczej komornik mi wejdzie
do domu...

Inne pytanie - do kogo mozna się zwrócić, jeśli mam wyciąg z historii KK, a
niektóre księgowania się  nie zgadzają, na moją niekorzysć ???
GDZIE ZAKWESTIONOWAĆ SPOSÓB KSIĘGOWANIA NA KK ???

Dodam, że ten "bank" to lichwiarski CETELEM.
Prosze o poradę.
pozdr

 
  Animacja w okienku


W okienku MUI chce ogladac animacje, najlepiej yafa, avi, mpg,


Da się.

ale porada :(
a jak to zrobic ? szukam modulow , includow

Piszecie grę w MUI? Szybkie to to raczej nie bedzie... Chociaż zależy co
to będzie. Szachy może? ;-)

Tak, w MUI! ,nie szachy  - cos w stylu Herosa3

prosilbym o kontak koderow E,C


Szukasz koderów czy programistów? ;-)

dla mnie koder to ten co pisze prog., programista to czlek wymyslajacy nowe
procedury ....

wilma

  Animacja w okienku

| W okienku MUI chce ogladac animacje, najlepiej yafa, avi, mpg,

Da się.

ale porada :(


Taka porada jakie pytanie. Zapytaj bardziej szczegółowo, to dostaniesz
precyzyjniejszą odpowiedź. Nie chce mi się pisać elaboratów.

a jak to zrobic ? szukam modulow , includow


Jakich modułów? AFAIK nie ma żadnych. Może skorzystać z anim.datatype

graphics.library, datatype.libary, itp.

Piszecie grę w MUI? Szybkie to to raczej nie bedzie... Chociaż zależy co
to będzie. Szachy może? ;-)

Tak, w MUI! ,nie szachy  - cos w stylu Herosa3


A co to takiego?

| prosilbym o kontak koderow E,C

Szukasz koderów czy programistów? ;-)

dla mnie koder to ten co pisze prog., programista to czlek wymyslajacy nowe
procedury ....


Ale się usmiałem :) Tzn. koder nie wymysla nowych procedur? Ripuje je
tylko od innych? A programista to zapewne poza wymyslaniem procedur
(pewnie na papierze?) to programow nie pisze bynajmniej?

Pozdrawiam, Jacek

  Jestem przerazony
Czesc Mareczku... Widze, ze sie bierzesz za porady.
_____
Gina

Malo oryginalne ......
Modyfikacja: poderwij dwie dziewczyny, a nastepnie udaj sie do niej w gosci
...    ;)))))

Szach.

| Mysle, ze bardziej by ja dotknelo, gdybys szybko zaczal spotykac sie z
inna.
| :-)
| __________
| Anna

| Umow sie z nia ponownie, a nastepnie ja rzuc. Taka mala zemsta .....

| Szach

| Moja dziewczyna mnie rzucila.

| Jesli macie czas to pocieszcie mnie.


 
  netart - coz to

Hm tak sobie czytam i widze ze powstalo cos takiego.

Posadzili se goscie w Stanach, (a moze i nie w Stanach, w kazdym razie
traceroute idzie przez Stany) stroniczki www o Linuxie.


No i idze 10 razy szybciej niz do www.gsw.pl
A w p.c.o.l mamy porady typu "Rozwiazaniem jest netart",
"zajrzyj do netart" itd.
Zajrzalem:
- Jakis warning o javie - przelknalem
- jest cos o Linuxie
- klikam na Polskie HOWTO...


Strona jest w przygotowaniu
- ...i dostaje "Wysylkowa sprzedaz CDROM" !!!
- potem bylo jeszcze jakies ogolnikowe info o roznych dystrybucjach
 i lista wszystkich programow w kazdej dystrybucji.


Widac nie czytales dokladnie, jest tez maly opis do kazdego z nich

Co o tym sadzicie ???
--------------------
 Marek Jazienicki

--------------------


Pozdrawiam,
Piotr Nowak

www.netart.com.pl

www.tl.krakow.pl/~pnowak - Turniej szachowy e-mail

  co lepsze w X ?


biblioteki mam uzyc aby sie nie zmęczyc.
mają to być standardowe szachy..

qt ?
gtk
gtk++
inne ?

za porade dziekuje
ps.
co bym wybral to musze sie nauczyc, wiec wole sie nauczyc juz cos
sensownego,
wiec dlatego pytam...


Jezeli juz znasz C/c++ to polecam FLTK (www.fltk.org) zalety:
-bardzo prosty
-bardzo dobra dokumentacja+przyklady
-jest FLTK pod Win9x (wiec mozna latwo przeniesc aplikacje)
-maly kod wynikowy i szybka

Wady
-miejscami uboga
-nie jest (jeszcze ?) popularna

Pozdrawiam

  jaki telefon do gier
Witam
Zakładam ze podstawowe funkcje telefonu spełnia każda słuchawka, wiec przy
wyborze chciałbym sie pokierować następujacym kryterium - gry+polifonia.
W zwiazku z tym prosze o porade jaki telefon kupić, aby mozna było łatowo
znaleść gre ( duży wybór) wgrać do telefonu ( kabel? - trzeba kupić?
podczerwien- mam.) no i grac.... Moze to troche dziwne, ale prince of persia
na SL wygląda mizernie, natomiast przy szachach na SE t300 mam problem z
rozróżnieniem figur.
Czy każdy telefon ( nap. nokia) ma gry dla siebie czy też gra wyglada
identycznie na 3510i i na najwyższych modelach? czy warto sie pakować w
drogie telefony..
ToMasz
  projekt z progamowania
Mam do wyboru kilkadziesi ąt tematów do projektu. Jedne s ą z javy, inne z php i jeszcze inne z javyscript, b ąd ź mieszane. Póki co zaprzyja źniam się z jav ą i o reszcie nic nie wiem. Jaki język jest najłatwiejszy Waszym zdaniem?? Temat projektu mogę też sam wymy śli Ś. My ślałem póki co nad gr ą w szachy dla trzech w javie, ale nie wiem, czy to nie będzie za trudne Porad źcie

Przykładowe tematy:
(1 javascipt)
Tester wiedzy, zadaj ący pytania typu multimple choice, na pocz ątku losowanie 10 pyta ą np z powiedzmy 40stu. Statystyka odpowiedzi zapisywana w cookies. Przy następnej wizycie na stronie java script pamięta już usera i zadaje pytania nie zadane lub te które sprawiły największa trudno ś Ś.

(14 java)
Prosty edytor graficzny - wektorowy. Mozliwo ś Ś rysowania kształtów, kolory, zapis do pliku. Eksport do formatów rastrowych

(21 php)
Przeszukiwarka zawarto ści serwisu, plików. Inteligentna. Najbardzie trafne strony najpierw.

(43 php+mysql, ocena 5)
Prosty system komunikacyjny z klientami. System udostępnia np. zdjęcia. W zależno ści od klienta możliwe jest przegl ądanie zdję Ś wyznaczonych dla danego klienta. Możliwo ś Ś komunikacji z administracja serwisu i między klientami. Dwa moduły w php - administracyjny (zarz ądzanie uzytkownikami, zarz ądzanie zasobami, statystyki) - klienci (przegl ądanie zasobów, wysyłanie wiadomo ści)

[ Dodano: Nie Mar 19, 2006 10:03 pm ]
  dziwny dzwiek przy mocnym przyspieszaniu
jak w temacie. rzecz sie dzieje po mocniejszym nacisnieciu gazu, odpuszczam zdecydowanie czemu towarzyszy dzwiek jakby silnik mowil ludzkim glosem "szach" - czy to normalne? mial ktos z podobnym zachowaniem do czynienia?

v40stka model 2001r. dieselek

z gory dzieki za porady, ziolek
  Czasopisma Szachowe
Chyba próbowano robić coś takiego:
http://www.szachy.com/poradnik/
Niestety szybko upadło. Zapłaciłem za 4 numery, ukazały się podobno 3, dostałem 2 ( skubneli mnie na 30 zł)
Pozdrawiam,
Paweł Suwarski
  Czasopisma Szachowe
Chyba próbowano robić coś takiego:
http://www.szachy.com/poradnik/
Niestety szybko upadło. Zapłaciłem za 4 numery, ukazały się podobno 3, dostałem 2 ( skubneli mnie na 30 zł)
Pozdrawiam,
Paweł Suwarski
Również byłem zainteresowany tym pismem. Mnie zniechęcił sposób sprzedaży tj. "składka członkowska" i fakt, że nr 3 pojawi się "wkrótce". Pytałem o to ze 2 miesiące temu, a okładkę "wkrótce" widziałem na www dobrych kilka miesięcy wcześniej...
Pozdrawiam
jw
PS. Może ktoś powie kilka słów o tym pisemku i ew. chce mi odsprzedać owe dwa numery?
  Czasopisma Szachowe
Pismo takie widziałbym mniej więcej tak:
1. atrakcyjna szata graficzna
2. koncentracja na szachach juniorskich
3. dużo porad dla rodziców
4. cykliczne lekcje szachów dla najmłodszych i tych bardziej zaawansowanych
5. dużo zdjęć z turniejów juniorskich i relacje pisane zrozumiałym językiem dla odbiorcy niewtajemniczonego w świat szachów
6. wywiady i krótkie notki biograficzne młodych mistrzów (czołowych polskich juniorów, co ma wskazać młodym adeptom wizję własnego rozwoju, wizję, że ktoś dostrzega i docenia ich trud codziennej ciężkiej pracy nad szachmi
7. tylko akcentowanie "wielkich szachów", że np. gdzieś tam w Wijk Ann Zee odbył się taki to a takli turniej ... (kolejna wizja do czego prowadzi rozwój)
8. analizy partii juniorów pisane zrozumiałym językiem
9. konkursy, quizy dla dzieci i młodzieżyitp.
Piękny pomysł...
  Czasopisma Szachowe
Witam
Ponieważ wcześniej Nasztata napisał o nabijaniu w butelkę mam takie pytanie: co się dzieje z kwartalnikiem metodyczno-szkoleniowym Poradnik Szachisty? Kiedyś szumnie reklamowany na szachy.pl, teraz nic nie słychać czy ukażą się kolejne numery. Jako naiwny (lub inaczej mówiąc wierząc w szczytny cel jaki przyświecał autorom) opłaciłem prenumeratę za kolejne numery i niestety nic, ani słychu, ani dychu. Pieniądze wsiąkły. Teraz zaliczam się do tych nabitych w butelkę.
Ryszard Żądło
  Polscy Problemisci
Na stronie: www.problemista.pl sa przestawieni > Polscy Problemisci <
Jesli Ktos ma zapytanie do POLSKICH kompozytorow to bardzo prosze,sa do dyspozycji.
Udzielaja porad ,pomagaja,ucza szachow,sa skromni,az za skromni,by sie afiszowac.
Jedynie Ten z Chicago ,jest taki namolny ,ze smie publikowac i to gdzie na stronie zakazanej dla Kompozytorow,przez niektorych jegomosci,nieznajacych podstaw szachow!!!
Komentowanie i ocena OSOB,ktore wzbraniaja sie i nawet odrzucaja zadanie" Mat w 2 posunieciach" wybrane do <ALBUMU FIDE > to swiadczy nie wiem o czym....
Czy o glupocie ,czy o kpieniu z szachow. Ja sie pytam ,czy takie osoby robia dobra opinie o sedziach polskich w swiecie i o Szachach POLSKICH.
Jak sie czuje , sedziwy PAN Eugieniusz Iwanow,ktory 46 lat prowadzil "Problemiste".
Niestety Polska zasciankowosc jest nie do uleczenia ,jak narazie...
Tu mozna pisac referat o polskiej nieudolnosci,ale dam sobie luzu i na tym skoncze wyliczanie....codziennie to czytam na forum P. Z. Szachistow.....

Zadanie Zbigniew Szczep ( III nagroda 2005 )
HELP MAT w 2,5 posuniecia
3 rozwiazania
Jak na razie jedyne w SWIECIE zadanie tego typu.
Trzykrotne slabe promocje, w dodatku podwojne!!!
To jest dedykowane dla niedouczonych i nieuswiadomionych a mam nadzieje, ze kiedys ta przywara u nich ustapi,czego im serdecznie ZYCZE....
nieokrzesany ,ale zdecydowany POLSKI PROBLEMISTA
Z Chicago
  Międzynarodowy Turniej im. T. Gniota w Policach
Nie jestem szachistą ale wątek mnie zainteresował i z racji wykształcenia miałby następujące porady.

Ktoś pisząc o klatce faradaya trochę fantazjuje , bo trzeba by zrobić pokój metalowy bez okien i innych dziur. Np klatka wykonana z siatki , powstrzyma dość duży zakres fal elektromagnetycznych , ale światło widzialne już przejdzie . i każde fale krótsze niż wielkości dziur w klatce.
Do tego jeszcze można przekazywać informacje przez fale mechaniczne. Wystarczy leciutko wystukiwać butem ruchy gracza , a w drugim pokoju wystarczy mikrofon przytwierdzony do podłogi i program do rozdzielania sygnałów , do odbioru informacji. Informacje w drugą stronę można w sumie wysyłać podobną drogą (mikrofon w bucie i pocketpc )

Sądzę że prościej by sędzia po pierwsze miał ręczny wykrywacz pluskiew lub metalu , plus aby na turnieju zawsze był ktoś niezależny z laptopem i na wskazanie sędziego mógł sprawdzać daną partię dostępnymi programami. Sędzia w razie wątpliwości i losowo co jakiś czas poszczególnych graczy , mógłby objąć takim nadzorem.

Pojedynku na technikę nie da się wygrać i złapanie wprost będzie coraz cięższe .
Ważne aby sędziowie i ich zdrowy rozsądek , mieli pierwszeństwo. Tak że na podstawie przeczytanych tu opinii , gratuluję sędziemu decyzji .

Ten przypadek uważam za czysty bo zawodnik skopiował 98% ruchów programu , łatwo sobie wyobrazić że jego następcy zastosują np tylko 75%.

Łatwo sobie wyobrazić że komputery mogą w szachach zrobić podobną karierę jak doping w sportach siłowych. Gdzie wiadomo że każdy czymś się stymulował , a wykrywani są tylko ci co już solidnie przesadzili.
  FanKlub>Bartek Arcymistrz<
Ja wlasnie doceniam szachistow i szachistki,ktorzy maja programy i dodatkowo je propaguja ,a jak potrzeba to nawet udzielaja porad i instrukcji.
Problem jest taki ze my szachisci wstydzimy sie programu.
Powinno byc na odwrot, powinnismy sie szczycic i wychwalac to co mamy i pokazywac droge dla tysiecy amatorow szachowych, ze korzystajac z danego programu moga poznac tajniki szachow w szybkim tempie (czasie).
Jestem ciekawy czy ludzie w szachach pracujacy, zdaja sobie z tego sprawe...
Mam obawy ze maja zielone pojecje.
Moze sie myle w tym miejscu???

Wladek
  W co grasz, w co chcialbys sobie pograc.
Apropo Mu, to nie dziwię ci się Mariusz, boooo... grasz na globcu. Poćwicz trochę na prywatnych serwach, zapraszam cię też na największe forum o Mu w Polsce, oraz poradnik http://homepage.eircom.net/~aiki/MU/ . Na forum jestem modem, więc krzywda ci się nie stanie . Po pograniu ok. tygodnia na priv serwie [przyśpieszony kurs], dam ci namiary na najlepszy serwer w Polsce, z tym, że trochę pogmatwany i trzeba go pojąć, a żeby go pojać, to trzeba mieć już pewne doświadczenie

Co do MIRa, to poradnik był na jakiejś stronce, www.misp3.pl ? Ale pewien nie jestem, skleroza boli . Ale grę ci odradzam, bo to takie szachy, nic się nie dzieje, chodzi ślamazarie, można zasnąć, nawet podczas najwięszkej walki

Teraz do naszych drogich modów:
Post wyglądał tak:
  1
Ja gram w Baldur`s Gate część pierwszą. Jetem obecnie w szóstym rozdziale gry. W najbliższym czasie zamierzam napisać obszery poradnik do tej gry, bowiem naprawde dobrego poradnika w wersji PL do tej gry nie ma. Przypominam, że mówię o Baldur`s Gate, a nie Baldur`s Gate II.
Nie samym Wybrzeżem Mieczy człowiek żyje gram więc w Trzecią Falę, która była dołączona do najnowszego numeru CD Action. Trzecia Fala to taki ubogi krewny gier takich jak Commandos i Desperados. Ma o wiele mniej opcji i trzeba się przyzwyczaić do sterowania, ale mimo wszystko gra się całkiem, całkiem. Choć ja ocenę wystawiłbym jej w granicach 4/10.
Ostatnio, nareście, przeszedłem Desperados. Niektóre misje były desparacko trudne, ale jakoś sobie ze wszystkimi poradziłem. Polecam zagrać w tę grę.
Jak mam trochę wolnego czasu młócę też WarCraft III i dodatek The Frozen Throne.
Od czasu do czasu gram też w szachy z przyjaciólmi.

Acha być może znów się czepiam, ale uważam, że ten wątek też powinien być w dziale Off Topic.
  Joanna Kryńska
Raczej nie moÂże wprowadziĂŚ nic nowego, wystĂżpuje tam w zastĂżpstwie. Od zmiany reguÂły programu tam sÂą zapewne inni ludzie jak by to powiedziaÂł premier "inni szatani sÂą tam czynni" a szkoda mogÂłaby byĂŚ jakas zmiana
KtoÂś napisaÂł ze to nie zastĂżpstwo tylko na staÂłe ma prowadziĂŚ z PoradÂą
Joasia mogÂłaby prowadzic nawet serwis o szachach a i tak robilaby to z gracja i pieknie.
  Devil May Cry 3
Prawda z misją 18 na DMD! jest taka, że przez bite 2 tygodnie nie mogłem przejść przez szachownice samą! A postanowiłem przejść bez itemów ten poziom trudności (co uczyniłem ) Żaden z styli klasycznych, łącznie z RoyalGuard nie dawały rady. Czasem przez pół godziny trzymałem się przy życiu, ale piony szybciej się pojawiały niż ja je niszczyłem ... w końcu pomógł net i prosta porada ... Quicksilver Od tej misji korzystam z niego często. Walki z Vergilem w tym stylu to przyjemność czysta

A bossowie ... okazało się, że za pierwszym razem po szachownicy zginąłem ... ale za 2 już przeszedłem. Heh ... szachownica na 2 tygodnie, bossowie na 2 raz Oczywiście, poszedłem uświęcanym prostym trójkącikiem Cerberus-Beowulf-Agni&Rudra. Przy Cerberze taniochę waliłem przez pistolety w rogu pomieszczenia ...
Ale i tak satysfakcja po tej misji ... nieziemska

Z perspektywy czasu: bardzo dobrze DMC3 wspominam. Co prawda nieco inaczej niż DMC1 (tam klimat, wrogów ... w trójce głównie walki).
  amator chciałby brać udział w wyścigach :)
Konrad, ty weź się z nim ustaw gdzieś i przewieź go kiepsko trzymającym się autem to zobaczy ile z jego "dobrze trzymającego focusa" można jeszcze wycisnąć jak się nauczy bo jak na razie to widzę, że ktoś tu nigdy nie miał do czynienia ze sportami motorowymi...
Chris, przyjedź za tydzień na sprinta pod stadion, przejedź się 70km/h po zakrętach, zobacz wyniki i oceń czy twoje umiejętności pozwalają na zdobywanie jakiejkolwiek licencji. A jak już zobaczysz że cię jednak ten malacz objechał to trenuj. zrób tak jak większość ludzi w tym sporcie a zobaczysz, że za rok zaczną przychodzić powolutku wyniki...
I pokora... najważniejsza jest pokora bo jeszcze nie raz będą cię maluchy (i nie tylko) zadziwiać.
A ty i tak widzę nie do odratowania jesteś... Raz przyjedziesz to już się szachami nie zajmiesz zawodowo
Jakbyś chciał więcej szczegółów albo jakichś porad co do Rally-Sprintów no to niestety musisz się udać na stronę "zaprzyjaźnionego" Automobilklubu Centrum.
  Prezenty dla bohaterów i nie tylko :)
Borys...
Kusiłoby mnie żeby dać płytę z jakimś horrorem tak krwawym i paskudnym, że aż śmiesznym. Jakaś "Piła" czy inne "13 duchów". Gdzie krew się leje, ludzie piszczą i uciekają, a człowiekowi chce sie z tego śmiać...

Takao - zgadzam isę z Orką, krówki byłyby idealne ^^ zwłaszcza jedne z "mordoklejek" - może Takao-Kakao by zamilkł na dłużej?...

Max - kontener (albo przynajmniej pudło) majonezu.

Rei (i reszta White Tigers) - opracowanie legend i podań chińskich.

Kai - zgadzam się z Nami: poradnik psychologiczny! Albo jakaś książka o enneagramach z baaaardzo obszernym działem poświęconym piątkom.

Sergiej - jakąś grę logiczną - niekoniecznie komputerową, może szachy. Można by było w końcu się przekonać, czy jest człekiem tak inteligentnym, że dla spokoju zgrywa debila, czy nie.

Brooklin - króliczka - albinosa. Będzie pasował. I zwierzęta do niego garną...
  Co byście wzieli na wyspe?
Książka:Jakiś Poradnik o przetrwaniu w dziczy
Płyta: Jakieś mp3 z DJ @lex-em
Gra: Szachy(żeby trochę pomyśleć i nie zgłupieć)
Rzecz: Nóż.Bardzo Wielki.Podobny, jaki miał Locke(ten co mu Desmond kazał wyrzucić), i siekierę dnia Sob 22:14, 04 Lut 2006, w całości zmieniany 1 raz
  Szachowy lider wykluczony z zawodów!
będzie nosił odznake oszusta do końca swojej kariery szachowe, o ile juz jej tym wystepkiem nie zakończył


Krzysztof moze jest oszustem????
Krzysztof jest propagatorem "Rybki"
Moze na zamowienie gral programem i za to otrzyma 200 000 dolcow.
Dla nas jest taka porada, trzeba korzystac z programow szachowych wszelakiego typu ,by poznac lepiej ,glebiej,szerzej Szachy.
Programy do rozwiazywania zadan polecam,gdyz szachista pozna lepiej Szachy. Jeszcze za korzystanie z programu ,place drobne cenciki.

Czyli wszystkich naciagam do oszustw...co o tym myslicie???

Ps. konkurs na Szachiscie www.szachista.com
zadania umieszczone komentuje,podpowiadam wiec jestem Krzysztofem bis. Wyreczam ludzi samodzielnego myslenia i robie sobie wrogow tych szachistow,co samodzielnie rozwiazali zadania.

Dodatkowo te same zadania umiescilem na Forum www.problemista.fora.pl i za rozwiazanie programem www.problemist.com znow daje nagrody, czyli preferuje oszustwa.
Ale szachisci sa tak inteligetni,ze nie beda brac udzialu w konkursie, bo wola rozgadywac sie i podniecac sprawa Krzysztofa, a szachy im sa obojetne...trzecioplanowe.
  Sprzedałem - chyba będzie rozstanie !
No i stało się, od kilku tygodni kolega mnie męczył o moją 166 aż dołożył trochę kaski i wymęczył od dzisiaj rana 166 ma innego właściciela a ja poszukuję samochodu i chyba niestety będzie to BMW 330d bo akurat takie auto jest do sprzedania kilka ulic dalej od pewnej i zaufanej osoby.
Na forum będę zaglądał i pewnie się odemnie nie odczepicie.
Rozważałem też kupno innej nowszej po fl 166 jtd ale niestety jest tego jak na lekarstwo i wszystko strasznie daleko a ja teraz w nawale pracy i rozpoczętej budowie nie mam na to czasu.
Jak dobiję targu z nowym nabytkiem to się pochwalę.

Wielkie dzięki za porady. Wg. mnie są one najlepsze jakie udało mi się czytać na szanownym forum. Język wypowiedzi, składnia ! Aż miło czytać ! Ta następna potęcjalna fura, łakomy kąsek i powiem szczerze , ma coś w sobie! Ja również biorę ten model pod rozwagę jako następca mego wagona ! Ale cóż , najpierw budowa jak kupisz to pochwal się nowym autem spod znaku biało niebieskiej szachownicy .
  Formuła 1
Niestety może i rzeczywiście po czasach jakie kierowcy osiągają, a właściwie po niewielkiej różnicy czasów rzędu setnych sekund widać jaka niewielka jest różnica w umiejętnościach kierowców, do czego przyczyniła się między innymi równowaga wytworzona przez zastosowanie podobnych parametrów technicznych bolidów a także wszystkie te normy. Nic bardziej (IMO) mylnego. Kierowcy są bardzo różni, co widać właśnie przy sytuacjach ekstremalnych, do których (niestety) rzadko dochodzi. Im wyścig będzie bardziej spontaniczny, tym więcej będzie zależało od charakteru kierowcy niż od maszyny. Wszystko jest tutaj IMO zbyt zautomatyzowane. Ma się wrażenie jakby szefowie (managerowie?) lub inżynierowie chcieli wszystko zaplanować jak w szachach. Wszystko jest monitorowane, a kierowca na bieżąco otrzymuje komunikaty i porady. Chyba tylko właśnie ograniczenie w tych dopalaczach informacyjnych zwiększyłoby znaczenie charakteru kierowcy i uatrakcyjniłoby wyścigi.
  Puzzle czy szachy!!
Puzzle__czy to sa szachy..
Oto jest pytanko do Panstwa...
Na stronie sa Puzzle Szachowe.

www.problemist.com

Probowalem Tymi szachami Grac,ale nie mam zdolnosci.
Wiec od jakiegos czasu ukladam takie sobie PUZZLE.

Puzzle maja polska wersje ,wiec wiem co to jest szachownica i rozwiazanie.

Moge sobie ustawic nawet 7 skoczkow bialych i program to akceptuje, choc czasem niechetnie.

Ostatnio polubilem gonce wiec lubie Puzzle z 5 goncami, a dodatkowo ruchy wykonuje tylko czarnymi bierkami, tak dla zgrywy i jak mam zrobione 20 posuniec to dochodze do wniosku ze najwyzszy czas zamatowac czarnego monarche,poniewaz on jest CZARNY i MONARCHA to mu sie nalezy Oczywiscie Matulowic, w Stylu Abdurahmanovic...

Kiedys ukladalem tez Puzzle na desce szachowej,ale trwalo to kilka miesiecy,aby jedno zadanko mi wyszlo zadawalajaco,dzis natomiast majac ten program z Puzzlami moge w jednym dniu splodzic kilka takich zagadek.
Juz sie nie mecze ,jak nie umie rozwiazac #4 to Puzzle wlaczam i po kilku minutach mam napisane z boku rozwiazanie....
Porada dla przyszlych Puzzlowiczow...
Jak nie interesuja Ciebie Czytelniku Puzzle na serio ,to przynajmniej miej w komputerze ten program a nuz zechce sie Tobie zapisac Ciekawa pozycje szachowa i wyslac do mnie,tak dla zgrywy, a ja i tak potraktuje CIEBIE POWAZNIE.

CO DZIESIEC DNI BEDE rozdawal nagrode.byc moze ze i Tobie sie bedzie nalezala,za sama ciekawosc i za to ze masz ten program w Komputerze.
instrukcji udzieli>>> obierak@wp.pl

Puzzle obdarowuje ze satysfakcja >>>>dla Ciebie.

Dzialoszyce600
  Programator Phoenix
Zamierzam kupić programator phoenix do programowania karty C+ (szachownicy).W ofercie kupna pisze,że w bardzo łatwy sposób można z niego zrobić SEASON - LOGGER. Czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć do to jest i do czego służy.Z opisów na Lakim dowiedziałem się jeszcze,że potrzebuję blokera. Proszę o poradę jaki bloker kupić (nazwa,typ)i czy jest on potrzebny, niezbędny do zestawu P1430.
Pozdrawiam!
  DO KOGO NA PRAWO JAZDY ?????
Każdy chwali szkołę w której robił prawko bo, albo było naprawdę fajnie, albo wmoczył i wstyd się przyznać. Różne opinie krążą o różnych szkołach a ci o których pisze się pozytywnie mają jakieś problemy, np. pan X z prokuraturą, pan Y z alkoholem, ktoś trzyma w szachu kursantów którzy są ich uczniami w szkole, pan V prowadzi zajęcia w mieszkaniu w bloku, jak tajne komplety, itp, itd. Warto przejść się po ośrodkach, zobaczyć jaką bazą dysponują, zajrzeć w oczy kierownikowi i dostrzec w nich uczciwość, na pierwszych zajęciach, jeszcze przed wpłaceniem kasy, zapytać o prawa i obowiązki kursanta i czy ośrodek gwarantuje ich przestrzeganie. Dobrze zapytać czy godzina jazdy to 60 minut pracy za kierownicą czy siedzenia w samochodzie, ale najważniejsze jest to aby być świadomym swoich praw, czyli sięgnąć najpierw do rozporządzenia o szkoleniu i egzaminowaniu bo tam jest wszystko na ten temat. Pan Trawiński w starostwie jako osoba nadzorująca ośrodki też może udzielić nam porad co do rankingu naszych lokalnych szkół jazdy. Są ludzie, którzy zdadzą egzamin szkoląc się obojętnie w jakiej szkole, oni maja wrodzone zdolności i nie są obiektywni w swojej ocenie, popytajcie tych, którzy kilka razy podchodzą do egzaminu oni mają dużo do powiedzenia. Cena kursu to kwestia negocjacji, każdy kierownik odpuści jak się trochę potargujemy. Żuczę udanych wyborów.
  REGULAMIN FORUM
Forum to miejsce, w którym można dyskutować na temat programów szachowych oraz ogólnie o szachach. Aby jednak zachować porządek i miłą atmosferę na forum, niezbędne jest przestrzeganie poniższego regulaminu:

1. Na forum nie przeklinamy i nie obrażamy innych użytkowników.

2. Na forum nie publikujemy linków zawierających oprogramowanie pirackie ("warez"),
numery seryjne ("seriale") czy łamiące zabezpieczenia ("cracki"). Usuwane będą także
adresy stron zawierające linki do stron pirackich.

3. Należy zakładać wątki w odpowiednich dla nich działach. Wątki założone w złych
działach będą przenoszone do odpowiednich kategorii przez administratora lub
moderatorów.

4. Dział Hyde Park przeznaczony jest dla dyskusji na tematy dowolne lub żarty.

5. Nie wolno reklamować stron komercyjnych oraz ogłoszeń typu " udzielę lekcji
szachowych (odpłatnie)"

6. Reklamowanie niekomercyjnych stron prywatnych jest dozwolone.

7. Administrator forum programyszachowe.nmj.pl nie ponosi żadnej
odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych na forum przez użytkowników.

8. O zmianach w regulaminie informować będziemy na forum.

9. Użytkownicy łamiący regulamin otrzymają ostrzeżenia, użytkownik który otrzymał 3
ostrzeżenia będzie usunięty z forum.

10. Administrator chętnie przyjmuje sugestie i porady użytkowników odnośnie konstrukcji
forum oraz zasad regulaminu.
  co lepsze w X ?

biblioteki mam uzyc aby sie nie zmęczyc.
mają to być standardowe szachy..

qt ?
gtk
gtk++
inne ?

za porade dziekuje
ps.
co bym wybral to musze sie nauczyc, wiec wole sie nauczyc juz cos
sensownego,
wiec dlatego pytam...

  komorka i nauczyciel

Już pisałam, że dla mnie wyrzucanie za drzwi to nie żaden środek
wychowawczy, a porażka nauczyciela.


Kiedyś mój dwulatek nie chciał jeść i pluł kaszką przy rodzinnym stole.
Zastosowałem się do poradnika i odesłałem go na trzy minuty do kąta do jego
pokoju. To była porażka, czy metoda wychowawcza? Okazałem się złym ojcem?

A swoją drogą, ciekawe, czy jakiś
regulamin szkolny przewiduje taką karę: stanie na korytarzu do końca
lekcji. A jeśli regulamin by nie przewidywał, to czy można ją
stosować?


Ciekaw jestem, jak pod względem prawnym - mając takie poglądy, jakie masz -
poradzisz sobie z metodą stosowaną w jednym z łódzkich gimnazjów:
Za palenie papierosów uczeń musi wypić 50 g oleju jadalnego, za przeklinanie -
 zjeść dużą szczyptę soli.
Ilości były konsultowane z lekarzami, metoda jest stosowana od 4 lat, uznana
została za zgodną z prawem.
Jest to jedno z nielicznych gimnazjów, gdzie dyrekcja nie boi się przyjmować
młodzieży trudnej, w tym tworzyć klas uzawodowionych.

| Tak, o to chodzi. O sposób wykonania zobowiązania opieki nad cudzym
dzieckiem.
No to jak się zobowiązał, to przede wszystkim nie wyrzuca go za
drzwi.


Jak dla mnie zbyt wąsko rozumiesz pojęcie 'opieka'.

A co się tyczy  aspektu wychowawczego, to chodzi też o to, żeby nie
stracić twarzy i autorytetu, a aby to zrobić trzeba zawsze myśleć o
jeden krok do przodu, tak jak w szachach, trzeba przewidzieć co zrobi
'przeciwnik'. Nie uważasz, że znalazłbyś się w głupiej sytuacji, gdybyś
powiedział 'wyjdź za drzwi', a uczeń powiedziałby 'nie'? Masz wyjście z
twarzą z tej sytuacji? Tu już oczywiście chodzi o poradę wychowaczą, nie
prawną. Zawsze może się przydać, może da się to też zaadaptować do
innej sytuacji.


Wraz z pewną panią metodyk opracowujemy właśnie cały cykl zajęć dla
nauczycieli na temat utrzymywania ładu i porządku w klasie oraz wyrabiania
autorytetu. Pobieżna odpowiedź na zadane przez Ciebie pytanie, jak szacujemy,
zajmie nam 14 godzin dydaktycznych.
:-))

  [gimp] Pomagamy sobie w grafice, czyli...
Witajcie! W tym temacie przedstawię parę rzeczy, które da się uzyskać w gimpie. Nie dość, że bardzo szybko, to jeszcze są przydatne

1. Labirynt.

Nie trzeba się męczyć, żeby stworzyć labirynt. Instalujemy GIMP'a jak jeszcze go nie mamy ( standardowo zainstalowany w Linuxie ). Po zainstalowaniu tej aplikacji i wgraniu bibliotek GTK włączamy go.

1. Włączamy menu Filtry, dalej Renderowanie -> Deseń -> Labirynt.
2. W oknie, które się otworzy, ustalamy opcje labiryntu, po kolei:
Szerokość jednego kawałka muru...
Ilość poziomych kawałków.
Wysokość kawałków.
Ilość pionowych kawałków.
Jeśli chcemy, zaznaczamy Kafelkowy cień, mi to zmieniło tylko to, że raz było obramowanie, raz nie...
Z ziarnem nie robiłbym nic. Chociaż, jak ktoś chce, to może kombinować, ja nie radzę. To samo z dwoma pozostałymi opcjami.
3. Naciskamy OK. UWAGA: Kafelki są malowane kolorem pierwszoplanowym. Jak chcemy inny kolor tła, przed tą operacją zamalowujemy je jakimś kolorem.

2. Szachownica

1. Menu Filtry -> Renderowanie -> Deseń -> Szachownica.
2. Ustawiamy wielkość pojedyńczego klocka.
3. Psychodelia powoduje abstrakcyjny efekt na szachownicy. Do gier -> nie polecam!
4. Gotowe.

3. Wpływ prac w GIMPie na edytor MMF2

1. Tworząc pracę w GIMPie o przezroczystym tle, zapisując ją jako PNG i otwierając ją w edytorze rysunków w MMF2 ( TGF2 i MMF2 Dev też ) możemy uzyskać ciekawe efekty. Pozwala to na np. pół przezroczyste elementy i takie tam... A wszelkie zmiany na obrazku będą działały tak jak zmiany na standardowej ikonce w MMF2 - wymazując pozostanie pod nią czarne, rysując nie możemy wyjechać poza kształt obrazka.

Wystarczy zrobić takie kroki:
1. W nowym obrazie włączamy opcję Warstwa->Przezroczystość->Dodaj Kanał Alfa
2. Gumką wymazujemy tło...
3. Rysujemy co chcemy, nawet z efektami takimi jak półprzezroczystość , różne krycie i takie tam... wszystko dozwolone.
4. Zapisujemy jako PNG.
5. Ładujemy w edytorze obrazów MMF2.
6. Teraz wszystkie graficzne efekty są dostępne i stoją przed nami otworem!

4. Rysujemy biały odblask, taki jak na userbarach

1. W nowym obrazie tworzymy nową warstwę.
2. Tłem jej musi być przezroczystość!
3. Rysujemy biały cień.
4. Na panelu Warstw ustalamy krycie na dowolną wartość. Obok tego zaznaczamy opcję obok obrazka przezroczystości.
5. That's all...

----
Więcej będę dodawał z biegiem czasu...
Poradnik dla początkujących i tych, którzy o tym nie wiedzieli
  Mistrzostwa Polski Mężczyzn 2007
A ja uważam, że nie ma sensu zapraszać panów Grabarczyków na tego typu mistrzostwa. To jest kpina co oni grają.


Nie można wrzucić obu braci do jednego wora i mierzyć jedną miarką. Bogdan prezentuje bardzo aktywny styl gry, nastawiony na grę i walkę do końca o punkty. Niestety nie trafił z formą co w połączeniu ze zdarzającymi się podstawkami skutkuje porażkami. Powiem wiecej, że w normalnej dobrej formie Bogdan jest groźny dla wszystkich.

Mirek natomiast od ładnych dobrych lat pokazuje tylko zniechęcenie do szachów. Brak pracy nad repertuarem debiutowym (od 10 lat to samo) spowodowało łatwość przygotowań na niego.Prawdę mówiąc powinien skorzystać z porady psychloga sportowego, może nie tylko sportowego. Bo obecny stan jest udręką nie tylko dla niego, ale i dla kibiców.

Natomiast pozwolę sobie jeszcze na małą dygresję do niektórych osób na tym forum szukających wszędzie spisków. Bogdan w ewidentnie remisowej pozycji podstawił prosty motyw w partii z Łukaszem. I co masz Jurku do powiedzenia na ten temat? Ustawka?

Jeśli chodzi o szybki remis Radka. Jest to normalne odreagowanie po partii z Tomkiem, gdzie w dużej przewadze poświęcił niepoprawnie figurę.I prawdopodobnie zaprzepaścił szanse na tytuł. Porażka bardzo bolesna. W takiej samej sytuacji był Robert po partii z Jackiem. Śmieszą mnie trochę pretensje do Radka o ten remis. Bo jest on jednym z nielicznych w tym finale gdzie z każdej partii próbował wycisnąć maximum niejednokrotnie na granicy ryzyka. Czasem napięcie psychiczne podczas turnieju jest dużo bardziej męczące od fizycznego zmęczenia. Powstrzymajmy się więc od napastliwych komentarzy.

Pozdrawiam

P.S. Piotr Janik jest jednym z najlepszych arbitrów jakich przez długie lata swojej kariery miałem okazje poznać
  Wskazówki ogólne dla początkujących Mistrzów Gry.
Zbyt dużo mógłbym cytować tu wypowiedzi, poza tym ktoś mógłby poczuć się urażony, ale zdarzają się posty i to wcale nie tak rzadko, które sugerują wyraźnie, że wskazówki by się przydały- niektórzy nawet dają to do zrozumienia wprost

A, to już inna sprawa - przez 7 lat uważałem sie nawet nie za dobrego MG, lecz takiego, który prowadzac sesję kilku graczom współtworzy klimat i dobrą zabawę. Przyszedł wreszcie czas konfrontacji ze swiatem zewnętrznym, miało to miejsce na którymś tam Krakonie (i przez kolejne lata). Efekt był taki, iż moja samoocena gwałtownie podskoczyła (oczywiście zawsze można ściemniać, iż konwnetowe granie to na odwal się, podłoga była krzywa, świeczki migotały inaczej, etc).

dyskysja bowiem chwilami nabierała toru "Najlepszy MG to taki, któy wszystko robi najlepiej, czyli dokładnie tak jak Ja..". Nie chciałem stworzyć tematu: "Konkurs na Mega Mistrza Gry", tylko wskazówki. Być może słowo wskazówki wywołało poczucie: "skoro mam coś komuś wskazać to jestem w tym lepszy". Zatem ujmę rzecz inaczej: "Co chciałbyś wiedzieć, gdy zaczynałeś prowadzić- czego wówczas nie wiedziałeś, a z pewnością by Ci się przydało"

+1 - czemu się jednak dziwić. Ludzie w cokolwiek nie włożą swoich łapek w pewnym momencie (a niektórzy bardzo szybko) zaczynają udział w swoistym wyścigu, o którego istnieniu (a już tym bardziej celu, czy zasadach) pojęcia nie mają inni. I rpg nie jest tutaj żadnym wyjątkiem, niestety. Ja lepiej gram w szachy, ja znam szermierkę, ja czytałem x, ja grałem z/w y. -> "Ja lepiej prowadzę, lepiej interpretuję, tylko ja wiem, co tak naprawdę miał na myśli."
manifest zostal upublikowany na sieci dwa dni temu, nie jest to zbior porad, ale deklaracja tego co powinnismy brac pod uwage grajac

Ciekawa rzecz swoją drogą. Niemal identyczny widziałem podczas wojaży na którymś z amerykańskich serwisów (a może to było forum?) rpg. Zwłaszcza punkt 7 wówczas mnie rozbawił.
  Pytanie w sprawie GeForce 7600/7300.

No i stało się. Właśnie byłem w moim zaufanym sklepie komputerowym i zamówiłem kartę Galaxy GeForce 7600 GT 256 MB na PCI-E. Po rozmowie ze sprzedającym ( kupuję u niego od początku, zawsze mi dobrze doradzał) wybrałem ten model, gdyż ma fabrycznie podkręcone zegary i bardzo wydajne chłodzenie Zalmana. Alternatywą był taki sam model Gygabite'a, ale ma on pasywne chłodzenie i wypadałoby do niego dokupić wiatrak no i ma standardowe, nie podkręcone fabrycznie zegary. Chyba nie zrobię autoreklamy jak powiem że Galaxy kosztowała rozsądne 440 zł, czyli i tak prawie max moich funduszy. Do tego przy "okazji" rzuciłem się na kość 512 RAM, co da mi w sumie 1 GB RAM. Gdy wszystko razem bedę miał zmontowane w poniedziałek to dam znać jak mi bedzie śmigał Oblivion (może nawet zaryzykuję NWN 2 którego kupiłem "z wyprzedzeniem" ). Dzięki wielkie za opinie i porady w tej sprawie.

Hej. Po tygodniu użytkowania mojej nowej wypaśnej Galaxy GeForce 7600 GT mogę z ręką na sercu powiedzieć, że jest to wspaniała karta. Oblivion śmiga mi na maksymalnych ustawieniach i nawet ani razu się nie "zająknął"( nawet w obszernych lokacjach). Karta jest bardzo wydajna, w trybie 2D prawie niesłyszalna, trochę jednak mruczy przy dużym wysiłku w grach. W końcu mogłem spokojnie odpalić kupionego w lutym NWN 2, ale okazało się że i tak nie było warto, bo po początkowym zachwycie fabuła poprostu mnie nie wciągnęła i tyle . Na dodatek po zręcznościowych i dynamicznych walkach z Obliviona, te z NWN 2 kojarzyły mi się z ... szachami . No nic, widocznie taki efekt daje ok. 200 ( 6 zgranych do bólu "nowych gier") godzin z Oblivionem . A na koniec chcę dodać ciekawostkę. W jakimś innym poście była dyskusja o przyczynie pojawiania się artefaktów przy GeForce 7600. Chyba November mocno zaznaczył, ze problemem jest zasilacz 350 W, zdecydowanie za słaby wg. Novembera. Nie chce podważać niczyjej wiedzy, ale z czystej żetelności komunikuje, że ja też mam zasilacz 350 W( co prawda dobrej marki Logic) i nie mam absolutnie żadnych problemów, nawet podczas długich juz nieraz sesji. Zresztą na opakowaniu od karty jest zaznaczone, że 350 W to minimum, ale jednak... . Pozdrawiam.
  Sam sobie lekarzem...
Kochani ! Znowu prosze o porade. Sam zadeklarowaliscie chec pomocy - dlatego osmielam sie zawracac Wam glowy.
Swoje {nasze} pierwsze spotkanie z diabetologiem opisalam pare postow wyzej. Na dzien dzisiejszy mam sytuacje patowa : szach-mat. Kompletny impas ...
Dwa dni siedzenia przy telefonie i obdzwanianie wszystkich, jakie udalo mi sie wyszukac, przychodni diabetologicznych.
Bez rezultatu : nigdzie nie ma zapisow na ten rok. Lekarze, ktorzy zostali mi poleceni - nie przyjmuja nowych pacjentow.
Jedna z forumowiczek obiecala mi wstawinnictwo. Ale to dopiero we wrzesniu i rezultat tegoz wstawiennictwa nie jest przesadzony.
Moj lekarz rodzinny jest na urlopie, a panie w recepcji w "mojej" przychodni pocieszyly mnie, mowiac : nie ma co liczyc na nowe skierowanie, bo sa limity i nie ma co wydziwiac .... ?! ?! ?! ?! ?!
Jestem - po raz pierwszy od bardzo dlugiego czasu - bezsilna.
Nie mam zadnego pomyslu na dalej. Zawsze twierdzilam : nie ma sytuacji bez wyjscia.
A teraz nawet tego awaryjnego wyjscia znalezc nie umiem. Problem mnie przerosl ! To wszystko jest jakies chore ....
Co mam robic ???????
- wykupic przepisana insuline, jechac w srode na nauki i dodatkowo, oprocz tabletek przyjmowac - zgodnie z zaleceniem -
16 jednostek NOVOMIX`u, spokojnie czekac na efekty i zapisac sie do innej przychpdni na np. styczen {jak jeszcze beda terminy} ?!
Znalazlam informacje co to jest badanie : HbA1c. Nikt takiego badania nam tutaj nie robil. W przyszlym tygodniu idziemy na nie prywatnie {nie mam juz sily na walke z paniami w recepcji przychdni}.
Radzcie, prosze . Polegam na Waszym doswiadczeniu.
A tak na marginesie : dzisiaj o 6.oo moj cukier wyosil : 384.

P.S.
Czy to prawda z tymi limitami i mam nie wydziwiac ?!
  11 niezwykłych dzieci
#1. Kim Ung –Yong: Uczęszczał na Uniwersytet w wieku lat 4, doktorat w wieku lat 15, najwyższe IQ na świecie (...)

#2. Gregory Smith: Nominowany do Nagrody Nobla w wieku lat 12 (...)

#3. Akrit Jaswal: 7-letni chirurg (...)

#4. Cleopatra Stratan: trzylatka, która zarabia 1000 euro za piosenkę

#5. Aelita Andre: 2-letnia artystka, która prezentowała swoje prace w słynnej galerii

#6. Saul Aaron Kripke: Zaproszony do konkursu na wykładowcę w Harvardzie, gdy był jeszcze w szkole średniej

#7. Michael Kevin Kearney: pierwszy stopień naukowy zdobył w wieku 10 lat, został profesorem w wieku lat 17

#8. Fabiano Luigi Caruana: “cudowne dziecko szachów”, najmłodszy arcymistrz w wieku lat 14

#9. Willie Mosconi: grał w profesjonalnego bilarda w wieku 6 lat

#10. Elaina Smith: zaczęła udzielać porad w radio w wieku lat 7

#11. Georgy Bibilauri: najcięższy chłopiec z Gruzji, który przepchnął ciężar o masie 2100 kg w wieku 8 lat


Ciekawy artykuł. Nigdy wcześniej nie słyszałam o ani jednym z tych dzieci. Jednak niewiarygodne jest, że w tak młodym wieku coś porządnego zdziałali, zrobili coś co budzi podziw. Czy rodząc się w genach mają wysokie IQ, po rodzicach czy tak po prostu. Czy pomógł im pieniądz lub znajomości rodziców by się wybić, by byli zauważani?

Tutaj cały artykuł o tym co każdy zdziałał, gdzie i w jaki sposób. http://www.joemonster.org...zwyklych_dzieci
Czy któreś z nich budzi w was zachwyt, podziw, sporą ciekawość?

Dlaczego każde dziecko nie może mieć takich możliwości, umiejętności, zalet?
  Szachy
www.google.pl i wpisz poradnik szachowy? >_<
  problem z kupującym

mój problem moze wydawać się błahy , ale zupełnie nie wiem co zrobić .
Człowiek kupił na mojej aukcji w środę  drobną rzecz za 5 zł z groszami .
W
opisie aukcji było okreslone , ze płatność tylko przelewem , takze na

się , ze wysłałam kilka razy za pobraniem , ale tylko po uprzednim
uzgodnieniu i tylko osobom bez negatywów . Natomiast ta osoba ma co prawda
ponad 40 pozytywów , ale takze 6 negatywów . co prawda jako sprzedający ,
ale świadczy to juz o pewnej niesolidności . Dostaję od niego maile z
ządaniem wyysłki natychmiastowej i to priorytetem , dzisiaj dostalam maila
,
ze jezeli on do poniedziałku nie będzie miał przesyłki , to wystawi mi
negatywa . Dodam , ze te listy są dosyć agresywne i nieprzyjemne . wydaje
mi
sie ,ze jezeli brał  udział w mojej aukcji , to tym samym zobowiazał się
do
przestrzegania zasad na niej panujacych i nie powinien na mnie teraz
wymuszać ich zmiany .Mogę wystąpić o zwrot prowizji , według moich
obliczeń
jutro , ale co z tego ? On i tak wystawi mi negatywa , a generalnie moze
zawsze tłumaczyć się tym , ze nie odmawia zakupu ale chcę innej formy
płatności . Wysłałam juz list z prośbą o poradę do allegro , ale moze ktos
z
Was ma jakiś pomysł ? Czy np. allegro moze usunąć teraz tę aukcję , tak
zeby
ten człowiek nie mogł wystawić mi komentarza ? Tak tylko spytałam ...Do
tej
pory zdobyłam 55 pozytywów , wiem ,ze to niewiele , ale nie chcę dostać
negatywa w taki głupi i niezasłuzony sposób . Bardzo proszę , pomózcie ,
juz
kiedyś Wasze rady okazały się bardzo pomocne :-))) .
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za ewentualną pomoc
Iwona


No wlasnie czlowiek sobie pracowicie i uczciwie zbiera pozytywy a potem
nagle trafia na idiote... Ale podejdz do tego spokojnie bo w najgorszym
wypadku wystawi Ci negatyw... i co?... swiat sie nie zawali i zawsze mozna n
a niego odpowiedziec. To tak na uspokojenie ;)

Pierwsze co bym zrobil to wyjasnil mu ze niczym sobie nie zasluzylas na
niegrzeczne traktowanie. Nie wiem na jakim jestes etapie "rozmowy" z tym
czlowiekiem ale moze jeszcze da sie z nim dogadac. Jesli natomiast nie widac
szans na pozytywne zakonczenie aukcji to zwroc sie do allegro o zwrot
prowizji a nastepnie nie wystawiaj pierwsza komentarza<takie trzymanie w
szachu moze go powstrzymac od wystawienia nega... chyba ze to zawistna
bestia to niestety nic nie pomoze. Aha jest jeszcze jedna mozliwosc.. moze
ma juz jakies punkty karne i za Twoja aukcje<po zwrocie prowizjidostanie
kolejny ktory zablokuje mu konto. Bylaby to wysniona sytuacja i z pozytkiem
dla wszystkich uzytkownikow allegro...
Oby jak najmniej takich kupujacych
Pozdrawiam Nice1

  Zasady poprawnej pisowni
Pomyślałem, że przykleję i tutaj ten zacny topic utworzony przez Fl3t05.

Przed Wami poradnik poprawnej pisownik, który może się przydać na forum każdemu. Chciałbym abyście się do niego stosowali i nie robili już tylu "byków" :).

Jeżeli chcecie sprawdzić poszczególne słowo polecam wpisanie je w wyszukiwarkę www.google.pl . Do pisania całych postów polecam program Microsoft Word, który podkreśla wszystkie błędy na czerwono. Obecnie istnieją także przeglądarki internetowe, które również podkreślają błędy na czerwono. Niektóre z nich to:
- FireFox 2.0
- SeaMonkey 1.1.2
- Opera z dodatkiem ASPELL

Zasady poprawnej pisowni:

1. Zasady pisowni rz i ż:

a) Rz piszemy:
- Gdy wymienia się na r w innych formach tego samego wyrazu lub w wyrazach pokrewnych, np. starzec - stary; morze - morski.
- Po spółgłoskach: b, ch, d, g, j, k, p, t, w, np. brzuch, chrzan, grzechotnik.
- W rzeczownikach rodzaju męskiego zakończonych na: -arz, -erz, -mistrz oraz -mierz, np. malarz, tancerz, arcymistrz oraz szermierz.
- W wyrazach, których pisowni nie uzasadnia żadna reguła ortograficzna, np. rzeka, nietoperz.

b) Ż piszemy:
- Gdy w innych formach tego samego wyrazu lub w wyrazach pokrewnych wymienia się na: g, ź (zi), z, dz, dź, h, s, np. uważny - uwaga; każe - kazać; pieniążek - pieniądz.
- Po spółgłoskach: n, l, ł, r, np. inżynier, lżej, małż, skarży.
- W partykułach -ż, -że, np. ależ, skądże.
- W wyrazach, których pisowni nie uzasadnia żadna reguła ortograficzna, np. żart, pożyczka.

2. Zasady pisowni ó i u:

a) Ó piszemy:
- Gdy wymienia się na o, e, a w innych formach danego wyrazu lub w wyrazach pokrewnych, np. miód - miodu; pióro - pierze; skrócić - skracać.
- W wyrazach zakończonych na -ów, -ówka, -ówna, np. psów, lodówka, młynarzówna.
- W wyrazach, których pisowni nie uzasadnia żadna reguła ortograficzna, np. półka, żółty.
- Uwaga: nigdy nie piszemy ó na końcu wyrazu.

b) U piszemy:
- Na końcu wyrazu, np. psu; telefonu.
- W wyrazach zakończonych na -uję, -ujesz, -uje, np. maluję; pracujesz; rysuje.

3. Zasady pisowni h i ch:

a) H piszemy:
- Gdy wymienia się na g, z, ż, ź, dz w innych formach danego wyrazu lub w wyrazach pokrewnych, np. wahać się - waga; błahy - błazen; druh - drużba.
- W wyrazach rozpoczynających się cząstką hekto-, higro-, hiper-, hipo-, np. hektolitr, higrometr, hiperpoprawny, hipopotam.
- W wyrazach, których pisowni nie uzasadnia żadna reguła ortograficzna, np. huśtawka, bohater, herb.

b) Ch piszemy:
- Gdy wymienia się na sz, np. oddychać - dyszy.
- Występuje na końcu wyrazu, np. szach, piach.
- Gdy występuje po literze s, np. schody.

4. Zasady pisowni ę i ą:

a) Ę i Ą piszemy:
- W wyrazach rodzimych i spolszczonych, np. wąski, trąbka, ręce, gęś.
- W końcówkach form deklinacyjnych w liczbie pojedynczej:
* -ę w mianowniku, np. książę; -ą w narzędniku rodzaju żeńskiego, np. książką
* -ą i -ę w bierniku, np. panią, tamtą, imię, stronę
- W cząstkach form koniugacyjnych:
* w końcówkach form osobowych: (ja) idę, (oni, one) idą, umieją
* w cząstkach: -ął, -ęł, -ęl, np. wziął, wzięła wzięliśmy
* w końcówkach form nieosobowych, np. wziąć, pisząc, ścięto
* w końcówkach imiesłowów przymiotnikowych, np. stojący, zaklęta, wzięte

5. Zasady pisowni z "nie":

a) Nie piszemy razem z:
- przymiotnikami, np. niemądry
- rzeczownikami, np. nierób
- z imiesłowami przymiotnikowymi, np. niedziałający

b) Nie piszemy osobno przed:
- czasownikami, np. nie działa
- liczebnikami, np. nie mało
- zaimkami np. nie my

6. Przecinki:

Wyrazy, przed którymi stawiamy przecinki: ale, aż, więc, ponieważ, który, gdy, bo, oraz że.
Nie rozdziela się przecinkiem połączeń partykuł, spójników, przysłówków ze spójnikami np. chyba że.

7. Wielkie litery:

Piszemy w: imionach, nazwiskach, państwach, miastach, rzekach, górach, jeziorach, dolinach i innych nazwach własnych.
Pamiętajcie również, że słowa pisane w całości z dużych liter są wyrazem krzyku lub zachwytu, np. HURRA, dlatego nie należy stosować ich zbyt często i tylko w pojedynczych słowach lub zdaniach.

8. Słowa, w których najczęściej popełniane są błędy:
w ogóle, skąd, nie wiem, na razie, na pewno, po prostu, pomimo, żaden, rzadko, również, dotąd, od razu, poza tym, wziąć.
  Zasady poprawnej pisowni
Przed Wami poradnik poprawnej pisownik, który może się przydać na forum każdemu. Chciałbym abyście się do niego stosowali i nie robili już tylu "byków" :).

Jeżeli chcecie sprawdzić poszczególne słowo polecam wpisanie je w wyszukiwarkę www.google.pl . Do pisania całych postów polecam program Microsoft Word, który podkreśla wszystkie błędy na czerwono. Obecnie istnieją także przeglądarki internetowe, które również podkreślają błędy na czerwono. Niektóre z nich to:
- FireFox 2.0
- SeaMonkey 1.1.2
- Opera z dodatkiem ASPELL

Zasady poprawnej pisowni:

1. Zasady pisowni rz i ż:

a) Rz piszemy:
- Gdy wymienia się na r w innych formach tego samego wyrazu lub w wyrazach pokrewnych, np. starzec - stary; morze - morski.
- Po spółgłoskach: b, ch, d, g, j, k, p, t, w, np. brzuch, chrzan, grzechotnik.
- W rzeczownikach rodzaju męskiego zakończonych na: -arz, -erz, -mistrz oraz -mierz, np. malarz, tancerz, arcymistrz oraz szermierz.
- W wyrazach, których pisowni nie uzasadnia żadna reguła ortograficzna, np. rzeka, nietoperz.

b) Ż piszemy:
- Gdy w innych formach tego samego wyrazu lub w wyrazach pokrewnych wymienia się na: g, ź (zi), z, dz, dź, h, s, np. uważny - uwaga; każe - kazać; pieniążek - pieniądz.
- Po spółgłoskach: n, l, ł, r, np. inżynier, lżej, małż, skarży.
- W partykułach -ż, -że, np. ależ, skądże.
- W wyrazach, których pisowni nie uzasadnia żadna reguła ortograficzna, np. żart, pożyczka.

2. Zasady pisowni ó i u:

a) Ó piszemy:
- Gdy wymienia się na o, e, a w innych formach danego wyrazu lub w wyrazach pokrewnych, np. miód - miodu; pióro - pierze; skrócić - skracać.
- W wyrazach zakończonych na -ów, -ówka, -ówna, np. psów, lodówka, młynarzówna.
- W wyrazach, których pisowni nie uzasadnia żadna reguła ortograficzna, np. półka, żółty.
- Uwaga: nigdy nie piszemy ó na końcu wyrazu.

b) U piszemy:
- Na końcu wyrazu, np. psu; telefonu.
- W wyrazach zakończonych na -uję, -ujesz, -uje, np. maluję; pracujesz; rysuje.

3. Zasady pisowni h i ch:

a) H piszemy:
- Gdy wymienia się na g, z, ż, ź, dz w innych formach danego wyrazu lub w wyrazach pokrewnych, np. wahać się - waga; błahy - błazen; druh - drużba.
- W wyrazach rozpoczynających się cząstką hekto-, higro-, hiper-, hipo-, np. hektolitr, higrometr, hiperpoprawny, hipopotam.
- W wyrazach, których pisowni nie uzasadnia żadna reguła ortograficzna, np. huśtawka, bohater, herb.

b) Ch piszemy:
- Gdy wymienia się na sz, np. oddychać - dyszy.
- Występuje na końcu wyrazu, np. szach, piach.
- Gdy występuje po literze s, np. schody.

4. Zasady pisowni ę i ą:

a) Ę i Ą piszemy:
- W wyrazach rodzimych i spolszczonych, np. wąski, trąbka, ręce, gęś.
- W końcówkach form deklinacyjnych w liczbie pojedynczej:
* -ę w mianowniku, np. książę; -ą w narzędniku rodzaju żeńskiego, np. książką
* -ą i -ę w bierniku, np. panią, tamtą, imię, stronę
- W cząstkach form koniugacyjnych:
* w końcówkach form osobowych: (ja) idę, (oni, one) idą, umieją
* w cząstkach: -ął, -ęł, -ęl, np. wziął, wzięła wzięliśmy
* w końcówkach form nieosobowych, np. wziąć, pisząc, ścięto
* w końcówkach imiesłowów przymiotnikowych, np. stojący, zaklęta, wzięte

5. Zasady pisowni z "nie":

a) Nie piszemy razem z:
- przymiotnikami, np. niemądry
- rzeczownikami, np. nierób
- z imiesłowami przymiotnikowymi, np. niedziałający

b) Nie piszemy osobno przed:
- czasownikami, np. nie działa
- liczebnikami, np. nie mało
- zaimkami np. nie my

6. Przecinki:

Wyrazy, przed którymi stawiamy przecinki: a, ale, aż, więc, ponieważ, który, gdy, bo, oraz że.
Nie rozdziela się przecinkiem połączeń partykuł, spójników, przysłówków ze spójnikami np. chyba że.

7. Wielkie litery:

Piszemy w: imionach, nazwiskach, państwach, miastach, rzekach, górach, jeziorach, dolinach i innych nazwach własnych.
Pamiętajcie również, że słowa pisane w całości z dużych liter są wyrazem krzyku lub zachwytu, np. HURRA, dlatego nie należy stosować ich zbyt często i tylko w pojedynczych słowach lub zdaniach.

8. Słowa, w których najczęściej popełniane są błędy:
w ogóle, skąd, nie wiem, na razie, na pewno, po prostu, pomimo, żaden, rzadko, również, dotąd, od razu, poza tym, wziąć, nieprawda, cóż, spróbuj, porządek.
  Czasopisma Szachowe
W Polsce jest nisza na dobrą gazetę szachową ale adresowaną do innego klienta niż obecnie wydawane
innego klienta niż obecnie tzn ?? Ano innego ...Przespacerujmy się do Empiku czy zwykłego kiosku. Co m.in. bije po oczach? Ogromny wybór gazetek, czasopism dla dzieci i młodzieży. Przeróżnych. Kolorowych i tych o charakterze edukacyjnym. Modne jest łączenie pisma z jakąś (cykliczną) grą. Rynek gazet dla najmłodszych jest olbrzymi. A rodzice nie są tu zbyt oszczędni, zwłaszcza jeśli coś kolorowego można połączyć z edukacją.
Czy szachy są na tym rynku obecne? Nie. Kilka lat temu była taka próba, ale czysto komercyna. Wydawana była kolorowa gazetka o tematyce szachowej, gdzie do każdego numeru dołączona była szachowa bierka. Po zakupie 64 numerów dzieciak miał już komplet szachów. Gazetka kosztowała ok. 10 PLN. I niektórzy to kupowali. Oczywiście zawartość merytoryczna pisma była żenująca i nie można się było z tego nauczyć grać.
Niemniej szachy jako oferta dla dzieci i młodzieży są przecież wciąż aktualne. Co więcej ... Obserwuje się dynamiczny przyrost zainteresowania szachami wśród najmłodszych. Coraz więcej grających, coraz więcej turniejów dla dzieciaków. Często szachy obecne są już w przedszkolach.
Co równie istotne: rodzice tych dzieci w zdecydowanej większości nie mają pojęcia o szachach. Podejrzewam, że moje podwórko (szczecińskie) nie jest tu wyjątkiem. A zapewniam, że ca. 80% rodziców rywalizujących turniejowo dzieci nie zna zasad gry w szachy (i ma ogólny słaby ogląd dyscypliny), kolejne 10% nauczyło się pod wpływem swoich dzieci. To duży niezagospodarowany "klient". Ale prasowej oferty o tematyce szachowej w tym miejscu nie ma.
Jak przedstawia się polski rynek wydawnictw szachowych? Wszystkie pisma pretendują do miana "profesjonalnych". Jest ich jednak za dużo w stosunku do "profesjonalnych" czytelników. Stąd ich problemy, opóźnienia w wydawaniu kolejnych numerów. Często na barkach jednego redaktora leży cała praca, a jej efekty (finansowe) nie motywują do działania. czasopisma uśmierca też walka o "profesjonalnego" klienta, który coraz częściej w poszukiwaniu szybkiej i aktualnej informacji wybiera ... internet (sam już dawno przestałem prenumerować pisma szachowe, bo nie interesuje mnie "odgrzewana" informacja, a kupuję w empiku sporadycznie "jak wsiadam do pociągu").
Tak więc jest ogromny niezagospodarowany rynek klienta "nieprofesjonalnego". Ale nie sztampowych gazetek z kompletem szachów za 640 PLN, ale na czasopismo szachowe adresowane do dzieci, młodzieży i ich "nieprofesjonalnych" lub "półprofesjonalnych" rodziców.Ktoś pewnie kiedyś stworzy taką gazetę (może Rejkiavik ), która połączy w sobie elementy komercyjne z informacyjnymi i edukacyjnymi.Najbliżej ma "Szachista", który prezentuje jakojedyne pismo pełne wyniki np. MP Przedszokolaków. Ale nie dokłądie o to chodzi. Pismo takie widziałbym mniej więcej tak:
1. atrakcyjna szata graficzna
2. koncentracja na szachach juniorskich
3. dużo porad dla rodziców
4. cykliczne lekcje szachów dla najmłodszych i tych bardziej zaawansowanych
5. dużo zdjęć z turniejów juniorskich i relacje pisane zrozumiałym językiem dla odbiorcy niewtajemniczonego w świat szachów
6. wywiady i krótkie notki biograficzne młodych mistrzów (czołowych polskich juniorów, co ma wskazać młodym adeptom wizję własnego rozwoju, wizję, że ktoś dostrzega i docenia ich trud codziennej ciężkiej pracy nad szachmi
7. tylko akcentowanie "wielkich szachów", że np. gdzieś tam w Wijk Ann Zee odbył się taki to a takli turniej ... (kolejna wizja do czego prowadzi rozwój)
8. analizy partii juniorów pisane zrozumiałym językiem
9. konkursy, quizy dla dzieci i młodzieżyitp.

Jeden redaktor tego nie udźwignie, ale zespół, który zna specyfikę szachów dziecięco-młodzieżowych mógłby stworzyć rewelacyjną gazetkę. Sukces murowany. Promocja pisma na wszelkich turniejach dla juniorów, następnie prenumerata przez net, a z czasem w sieciach sprzedaży detalicznej.Proszę zwrócić uwagę ile rodzice wydają kasy na gadżety szachowe dla dzieci podczas turniejów juniorskich - breloczki, statuetki drewnianych figur szachowych, literatura. Wydadzą kolejne 10 PLN, za dobrą gazetę, która będzie opisywać świat szachów dziecięco-młodzieżowych.
Ten, który pierwszy wdroży pomysł płaci mi prowizję 8) .
Adrian Ociepka
  Polscy Problemisci
Nie wiem kto robi komu gorszą opinię. Ja wyrażając opinię, że nie lubię tego fragmentu kompozycji szachowej, w której komponowane pozycje są absurdalne i nie mające szans powstać w partii szachów, czy osoba bełkotliwie obrażająca 90% szachistów nazywających ich ograniczonymi ludźmi. Nigdy też w swojej wypowiedzi nie rościłem sobie prawa to wypowiadania się w imieniu szachistów. Rozumiem też, że muszę zachwycać się czymś, co mi się nie podoba!
Zastanów się co piszesz, bo z Twoich zachowań można wywnioskować, że problemiści to nie, jak napisałeś "Udzielaja porad ,pomagaja,ucza szachow,sa skromni,az za skromni,by sie afiszowac." tylko jakaś banda dziwaków (żeby nie napisać gorzej) zarzucających niezainteresowanych tym ludzi CZYJĄŚ twórczością (bo żeby chociaż swoją).

Jak już napisałem, jedni wolą grać w szachy, inni rozwiązywać (moim zdaniem) absurdalne problemy, nie mające nic wspólnego z grą w szachy. Każdy robi to co lubi.

Obrażaj dalej 90% szachistów, a liczba zainteresowanych kompozycją i rozwiązywaniem zadań na pewno wzrośnie.

Jeszcze jedno. Nie kpię z szachów, bo uważam kompozycję szachową za oddzielną dyscyplinę, której elementy daje się wykorzystać w szkoleniu szachistów, ale tylko w tej części, w której pozycje do rozwiązywania mają "teoretyczną" szansę powstania na szachownicy. Wspomniałeś o zadaniach "mat w dwóch ruchach", których właśnie spora cześć nie ma absolutnie żadnej szansy powstać w rzeczywistej partii. No może szansa nie jest zerowa, ale 0,000000000000000000000000000000000000000000000000000001%

np. http://www.problemista.pl...d=184&Itemid=55 co to ma wspólnego z tym co może powstać w partii szachowej. Taka pozycja mogłaby powstać tylko w wyniku całkowicie absurdalnej gry obu stron. Jeśli dobrze odczytuje oznaczenia, to chyba jest to samomat. Idea zastosowania w szachach jest chyba taka, że pokazujemy przeciwnikowi przed partią i może nie przestawi się w grze na dawanie mi mata, tylko nadal będzie dawał go sobie.

Tak samo jak uważam szachy korespondencyjne za inną dyscyplinę. Bo gra w szachy, to gra moja i mojego przeciwnika, a nie mojego komputera i komputera mojego przeciwnika. Tak wiem, że decyduje gracz, a nie komputer, ale nie ma chyba wiele przypadku w tym, że 90% graczy korespondencyjnych, kompozytorów, rozwiązujących zadań, to szachiści maksymalnie z tytułem kandydata na mistrza (oczywiście myślę o tych, którzy przestawili się z gry bezpośredniej na ww. dyscypliny). Są wyjątki z wyższymi tytułami, ale są to nadal nieliczne osoby

W przypadku graczy korespondencyjnych dochodzi oczywiście powodu braku możliwości uczestniczenia w grze bezpośredniej. Ale dla mnie szachy korespondencyjne straciły sens odkąd każdy może mieć Fritza, który wszystko za niego policzy.

Naturą szachów jest pojedynek dwóch ludzi przy szachownicy i Twoje obraźliwe posty tego nie zmienią.

Z mojego punktu widzenia dyscypliny te powinny mieć własne stowarzyszenia, bowiem zapewne nigdy wśród ogółu ( 90% ) szachistów nie będzie większego zrozumienia dla tych dyscyplin. A to na dokładkę podniosłoby prestiż tych dyscyplin, które jasno trzeba sobie powiedzieć, nie mają oprócz zasad związanych z ruchami bierek, wiele wspólnego z klasycznymi szachami.
  Gdy pamięć zwalnia obroty
Zawiązujemy supełek na chusteczce, by o czymś pamiętać, ale i tak czasem zapominamy. Jeżeli to błaha sprawa, mówimy "ot, skleroza". Ta prawdziwa choroba ma jednak niewiele wspólnego z drobnymi incydentami, jakie zdarzają się każdemu z nas.

Jeszcze osiem lat temu babcia Stenia była pełną werwy, dowcipną, bardzo sympatyczną starszą panią. Dzisiaj z trudem przypomina sobie imiona wnuków i nie pamięta swego adresu. Gdy rozmawia z sąsiadką, brakuje jej nawet prostych słów, a kiedy chce pilotem włączyć telewizor, woła córkę, bo nie potrafi sama go obsłużyć. Niestety, robi się też coraz bardziej złośliwa i uparta. Gdy wreszcie córka nakłoniła ją do wizyty u lekarza, usłyszała diagnozę: "pani mama ma sklerozę".

Twarde arterie

Skleroza swą nazwę wzięła od greckiego słowa "skleros", czyli twardy. Chodzi o to, że na skutek odkładania się złogów cholesterolowo-wapiennych w ścianach tętnic (to miażdżyca) naczynia krwionośne twardnieją i zmniejsza się ich przekrój. Dotyczy to też tętnic zaopatrujących mózg w krew. Wokół mało drożnych naczyń dochodzi do martwicy komórek mózgowych - neuronów. Organizm uprząta obumarłe neurony. Ich miejsce zajmują jamki wypełnione płynem, co zmniejsza masę mózgu. Obumarłe neurony przestają pełnić swe funkcje i osoba chora na sklerozę zaczyna mieć zaburzenia neurologiczne i psychiczne.

Zmęczenie i bezruch

Zależnie od tego, która część mózgu jest najbardziej dotknięta miażdżycą, pojawiają się różne zaburzenia. Najczęściej jednak najpierw jesteśmy coraz mniej wydajni w pracy, czujemy się zmęczeni, potrzebujemy dłuższego snu i wypoczynku. Zdarza się, że mimo zmęczenia cierpimy na bezsenność. Mamy trudności w skupieniu uwagi, słabnie nasza pamięć (pojawiają się luki, zwłaszcza w tzw. świeżej pamięci). Stajemy się drażliwi i łatwo się wzruszamy.

Gdy choroba postępuje, wzrasta też chwiejność uczuciowa - mamy skłonność do niepohamowanego płaczu lub do wybuchów gniewu. Pojawiają się większe ubytki pamięciowe (dotyczy to przede wszystkim nowych zdarzeń). Nie chce nam się ruszać - potrafimy całe godziny siedzieć lub spać w fotelu - natomiast w nocy możemy miewać tzw. epizody pobudzenia (chodzimy po domu, a nawet z niego wychodzimy, a następnego dnia nie pamiętamy tego). Ubożeją też nasze ruchy, które wyrażają uczucia: gestykulacja i mimika twarzy. Jesteśmy coraz mniej krytyczni, zwłaszcza w stosunku do siebie. Zwykle zmienia się nam charakter - stajemy się egoistyczni i bezwzględni.

Niemoc mimo woli

Gdy skleroza dopiero zaczyna się rozwijać, objawy neurologiczne dają o sobie znać od czasu do czasu i ustępują. Niestety, z każdym miesiącem pojawiają się coraz częściej. Nie potrafimy np. skoordynować ruchów i wykonujemy je w złej kolejności. Cierpimy na zaburzenie mowy - nie umiemy wypowiedzieć wyrazu, mimo że mamy sprawną krtań, język i wargi. Nie potrafimy wykonać celowych czynności, np. sięgnąć po kubek, chociaż chcemy to zrobić. Przy bardziej zaawansowanej sklerozie zdarzają się udary mózgu, w następstwie których pojawiają się niedowłady połowiczne (np. paraliż jednej strony ciała) lub porażenia ręki czy nogi. Niektórzy mają również objawy parkinsonizmu (tzw. drżączka) albo uogólnionej sztywności ciała. Z upływem czasu zaburzenia te się nasilają.

Pojedynek z blaszką

By opóźnić postęp choroby, trzeba ją prawidłowo i jak najwcześniej zdiagnozować. Przy podejrzeniu sklerozy lekarz zleca badanie stężenia cholesterolu, triglicerydów i cukru we krwi oraz pomiar ciśnienia tętniczego, a specjalista neurolog lub chorób naczyń - także badanie dopplerowskie tętnic szyjnych i tomografię komputerową mózgu.

Sklerozę leczy się głównie objawowo i próbuje się zwolnić jej postęp. Lekarz zleca leki rozszerzające naczynia krwionośne (np. Vinpocetinę), preparaty przeciwcholesterolowe i antytriglicerydowe (statyny lub fibraty), środki poprawiające przemianę materii mózgu (np. Piracetam, Ginkofar). Często konieczne są leki psychiatryczne. Gdy neurolog stwierdzi zwężenie tętnic zewnątrzczaszkowych, można zabiegowo je udrożnić i poprawić ukrwienie mózgu.

Zadbaj o szare komórki

- Dieta. Musi być niemal pozbawiona zwierzęcego tłuszczu. Powinno w niej być sporo: kwasów tłuszczowych z grupy omega-3 (tłuste ryby morskie), magnezu (orzechy, pestki dyni), lecytyny (soja, siemię lniane, kiełki pszenicy, pestki słonecznika), witaminy C (cytrusy, natka pietruszki, czerwona papryka, aronia) oraz witamin z grupy B (nasiona roślin strączkowych, kasza gryczana). Z lekarzem trzeba zaś ustalić ilość węglowodanów w diecie.

- Trening pamięci. Gra w brydża czy w szachy, rozwiązywanie krzyżówek to bardzo dobre ćwiczenia pamięci. Ale przyda się też np. zapamiętywanie nazwisk, nazw geograficznych, numerów telefonów, uczenie się tekstów piosenek. Można też "bawić się" myślami, np. tworzyć z liter jakiegoś słowa, zupełnie nowe wyrazy.

- Ruch. Dla wydajnej pracy szarych komórek niezbędny jest tlen, dlatego tak ważny jest ruch na świeżym powietrzu, np. spacery, biegi, jazda na rowerze.

Źródło: Poradnik Domowy
  "Skytour Stories" (WD) - Sesja
Mark Hunter.

Nie wiedział, kiedy bardziej przeklinał. Wtedy, kiedy rodzice mu powiedzieli, że jedzie na obóz czy wtedy, kiedy wsiadł do tego zapyziałego autobusu. Tak czy inaczej usiadł na pierwszym lepszym miejscu i puszczał wszystkie znane mu przekleństwa w różnej kolejności. Raz nawet w alfabetycznej.

W takich momentach jego ogromna wada wzroku mu się zdecydowanie przydaje, ponieważ gdyby zobaczył naraz to wszystko, co było dookoła niego, to by się popłakał na miejscu. A może nawet popełnił samobójstwo.

Jechali przez jakieś zadupie i jechali i jechali i jechali… Żeby sobie wyobrazić jak tragiczna jest ta sytuacja trzeba sobie zdać sprawę z tego, jaki jest Mark Hunter. Niby udany chłopiec, ubrany porządnie w czarny płaszcz i białą koszulę. W miarę dobrze zbudowany, przystojny i inteligentny. Chłopak cudo. W dodatku absolwent wydziału prawa. Jest tylko parę m i n i a t u r o w y c h problemów. Takich jak to, że mycie się dla Marka było czynnością zbędną, nie wspominając o goleniu albo czesaniu jego przydługich i przetłuszczonych blond włosów. Także problemem, są dość wyróżniające się białe gumowe rękawiczki, takie jak dla pielęgniarek. Hunter jr. nosi je, bo panicznie boi się AIDS. Nikt nie wie, czemu. Po prostu.
W dodatku cała ta panika jest dziwna. Idealnie ilustruje to taki fakt, że Mark kiedyś wyrzucił wszystkie rzeczy z swojego pokoju, bo stwierdził, że malarze, którzy malowali jego pokój na pewno mieli AIDS. Lecz nigdy nie myje rąk tylko zakłada następne rękawiczki. Jednym słowem człowiek, który ucieka przed czymś, czego nie zna.

Wróćmy jednak do 24-letniego faceta, który siedzi skulony z kartką oddaloną o 30 cm od głowy i coś skrzętnie notuje. Dla ułatwienia jakby kogoś interesowało to, co notuje, cicho mamrocze pod nosem.

-Możliwe jest też produkowanie jednostek dyplomatów, którzy posiadają specjalne możliwości działania przy wejściu do miast obcych cywilizacji-

To jedno z miliona zdań, które zapisał. Jako, że nie ma dostępu do komputera, uznał, że napisze poradnik do cywilizacji, ponieważ znał tą grę na pamięć. Jest to następny jego minus, jest uzależniony od komputera. Głównie, dlatego jest na tym obozie, rodzice go wysłali na jakieś zadupie gdzie nie ma prądu. Zrobili mu jakiś wykład o nowym życiu, straceniu cnoty, przyjaciołach czy innych pierdołach, które Marka w ogóle nie interesowały.
Zdziwił się jak dowiedział się o tym, że już dojechali. –Przy dobrej zabawie szybko czas mija- pomyślał, po czym wyszedł za tą bandą kretynów na dwór. Jego komentarz na temat pogody był krótki. –Ale piźdźi.- Wtedy można było zauważyć dziwną rzecz. Hunter komentował sytuacje głośno, lecz chciałby by nikt tego nie słyszał. Ciężka sztuka, lecz opanowana przez niego niemal do perfekcji. Zapiął płaszcz mocniej, zawiązał beżowy szalik i ruszył do drogi.

Szedł w ogóle nie patrząc na jego towarzyszy wycieczki, nie obchodzili go oni zupełnie. Wsadził do walkmana własnoręcznie robioną składankę i przewinął tak, aby leciały mu z kolei 3 piosenki Queen "I Want It All" "The Miracle" i "The Invisible Man”
W końcu doszli do ośrodka, -niezły syf- skomentował-, lecz mimo to pierwszy raz w życiu Mark poczuł, że zagrożenie AIDS jest mniejsze, co było ogromnym osiągnięciem. Co nie zmieniło takiego faktu, że ucieszył się jak sobie przypomniał, że ma własne szklanki i pościel. Ucieszyła go także niesamowicie wiadomość o klubiku szachowym. Uwielbiał grać w szachy, nie był, co prawda w nie najlepsze, ale liczy na to, że dojdzie do perfekcji tutaj.. No i może zabije to głód komputera.
Nawet go przeraziła baba w recepcji. Z powodu jego wady wzroku nigdy nie widział dokładnie ludzi, rysów twarzy, ani niczego podobnego. Przyczyniło się to też, do tego, że oceniał ludzi po gestykulacji i sylwetce. I szczerze mówiąc jeszcze nikogo tak źle nie ocenił jak tej baby. Komentarz człowieka-psa, jak go nazywał w myślach Mark był słuszny.
Kiedy usłyszał o wieczorku zapoznawczym skwitował to krótkim –pojebało go- Zanim jednak zdążył rozwinąć tę myśl wtrącił się człowiek, który wyglądał całkiem, pożądnie. Chociaż jakby się nad tym zastanowić to zawsze miał problemy z ocenianiem ludzi, zwłaszcza po wyglądzie.

- Ta, świetnie... Akurat jakoś na wycieczki nie mam ochoty. Wolałbym się rozerwać, hep ! Zresztą... przedstawię się, a jak. Zwą mnie Marian Hyży. Przeliterować ? A mogę, bo Polak jestem. R A D E K H Y Ż Y. A wy ? Bo dosłownie tutaj wpadliśmy, a już się nudzę.

To już całkowicie załamało Marka. Co za pojeb. Marian Hyży a przeliterowuje Radek Hyży. Dla odmiany uznał, że ludzie to jednak kretyni i poszedł oswajać się z pokojem.
  INNE
Smieszne przekrety

* cygan sprzedaj±cy płyty kompaktowe -- CD-ROM
* posiada ko¶ć -- magnat
* pożegnanie Piotra po francusku -- papier
* obuwie Haliny -- halibuty
* niewielki Rosjanin -- mikrusek
* mała Turczynka -- miniaturka
* pojemnik ze zjawami -- koszmar
* człowiek bez mebli -- persona non grata
* tajemnica Arkadiusza -- sekretarka
* pożegnanie z chińskim specjałem -- Paryż
* przystań pieniędzy (bilonu) -- portmonetka
* pytanie, czy co¶ jest niedrogie -- czytanie
* egoistyczny stosunek do wieprzowiny -- maszynka
* dĄwięk z koszmaru -- maraton
* reklama proszku OMO -- omotanie
* zachęta dla starszego człowieka, aby pił przez słomkę -- Stary S±cz
* bat Celiny -- celibat
* sznurek pochodzenia zwierzęcego -- kotlina
* nowe pieni±dze -- kasanowa
* człowiek z niedopałkiem -- mapet
* dostawca propanu -- gazda
* kot Pameli Anderson -- pampers
* nielegalny punkt sprzedaży alkoholu, z którego korzystał
np. Isaac Newton -- metafizyka
* dwa wypalone papierosy -- parapet
* płacz we dwoje -- parlament
* Pakt Atlantycki dla grodów -- natomiast
* aktorka graj±ca perfidne role -- grachamka
* skrzyżowanie kota z papug± -- kotara
* w gwarze: gdzie on patrzy? -- kajzerka
* oddanie głosu kaczce -- tykwa
* syn optyka -- synoptyk
* żarówka o ogromnej wadze -- ciężarówka
* uciszanie mydła -- szafa
* dawne zwyczaje -- ekstradycja
* pro¶ba o jałmużnę -- panda
* amerykańska wybrakowana mapa -- Wytnij Houston
* zaproszenie do spania -- Honolulu
* roztańczony dezodorant -- fabryka
* oszczędzanie po staropolsku -- domieszka
* Najwyższa Izba Kontroli graj±cych w pokera -- piknik
* człowiek posiadaj±cy mydło lub dezodorant -- fama
* zagrywka szachowa na parkingu -- parkomat
>
Hugo Steinhaus (wybór):
* destrukcyjna robota w¶ród kawalerii -- rozkład jazdy
* niezawodna guma arabska -- najlepsza
* ryba płyn±ca z pr±dem -- drętwa
* patron spodni -- ¶w. Jan Kanty
* nałogowe chodzenie na pogrzeby -- zabawa w chowanego
* amoralne bóstwo -- Amor
* poradnik dla sadystów -- podręcznik
* taki, co się obywa bez wszystkiego -- obywatel
* kobieta proponuj±ca wspóln± k±piel -- uwodzicielka
* taki, co przez pomyłkę dwa razy się ożenił -- bigamoń
* diabeł-bikiniarz -- belzebubek
* szukanie na wizycie 00 -- zerkanie
* taki, co nie dopuszcza innych do WC -- nieustępliwy
* samotne leżenie na plaży -- nudyzm
* szelki -- spadochron
* wygódka w pałacu w Teherenia -- k±cik szachowy
* perfuma ludzi nieumytych -- zzapach
* hodowca drobiu -- kurator
* przyrz±d do amputowania nóg futbolistów -- piłka nożna
* specjalne mydło do jednej nogi -- mydło do golenia
* iniekcja hormonów koĄlich o 9 wieczorem -- capstrzyk
* przyjaĄnienie się z klerem na staro¶ć -- z-kleroza
* człowiek, któremu sufit spadł na głowę -- stropiony
* filozofia wojskowa -- MONizm
* miesięcznik ginekologiczny -- periodyk
* epidemolog potrzebny natychmiast -- od zaraz
* czekoladki nadziewane mydłem -- praliny
* taki, któremu kanapa lepsza od łóżka -- sofista
* szczyt głupoty -- Durny (2600 m npm.)
* sfera, w której trudno co¶ zarobić -- strato-sfera
* taki, co stale przegrywa w szachy -- matołek
* aparat do przegrywania w szachy -- matołek
* ogłupiany przez kobiety -- erotuman
* ¶piewka męża wracaj±cego rano do domu -- pijanissimo
* złudzenie, że się ma własny samochów -- autosugestia
* żak żyj±cy z mów pogrzebowych -- stypendysta
* wózek do raju -- raj-furka
* opinia, że każdy wyższy oficer jest głupi -- generalizacja
* produkt dzieworództwa -- mamin synek
* rachunek, wg którego nie dokładamy do naszego przemysłu -- niedokładny
* pierwsza połowa czerwca -- obsesja egzaminacyjna
* afrykański chłop -- murzyk
* to, co dla każdego starczy -- uwi±d
* trafić psa na polowaniu -- spudlować
* chór ¶wierszczy -- Traviata
* geniusz -- gen i już
* szalet upstrzony nazwiskami -- podpissoir
* hodowca psów -- psycholog
* mały Niemiec -- mikroszkop
  Co lubicie robić?
Tak mi przyszedł do głowy ten temat, kiedy przeczytałem post tow. Tigrana w wątku "Poznajmy się", a utwierdziłem się w tym pomyśle, kiedy w toku polemiki z tow. Korowiowem wspomniałem o olimpiadzie:
Może, żebyśmy się wszyscy nawzajem trochę lepiej poznali, napiszemy coś w tym wątku o swoich prywatnych zainteresowaniach pozapolitycznych? (Strasznie nie lubię słowa "hobby" i go nie używam, ale w praktyce o to mi chodzi).
Np. z wyjaśnień tow. Tigrana, że wziął swojego nicka od imienia radzieckiego szachisty, domyślam się, że tow. Tigran umie i lubi grać w szachy.
Co do mnie, to w szachy w zasadzie nie gram, a ściślej mówiąc umiem je trochę, ale gram bardzo słabo (wujek, szwagier i siostrzeńcy parę razy próbowali mnie nauczyć, ale bez powodzenia). Główną trudność sprawia mi w nich to, że możliwość kombinacji kolejnych różnych ruchów jest ogromna i w miarę rozkręcania się gry jeszcze się zwiększa, i ja za nic nie mogę tego wszystkiego spamiętać. Moi "nauczyciele" tłumaczyli mi co prawda, że "gry w szachy nie trzeba zapamiętywać, tylko ją zrozumieć", ale ja jej jakoś zrozumieć nie potrafię.
Wspomniałem o olimpiadzie w Moskwie, bo przypomniało mi się, że w tamtym okresie sam byłem zapalonym kibicem sportowym, co prawda tylko kilku dyscyplin (głównie piłki nożnej i boksu). Później jednak zrozumiałem, że światowy sport wyczynowy (jak i cały przemysł rozrywkowy, czyli pomysły na organizację ludziom czasu wolnego) jest całkowicie oddany w pacht kapitalistom, a sportowcy, artyści itp. zarabiają ciężkie miliony zupełnie nieproporcjonalnie do swoich zasług dla społeczeństwa. Dlatego wyczynowy sport zaczął mnie po prostu mierzić i przestałem go oglądać.
Wracając do gier planszowych czy też ogólnie "stołowych", to w tamtym czasie bardzo lubiłem grać w go (tę grę lansowała harcerska gazeta nastolatków "Świat Młodych"), ale potem jakoś niestety wyszła z mody, stare kontakty mi się pozrywały, nie mam z kim grać i prawie wszystko już z tej gry zapomniałem, a szkoda.
Lubię też niektóre gry karciane, np. tysiąca i remibrydża. W najbardziej znane gry karciane: brydża i pokera jednak grać nie umiem (w brydża także szwagier próbował mnie uczyć grać, i też bez powodzenia, czego jednak jakoś nie żałuję, w odróżnieniu od szachów). Nigdy natomiast nie polubiłem gier komputerowych.
Aha, kiedyś lubiłem jeszcze łowić ryby, czego nauczył mnie mój ojciec (był zapalonym wędkarzem), ale zrezygnowałem z tego, kiedy w 1981 r. Wałęsa ogłosił, że zamiast na pochód pierwszomajowy woli iść na ryby. Po prostu nie chciałem być do niego podobny pod żadnym względem. Miałem wtedy niecałe 15 lat i chyba stąd aż tak emocjonalna reakcja. teraz bym może nie był już taki kategoryczny (np. mimo głębokich różnic politycznych z tow. Korowiowem jakoś nie przeszkadza mi, że obaj jesteśmy miłośnikami... e, nie, jego tajemnic nie będę zdradzać, niech sam powie - on wie, o co chodzi, bo nie dalej jak dzisiaj pisałem mu o tym na privie). Dzisiaj pewnie bym już wędkarstwa nie porzucał z powodu nielubienia jednego polityka-wędkarza, ale tymczasem jednak stało się, jak się stało, zupełnie wyszedłem z wprawy i dzisiaj jestem już tylko byłym wędkarzem. Powiecie, że do tego można zawsze wrócić? Teoretycznie można, ale po pierwsze nie stać mnie na sprzęt wędkarski, który jest bardzo drogi, a poza tym i mieszkam daleko od jakiejś większej wody, i z miejsca, gdzie zwykle spędzam wakacje (u ciotki) też do większej wody jest daleko
A tak naprawdę największą moją pasją od lat była i jest nauka - nawet niekoniecznie w sensie szkolno-uczelnianym, po prostu bardzo lubię się dowiadywac stale czegoś nowego ludziach, o świecie, o życiu. Poznałem jako tako parę języków obcych (rosyjski, łacinę, niemiecki, angielski i ukraiński) i teraz wykorzystuję tę umiejętność głównie do tłumaczeń różnych tesktów politycznych, ale niestety bardzo wybitnych zdolności językowych nie mam. I nad tym naprawdę szczerze boleję, o wiele bardziej, niż nad nieumiejętnością gry w szachy, bo szachy to w końcu tylko gra, czyli zabawa, a nauka... nauka to jest Coś!

Edit: Dodam tu może jeszcze, że język polski też lubię, ale raczej nie od strony tzw. literatury pięknej (tej, szczerze mówiąc, nie cierpię), tylko językoznawstwa, teorii języka i praktycznych porad z zakresu poprawności językowej. I jakoś nie przeszkadza mi to, że Stalin też interesował się językoznawstwem (ani to że on, podobnie jak ja, miał małe zdolności do języków obcych i podobnie jak ja łatwiej wypowiadał się na piśmie, niż w mowie). Tyle, że ja nie będę się wygłupiał tak jak on i nie będę się silił na pisanie prac "naukowych" z dziedziny, w której jestem tylko amatorem. Jeszcze byście mnie przezwali "Mały Językoznawca" albo jakoś tak O, właśnie sobie pomyślałem, że czas chwilę odpocząć od forum, a zamiast tego poczytam sobie nowości na stronach internetowych poradni językowych.
  Ruszyło liceum dla dorosłych
We wrześniu po raz pierwszy dorośli uczniowie zasiedli w szkolnych ławach. Zapewniają, że nauka sprawia im ogromną przyjemność.

- Nie spodziewałem się, że będzie aż tak fajnie - mówi Marek Bartkiewicz. - Bardzo się cieszę, że mogę chodzić do szkoły właśnie w Międzyzdrojach, a nie dojeżdżać do Kamienia Pomorskiego. (Agnieszka Porada)

To nie jest zwykłe liceum. Tu uczniowie gwarantują sobie sukces sami. Nie ma odpytywania, kartkówek czy klasówek. Każdy jednak wie, że ponieważ przedmioty kończą się egzaminem, to trzeba się systematycznie uczyć. Taka forma akademicka odpowiada im jednak bardziej, niż czysto szkolna. Zgodnie twierdzą, że lubią się uczyć. Nawet teraz jest im łatwiej, niż kiedyś.

- Forma akademicka bardziej mobilizuje do nauki - mówi Paula Szach z Międzyzdrojów. - Przedmioty nie są trudne. Tylko trzeba być systematycznym.

- Wydaje mi się, że teraz program nauczania w szkołach jest na znacznie niższym poziomie, niż kiedyś - dodaje Marek Bartkiewicz, również z Międzyzdrojów.

Najgorszy jest niemiecki

Mają swoje ulubione przedmioty. Każdy oczywiście inny. Wszyscy zgodnie mówią, że największą trudność sprawia im język niemiecki.

- To najtrudniejszy przedmiot ze wszystkich - mówi Magdalena Dobosz z Międzyzdrojów - Mylą nam się słówka z angielskimi i rosyjskimi. Wiem, że tu w Międzyzdrojach przyda nam się niemiecki, bo to raj dla Niemców, ale ja jednak wolałabym język angielski - dodaje pani Magdalena.

Nie muszą jeździć

Chodzenie do szkoły w weekendy nie należy do przyjemności. Każdy wolałby spędzić wolny czas z rodziną. Oni też. Jednak chęć zdobycia wiedzy jest tak silna, że nie ma dla nich żadnych przeszkód, aby w co drugi weekend przyjść na lekcje.

- Większość z nas coś robi na co dzień. Po całym tygodniu ciężkiej pracy wolelibyśmy być w domach i bawić się z dziećmi - mówi Jacek Olszewski Międzyzdrojów. - Dla mnie jednak ta szkoła, to jest sprawa priorytetowa. Chcę się uczyć, rozwijać, a ponieważ mam szansę zrobić to w Międzyzdrojach, to ją wykorzystuję. To bardzo wygodne, że nie trzeba nigdzie jeździć.

Nauczyciele, którzy na co dzień uczą dzieci żartują, że chcieliby mieć chociaż jedną taką żądną wiedzy klasę.

- Z dorosłymi pracuje się zupełnie inaczej, niż z dziećmi. Do dzieci trzeba mieć inne podejście - mówi Mariusz Samołyk, nauczyciel geografii. - Tu z dorosłymi dyskusja jest zupełnie inna. Pytania stawiane przez dorosłych uczniów są bardziej merytoryczne - dodaje.

Przegonią technikum

- To będzie pierwsza matura w historii Międzyzdrojów - mówi z dumą Iwona Sołtysiak, dyrektorka szkoły. - Będziemy szybsi niż technikum - dodaje.

Szkoła dla dorosłych, która ruszyła w tym roku daje możliwość podniesienia kwalifikacji osobom, które wcześniej z różnych powodów nie mogły tego zrobić. W gmachu gimnazjum naukę rozpoczęło 46 słuchaczy. Szkołę założyło Siedleckie Centrum Edukacji, które zajmuje się kształceniem dorosłych w całej Polsce.

- Mamy w tym roku dwie klasy. Jedna to liceum ogólnokształcące dla osób po podstawówkach. Druga, to szkoła uzupełniająca po szkole zawodowej - mówi Iwona Sołtysiak. - Byliśmy zaskoczeni, że zgłosiło się aż tyle osób.

GS24.PL
  OKE Warszawa 2009
Ja miałam materiał o sporcie: golf, bungee, formula1, szachy i zdjęcie kolana po kontuzji.
Do tego diagram dotyczący urazów głowy w różnych dyscyplinach sportu i jeszcze cytat o tym, że gdy zaczynamy myśleć o przegranej, to tak jakbyśmy już przegrali.
Pytania: jakie umiejętności potrzebne są do poszczególnych sportów?
Który sport jest najbardziej niebezpieczny z tych przestawionych?
Który sport Ty uważasz za najbardziej fascynujący?

część II
1.Celebrities adopting children. Is it need of heart or improving one's image?
Pytali, co jest trudniejsze, adoptowanie dziecka, czy udział w jakiś organiizacjach charytatywnych, czy ja bym zaadoptowała dziecko.
2. Nie pamiętam dokładnie, ale coś o tym, czy uczniowie powinni sami wybierać na jakie zajęcia chcą uczęszczać w szkole.

Zestaw numer 13:

częśc I: Katastrofy.
materiały: dwa zdjęcia miasta, jedno, hm, normalne, budynki, wszystko pięknie, na drugim to samo miasto, ale zniszczone trzęsieniem ziemi.
Rysunek z facetem siedzącym na dachu swojego domu, poziom wody sięgający bardzo wysoko. Znak ostrzegający przed tornadem.
Zdanie o tym, że Ziemia pewnego dnia zemści się na ludziach za to, jak okropnie ją traktują.
Krótki poradnik, gdzie opisane są trzy rzeczy, jakie należy zrobic w obliczu katastrofy (przygotowanie jedzenia etc., dowiedzenie się jak najwięcej o tym, co może się stac, zorientowanie się, jakie katastrofy moga wystąpic w Twoim regionie zamieszkania)
Opisanie materiałów; pytanie o to, co można zrobic, aby pomóc ludziom w obliczu i po katastrofie; co ja osobiście mogę zrobic, aby pomóc takim osobom.

częśc II:
1 temat. Reserved British vs. easy-going American. Co wolę i dlaczego. Coś jeszcze było, ale nie pamiętam, bo mówiłam na temat drugi.
2 temat: cytat jakiegoś faceta o tym, jak technologia się rozwija i jak wpływa na nasze myślenie, na nasz język. Czy jestem uzależniona i jak bardzo polegam na nowinkach technicznych. Czy mogłabym się bez nich obejśc.
No i pytania odnosiły się do tego, o czym mówiłam (że mogę życ bez odbiornika telewizyjnego, że telefon komórkowy jest częścią mnie i ustosunkowanie się do tego)

Mój kolega miał o psach - że najlepsi przyjaciele człowieka itd. itd. i dostał pytania, jak on podchodzi do psów i coś jeszcze, ale nie pamiętam dokładnie.
A jeśli chodzi o samodzielną wypowiedź to dotyczyła ona chyba tego, jaką rolę pełni w rodzinie czy coś w tym stylu.

Zestaw 3.
Ogólnie o pieniądzach, kartach kredytowych, pieniądze a szczęście? itd.

temat 1: masz tyle lat na ile wyglądasz, co sądzisz o tym stwierdzeniu, czy trudno jest ukryć wiek itd.
temat 2: o tych testowaniach kosmetyków itd. na zwierzętach.

zestaw nr 8

materiał o hobby ogólnie:
-hobby w naszym życiu
-co potrzeba by je uprawiać
-coś tam coś tam

nagłówek 'only working without hobby makes jack dull boy' coś takiego.
zdjęcie1 - jacyś starsi ludzie robótki ręczne robią z klejami i farbami
zdjęcie2 - rowerzyści na szlaku
zdjęcie3 - kobieta pracująca w ogrodzie
zdjęcie4 - szydełkujące ręce

tabelka z tekstem że według naukowców trzeba znaleźć sobie takie hobby które cię interesuje i jest na twoje zdolności, a nie takie które trzeba polubić

tematy:
1mobile phones - fashion or neccesity
2stare aftykańskie przysłowie ''the village without eldery is like well without water'' powiedz jak to ruzmiesz to stwierdzenie, jaką rolę odgrywają starsi w społeczności (jakoś tak), podaj przykład z życia.

Zestaw nr 39

materiał stymulujący:
ogólnie na temat chirurgii plastycznej, z czego wynika, jaki jest ideał piękna, co sądzisz o pięknie wewnętrznym itp

prezentacja tematu:
1. more and more people become worcoholics. dlaczego tak sie dzieje?
2. your home is your castle, co o tym sądzisz i jak anglicy to postrzegają.
  Wyjątkowi ukochani... Babunia i dziadziuś
Rozpieszczają, nie krzyczą ani nie strofują. Mają zawsze czas i wiele, wiele cierpliwości. Są pogotowiem ratunkowym i firmą cateringową dowożącą domowe pierogi. Szyją sukienki dla lalek i strugają łódki z kory. Tylko oni to potrafią. Są po prostu niezastąpieni!

Kiedy w rodzinie pojawia się dziecko, wszyscy muszą odnaleźć się w nowych rolach. Ty i mąż jako rodzice, a wasi rodzice jako dziadkowie. Nie zawsze jest to łatwe. Jednak już od pierwszych dni życia malucha wiadomo, że bez pomocy babci i dziadka byłoby ciężko. To babcia jest najczęściej tą osobą, która najpierw pomaga opiekować się dzieckiem. I ona jako pierwsza najłatwiej wchodzi w nową rolę. Dziadkowie zaczynają się interesować wnukami nieco później. Jednak, kiedy maluch zaczyna mówić pierwsze słowa, dziadek rośnie z dumy, a ich wzajemne kontakty stają się pełniejsze.
Rodzice nie tylko opiekują się dzieckiem, ale również stawiają wymagania. Dziadkowie nie muszą tego robić. Ich stosunek do wnuków jest oparty przede wszystkim na więzi emocjonalnej.

Miłość na co dzień

Babcią i dziadkiem można być dziś na różne sposoby. W Polsce częstym modelem jest trzypokoleniowa rodzina mieszkająca razem. Kontakt dziadków z wnukami, a więc także ich wpływ na wychowanie maluchów jest wtedy naturalny i znaczny – szczególnie, gdy rodzice pracują i to babcia spełnia rolę opiekunki.
Jeśli na taką sytuację nie masz wpływu, bo wynika ona np. z waszych warunków mieszkaniowych czy finansowych, postaraj się jak najwcześniej ustalić z dziadkami zasady wychowywania dziecka (przeczytaj poradnik na s. 64).
Najlepszą sytuacją jest ta, gdy dziadkowie są na tyle blisko, iż mogą się często widywać z wnukami, ale nie przebywają z nimi ciągle. Jeżeli babcia nie musi stale opiekować się dzieckiem, jest to dla niej przyjemność, a nie obowiązek. Największą radością jest wtedy spacer z malcem, gra w piłkę czy wspólna zabawa.
A może martwisz się, iż babcia stara się być we wszystkim lepsza od ciebie – ma czas na opowiadanie bajek, gotuje, szyje, zna mnóstwo kołysanek. Nie przejmuj się – wychowanie dziecka to nie konkurs. Poza tym babcia i dziadek muszą być dla malca trochę czarodziejami...
Metody postępowania dziadków też ci się pewnie nie zawsze podobają? Jednak na swoim terytorium (czy w czasie, gdy są z dzieckiem) to oni przejmują kontrolę. Ty wychowujesz, a oni robią to, co powinni robić – rozpieszczają. Malec szybko zrozumie, że w domu panują jedne zasady, a u dziadków – nieco inne.

Dziadek jest zajęty

Rzadko, ale zdarza się, że twoi rodzice lub teściowie nie garną się do częstych kontaktów. Co robić? Czy starać się za wszelką cenę zainteresować ich opieką nad wnuczętami? Niczego nie rób na siłę – nie dzwoń do nich tylko po to, by opowiadać o kupkach malca czy o każdym nowym ząbku. Daj im czas na odnalezienie się w nowej roli. Przejście na rentę czy emeryturę jest dla nich być może pierwszym momentem, kiedy mają czas, by realizować swoje pasje! Dlatego babcia, zamiast zmieniać pieluszki wnuczce, woli wyjechać z przyjaciółką nad morze, a dziadek, nad spacery z wnukiem przedkłada wędrówki po lochach dolnośląskich zamków czy grę w szachy z kolegami.
Nawet jeśli będziecie się spotykać tylko przy okazji świąt czy imprez rodzinnych, twoje dziecko może być z wzajemnością zakochane w dziadkach.

Okazje specjalne

Więzi rodzinne najbardziej wzmacniają się, gdy kilkupokoleniowa rodzina zasiada razem do świątecznej kolacji, celebrują chrzciny, imieniny. Takie spotkania są świetną okazją, by dzieci zrozumiały, jak ważni są dziadkowie. Przy świątecznym stole najpiękniej brzmią ich opowieści z dawnych lat, z czasów ich dzieciństwa i młodości. To wcale nie musi być nudne – zwłaszcza dla naszych pociech, które nie mają pojęcia, że można się świetnie bawić w serso (wiesz, co to jest?), pączkami z błota (bo gdy babcia była mała, nie było plastikowych zabawek), albo że dziadek z babcią potrafią na dwa głosy zaśpiewać stare legionowe piosenki. Przy takich okazjach dzieci poznają historię rodziny i uczą się dostrzegać jej ciągłość.

Wspólne wakacje

Szczególnym przeżyciem mogą też być wakacje z dziadkami. Warto jednak wcześniej do nich malucha przygotować. Jeśli nigdy jeszcze nie nocował poza domem, nie wpadaj na pomysł, by wysłać go do nich na dwa tygodnie. Stęskniony będzie płakał i zamiast przyjemności, wszyscy będą mieli tylko masę kłopotów oraz stres. Dopiero kiedy dziecko przyzwyczai się do tego, że można spędzić noc u babci, pamięta, jak tam jest fajnie, warto zaplanować dłuższy wspólny wyjazd wnuka i dziadków.
Jeżeli dziadkowie nie są przyzwyczajeni do opieki nad dzieckiem, trzeba z tym poczekać, aż malec skończy trzy, cztery latka. Nie ma już wtedy przewijania, noszenia, nieprzespanych nocy... Pozostaje świetna przygoda, a dla ciebie i męża – chwile na złapanie oddechu i odrobinę szaleństwa tylko we dwoje.

Tekst: Laryssa Kowalczyk
Konsultacja: prof. Anna Brzezińska psycholog
  Dowcipy :o)
* cygan sprzedający płyty kompaktowe -- CD-ROM
* posiada kość -- magnat
* pożegnanie Piotra po francusku -- papier
* obuwie Haliny -- halibuty
* niewielki Rosjanin -- mikrusek
* mała Turczynka -- miniaturka
* pojemnik ze zjawami -- koszmar
* człowiek bez mebli -- persona non grata
* tajemnica Arkadiusza -- sekretarka
* pożegnanie z chińskim specjałem -- Paryż
* przystań pieniędzy (bilonu) -- portmonetka
* pytanie, czy coś jest niedrogie -- czytanie
* egoistyczny stosunek do wieprzowiny -- maszynka
* dźwięk z koszmaru -- maraton
* reklama proszku OMO -- omotanie
* zachęta dla starszego człowieka, aby pił przez słomkę -- Stary Sącz
* bat Celiny -- celibat
* sznurek pochodzenia zwierzęcego -- kotlina
* nowe pieniądze -- kasanowa
* człowiek z niedopałkiem -- mapet
* dostawca propanu -- gazda
* kot Pameli Anderson -- pampers
* nielegalny punkt sprzedaży alkoholu, z którego korzystał
np. Isaac Newton -- metafizyka
* dwa wypalone papierosy -- parapet
* płacz we dwoje -- parlament
* Pakt Atlantycki dla grodów -- natomiast
* aktorka grająca perfidne role -- grachamka
* skrzyżowanie kota z papugą -- kotara
* w gwarze: gdzie on patrzy? -- kajzerka
* oddanie głosu kaczce -- tykwa
* syn optyka -- synoptyk
* żarówka o ogromnej wadze -- ciężarówka
* uciszanie mydła -- szafa
* dawne zwyczaje -- ekstradycja
* prośba o jałmużnę -- panda
* amerykańska wybrakowana mapa -- Wytnij Houston
* zaproszenie do spania -- Honolulu
* roztańczony dezodorant -- fabryka
* oszczędzanie po staropolsku -- domieszka
* Najwyższa Izba Kontroli grających w pokera -- piknik
* człowiek posiadający mydło lub dezodorant -- fama
* zagrywka szachowa na parkingu -- parkomat

Hugo Steinhaus (wybór):
* destrukcyjna robota wśród kawalerii -- rozkład jazdy
* niezawodna guma arabska -- najlepsza
* ryba płynąca z prądem -- drętwa
* patron spodni -- św. Jan Kanty
* nałogowe chodzenie na pogrzeby -- zabawa w chowanego
* amoralne bóstwo -- Amor
* poradnik dla sadystów -- podręcznik
* taki, co się obywa bez wszystkiego -- obywatel
* kobieta proponująca wspólną kąpiel -- uwodzicielka
* taki, co przez pomyłkę dwa razy się ożenił -- bigamoń
* diabeł-bikiniarz -- belzebubek
* szukanie na wizycie 00 -- zerkanie
* taki, co nie dopuszcza innych do WC -- nieustępliwy
* samotne leżenie na plaży -- nudyzm
* szelki -- spadochron
* wygódka w pałacu w Teherenia -- kącik szachowy
* perfuma ludzi nieumytych -- zzapach
* hodowca drobiu -- kurator
* przyrząd do amputowania nóg futbolistów -- piłka nożna
* specjalne mydło do jednej nogi -- mydło do golenia
* iniekcja hormonów koźlich o 9 wieczorem -- capstrzyk
* przyjaźnienie się z klerem na starość -- z-kleroza
* człowiek, któremu sufit spadł na głowę -- stropiony
* filozofia wojskowa -- MONizm
* miesięcznik ginekologiczny -- periodyk
* epidemolog potrzebny natychmiast -- od zaraz
* czekoladki nadziewane mydłem -- praliny
* taki, któremu kanapa lepsza od łóżka -- sofista
* szczyt głupoty -- Durny (2600 m npm.)
* sfera, w której trudno coś zarobić -- strato-sfera
* taki, co stale przegrywa w szachy -- matołek
* aparat do przegrywania w szachy -- matołek
* ogłupiany przez kobiety -- erotuman
* śpiewka męża wracającego rano do domu -- pijanissimo
* złudzenie, że się ma własny samochów -- autosugestia
* żak żyjący z mów pogrzebowych -- stypendysta
* wózek do raju -- raj-furka
* opinia, że każdy wyższy oficer jest głupi -- generalizacja
* produkt dzieworództwa -- mamin synek
* rachunek, wg którego nie dokładamy do naszego przemysłu -- niedokładny
* pierwsza połowa czerwca -- obsesja egzaminacyjna
* afrykański chłop -- murzyk
* to, co dla każdego starczy -- uwiąd
* trafić psa na polowaniu -- spudlować
* chór świerszczy -- Traviata
* geniusz -- gen i już
* szalet upstrzony nazwiskami -- podpissoir
* hodowca psów -- psycholog
* mały Niemiec -- mikroszkop
  przekręty
PRZEKRĘTY

Czyli jak zastąpić długi zwrot krótkim wyrazem i żeby to jeszcze było śmieszne.

cygan sprzedający płyty kompaktowe - CD-ROM
posiada koć - magnat
pożegnanie Piotra po francusku - papier
obuwie Haliny - halibuty
niewielki Rosjanin - mikrusek
mała Turczynka - miniaturka
pojemnik ze zjawami - koszmar
człowiek bez mebli - persona non grata
tajemnica Arkadiusza - sekretarka
pożegnanie z chińskim specjałem - Paryż
przystań pieniędzy (bilonu) - portmonetka
pytanie, czy co jest niedrogie - czytanie
egoistyczny stosunek do wieprzowiny - maszynka
dźwięk z koszmaru - maraton
reklama proszku OMO - omotanie
zachęta dla starszego człowieka, aby pił przez słomkę - Stary Sącz
bat Celiny - celibat
sznurek pochodzenia zwierzęcego - kotlina
nowe pieniądze - kasanowa
człowiek z niedopałkiem - mapet
dostawca propanu - gazda
kot Pameli Anderson - pampers
nielegalny punkt sprzedaży alkoholu, z którego korzystał np. Isaac Newton - metafizyka
dwa wypalone papierosy - parapet
płacz we dwoje - parlament
Pakt Atlantycki dla grodów - natomiast
aktorka grająca perfidne role - grahamka
skrzyżowanie kota z papugą - kotara
w gwarze: gdzie on patrzy? - kajzerka
oddanie głosu kaczce - tykwa
syn optyka - synoptyk
żarówka o ogromnej wadze - ciężarówka
uciszanie mydła - szafa
dawne zwyczaje - ekstradycja
prośba o jałmużnę - panda
amerykańska wybrakowana mapa - Wytnij Houston
zaproszenie do spania - Honolulu
roztańczony dezodorant - fabryka
oszczędzanie po staropolsku - domieszka
Najwyższa Izba Kontroli grających w pokera - piknik
człowiek posiadający mydło lub dezodorant - fama
zagrywka szachowa na parkingu - parkomat

Hugo Steinhaus (wybór):
destrukcyjna robota wśród kawalerii - rozkład jazdy
niezawodna guma arabska - najlepsza
ryba płynąca z prądem - drętwa
patron spodni - w. Jan Kanty
nałogowe chodzenie na pogrzeby - zabawa w chowanego
amoralne bóstwo - Amor
poradnik dla sadystów - podręcznik
taki, co się obywa bez wszystkiego - obywatel
kobieta proponująca wspólną kąpiel - uwodzicielka
taki, co przez pomyłkę dwa razy się ożenił - bigamoń
diabeł-bikiniarz - belzebubek
szukanie na wizycie 00 - zerkanie
taki, co nie dopuszcza innych do WC - nieustępliwy
samotne leżenie na plaży - nudyzm
szelki - spadochron
wygódka w pałacu w Teherenia - kącik szachowy
perfuma ludzi nie umytych - zzapach
hodowca drobiu - kurator
przyrząd do amputowania nóg futbolistów - piłka nożna
specjalne mydło do jednej nogi - mydło do golenia
iniekcja hormonów koźlich o 9 wieczorem - capstrzyk
przyjaźnienie się z klerem na staroć - z-kleroza
człowiek, któremu sufit spadł na głowę - stropiony
filozofia wojskowa - MONizm
miesięcznik ginekologiczny - periodyk
epidemolog potrzebny natychmiast - od zaraz
czekoladki nadziewane mydłem - praliny
taki, któremu kanapa lepsza od łóżka - sofista
szczyt głupoty - Durny (2600 m n.p.m.)
sfera, w której trudno co zarobić - strato-sfera
taki, co stale przegrywa w szachy - matołek
aparat do przegrywania w szachy - matołek
ogłupiany przez kobiety - erotuman
śpiewka męża wracającego rano do domu - pijanissimo
złudzenie, że się ma własny samochód - autosugestia
żak żyjący z mów pogrzebowych - stypendysta
wózek do raju - raj-furka
opinia, że każdy wyższy oficer jest głupi - generalizacja
produkt dzieworództwa - mamin synek
rachunek, wg którego nie dokładamy do naszego przemysłu - niedokładny
pierwsza połowa czerwca - obsesja egzaminacyjna
afrykański chłop - murzyk
to, co dla każdego starczy - uwiąd
trafić psa na polowaniu - spudłować
chór świerszczy - Traviata
geniusz - gen i już
szalet upstrzony nazwiskami - podpissoir
hodowca psów - psycholog
mały Niemiec - mikroszkop
 



szachy dla dzieci torrent
Szachy Zasady gry
szachy chińskie
Szachy chłopskie
szachy w Zamościu
Szalona Żaba
Szklary Kamień naturalny
szkice rysunki koni
Szczecin zdjęcia Szczecina
szfy na wymmiar Kraków
Szkoła językowa Kraków
SZKŁO Rzeszów
szambo z drenażem
Szklarnie Ogrodu Botanicznego UW
szkła organiczne plastikowe
  • cr14;silnik
  • newsweek google
  • hodowla aleksandretty obroznej
  • wloskie desery
  • niemieckie motocykle wojskowe